-
Posts
3445 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by truskawa144
-
[quote name='florida_blue']ciocia truskawka :razz: moze ty byś mi napisała co z tą łapką - tak w 4 zdaniach :cool3: bo piszesz takie elaboraty... :) tak króciutko - bo musze zrobić jakieś cegiełkowe allegro czy cuś dla tej kupki nieszcześcia ... Napewno się uda :) czyli już mozna wpłacac na konto [SIZE=4][COLOR=Green][B]Fundacja “For Animals” oddział w Częstochowie[/B][/COLOR] [/SIZE][SIZE=4][COLOR=Green] [B]76 1370 1170 0000 1706 4855 2203[/B][/COLOR][/SIZE] [CENTER] [LEFT][SIZE=4][B][COLOR=DarkOrange]koniecznie z dopiskiem "dla Rudego"[/COLOR][/B][/SIZE][/LEFT] [/CENTER] [/quote] Tak w 1 zdaniu mogę?:evil_lol: Trzeba łapkę poskładać bo sama się nie zrośnie,zbyt stare złamanie. Czyli co robić ten zabieg? Bo pisałam do Renaty ale nie dostałam odpowiedzi. A jeśli ma być zabieg to się muszę umówić DZIŚ. Nie piszę elaboratów tylko opisuje sytuację:razz: Są wśród nas fachowcy (np wet-siostra) wiec staram się przybliżyć sytuacje żeby uzyskać kolejna opinię bo tego nigdy za wiele:lol:
-
Mała cziłka z monetami w brzuszku. Ma cudowny domek .
truskawa144 replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
[LEFT]Boski jest ten kudłaty który patrzy na dobka:evil_lol: A Fryci jak zwykle nie ma. Ona chyba nie lubi zdjęć:evil_lol: No chyba,że to jej tyłeczek wystaje zza lodówki?:lol: [/LEFT] -
*WALDI* i *STEFA*-mixy TERIERÓW WALIJSKICH - MAJĄ DOMY!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[LEFT]Jest osoba zainteresowana Waldim,zobaczymy czy coś z tego wyjdzie. [/LEFT] -
Zapomniałam wczoraj napisać:oops: Oba psy już wytatuowane. Książeczki wypisane i uzupełnione,są aktualne zaświadczenia o szczepieniach (sprzed ok miesiąca lub trochę więcej) i adnotacje o przeszłych szczepieniach (żeby nie było wątpliwości,że jest ciągłość). Teraz tylko transport...
-
[LEFT]No więc tak... Jednak operacja tej nogi złamanej by się przydała bo samo to się tak sobie zrasta i nie wiadomo czy się zrośnie. Zaszkodzić mu nie można,może się ew. nie poprawić bo złamanie jest kiepskie,u samej nasady kości "kolana" czyli nie wiadomo czy będzie w co wbić gwóźdź. Jeśli nie będzie w co to trzeba będzie to zrobić tak,że w efekcie będzie miał sztywne kolano. Ale przynajmniej będzie chodził. Bo w obecnej chwili on nie ma kompletnie podparcia na tej nodze i na nią nie staje,przewraca się. Czekam teraz na decyzję FFA czy zabieg mogę robić na ich konto. Koszt to 100-150 zł. Ja myślę,że warto skoro ma szanse na 100% sprawność. Jak to wygląda będzie wiadomo dopiero po "otwarciu" kota więc teraz można tylko gdybać. Szanse są. Oko - Wet uważa,że oko Jest SUPER i ,że najgorsze minęło i w tej chwili na 99% oko jest uratowane,kwestia czy będzie widział czy nie rozstrzygnie się jak zejdzie krwiak. Kwestią futerka się na razie nie zajmujemy bo to kosmetyka w porównaniu z resztą obrażeń. Można by wykonać badanie które ustali czy ze skóry zostały zdarte mieszki włosowe czy nadal są. Jeśli są futro odrośnie. Ale badanie kosztuje ok chyba 80 zł (musi je przeprowadzić laboratorium) więc z barku środków i ponieważ mamy większe problemy tą kwestie sobie odpuszczamy. Kot jest w dobrej kondycji fizycznej więc powinno być dobrze. Do środy rozstrzygnie się czy zbieg będzie i kiedy. Wet-siostro ja wręcz przeciwnie. Jestem kociarą a nie psiarą:evil_lol: Psa mam bo tak wyszło,bo to jest pies idealny:evil_lol: A raczej psokotoczłowiek:lol: Poza nim "mam" jeszcze jednego psa którego kocham strasznie,jest to Dżeki z mojego schroniska: [url]http://www.schronisko.klomnice.pl/gallery.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvMTU1Lw==#_self[/url] [/LEFT]
-
[LEFT]Oko nie łzawi,to maść (Atecortin). Zrobię Ci lepsze fotki,nie ma sprawy. Właśnie jedziemy do weta,zobaczymy czy jest poprawa. [/LEFT]
-
[LEFT]No taki mini to on nie jest. Trochę większy niż mini. Ciężko zobaczyć psa jak się chowa do budy i nie wychodzi. Przez 1,5 roku jak jestem w schronisku widziałam go raz. JA!! Podkreślam! Tylko że ja tam nie jestem codziennie,teraz to nawet raz na 2 tyg. A do tego on mnie nie zna! Pracownicy go widują codziennie bo się przyzwyczaił do nich. Staram się go złapać (tzn pstryknąć zdjęcie) ale jak tylko wchodzę w boksy to Amika nie ma. Ja już pisałam,ze oczywiście możecie go wystawić,nie mam nic przeciwko. Tylko proszę napisać,ze pies jest trudny,nieśmiały i wymaga ogromniej pracy. Bo niestety potem pretensje są do nas. Nawet jak czasem coś jest na aukcji wyraźnie napisane to ludzie i tak są potem zdziwieni. Już tak było z terierem,było napisane wyraźnie MIX a ludzie myśleli ze jest rasowy! To co prawda inna sytuacja ale podaje jako przykład. Aha proszę podać na aukcji jako kontakt TYLKO nr adopcyjny:518125320. [/LEFT]
-
### RATLEREK -DZIADZIUŚ w schronisku!!!ma dom
truskawa144 replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
[LEFT]A może komuś się zagubił. Skoro nie dosłyszy. Wszystko możliwe. Szkoda,że nie ma fotek. Co prawda ratlerki już "wyszły z mody" ale nadal mają swoich zwolenników,może ktoś się skusi. [/LEFT] -
[LEFT]Ja mam zawsze taki tekst w ogłoszeniach: [SIZE=3][COLOR=#3d4d00][B]"Jeśli nie możesz, nie chcesz adoptować psa - nie obserwuj i nie składaj oferty - rozbudzasz niepotrzebne nadzieje. Aukcja ma na celu znalezienie dobrego domu. Zastrzegam sobie prawo zakończenia aukcji przed czasem oraz prawo wyboru nowego opiekuna.[/B][/COLOR][/SIZE] " Słuchajcie,ja uważam,że on powinien trafić najpierw do DT. Przecież on jest DZIKI! Kto adoptuje takiego psa. Ludzie na allegro szukają przeważnie super fajnego psiaka,gdyby chcieli/byli gotowi adoptować trudnego psa to by przecież mogli jechać do najbliższego schroniska. Jeśli już ktoś chce mu wystawić ogłoszenie to niech napisze,że on NIE WYCHODZI z budy i jest psem mało oswojonym itd. [/LEFT]
-
Bianka ZnalazŁa Nowe Domy Dla 8 SzczeniakÓw!
truskawa144 replied to iwop's topic in Już w nowym domu
[LEFT]Szkoda,że nie ma Fryci na fotce:evil_lol: [/LEFT] -
** pudelka mini - starsza ma domek w koncu :):):)
truskawa144 replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
[LEFT]Florida zmień tytuł wątku i pierwszy post albo zamknij ten wątek i zrób nowy dla ratlerka:evil_lol: Będzie prościej,bo nikt sie nie zorientuje o co chodzi jak tytuł jest o pudelku a temat o ratlerku:lol: Skoro miał być tymczas od 26.04 dla pudelki to może zamiast niej by ratlerek wskoczył? [/LEFT] -
[LEFT]Pies nie był zabiedzony,wyglądał dobrze. Musiał mieć pana,tylko pewnie osoba ta się nie przyzna bo by musiała ponieść duże koszty w związku z całą sprawą. Pies ma się dobrze jak na sytuacje w której się znalazł. Wczoraj kierownik wymieniał mi dokładnie co jest złamane ale po prostu zapomniałam (mam teraz dużo na głowie:oops:). Jak będę z nim rozmawiała do dopytam. Wiem tylko,że piesek ma szanse z tego wyjść w miarę obronną łapką. Widać,że to pies domowy,w dobrej kondycji,musiał mieszkać w domu bo za nic nie chce się załatwić w boksie i musimy go wynosić na dwór ze szpitala żeby mógł się załatwić spokojnie. Zdjęcia nie są rewelacyjne bo kiedy u niego byłam po prostu mnie "olał" nie chciał nawet na mnie popatrzeć,spał sobie spokojnie i nie reagował. [/LEFT]
-
Bianka ZnalazŁa Nowe Domy Dla 8 SzczeniakÓw!
truskawa144 replied to iwop's topic in Już w nowym domu
[LEFT]Nie koniecznie,tzn z naszego punktu widzenia tak,ale ona miała ruje i chciała być zaciążona,do tego dążył jej organizm. A z iloma psami to jej pewnie było obojętne. Większość suk które biegają sobie wolno ma dzieci z więcej niż jednym psem. [/LEFT] -
Bianka ZnalazŁa Nowe Domy Dla 8 SzczeniakÓw!
truskawa144 replied to iwop's topic in Już w nowym domu
[LEFT]Możliwa,każdy może mieć innego ojca. [/LEFT] -
[LEFT]Zwłaszcza,że on nie prosi o pieniądze bo leczenie ma dzięki FFA,on prosi o dom! Albo nawet o DT bo u mnie czas ma niestety ograniczony. Jak tylko oko i łapka będą ok i nie będzie już trzeba leczenia to niestety przystojniak będzie musiał zmienić adres. Postaram się go jeszcze przed tym wykastrować. [/LEFT]
-
** pudelka mini - starsza ma domek w koncu :):):)
truskawa144 replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
[LEFT]No ja wiem,że strzeliłaś. Nie jestem ekspertem od ratlerków,znałam tylko tego sąsiadki,fakt,ze całe życie (jego). Siwy to był już tak w wieku 5-6 lat. Czy u was w ogóle ktoś się zajmuje określaniem wieku psów? Nie mógłby ktoś sprawdzić ile on ma? [/LEFT] -
[LEFT]Wiesz co,można by tylko,ze ten pies długo się do adopcji nie będzie nadawał,przez wszystkim jest poważnie połamany i ma zalecenie że ma w ogóle nie chodzić,ma mieć ograniczony ruch do na prawdę minimum. Mała jest szanse,że on nie przeżyje lub że będzie na stałe uszkodzony,jednak będzie bardzo długo do siebie dochodzić. Wątpię żeby go ktoś wziął na tymczas bo to się wiąże z kosztami leczenia,wiec w sumie wątek byłby tylko do "hopania". No ale jeśli chcesz to zakładaj,a nóż...:razz: [/LEFT]
-
** pudelka mini - starsza ma domek w koncu :):):)
truskawa144 replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
[LEFT]8 lat to dziadek?:crazyeye: Mojej sąsiadki ratlerek dożył 19 lat i prawie do końca był całkiem sprawny. [/LEFT] -
[LEFT]Fiziu,genialne! Jakby tego kotka trochę podkolorować na rudo to by wyglądał całkiem jak mój tymczasik:evil_lol: [/LEFT]
-
[LEFT]Nowe psy: Szczeniak,suczka,jakieś 5 tyg: [URL]http://www.schronisko.klomnice.pl/gallery.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvNzIwLw==#_self[/URL] Suka,mama szczeniaczki,Onkowata,bardzo sympatyczna: [URL]http://www.schronisko.klomnice.pl/gallery.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvNzE5Lw==#_self[/URL] Brat Murzynka i Mamby,3 miesiące,nie udało się go złapać wcześniej bo on i jego mama są mniej oswojone: [URL]http://www.schronisko.klomnice.pl/gallery.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvNzI3Lw==#_self[/URL] Mama Murzynka i Mamby,ma złamaną łapkę ale jest to stare zrośnięte już złamanie,trochę dzika: [URL]http://www.schronisko.klomnice.pl/gallery.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvNzI1Lw==#_self[/URL] Pies,podobny do DONka,trochę wystraszony na razie bo dopiero co do nas trafił: [URL]http://www.schronisko.klomnice.pl/gallery.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvNzM1Lw==#_self[/URL] Pies,ok 8-10 lat,nie ogłaszamy go przez następne 2 tyg bo jest na obserwacji,ugryzł policjanta. Poza tym on ma swojego pana tylko nie wiadomo czy ta osoba go odbierze: [URL]http://www.schronisko.klomnice.pl/gallery.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvNzM0Lw==#_self[/URL] Suka,bardzo fajna,lgnie do człowieka: [URL]http://www.schronisko.klomnice.pl/gallery.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvNzMzLw==#_self[/URL] Pies,długo biegał po polach i lasach,ciężko było go złapać,jest dziki: [URL]http://www.schronisko.klomnice.pl/gallery.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvNzMyLw==#_self[/URL] Pies,wystraszony jak na razie,nawet ciężko mu było fotkę zrobić: [URL]http://www.schronisko.klomnice.pl/gallery.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvNzMxLw==#_self[/URL] Pies,został złapany w sidła w lesie,przypadkowe osoby to zauważyły i zgłosiły do schroniska,nic mu nie jest. Właściciel dzwonił bo chciał odebrać psa ale jak się dowiedział że trzeba coś za to zapłacić (opłata za czas kiedy pies był w schronisku,nie wiem czy by 30 zł tego wyszło) to go olał i stwierdził,że weźmie sobie od kogoś nowego. [URL]http://www.schronisko.klomnice.pl/gallery.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvNzI5Lw==#_self[/URL] Pies z Rędzin o którym było głośno w całej Polsce (artykuł w GW: [URL="http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,5105718.html%29,po"]http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,5105718.html),po[/URL] woli dochodzi do siebie: [URL]http://www.schronisko.klomnice.pl/gallery.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvNzI4Lw==#_self[/URL] [/LEFT]
-
[LEFT]Pewnie,gdzie ja bym zmieściła tam kuwetę. To jest średniej wielkości koci transporter (fotki które są w pierwszym poście ma właśnie w transporterze i widać jego wielkość). Ledwo jest w stanie tam zmieścić kota i miskę na jedzenie i wodę. Gazet nie mam. A poza tym wydaje mi sie,że na gazetach mu będzie zimno. Może bym mu kupiła kilka rolek ligniny. Nie wiem. A kot jest całkiem spory,to w końcu dorosły kocur. Jak tylko dojdzie do siebie i uda sie go wyleczyć i doprowadzić do stanu używalności to trzeba będzie go jeszcze wykastrować. Nie oddam nie ciachanego kota do adopcji (no chyba,że małego kociaka) bo ludzie mają głupie pomysły i chętnie adoptują rudego kota szczególnie do rudej kotki bo im się wydaje,że wtedy kociaki też będą rude,jaaasnee:roll::angryy: [/LEFT]
-
[LEFT]To nawet nie tyle rany co goła skóra i kilka strupów. Goi się po woli,wet kazał zostawić w spokoju. Ma to spryskane aluminium i tyle na razie wystarczy. Jeśli o mnie chodzi to to jest najmniej ważne,na pierwszym miejscu stawiam oko do którego wstaje w nocy co 3h:evil_lol: Żeby ciągle było czyste i nasmarowane maścią. Na złamaną łapkę i tak mu nie pomogę w tej chwili,jedynie mogę się stosować do zalecenia weta i ograniczyć mu ruch. Tylko kurde czyste ręczniki i kocyki mi się kończą bo chyba nie muszę dodawać,że on się załatwia w transporterku i za każdym razem trzeba wymienić posłanie bo musi mieć przecież czysto i sucho. [/LEFT]
-
[LEFT]Wróciliśmy. Wet twierdzi,że oko wygląda dużo lepiej (mimo,że ja tego nie widzę ale w końcu to on jest wetem) i jest DUŻA szansa na uratowanie go a nawet przywrócenie pełnej sprawności oka czyli kot BYĆ MOŻE będzie widział. W poniedziałek kolejna wizyta. Martwi nas (mnie i weta) jeszcze łapka,trzeba będzie coś wymyślić,usztywnić ją jakoś żeby się lepiej i szybciej zrastała. Jakoś wydaje mi się,że kot który utyka będzie jednak szczęśliwszy niż kot bez oka. Dlatego każda wiadomość o poprawie stanu oka bardzo mnie cieszy. Poza tym chyba łatwiej poskładać kość,włożyć w gips czy coś w tym stylu niż przeprowadzić operacje oka. [/LEFT]