Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. Lepiej Zuzka trafić nie mogła ! Świetny dom ! Ludzie przesympatyczni,z dobrym podejściem. Dzieciaki grzeczne. Państwo nie zrażeni temperamentem niesfornej Zuzi. Mam nadzieję że [B]Zula[/B] okaże litość dla ślicznego mieszkania nowych Państwa ....:razz:
  2. Skleciłam kiedyś tam poniższy tekst. Można go zmodyfikować, bardziej 'zagrać' na emocjach. Wysłałam do lokalnej Wyborczej, ale jeszcze się nie ukazał. Kto jeszcze może pomóc w ogłaszaniu gazetowym? [url]http://www.radiobielsko.pl/przygarnij-zwierzaka/pies-leon[/url]
  3. [quote name='Nikaragua']Ten rudy to drożdże wcina??? że tak szybko rośnie??? ;) pozdrawiam serdecznie.[/QUOTE] A niech tam sobie RUDE rośnie, rozumkiem [B]Lolka[/B] w życiu nie przebije...:razz:
  4. Dałam Państwu trochę czasu do namysłu. Zapytałam też czy Misia może u nich zostać do czasu znalezienia nowego DT/DS.? Takie oto dostałam wiadomości; [B]Pan domu napisał;[/B] [I]Witam panią, tu mąż pani Bernadety, przeczytałem to co pani napisała, że pani ją zabierze jak się zwolni miejsce w którymś domu tymczasowym,ale czy te rozwiązanie jest dobre dla Kuleczki? Teraz po opinii tego psiego psychologa zdecydowałem się że zostaje z nami, moja córuś czyli Kuleczka. [/I] [I]Nie odbiera się córki ojcu bo ta psina to moja córka i nikomu jej nie oddam. Ładnie mnie wita jak przychodzę z roboty zmęczony ,staje na dwóch łapkach i tak jak by do mnie mówiła witaj na ciebie czekam jesteś bardzo zmęczony ,ja jej wtedy odpowiadam owszem ale dla ciebie zawsze mam czas i do Czarusia, bo już nie są moimi pieskami ale moimi dziećmi biorąc sobie psiaczki pod swój dach bierzemy wielką odpowiedzialność na siebie.Ja taki jestem. Pozdrowienia dla pani osoby. [/I] [B]Pani Bernadeta napisała;[/B] [I]Witam serdecznie.Ja i syn podzielamy decyzje męża.Właściwie wspólnie jesteśmy za tym aby Misia została u nas.Po wizycie P.Gałuszki,który stwierdził że jeszcze tydzień ,może dwa i Misia będzie czuła się jak w domu i wszystko się unormuje gdyż pies adoptuje się od 4-6 tygodni,uznaliśmy iż postępy Misi są wielkie i musimy wspólnie zadbać o to aby ona jak i cała rodzina razem z naszymi zwierzakami czuli się bezpiecznie.P.Gałuszka udzielił nam kilka rad jak postępować aby poprawić relacje między zwierzakami a szczególnie między kotkiem a Misią.Będziemy starali się wdrożyć te rady, zobaczymy czy będą jakieś efekty.Jeżeli chodzi o ten trening posłuszeństwa to mąż stwierdził że się tego podejmie,ale to trochę potrwa,gdyż musimy dać więcej czasu Misi.Pozdrawiam. [/I]
  5. Wieczorem zamieszczę tekst i dane kontaktowe do ogłoszeń....
  6. Czekamy na spotkanie z p.J.Gałuszką. Mamy termin; czwartek,18,00. Co dalej ? Pojęcia nie mam. Musze zabrać Misię z DS. Szukam cały czas dla Niej miejsca.
  7. [QUOTE]tzn. nie pozwala się mu biegać po stole w salonie:evil_lol:[/QUOTE] No właśnie słyszałam że dał plamę z tym stołem....:roll: Dobrze, że niczego w trakcie 'przelotu' nie zgubił ?...:evil_lol:
  8. To jedna i ta sama osoba. Katowice- Sadyba. Juz jej podziękowałam. Łaskawie dopiero dzisiaj mnie powiadomiła że nie dojechała w sobotę i mobilna bedzie za 5 dni... Jestem w kontakcie z [B]p.Gałuszką. [/B]Zrobi wizytę. Narazie zbieramy info. z DT i DS. Oto co wstępnie napisał; [I]Witam serdecznie![/I][I]Z opisu wynika, że suczka miała zaburzoną socjalizację wczesnoszczenięcą i wypracowała sobie strategie radzenia sobie ze stresem poprzez zachowania agresywne i kontrolujące wobec ludzi, których traktuje jako zasób dający jej poczucie bezpieczeństwa. Wybiera sobie osoby, które stają się jej "skarbem" i limituje dostęp do nich odstraszając inne psy i innych domowników. Należałoby moim zdaniem dowiedzieć się jakie dokładnie okoliczności poprzedzały zachowanie agresywne (co konkretnie ludzie robili, czy zbliżali się, wciągali rękę, mówli coś, jakim tonem? Czy wywierali jakiś rodzaj nacisku na psa?)[/I] [I]Jak wyglądało samo zachowanie agresywne? Czy dotyczyło określonej kategorii osób (domownicy, obcy), ile razy pies gryzł, jak mocno? Czy konieczne było szycie ran? Jakie były konsekwencje gryzienia dla psa? Co się działo z psem po pogryzieniu? Czy była karcona, izolowana, głaskana "bo przepraszała", czy ignorowana?[/I] [I]Czy ma Pani takie informacje?[/I] [COLOR=#000000][FONT=Helvetica][COLOR=#000000][FONT=Helvetica][COLOR=#000000][FONT=Helvetica][COLOR=#000000][FONT=Helvetica][COLOR=#000000][FONT=Helvetica][COLOR=#000000][FONT=Helvetica][I][COLOR=#000000][FONT=Helvetica][COLOR=#000000][FONT=Helvetica][COLOR=#000000][FONT=Helvetica][COLOR=#000000][FONT=Helvetica][COLOR=#000000][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/I][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][I]Pozdrawiam serdecznie Jacek Gałuszka Instruktor Szkolenia Psów[/I][COLOR=#000000][FONT=Helvetica][I]IACP Professional Member, [/I][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Helvetica][I][URL="http://www.canineprofessionals.com/"]http://www.canineprofessionals.com[/URL],[/I][/FONT][/COLOR] [/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR]
  9. Ale ma cudnie wymalowaną buźkę...! Śliczności...:lol:
  10. [SIZE=3][B]Leonkowi [/B]potrzebny na cito b. dobry tekst do ogłoszeń. Czy ma ktoś dojście do ogłoszeń gazetowych ? Do gazet zagląda inna grupa społeczna,wiekowa niż do internetu.[/SIZE]
  11. Dziewczyny z tego wątku; giselle4 i michelle04 są z Dzierżoniowa. To zaledwie 27 km od Nowej Rudy; [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227201-Laluni-brakuje-pieni%C4%85zk%C3%B3w-%28-prosz%C4%99-pom%C3%B3%C5%BCcie/page41[/url]
  12. I jeszcze dwa zdjączka.... Jaka szkoda że to nie Twój domek, [B]Gosiu.[/B]... To była dobra decyzja, że sa tak blisko[B] Ciebie[/B]. [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/5616/sdc11514iu.jpg[/IMG] [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/8797/sdc11522dv.jpg[/IMG]
  13. [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/5346/sdc11496w.jpg[/IMG] [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/5068/sdc11497w.jpg[/IMG] [IMG]http://img859.imageshack.us/img859/8935/sdc11504.jpg[/IMG] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/8703/sdc11509k.jpg[/IMG] [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/7672/sdc11512e.jpg[/IMG]
  14. To że jest przerwany rdzeń sugerowali po kolei wszyscy weci. Dr.Gierek w K-cach, dr.Olander (neurolog)w Tychach, Specjalista w Klinice w Mikołowie (tam gdzie jest gabinet rehabilit.) . Nie było badań specjalistycznych (rezonans itp) które by to potwierdziły w 100%, ale ułożenie kręgów (równolegle) i odruchy (a właściwie ich brak) na to wskazywały. Poker tez pisała że dr.Szczypka był zdumiony że Leon postawiony potrafi sie utrzymać, gdyż kręgosłup jest zdruzgotany. Podjęliśmy przecież rehabilitację nijako na własne ryzyko, łudząc się że przyniesie efekty. Ostatnia , katowicka diagnoza tylko potwierdziła to ,co cały czas gdzieś tkwiło w głowie.. Myślę że teraz przede wszystkim trzeba się skupić na znalezieniu [B]Leonow[/B]i nowego miejsca na Ziemi. Wiem , że to dużo trudniejsze niż wożenie go na kolejne konsultacje. Ale to jest jedyna dla niego szansa.. Pani Daria jest zdruzgotana, załamana i po ludzku brak Jej sił....Zrobiła wszystko co mogła, a nawet dużo, dużo więcej... Mogę poprosic o płytke z rtg, ale to teraz naprawde nie ma wiekszego znaczenia...
  15. [quote name='Smyku']Lolusiu jadę na ratunek .[/QUOTE] Ja też już jestem spakowana....!!! Kiedy to małe rude przestanie rosnąć ? Przecież [B]Lolo[/B] nie podoła...?
  16. [quote name='Ryjonek']Kolejna podróż... A co powiedział behawiorysta?[/QUOTE] Co powiedział? Przed chwilą odczytałam wiadomość z wczoraj że...popsuł mu się samochód. Przecież do cholery istnieją taksówki !!!!!
  17. Wczorajsze wieści z domu; [I][B]W[/B]itam .Jutro o 16.00 P. Behawiorystka ma przyjść do nas,ale nie wiem czy to ma sens ponieważ dzisiaj miał taki incydent ,że w trakcie zapinania kuleczki na smycz chcąc iść z nią na spacer czarek zbliżająć się do męża żeby go pogłaskał wtedy z niewyjaśnionych powodów chcąc ugryść czarka ugryzła męża . Mąż się wkurzył i stwierdził jednoznacznie , nieodwołalnie że kuleczka nie można z nami dłużej zostać tylko powinna Pani jej poszukać nowych opiekunów takich którzy nie mają zwierząt w domu , chyba że maja dominujące lub większe zwierzęta .Mąż po tych dwóch tygodnich pobytu u nas zdążył ją oswoić do ludzi że można się z nią bawić wkładając jej rękę do pyska i nie ugryzie po za wyjątkiem wkładania ręki do miski i brania z pod jej pyska jej własnych zabawek .Pozdrawiam . [/I] [I] W[/I]yprosiłam, by jednak Państwo zgodzili sie na spotkanie z B., dla przyszłego dobra Miski . [B]Mam kilka dni na zabranie jej z Bytomia.[/B] [B]Znowu pytanie; dokąd?[/B] Dzisiaj już nie wejdę na dogo. Relacja ze spotkania jutro..
  18. [B]Malgoska[/B], jeśli ktoś da[B] Leonowi[/B] dom to może próbować dokonać cudu.... Żadne zabiegi rehabilit. nie 'naprawią' zerwanego rdzenia. Trzeba się oswoić z myślą że[B] Leon[/B] do końca życia będzie psem na wózeczku i jedyne co możemy, to znaleźć mu równie troskliwych opiekunów jak p.[B]Daria. [/B]
  19. A tu, co się temu pluszakowi nie podoba ? [url]http://img15.imageshack.us/img15/286/pict0015ba.jpg[/url]
  20. [quote name='Nikaragua']Z bazarku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229764[/URL] będzie 201zł (prosiłam kupujących o bezpośrednie wpłaty na konto Stowarzyszenia)[/QUOTE] [SIZE=3][B]Nikaraguo[/B] ! Wszystko od wczoraj się zmieniło..[/SIZE]. Te pieniądze nie wspomogą [B]Leosiowej [/B]rehabilitacji, bo takowej już nie będzie. Jesteśmy Pani Rehabilit. winni za 8 zabiegów ale tyle to[B] Leon[/B] ma na koncie. Od wczoraj mam mętlik w głowie i czuję się kompletnie bezsilna....Bardzo współczuję Pani [B]Darii[/B],to głównie Jej dramat !
  21. Twoja determinacja jest godna najwyższego uznania !!! Prześlij proszę zdjęcia, przeca wkleję...;)
  22. Pewnie tu jeszcze wrócę...
  23. Jeśli walczyć, to kto podejmie się dalszej opieki nad[B] Leonem[/B]? Gdzie szukać ? Kogo prosić?
  24. Dzisiejsze, kolejne badanie i [B]nowe zdjęcia rtg[/B] . pozbawiły [B]Leona[/B] cienia nadziei i odarły ze złudzeń..:-(.. [B]Leon nigdy nie będzie chodził i nie stanie na łapeczki. [/B]:shake: Zdaniem lekarza konsultującego [B]Leonka[/B], dalsza jego rehabilitacja jak i kuracja farmakolog. jest bezzasadna. Gdyby trafił na stół neurologa w pierwszej dobie po wypadku, miałby szansę. Pani [B]Daria [/B]ma przesłać płytkę z rtg i opisem. [B]Pytanie, co dalej? Kto podejmie się dalszej opieki nad maluchem ? [/B] Pani [B]Dari[/B]a jest zdruzgotana tą wiadomością. Nadzieja na cud dodawała jej skrzydeł. Teraz wszystko legło w gruzach....
  25. Fragment wczorajszego e-maila od Pani; [I] .".....Misia w tamtym tygodniu po ugryzieniu syna kłapła męża potem mnie .Męża jak ją głaskał, a mnie jak się z nią próbowałam bawić.W tym tygodniu jest jakby spokojniejsza.Kota nadal goni ,choć kotka już częściej wychodzi i się do Misi próbuje łasić a Misia czasem ją kłapnie,musimy więc pilnować. Bawiąc się z Czarkiem próbuje go zdominować,kłapie na niego i podgryza łapy,on woli się wycofać a czasami chowa się za mnie.A tak ogólnie to jest bardzo posłuszna,lubi się pieścić ,na spacerach jest grzeczna...." [/I] Spotkanie z behawior. umówione na sobotę.
×
×
  • Create New...