Polyanna
Members-
Posts
54 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Polyanna
-
No i pierwsze koty za płoty..:lol: Prada juz dwa dni z nami, pierwsza reakcja na kota to starszne szczekanie i śmierć w oczach. Po bardzo srogim karceniu i pokazaniu suni, że nie ona tu rządzi tylko my i że koty mają tu pierwszeństwo, Pradka zaczęła je tolerować i spokojnie omijać. Wystarczyły dwie doby żeby pies się przestawił na koty:)
-
Pocieszające są Wasze historie i bardzo budujące. Ja zamierzam w ciągu najbliższcyh trzech tygodni wziąć ze schroniska na warszawskim Paluchu suczkę-Pradę, która spędziła tam ponad rok, bo wcześniej warunki nie pozwalały mi na zabranie jej do siebie (wynajmowana kawalerka, a w niej 4 koty). Teraz to się zmieni, ale jestem pełna obaw jak to rozegrać. Sunia jest mixem teriera i jakiejś jeszcze rasy, ma potężną klatę i widać, że nie należy do słabeuszy. Jest przecudowna i już nie mogę się doczekać jej w domu, ale boję się jak diabli jej temperamentu i tego, że pomorduje moje ukochane sierściuchy. Czy jest jakaś metoda na to by w schronisku sprawdzić, jak ona reaguje na koty? Chcę oszczędzić sobie i jej ewentualnego oddania ze względu na agresję do kotów... Czy szkolenie może cos pomóc w razie gdyby przejawiała chęć mordu wszystkiego, co się rusza i miauczy?
-
Znam pseudohodowlę w Łodzi. Sprzedawali swego czasu koty syjamskie na allegro. Pojechałam odebrać stamtąd kocura, którego chcieli się pozbyć. Mam go do dziś, mijają prawie dwa lata od kiedy wiem, co znaczy pseudohodowla - kocinki zamkniete w ciemnej łazience karmione karmą z Biedronki, miniaturki sznaucerów zamknięte w kuchni. Wtedy nie wiedziałam, co to za piekło...
-
Aga ja rozumiem, czekam, czasem muszę się przypomnieć:oops:
-
Agnieszka, jak nie masz, jak nie masz???? Listę z iloma osobami Ci przysłałam? Z pięcioma tak? No to dane masz.
-
Ok, jak znajdę chwilę to zadzwonię, może jutro..
-
Halo, puk puk, czy jest tam kto???? Jakieś newsy ze schronu? Na moje pisam odopowiedź idzie już tydzień i dojśc nie może:roll: Ciekawe czy w ogóle się czegoś doczekam:oops: Jakoś tak cichutko na naszych wątkach...
-
Oki Napisałam dzis do UM, czy by nie chcieli nas wspomóc jakąś siedzibą, która mogłaby byc nawet tymczasem dla zwierzaków...Już widzę oczami wyobraźni jakiś wolnostojący mały baraczek...
-
Violcia dawaj dawaj, ja już siedzę jak na szpilkach! Słuchajcie, a co Wy na to żeby stworzyć schronowi wałbrzyskiemu stronę?
-
Boże mój, dorośli ludzie, a kłócą się jak dzieci... Macie sukces - Lord uratowany, to dzięki Waszej kooperacji. Nie marnujmy tego kłótniami, nerwy to nic dobrego. Pamiętajmy, że każdy z nas pracuje, rzadko kto dysponuje czasem, kasą i chęciami. Musimy się wzajemnie szanować i okazać zrozumienie choć to niebywale trudne. Pies między innymi dzięki Twojej konsekwencji LOrd jest tam gdzie jest, a Prezes zmiękł i chce współpracować. Jeżeli chcesz pomagać to nie unoś się dumą i honorem tylko rób swoje, to co uważasz za dobre. Jeżłi dysponujesz czasem i aparatem to podjedź do schronu zrób parę fotek i wrzuć na wątek schronu, to bardzo pomoże. Agnieszka nie odtrącaj pomocnej dłoni, jest nas zbyt mało byśmy mogli sobie pozwolić na taki luksus, a to że ktoś Cię ocenia, czy krytykuje - tego się nie uniknie, ale nie należy przywiązywać do tego zbytniej wagi. Pies plizzz nie unoś się ognisty chłopie - Rodzynku w naszym babińcu. Chcesz pomagać to pomagaj jak dotychczas. Proszę Was o zgodę, szkoda tracić coś, co może uratowac te psie bidy... Chyba można spuścić z tonu w imię ich dobra???
-
Dzwoniłam dziś do powiatowego i odwołałam nasz udział w kontroli. Ciekawam, co oni teraz o nas psioczą:roll:No ale nie było najmniejszego sensu wszyscy to wiedzą.
-
A w sobotę?
-
Wiem...wiem, ale w nas siła w nikim innym!!!! Myślę, że dopiero pokolenie naszych dzieci coś zmieni w tym kraju, który nie podpisał konwencji dot. ochrony zwierząt, bo nie... Bez żadnych argumentów. One zmienią się jeśli my-matki i ojcowie im uświadomimy, że nie są same, że tak jak one czują psy, koty, króliki, chomiki... Wyplemimy te bezkarne ludki z przytulisk i szpitali, ludki gotowe za kasę sprzedać życie psie, kocie i ludzkie!!!! Mówiąc językiem Brigitte Bardot "Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta"
-
Dziewczyny nic tylko musimy, podkreślam musimy utworzyć oddział SOZ, po to żeby wyszkolić Sól i Agę na inspektorki, fundnąć Wam mundurki i będziecie gonić tych, którzy Was gonili:diabloti:
-
Słuchajcie po rozmowie z inspektorką SOZ doszłyśmy do wniosku, że nie ma sensu teraz iść i kontrolować schroniska w Wałbrzychu, bo po pierwsze kontrola została już przeprowadzona w zeszłym tygodniu, a teraz już wszystko jest cacy, bo mieli cały tydzień żeby się przygotować i wszystko usprzątnąć. Pani Monika natomiast obiecała nalot niespodziewany i obiecała nam pomoc! Po co mamy tam się teraz pchać, żeby wyjśc na idiotki, które się czepiają one zrobią inspekcję bez ostrzeżenia w najmniej spodziewanym momencie:eviltong: To było do przewidzenia, że powiatowy nie da nam prawa głosu, ale SOZ to co innego!
-
Dziewczyny udało się pomogą nam z SOZ-u we Wrocku!!!! Jestem dziś na szkoleniu bez dostępu do netu, ale jak tylko się wyrwę opiszę co i jak, oby tylko ta kontrola już się nie odbyła...
-
Spoko na wszystko przyjdzie odpowiednia pora. Jeśli wysmarujesz raport z tej kontroli i wyślesz do kogo należy, to pan z fundacji Azyl będzie musiał się pożegnać z posadą. Zobaczymy, czy SOZ nam pomoże jeśli tak to będziemy w domu:razz:
-
No dzwoniłam do SO-u we Wrocku i prosiłam żeby wzięli udział w poniedziałkowej kontroli w Wałbrzychu, chłopak powiedział że mają jutro zebranie i poruszy naszą prośbę, ale według niego nie będzie przeciwskazań szczególnie jak mu podałam parę przykładów z Dzierżoniowa. Mają mi dać jutro odpowiedź czy nam pomogą! Trzymajcie kciuki, jak tam wpadną w tych swoich mundurach to Wałbrzych się zrypie!