Po wizycie behawiorystki jestem bardzo zadolwolona, ponieważ powiedziała mi jak postępowac z psem. Wyjaśniła też dlaczego tak a nie inaczej. Moja sunia jest półdzika i jak pisałam z typowym zespołem kennelowym. Jak przywiozłam sunię z hodowli - to ja byłam w rozpaczy a sunia (dosłownie - nie w przenośni) bała się oddychac. Jestem na początku tej drogi i wiem,że długi czas upłynie zanim mała podejdzie do mnie lub zamerda ogonkiem. Tutaj smakołyki lub klikier nie ma sensu-bo ona nie je przy nas, ani nawet jak jej położę przed nosem - też odwraca łepek. Ale pani behawiorystka mówi, że na wszystko przyjdzie czas. Godzina pracy z psem kosztuje 100 zł.
Ja po prostu wiedziałam,że sama sobie nie poradzę i dlatego już po tygodniu pobytu psa u mnie zamówiłam wizytę. Dodam,że nie jest to mój pierwszy pies, ale pierwszy nie zsocjalizowany.
Myślę, że jeśli będziesz cierpliwa i konsekwentna -to na pewno uzyskasz efekt, ale myślę też,że będzie to dłużej trwało. Ta moja pani behawiorystka ma doktorat z zachowań psów na SGGW i naprawdę ma wiedzę. Pozdrawiamy