Jump to content
Dogomania

arisa30

Members
  • Posts

    66
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by arisa30

  1. Mój jest członkiem rodziny:loveu:
  2. Mam nadzieję ,że na jego giętkie stawy coś wymyślą lub leki pomogą ,a do jedzenia jakąś dietkę może dadzą.Dziś z nim nie mogę jechać ,bo mąż ma pracę do wieczora,ale jutro napewno pojadę.Siedzę jak na szpilkach i czekam z nadzieją,że wszystko będzie ok.Dziś już biegunki nie ma i Sticz czuje się dobrze ,jest wesoły,ale ja poprostu muszę wiedzieć co mu jest i co z tym zrobić,żeby wszystko było dobrze.Bo pomijając te dolegliwości jest on duszą towarzystwa w naszym domu ,jest radosny wszystkich zaczepia i prowokuje do zabawy ,szaleje po całym domu i to mnie bardzo cieszy ,bo przez pierwszy miesiąc był raczej ospały ,na rękach tylko siedział ,chodził z podkulonym ogonkiem,ogólnie wyglądał jak ostatnia bieda,ale ja wraz z resztą rodziny tak go rozpieszczaliśmy ,że wreszcie czuje się bezpiecznie u nas i cieszy się ,że jest z nami:multi: ( choć do tej pory jak chcę go pogłaskać kładzie uszy po sobie,boi się reki nad głową:-( )
  3. Z hodowli jak najbardziej ,ale najpierw popytaj na forum hodowców ,czasem mają psiaki nie wystawowe z małą wadą np. krzywy zgryz i te są dużo tańsze.Ja sama mam z "hodowli z metryką,bez wad" i od trzech msc. latam po wetach i narazie końca nie widać (w przypadku mojego psiaka słabe stawy ,coś z przewodem pokarmowym nie tak ,ale tego jeszcze nie wiem:shake: ).A jeśli to ma być psiak do kochania to może być z metryką ,ale nie wystawowy,jest niewiele droższy od tych bez papierów.
  4. Starsze nie są na karmę ,no niestety ich dzieci tak ,ale tylko tyle ile trzeba reszta idzie na sprzedaż(w końcu węże trzeba karmić a na duże myszy są jeszcze za małe,póki co jedzą oseski)
  5. Dokładnie to było tak:" miniaturowy do 2 kg".Niestety nie znalazłam wcześniej tego forum i nie miałam okazji przed kupnem poczytać tyle na temat tej rasy.Jak się szuka psa do kupna to wyskakują stronki alegratka itp. tą niestety znalazłam jakiś miesiąc po kupnie psa:oops: W książce pisze od 2-do 5 kg. więc jak dla mnie w normie się mieścił.U mnie przybrał pare deko(35) i przybyło mu kilka centymetrów(3:shake: )Jest to psiak z metryką ,więc nie przypuszczałam ,że może mieć problemy zdrowotne,zwłaszcza ,że mało nie kosztował.Ale tak jak już pisałam jest naszym członkiem rodziny i bym go na żadnego innego nie zamieniła.Jedno dobre z tego,że człowiek uczy się na błędach i teraz już nie wybiorę najbardziej smutnego i żałośnie patrzącego psiaka ( [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/395478_grzywacz_chinski.html[/url]) ,tylko jak będę szukać kumpla dla mojego malucha to napiszę tu do hodowców.
  6. Ja mam poza psiakiem dwa węże zbożowe :loveu: i w tej chwili 16 myszy ,ale 8 idzie do zoologicznego jak podrosną także na stałe mam 8 myszek
  7. Jak na grzywkę to trochę mało ,ale sprzedawczyni mówiła,że on malutki będzie (czemu-nie wyjaśniła)jeśli chodzi o galaretę to głównie chodzi mi o chrząstki które coś zawierają wzmacniającego ,a on ma słabe chrząstki.Co do tłuszczu to wczoraj dodałam mu 90% mięska a tylko troszkę wywaru i tak samo się skończyło.Teraz zjadł tochę suchej karmy,ale co do dalszych eksperymentów to wstrzymam się do wizyty u weta.Jeśli chodzi o mieszanie to wydaje mi się,że nie powinno to mieć wpływu jeśli ze szczeniakiem jet wszystko ok.Dużo osób daje szczeniętom namoczoną suchą karmę i nić się nie dzieje.
  8. właśnie miałam zamiar przejść na gotowane jedzenie,ale tak delikatnie stopniowo ,najpierw dodając mu troszkę mięska z galaretką (oczywiście bez przypraw tylko marchewka)do karmy io tak stopniowo zwiększać ilość gotowanego ,a zamiast ryżu ,czy makaronu dawać trochę eukanuby bo ona ma dość wartościowe składniki ,a moje biedactwo jest takie niedowitaminowene,że łapki mu się za mocno wyginają z powodu słabych chrząstek(na to dostaje leki,ale poprawy narazie nie ma:shake: ).Tą kobitkę co go tak zaniedbała to bym:mad: .Ale jest u mnie i już nie ma co patrzeć wstecz przecież go kocham:loveu: i teraz liczy się tylko jego zdrowie ,a nie nieuczciwość chodowcy.Cały czas mam nadzieję,że wszystko jeszcze da radę naprawić,bo psiak jest ogólnie wesołym rozrabiaką
  9. Problem w tym ,że to co chce jeść to mu szkodzi ,a czego nie chce jeść jest dla niego dobre:placz: Szkoda,że nie ma konkurencji ,może jadłby lepiej jakby mu ktoś podjadał
  10. [url]http://republika.pl/blog_vj_3444488/3982929/tr/13.jpg[/url] Zdażyło się to dwa razy ,tak jak pisałam wyżej ,co do odrobaczenia był odrobaczany już u mnie i podobno u byłej właścicielki też.Jadę z nim do kliniki weterynaryjnej więc myślę,że zrobią mu tam wszystko co będzie potrzebne ,ale wolę być zorientowana co może mu dolegać,bo narazie byłam z nim u 2 wetów i póki co stwierdzili,że ma taką naturę,bo skoro jest wesoły to wszystko musi być ok.A jakby tak było to by się nie poprawił po lepszym jedzonku(przytył 15-20 dkg.zanim dostał biegunki,choć kupki robił 3 razy częściej przez ten czas)już sięcieszyłam ,że będzie grubszy,a tu klops na całej lini ,bo teraz pewnie szybko starci to co zyskał:-(
  11. Waży jakieś 2 kg.,ale jak twierdziła jego właścicielka jest taką miniaturką,nie jest tragicznie ,ale wolałabym,żeby miał choć troszkę tłuszczyku,a dlatego,że jest łysy to wszystkie kości mu widać są jego fotki w galerii grzywek
  12. Witam mam grzywacza 8 msc. i problem z jedzeniem ponieważ jak dostaje suchą karmę to je jej tylko tyle,żeby zaspokoić największy głód ,przynajmniej tak mi się wydaje,bo jest dość chudy.Nagotowałam mu galarety z kurczaka i po troszku dodawałam do suchej karmy,odrazu nabrał apetytu.W ciągu trzech dni jego wygląd się poprawił,ale po upływie tego czasu dostał biegunki i wymiotował białą pianą.Zrobiłam mu dwa dni przerwy i wszystko było ok,ale po drugiej próbie objawy były takie same tylko,że nie po 3 dniach a odrazu na drugi dzień.:-( (czyli dziś) Oczywiście teraz nie chce patrzeć na jedzenie:placz: Czy psiak może mieć jakąś chorobę układu pokarmowego?Właścicielka mi mówiła ,żebym karmiła go tylko pedigripalem,bo jeśli zmienię mu karmę to dostanie biegunki,ale oczywiście szybko przestawiłam go na eukanubę i nic się nie stało.Jadł ją przez trzy msc.Teraz nie wiem czy nadal dawać mu tylko suchą karmę ,czy próbować znowu ,może z czymś innym?Oczywiście jutro jadę z nim do weta ,może coś poradzą,ale czasem ktoś,kto miał podobne problemy daje lepsze rady niż wet.
  13. Co do zaprzyjaźnionego psa to narazie mam w planach ale jeszcze trochę się zejdzie zanim męża przekabace na drugiego grzywka ,ale już bliżej niż dalej.Pozatym w bloku nie ma żadnego z którym by się dogadywał:razz: .Póki co postaram się mu znaleźć jakiegoś kumpla.Dzięki za rady ,śnieg u nas topnieje,także może będzie lepiej,o ile oczywiście deszcz nie będzie padał.
  14. Co do butków to raczej wątpie żeby chciał w nich chodzić,a są dość drogie ,on najlepiej czyje się nagi nawet do obroży się nie przyzwyczaił i muszę mu ją zdejmować zaraz po spacerku,ubranka to ma dość ciepłe także nie powinien marznąć,myślę,że może powinnam mu kupić jakieś lepsze przysmaki to może wtedy się skusi:lol:
  15. Myślę,że klatki się nie boi ,ani schodów,bo spowrotem do domu sam leci do klatki i po schodach.A co do ściągania go po schodach w dół to próbowałam pomalutku delikatnie ,ale jak tylko ktoś mnie na klatce mijał to komentarze typu weźmie pani to maleństwo na ręce ( mój ma 2 kg.także jest malutki)nawet zaczął schodzić i całkiem nieźle mu szło,pomijając to że ja raczej komicznie przy tym wyglądałam wołając go za sobą z nagrodą w ręku i chwaląc za każde 5 schodków piskliwym głosem,ale niestety jak wyszedł i okazało się,że jest mróz i śnieg tak koniec.Obawiam się,że dopiero na wiosnę polubi spacerki,jak ciepło się zrobi,a ja na ferie wyjeżdżam na wieś i wygląda na to ,że będę z psem w domu siedziała,bo wyrażnie śniegu nie lubi.Teraz wynoszę go na jeden kawałek bez śniegu pod którym lecą rury z ogrzewaniem i nie wychodzi za ten odśnieżony kawałek na krok:oops:.I tak jak w domu jest wciąż skłonny do zabawy ,tak diametralnie zmienia się to na dworze i nawet po załatwieniu jak go chwalę i daję mu nagrodę to jest tak obrażony ,że nie weźmie nic odemnie.Szczęśliwy jest dopiero jak wróci do domu.
  16. Do tego to bym się przyzwyczaiła bez większych problemów,ale ja chcąc z nim wyjść muszę najpierw go złapać,czyli ganianki po całym pokoju potem znoszenie na dwór,bo sam nie zejdzie,a znów na dworzu ma minę "za co ta kara znów mnie spotyka",postawę zresztą też(łapa podniesiona jedna bo więcej nie umie naraz i pewnie sobie myśli,czy ta pani nie wie ,że marznę:evil_lol: ).Oczywiście jest ubrany w płaszczyk z polara i do tego sweterek,tylko łapy ma gołe.
  17. Witam mam 8 miesięcznego grzywacza ,kupiłam go w wieku 6msc.Mam problem z wychodzeniem na dwór ,choć jest już u nas ponad 2 miesiące ,to jeszcze ani razu nie poprosił o wyjście na spacer.Oczywiście wychodzę z nim sama i raczej nie zdaża mu się załatwiać w domu ,no chyba ,ża nie wyjdę z nim w porę to robi gdzie stoi:placz: .Oczywiście za każdym razem głośno go chwalę na dworzu jeśli coś zrobi,ale nie daje to efektów.Jak jest w domu nawet pod drzwi nie podejdzie ,a jak go wyniosę to najlepiej odrazu leciałby spowrotem do domu:angryy:
  18. Witam DUDEK ,jakoś wreszcie zebrałam się na odwagę:lol: mam jeszcze kilka fotek w powitaniach,jak chcesz to tam zobacz.Pozdrawiam.
  19. mojego psiaka to mi najbardziej szkoda,a jednocześnie śmieszy mnie jego zachowanie jak dostanie jakąś za dużą nagrodę(tu mam na myśli przysmak wielkości 2 lub 3 cm.)wędruje wtedy po całym domu do tego żałośnie piszczy i zastanawia się gdzie zakopać swoją nagrodę czy we własnym posłaniu czy może w kocu ,ale najbardziej lubi zakopywać nagrody w mojej kołdrze.najpierw oczywiście kopie dołek potem kładzie to co ma do zakopania ,wciska nosem kilka razy żeby głębiej weszło,potem zakopuje nosem i dociska pyszczkiem.Oczywiście na drugi dzień jak już jego przysmak "skruszeje w ziemi"wykopuje go i zjada:evil_lol:
  20. Tak tylko ciężko złapać to na fotce,ja mam z tym wielkie problemy:lol:
  21. Pozycje do snu też ma różne niektóre typowe inne mniej typowe[IMG]http://republika.pl/blog_vj_3444488/3982929/tr/pc140135.jpg[/IMG][IMG]http://republika.pl/blog_vj_3444488/3982929/tr/p1110002.jpg[/IMG][IMG]http://republika.pl/blog_vj_3444488/3982929/tr/0.jpg[/IMG]
  22. Witam mój Sticz chyba tak jak syn ma ADHD co objawia się zawsze wieczorem jego wariacjami po całym domu[IMG]http://republika.pl/blog_vj_3444488/3982929/tr/17.jpg[/IMG][IMG]http://republika.pl/blog_vj_3444488/3982929/tr/13.jpg[/IMG]:lol:
×
×
  • Create New...