Jump to content
Dogomania

weszka

Members
  • Posts

    16492
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by weszka

  1. [quote name='Tekla64']no wlasnie nic ino potwierdzaja sie moje slowa : psy miewaja zarypiste pomysly na zabicie czasu nie tylko swojego hihihi a moze Furla stwierdzila ze czas na kapiel w kosmetykach i pelne SPA ?[/QUOTE] I jest dziwna reguła, że te ich pomysły im są "lepsze" tym bardziej nie pokrywają się z naszymi planami ;) [quote name='eria']Nooo Furla zaszalała ! A Ty narzekasz na Vesper !! :D[/QUOTE] No! Fajnie wiedzieć, że inni mają gorzej :D [quote name='malawaszka']hahaha szkoda, że nie ma fotek błotnego potwora :lol:[/QUOTE] No właśnie! Wcale się Marta nie popisała że w szale nie zrobiła żadnej foty :diabloti:
  2. Szczepienie to się powinno dać szybko załatwić. Spróbuj, może akurat by się udało.
  3. A do Warszawy ewentualnie by mógł być ten transport? Znalazłam takie ogłoszenie na FB: [B]Basia oferuje transport, choć pociągiem, na trasie Warszawa - Kraków, Kraków - Warszawa. Niemal w każdy weekend. Dla każdego potworka - psa, kota czy myszy. Tel. 530-478-470[/B]
  4. [quote name='greatmadwomen'][URL]http://img862.imageshack.us/img862/5130/28042011307.jpg[/URL] jaka grzeczna :loveu: i wygląda trochę w stylu "czemu przeszkodziłaś mi w obgryzaniu patyka" :D[/QUOTE] Tak właśnie było :) Pańcia przeszkadzała żeby zrobić fotkę i pokazać Wam :) [quote name='Tekla64']nooo sa cudne i jakies takie dzisiejsze fotki sa inne , mowiace fajnie wygladaja , ja jestem w nich zakochana i nie wiem w ktorej bardziej hihihi[/QUOTE] Fotki takie na luzie cyknięte jedną ręką na popołudniowym spacerku. Teraz chodzimy też na łąki wieczorem i wracamy tuż przed zmrokiem wtedy jest fajnie, pusto, cicho, wieje chłodek z pól. Lubię tak. I suczydła też. Przekazuję wyrazy uczucia :loveu: [quote name='ahedok']niby inne kolorystycznie, ale miny takie same :diabloti:[/QUOTE] Wszystkie w głębi są takie same bez względu na kolor ;) A! Najlepsza historia dzisiejszego dnia. Co też narobiła Furla :diabloti: Rano poszła z moją siostrą do parku gdzie biegała, słonko świeciło, ptaszki śpiewały, park był pusty i było miło aż do czasu kiedy to słodki Furliszonek znalazł bagno gdzie pogalopował i się zaczął taplać, a na koniec zanurkował cały (!) tak że Marta myślała że się menda utopiła. Jak wyglądała łatwo sobie wyobrazić tyle że z parku musiały jeszcze wrócić do domu samochodem (samochód drobny szczegół, ma jasnobeżową skórzaną tapicerkę, dobrze że kombi i Furla ma tam swojego dry beda do świnienia). W domu zaczęła się kąpiel ale Furla była tak usyfiona że czas kąpieli mocno się wydłużył. Więc moja biedna siostra musiała odwołać 2 służbowe spotkania poranne bo 2 godziny kąpała psa, a następnie łazienkę i siebie :mad: Nie ma jak pracowicie zacząć dzień :evil_lol:
  5. Będę pytać tu i tam ;) Wstawię też na facebooka tam jest taki temat transportowy.
  6. [URL=http://img852.imageshack.us/i/28042011305.jpg/][IMG]http://img852.imageshack.us/img852/3027/28042011305.jpg[/IMG][/URL] :)
  7. Haha niezłe historyjki. Dostarczają nam pieski wrażeń ;) Ja tylko na chwilkę, wstawiam kilka zdjęć żebyście nie myślały że ubiłam Vesperkę ;) (btw dziś była grzeczna i nic nie nabroiła) Dirulek [URL=http://img19.imageshack.us/i/28042011310.jpg/][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/2135/28042011310.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img818.imageshack.us/i/28042011308.jpg/][IMG]http://img818.imageshack.us/img818/3485/28042011308.jpg[/IMG][/URL] i waryjot Vesperkowy [URL=http://img856.imageshack.us/i/28042011301.jpg/][IMG]http://img856.imageshack.us/img856/9615/28042011301.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img862.imageshack.us/i/28042011307.jpg/][IMG]http://img862.imageshack.us/img862/5130/28042011307.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img580.imageshack.us/i/28042011302.jpg/][IMG]http://img580.imageshack.us/img580/1707/28042011302.jpg[/IMG][/URL]
  8. Tak też właśnie zrobiłam ;)
  9. Albo przestraszyła się łomotu albo już samych nowych zapachów i całego zamieszania z noszeniem, składaniem, sprawdzaniem. Trzeba jej chyba dać kilka dni spokoju żeby znów nabrała zaufania do tego miejsca i zaczęła tam regularnie bywać. Najważniejsze że jest i nie przymiera głodem.
  10. Póki co jestem cierpliwa ;) Liczę że się jednak ogarnie... Niestety moje niewielkie mieszkanko jest w znacznej części otwarte i nie mam opcji zamknięcia jej np. w przedpokoju czy kuchni bo nie mam drzwi. Ale zastanawiam się nad zamontowaniem bramki między kuchnią a przedpokojem żeby ograniczyć przestrzeń. Póki co zaciskam zęby, robię głębokie oddechy i czekam aż rozumek powróci. Wczoraj rozszarpała gazetkę reklamową więc strata zerowa :razz:
  11. Skoro Pan jest człowiekiem odpowiedzialnym, świadomym i kochającym zwierzęta to jest to najważniejsze. Jeśli Ben nie ma zapędów do skoków jak pisze hotelamok, a ogrodzenie nie jest znów do kostek ;) to sądzę że powinno być ok.
  12. Fajnie się bawiliście :) Sporo psiarni tam się kręciło wokół i ogólnie teren ładny. Ale ja to nie lubię takich miejsc. Dzikus jestem i nie mam przyjemności ze spacerowania jak tłumy wokół, a na Polach to chyba ciężko o kameralne warunki ;) w święta i weekendy zwłaszcza.
  13. Wiesz ja też w sumie nie mam źle ;) ale przy Dirulu słodkim idealnym psie jednak mam powody do narzekania ;) Choć całe szczęście ani jedna ani druga nie wyje ani nie drze japy bo już bym dawno mieszkała pod najbliższym mostem ;)
  14. Dumny i mokry Tazzio bardzo słodki :)
  15. To dobrze że się wyjaśniło. Czekam na wynik wizyty.
  16. Fajne psisko :) Szkoda, że póki co nie wygląda zbyt wyjściowo. Fajnie by było później zrobić mu normalniejszą fryzurę jak już odrośnie. A najlepiej jakby juz odrastał w swoim domku...
  17. [quote name='zerduszko']Ja mojego kornika zaakceptowałam... Nie wydaje mi się, żeby u niej to było gooowniarskie niszczenie, ona po prostu uwielbia przerabiać rzeczy na wióry. Zabawkami też się nie potrafi normalnie bawić, tylko każda piłka zamordowana (piszczydła), obdarta z futra, szarpaki postrzępione :lol: Najlepiej mi się sprawdza chowanie wszystkiego. Ku pokrzepieniu ;)[/QUOTE] Vesper zabawek nie niszczy wcale. Bierze się za bardziej skomplikowane bryły ;) Też sądzę, że ten typ tak ma, a nie jest to kwestia młodego wieku. Choć liczę, że z czasem zmądrzeje jednak i sobie odpuści jak już popróbuje różnych materiałów ;) Niestety nie jestem w stanie wszystkiego schować ale mam nadzieję że będzie się łapać za takie pierdoły, a nie dobierze się np. do mebli :razz: Zawsze to miło, że ktoś ma równie kiepsko jak ja :diabloti: Pokrzepionam :eviltong: [quote name='greatmadwomen']parasolki papierki moja droga ty się ciesz że ona bierze się za takie rzeczy nasz dobcio dawno dawno temu też miał takie zapędy tylko u nas się to po jednym powrocie skończyło obgryzioną z boku kanapą ze skóry do stelarza....[/QUOTE] Spoko, to już przerobiłam z Forsą. Zjedzoną kanapę, obgryzione nogi od krzeseł, stołu, pogryziony ekspres do kawy, krajalnica itd itp :diabloti: Mało co jest mnie w stanie zdziwić po tylu latach z różnymi psami hihi
  18. Świetne rodzinne zdjęcia twoich chłopaków i Gordonkowych córeczek :loveu: I tez się zachwycę małym buldożkiem - słodziak :loveu: A na koniec biała olbrzymia kozia niepodzianka :multi:
  19. W temacie pęcherza - walczyłam dzielnie w święta i wygrałam dusząc w zarodku coś co zamierzało się rozwinąć :multi: Tak więc trzymam kciuki i za twoją walkę!
  20. W tym roku suczydła kropię kroplami Fypryst. To odpowiednik Frontline (ta sama substancja) tyle że inna firma produkuje. Jest sporo tańszy, a skuteczność taka sama. Daję im na wagę powyżej 40 kg i wytrzymuje zabezpieczenie tak 3-3,5 tyg. Wcześniej używałam na zmianę Frontline i Advantix ale rok temu coś zmienili w advantixie i strasznie się psy po nim drapały. Advantix o tyle dobry, że też odstrasza ale żaden nie jest 100% skuteczny niestety. No i ja dla siebie muszę kupić psikadło bo w końcu też łażę po tych samych zakleszczonych łąkach co one :roll: A tak w ogóle to mam na pieńku z Vesper :mad: Kilka tygodni temu podjęłam decyzję o likwidacji klatki no bo suka już mądra, duża i po paru udanych próbach pozostawania luzem. Ale oczywiście nie jest tak świetnie bo nigdy nie wiem co zastanę jak wrócę. Jednego dnia nic, a kolejnego jak otwieram drzwi to mieszkania nie poznaję. Niby nic wielkiego ale ma tendencję do skrupulatnych zniszczeń :mad: i jak np. dorwie jakiś papierek to idzie na trociny, wczoraj posiekała plastikową konewkę na centymetrowe kawałki. Albo ogryzła z lekka koci drapak na rogach, że nie wspomnę o jej wielkiej pasji czyli parasolach. No i tak się zastanawiam czy z podkulonym ogonem powinnam wnieść znów klatkę czy zacisnąć zęby i jeszcze przeczekać... :roll: Póki co oddycham głęboko sprzątając śmieci i liczę, że jednak wyjdzie gupek na prostą :diabloti: Poza tym rozpiera Vesperzycę wiosenna energia do tego stopnia, że wczoraj po godz. 20 musiałam wziąć piłkę i iść na łąki porzucać jej żeby uszło spod wentylka ;) A wróciłyśmy ze spaceru po 17 i też ostro biegała i przyszła uziapana. I taka z niej gupkowata championka :loveu:
  21. Ooo jak dużo zdjęć miałam do nadrobienia! Fajnie tak. I pod koniec padłam ze śmiechu z tego [URL]http://i1020.photobucket.com/albums/af326/Saththa/DSC01008.jpg[/URL] :D
  22. Świetne wodne foty! "Prawie" jak Mazury ;)
×
×
  • Create New...