Jump to content
Dogomania

truskawa144

Members
  • Posts

    3445
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by truskawa144

  1. [LEFT] Hebanek z Kolegami z boksu,Rudim i Zorro: [URL=http://img102.imageshack.us/my.php?image=2211schronisko016xu8.jpg][IMG]http://img102.imageshack.us/img102/588/2211schronisko016xu8.th.jpg[/IMG][/URL] [/LEFT]
  2. Heban,Rudi i Zorro: [URL="http://img102.imageshack.us/my.php?image=2211schronisko016xu8.jpg"][IMG]http://img102.imageshack.us/img102/588/2211schronisko016xu8.th.jpg[/IMG][/URL] Foksik i wyżełek: [URL=http://img89.imageshack.us/my.php?image=2211schronisko014hi5.jpg][IMG]http://img89.imageshack.us/img89/5520/2211schronisko014hi5.th.jpg[/IMG][/URL]
  3. [LEFT]Kapselek tak sie dziś rozszczekał,że nawet nie zauważył ,że do niego przyszłam:evil_lol: [/LEFT]
  4. [LEFT]Mrówka ma się już dobrze,wróciła do swoich koleżanek z boksu i razem szaleją. [/LEFT]
  5. [LEFT]Chyba już jest ok,już tyle czasu minęło,że powinna być zagojona. Będę jutro w schronisku to sie wszystkiego dowiem. [/LEFT]
  6. [LEFT]Myślę,że to kiepski pomysł. Tu też pies ma opiekę weta,jest na bieżąco leczony z alergii,gdyby mu zmienić dietę to by alergii nie było wcale.Szukamy mu domu. Tu przynajmniej zna ludzi i otoczenie a tam by się tylko stresował. Jemu trzeba domu a nie schroniska. Tu jest na łańcuchu a tam będzie w boksie,to na jedno wychodzi. Ale dzięki za propozycję. [/LEFT]
  7. [LEFT]Oni są podobno bardzo biedni i sami żyją w ciężkich warunkach co może ich trochę tłumaczyć. Z tego co wiem psy się do niech przybłąkały,nie wzięli ich rozmyślnie co jednak nie zmienia faktu,że skoro już je mają to powinni im zapewnić jakieś minimum albo oddać je komuś kto ma takie możliwości. Tyle osób tam przyjeżdża wiec pewnie ktoś by pomógł w szukaniu dla nich domu. Dobrze,że jest p.Ela która ruszyła tą sprawę i zaangażowała w to inne osoby. [/LEFT]
  8. [LEFT]Taki kochany psiak i nadal siedzi w schronisku. Zawsze ma najwięcej wejśc na allegro a mimo tego nikt się nie odzywa. Nie wiem już co robić. [/LEFT]
  9. [LEFT]Tak mi się wydawało,że ta pani mówi prawdę ale już nie raz się spotkałam z takimi "wykrętami" wiec nie wiedziałam czy wierzyć czy nie. Czyli jest szansa :) Oby suczka leczyła łapkę i przyjechała razem ze swoją panią po Mrówke lub Gabi. [/LEFT]
  10. [LEFT]Teraz szukamy domu dla mamy! [/LEFT]
  11. [LEFT]Czarek od niedzieli jest już w nowym domu:multi: [/LEFT]
  12. [LEFT]Nie mam pojęcia,ja tam nie bywam. Ciężko będzie. [/LEFT]
  13. [LEFT]Super:) Dzięki. Dzwoniłam do kierownika właśnie w sprawie Czarka ale nie rozmawiał z pracownikami dzisiaj i nie wie czy Czarek pojechał,jutro da mi znać. [/LEFT]
  14. [LEFT]Odezwała się inna pani w sprawie Miśka,rozmawiała już z p.Elą a p.Ela ze mną wiec raczej po rozmowie wątpię,że coś z tego będzie. No ale zobaczymy. [/LEFT]
  15. [LEFT]Jasne że się przyda dla jakiegoś malucha. My oczywiście chętnie przyjmiemy :) [/LEFT]
  16. [LEFT]Trochę ale już jest lepiej. [/LEFT]
  17. [LEFT]Kropek mieszka już w nowym domu! [/LEFT]
  18. [LEFT]Nowy opiekun Czarka postara się przyjechać po niego w niedziele :) Czekamy z niecierpliwością! [/LEFT]
  19. [LEFT]Też popadało w nocy ale czy jest zimno to nie wiem bo jeszcze nie wychodziłam,pewnie nie za ciepło bo śnieg nie topnieje za bardzo z tego co przez okno widzę. [/LEFT]
  20. [LEFT]P.Ela czekała cała sobotę w klasztorze i nikt po Miśka nie przyjechał mimo,że się wcześniej umawiali. Księża nawet byli zadowoleni z tego,że Misiek pojedzie do nowego domu,nie sprzeciwili się oddaniu go no ale niestety nowi opiekunowie chyba zrezygnowali. Może mogłabyś Fiziu napisać do nich maila i zapytać co się stało? Chociaż mam wrażenie ,że to i tak strata czasu. [/LEFT]
  21. [LEFT]Fiziu u mnie było identycznie. [/LEFT]
  22. [LEFT]Przez 2 dni nie mogłam wejść na dogo dlatego nie pisałam.Pani dzwoniła do mnie w poniedziałek wieczorem,nie mogła przyjechać w tym tygodniu bo jej suczka uszkodziła sobie łapkę ale za parę dni przyjedzie,tak przynajmniej mówiła. [/LEFT]
  23. Przez 2 dni nie mogłam wejśę na dogo dlatego nie pisałam.Pani dzwoniła do mnie w poniedziałek wieczorem,nie mogła przyjechać w tym tygodniu bo jej suczka uszkodziła sobie łapkę ale za parę dni przyjedzie,tak przynajmniej mówiła.
  24. [LEFT]p.Ela czekała całą sobote tam w klasztorze i nikt się po Misia nie zgłosił mimo,że byli umówieni. Nie wiem co się stało. Fiziu Ty miałaś kontakt z tymi osobami,może mogłabyś do nich napisać i zapytać czy rezygnują czy może coś sie stało. Już jest mi głupio przed p. Elą,wysyłam jej kolejne osoby,ona czeka,cieszy się ,że sie Misiowi udało w końcu,księża się podobno zgodzili bez problemu go oddać,nawet się cieszyli ,że mu będzie lepiej a tu drugi raz nikt nie przyjechał :( [/LEFT]
×
×
  • Create New...