-
Posts
106 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aga Frejno
-
wszystkich których los Teodorka nie był obojętny zawiadamiam z wielką radoscią że Teodor wczoraj pojechał do domu, tego ostatecznego jedynego i buuu daleko......pod niemiecka granice, ale mamy adres i zaproszenie na grzyby i odwiedziny! Wczoraj przyjechali przemili Państwo ponad 400 km w jedna strone po naszego urwisa! teodor machał ogonem jak sie do niego odzywali , brali na rece i zapewniali że jest śliczny.Wskoczyła do auta ochoczo choć wypatrywał mnie przez tylna szybe jak odjeżdżali :-( .Po 22.00 dostałam barzdo miłego sms ze Państwo dojechali Teoś zaznajamia sie z domownikami i idzie na spacer, ze nie skamlał, grzecznie jechał. Chyba mozna już powoli kciuki puszczać, zaraz poproszę o przeneisienie wątku. Z całego serca dziekuje wszystkim którzy tu zagladali , pomagali, trzymali kciuki i wspierali nas co dzień. Dziekuję równiez wszystkim którzy do mnie pisali , telefonowali i również chcieli zaadoptowac Teodorka , wysłuchałam wielu opowieści o zmarłych kochanych pieskach i potrzebie posiadanie koło siebie tego prawdziego wiernego do śmierci przyjaciela, cieszę się że ostatecznie Teodora tyle ludzi chciało, mimo ze chodziutki, że rojber, ze uszy obgryzione, ale oczka kochajace i serce duuuże spragnione prawdziwego domu! Niech biega po zielonych lubuskich łąkach i lasach :lol: :lol: :lol:
-
Witam! Jak długo czekalismy z Teodorkiem na takie posty!:cool3: Mniemam ze to Pani z Mikołowa napisała, rozmawiałyśmy przez telefon przed chwilka. Jesteśmy umóione ze gdyby cos nie wyszło z adpcją na którą powiedzmy Teoś jest zarezerwowany to się odezwe napewno.Teodor już u mnie wczoraj odebralismy sie,biegł do auta nawet sie za "panią starą" nie obejrzał!:lol: Obserwujemy się skoro to taki huligan ale jest spoko, nie broi tylko jak zwykle piszczy i wyrywa sie do kotów. No cóż raczej ich nigdy nie polubi.:mad: właśnie szykiujemy sie do wyjścia na rowery, tzn. dzieci na rowerach a ja z Teodorem na spacerku.Wieczorem wraca Fiona takze sobotni wieczór z panną sie szykuje...:evil_lol: :evil_lol:
-
jutro o 12 odbieram Teodora od "Pani" i mam myśle dobra wiadomość, choć narazie cieszę sie umiarkowanie mozliwe że Teodor ma już dom.Jak poszedł do obecnych właścicieli to miałam telefon od Państwa z lubuskiego, którzy twierdzili ze są w nim zakochani i niemogli odżałować ze już nie jest aktualna adopcja, zadzwoniłam dzisiaj do nich i starsznie sie ucieszyli! Prosili zeby ich zapewnić o tym ze pieska nie wydam a oni napewno przyjadą ( ponad 400 km) najpóźniej do srody, także tzrymam kciuki. Opowiedziałam im jakie mogą być problemy i byli bardzo oburzeni, zapewniali ze oni mieli przez 14 lat znajde jamnika i 8 miesiecy trwało zanimna tyle im zaufał zeby móc być samemu w domu, ze czekaja na niego dwie córki bijace sie która bedzie z nim spać i ze napewno przyjadą tylko musza to zaplanpowac bo to daleka droga i zeby sie nie okazało jak przyjadą ze go nie bedzie takze niech wszyscy "krewni i znajomi królika" trzymają kciuki!
-
ja rozumiem ze tęsknił, tylko ze ja z ta babka rozmawiałam we wtorek bo dostałam niemiłego sms ( Ty świnio , spi....j z tym jamnikiem) i wiedziałm ze ma opóźnionego syna wiec róznie to moze być....to chciałam wypytać o pieska i ona tak sie rozgadała ze musiałam sama przerwac bo dzwoniłam z pracy : że piesek cudowny, piszczał tylko w dniu kiedy go wzieli, tak juz sie przywiązał i nie ma problemu , grzeczny dobrze wychowany. A tu dzisiaj dzwoni do mnie pracownica tej Pani i mówi ze pies piszczy i podrapał im drzwi jak poszli do koscioła i ze mam go odebrać w poniedziałek! I tyle mogę z tego zrozumieć...
-
Wiatm wszystkich, cieżko mi w krótkim poscie opisać całą historie Teodora iwęc podaje watek:[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76326&highlight=grzeczny+jamniczek[/url] Nie mam słów żeby wyrazić ból jaki musi towarzyszyć temu pieskowi i straconej nadziei na prawdziwy dom. Gdyby ktoś odpowiedzialny szukał pzryjaciela na całe zycie kochanego zcarnego podpalanego jamnika Teodora to bardzo proszę o kontak ze mną 0609 208 666 jestem w stanie psa dowieźć w okolice Kielc lub Jędrzejowa również okolice GOP
-
Z rana tragiczna widomość! Teodora nie chcą już w nowym domu! Wraca do domku tymczasowego u mnie i nadal czeka moze ktoś w końcu odpowiedzialny go pokocha?? Państwo we wtorek jeszcze zapewniali ,mnie że Jamnis kochany wcale nie tęskni już się przyzwyczaił śpi z nimi itp. Dzisiaj już piszczy, wiec nie wiem kiedy była prawda.Najbardziej żal psiaka, wszyscy zainteresowani adopcją i zdający soobie sprawę z faktu ze pies nie jest zabawką proszeni o kontakt ze mna jeszcze arz mój numer 609 208 666
-
mhm a kto jest tym moderatorem? to napisze,jak któś dzwoni to polecam dogomanię forum bo ludzie w zasadzie o niej niewiedza Ci co dzwonią , ale pewnie jak ktoś jeszcze zadzwoni to polece pieska. Rozmawiałam z Panią od Teodora dzisiaj, jest super trochę tesknił ale nosiła go cały piątek na rękach i teraz już śpia nawet razem w łóżku ( czyli nic sie nie zmieniło):cool3: , Teodor pije tylko mleko, nie chce wody ( u mnie pił tylko wode do głowy mi nie przyszło mleko), je jakaś specjalną kiełbasę po którą Pan jeżdzi, wszyscy go ogólnie kochają i jak rozmawiałyśmy to ucinał sobie drzemke na werandzie.:lol: A niektórzy muszą w pracy siedzieć!!! A jauz czekam na sobotę bo wraca z wywczasów mój piesiok i strasznie sie stęskniłam.... Acha i Pani wysle zdjecia wtedy je tu też spróbuję umieścić.
-
Teodorek juz w nowym domku, mimo lata i pięknej pogody smutno dzis...:-( , ale napewno bedzie mu tam dobrze pocieszam sie, nowa Pani zwróciła sie do Teodora: Teodor teraz musisz mnie pokochac bo ja juz Ciebie kocham;) , to dobry znak.Mam nadzieje ze bedzie szczęśliwym psiakiem w nowym domku bo zasługuje na to i tego mysle zyczymy mu wszyscy :lol:
-
witam w szystkich z radosną nowiną jutro Teodor jedzie do nowego domu!!!!:multi: :multi: :multi: dom w Świerklańcu z ogrodem! Mam tylko pytanie jak z umową adopcyjną? wydrukowałam sobie wzór wypiszę ją i wystarczy ją do schroniska zawieź samemu? serce skacze z radosci ale też z niepokoju, Teodor sie strasznie do mnie przywiazał....
-
na aleegro wczoraj miałam 260 wejsc, ogłosiłam jeszcze na kupiepsa,eofert.adverts i jeszcze jedno którego nie pamiętam. W wolnej chwili bedę ogłaszać dalej. U mnie sytuacja sie zaostrzyła bo niestety teodor zostaje sam po 8 godzin, i troche to dla niego dużo,:-( zaczeły sie niewybredne przytyki sąsiadów :shake: