Jump to content
Dogomania

arisa30

Members
  • Posts

    66
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by arisa30

  1. W Warszawie bez problemów tylko drogie są 3.50 za jednego oseska 2 cm.U nas nie ma więc sama hoduje no i wiem ,że są zdrowe.Są węże które karmi się rybami,ale nie pamiętam ich nazwy i tych co jedzą świerszcze też nie pamiętam wiem tylko,że malutkie rosną.Wejdż na terrarium tam popytaj na forum to napewno wszystkiego się dowiesz .I wiem,że wcale nie są aż takie trudne w utrzymaniu,karmówkę też tam sprzedają. Lalunia ja poprostu musiałam mieć jakiegoś psiaka.:loveu: no i wpadłam po uszy bo grzywki są urocze i kochane i chyba najmniej kłopotliwe.Mój dziś narobił mi na dywaniku :mad: to jak się na niego obraziłam to tak długo za mną chodził i mnie łapką zaczepiał,że po 3 minutach nie wytrzymałam i go wykochałam i tak,a miałam być twarda:loveu:
  2. Dorosłe węże to się karmi raz na trzy tygodnie,moje karmie już tylko raz w tygodniu a mają jakieś 8 msc.Nie wiem jak to jest z tymi co świerszcze jedzą.Prawda jest taka ,że moje zjedzą nieżywe myszy ,a te co wcinają świerszcze jedzą je żywcem.
  3. Naszyjniki siedzą zamknięte i wychodzą tylko pod kontrolą:loveu: Pozatym nie wziełabym nic wielkiego bo jak by zgłodniało to mogłoby być faktycznie nieciekawie.:razz:
  4. A tu Sticz się stroi w naszyjnik:evil_lol: [IMG]http://republika.pl/blog_vj_3444488/3982929/tr/bd.jpg[/IMG] [IMG]http://republika.pl/blog_vj_3444488/3982929/tr/bc.jpg[/IMG] [IMG]http://republika.pl/blog_vj_3444488/3982929/tr/ba.jpg[/IMG]
  5. Zdjęcia piękne wszystkich grzywek,tych przerośniętych też:loveu: .Ja zdecydowałam się na grzywkę bo mąż sierści w domu nie toleruje ,więc żeby obejść zakaz wzięcia psiaka wymyśliłam golaska.
  6. Tu mam jedno ze Sticzem inne dodam jutro [IMG]http://www.dogomania.pl/pics/2007/1/18/1169140291-9190892.jpg[/IMG]
  7. Śliczny kamcio:loveu: ja uwielbiam gady są takie czyściutkie,a osobiście mam węże zbożówki maleństwa.
  8. Śliczne szkraby:loveu:
  9. Ja też mam taką nadzieję ,a Sticzek nawet jeśli nie zostanie wyleczony i zostaną mu krzywe łapki to i tak zawsze będzie bardzo kochany i rozpieszczany:loveu: Nie chcę zapeszać,ale mam wydaje mi się,że troszkę rzadziej je wygina jak chodzi,na jakieś wielkie efekty to jeszcze dużo za wcześnie ,ale jeśli to nie tylko moja wyobraźnia to duży krok naprzód:multi:
  10. Ha ha ha :evil_lol: Extra fotka.Mój ma zakaz siadania przy stole jak jemy,ale jak pufka wolna to też się dosiada:mad:
  11. Jaka różnica jednak długość włosa robi swoje:loveu:
  12. Śliczna ta mała i jak rośnie:loveu:
  13. To jest on Sticz czyli Melex Opławieckie Czary widziało go już kilku wetów jest leczony,ale nie wiadomo czy będą efekty.Najprawdopodobniej skutek zaniedbania od małego do mnie trafił pod koniec listopada i robię wszystko co się da żeby go wyleczyć.Pozatym,że wygina te łapki jest zdrowym wesołym psiakiem i co najważniejsze już szczęśliwym w nowym domku gdzie śpi w pościeli i wszyscy go rozpieszczają:loveu:
  14. Jakby był zdrowy i łysy to ja bym go z chęcią wzieła,mój pewnie by się zgodził :loveu:
  15. Z wyglądu troszkę mujeszcze brakuje.:evil_lol:
  16. Śnieżynka ma coś ze stawami ,widzę,że sporo osób lata po obu tych stronkach.Problem poruszałam na e-psy ,ale to mniej więcej wygląda tak [IMG]http://republika.pl/blog_vj_3444488/3982929/tr/ab.jpg[/IMG] ,a co do schodzenia po schodach to może macie rację,lepiej będę go znosiła,choć w domu sam zeskakuje z kanapy i wcale się nie czai.Pozdrawiam.
  17. Mój Sticz to taki udaniec jak go wyganiam z wyrka to mi język wytyka [IMG]http://republika.pl/blog_vj_3444488/3982929/tr/bbb.jpg[/IMG] ,a dziś chciał przesunąć pufkę. [IMG]http://republika.pl/blog_vj_3444488/3982929/tr/aaa.jpg[/IMG] :evil_lol:
  18. [CENTER][B][SIZE=3]26.[/SIZE][/B] [/CENTER] [B]Autor:arisa30 Imię psa :Sticz[/B] [CENTER][SIZE=3][B]"Wredna pani znowu mnie z łóżka wygania" [/B][/SIZE][/CENTER] [CENTER][IMG]http://republika.pl/blog_vj_3444488/3982929/tr/bbb.jpg[/IMG][/CENTER]
  19. [CENTER][B][SIZE=3]25.[/SIZE][/B] [/CENTER] [B]Autor arisa30 Imię psa Sticz [/B] [CENTER][SIZE=3][B]"Jeszcze tylko ta pufka i już zastawię drzwi żeby mnie nie wyprowadzili na ten mróz" [/B][/SIZE][/CENTER] [IMG]http://republika.pl/blog_vj_3444488/3982929/tr/aaa.jpg[/IMG]
  20. Witam zrobiło się cieplej i wymyśliłam jak to zrobić żeby zszedł.Trzymam go jak najdłużej rano w domu czyli gdzieś do 8-mej ,9-tej i jak już mu się mocno chce i raczy wstać z wyrka poprzeciąga się to wiadomo,że już czas najwyższy więc go ubieram i cód idzie po schodach tylko zacina się przed każdą kolejną partią schodów.Jak miał rozwolnienie to pilnowałam go całą noc wkońcu jak już nie mógł wytrzymać to załatwił się na gazetę pod drzwiami na którą go stawiałam kilka razy tej nocy,chyba zapamiętał tą lekcję,bo teraz wrazie czego idzie pod drzwi ,co mnie alarmuje:evil_lol: Nie pisałam wcześniej bo martwię się o jego łapki i mam troszkę lataniny z tym związanej.
  21. Śliczne szczeniaczki takie słodziutkie:loveu: ,ja już doczekać się nie mogę kiedy będę mogła wybrać dla Sticza kolegę.
  22. Witam ja mieszkam w takim miasteczku ,że chyba poza mną nikt nie ma węży ,pozatym tylko w jednym zoologicznym są myszki żywe na sprzedaż.A jakbym chciała mrożone oseski kupować to bym musiała iść dodatkowo do pracy bo policzyć paliwo do najbliższego miasta gdzie sprzedają mrożone oseski w moim przypadku to kawał drogi, bo w Olsztynie też chyba nie mają (do Olsztyna mam 40km)i ilość jaką zjadają moje młode węże każdy jakieś 6 sztuk tygodniowo(w Warszawie mrożone kosztują 3.50 sztuka)to niestety wolę hodować sama.A te które sprzedam teraz to dopiero pierwsze bo trzy samiczki urodziły mi w jednym terminie to jednej zostawiłam młode.
  23. Oczywiście jak najbardziej,bo lubię swoje starsze myszki co może niektórym wydawać się dziwne (co do małych i uśmiercania robi to mąż,ja bym nie umiała)Kiedyś miałam duże węże to karmiłam je karczownikami które przynosił mi do domu mój kot ,jak jeszcze mieszkaliśmy na wsi,oczywiście kot je przynosił już humanitarnie uśmiercone:cool1: i dostawał w zamian kiełbaskę:p
  24. Właśnie tak jest gdy człowiek nie wie gdzie szukać wiadomości a opierając się tylko na wiedzy z książki ,tak naprawdę prawie nic się nie wie,więc wybrałam psa z metryką,żeby był to pies rasowy i nie chorował:oops: .Co do głaskania to jak siedzi na rękach to uwielbia głaskanie ,nie lubi tylko jak jest na podłodze,a ja podejdę i chce go pogłaskać oczywiście zawsze przy nim kucam bo jest tak mały ,że nie mam wyjścia:loveu: .Oczywiście jutro po wizycie dam znać jak nam poszło.Ja jestem dobrej myśli i mam nadzieję,że się nie rozczaruję.
×
×
  • Create New...