Jump to content
Dogomania

shadowb

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shadowb

  1. nie bic tylko mocniej klepnąć a to róznica. moja sunia nigdy nie bała sie mojej ręki, ani mnie nie mówiąc już o tym by była agresywna- nigdy nikogo nie pogryzła a przeżyła z nami 11 lat :),nie wspomnę już o tym, że w dowód braku obaw przede mną spała ze mną w moim łózku a pies " zaszyca swoją obecnością" w łóżku podobno tylko tych, do których czuje zaufanie i gdzie czuje sie bezpiecznie. a i jeszcze jedno - znałam psa tej samej rasy, zupełnie nie wychowanego, pozostawionego samemu sobie, nie był nauczony dosłownie niczego i niestety zdziczał. skończyło sie to tak, że pogryzł po twarzy osobę mu dobrze znaną i interweniowac musiał chirurg plastyczny. totalnego ignorowania psich zachowań nie polecam bo dla psa to jets tylko wskazówka, że może robic co mu sie podoba a od tego do tragedii tylko krok.
  2. [FONT=Arial][SIZE=2]Cześć, Umiejętność słuchania warczenia swojego psa to jedno ale mam wrażenie, że chodzi jednak o zdobycie pozycji w stadzie. Każdy pies czy to mały czy duży próbuje wywalczyć sobie pozycje dominującą lub najwyższą jaką się da. Wielokrotnym powtarzaniem tego samego nie zdziałasz wiele. Pies potraktuje Cie jak natrętną gadułę. Miałam dobermankę ( niestety już odeszła)- słodką sunię, bardzo przyjacielską i kochaną. Ale jednak i ona kiedy była szczeniakiem próbowała swoich sił. Sytuacja była identyczna jak u Ciebie. Skorzystałam z rady jakiej mi udzieliła przy kupnie hodowczyni – w takich wypadkach choć serce się kroi trzeba po prostu psa pacnąć w pysk z boku oczywiście i to z otwartej ręki, jednocześnie mówiąc “nie wolno” stanowczym głosem i to patrząc psu prosto w oczy. Jeżeli zdecydujesz się na taką metodę musisz reagować szybko, bez zastanowienia i pamiętaj o tym aby ręka była pusta inaczej pies będzie czuł respekt przed rzeczą a nie przed Tobą. Powtórz komendę do zejścia i pokaż podłogę. Powinno poskutkować. Moja sunia tylko dwa razy próbowała tego numeru i koniec na tym. Później wystarczyło tylko pokazać ręką podłogę a pies sam schodził z zajmowanego miejsca choć do końca swoich dni była tzw. kanapowcem. [/SIZE][/FONT]
×
×
  • Create New...