-
Posts
130 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gkatarzynka
-
:shake: No nie noooo:-o Sesja sesją, pomór pomorem, ale co u Moruska?????:eviltong:
-
Dłuuuuuuuuuuuugie myzianko dla Moruska.....
-
jeszcze chwila i z elmo zrobi się kanapowiec i za żadne skarby ni eda się zgonić z poduszek :evil_lol:[/quote] tiaaak, z Elmo kanapowca jednak nie bedzie:-( - nie chce wychodzic na lozka.... Ale za to swietnie sobie radzi jak DYWANOWIEC :loveu:
-
No wiec tak.... Dotarlam do domku o 5 rano wiec nie mialam serca go budzic(jego pora pierwszego sikanka przypada na godzine8) i poszlam spac....No i nagle- tak mi sie wydawalo- pojawila sie w moich drzwiach kudlata morda:loveu: Jak wbiegl do mojego pokoju, to myslalam, ze normalnie wichura jest, bo tak merdal ogonem ( a swoja droga, to myslalam, ze po prostu sie zlamie na pol, bo ten ogon tak latal:diabloti: )No, ale dalej...Wyczochralam go za caly tydzien:evil_lol: i myslalam, ze bedzie uciekal na moj widok a on tylko sie rozkladal i chcial jeszcze:roll: Wiec wzielam go na dluuuuuuuuuuuuuuuuuuugi spacerek w pola i tam wyszalelismy sie oboje, ale tylko ja mialam zadyszke:-( Chyba musze popracowac troszke nad moja kondycja:razz: ...Jak wrocilismy ze spacerka, to oczywiscie dostal baaaaaaardzo duza kosc, ktora mu kupilam w Lublinie, bo u nas nie ma takich duzych. Normalnie z takim namaszceniem gryzl ta kosc, ze az milo bylo patrzec:loveu: No,ale niestety co dobre, szybko sie konczy no i musialam sie zbierac z powrotem do Lublina:placz: Ale mama i tak stwierdzila, ze przyjechalam niby do domku, a nabralam troche prowiantu i spedzilam caly ten czas z psem...No i padla propozycja przewiezienia Elmo do LUblina....hmmm...w sumie dobry pomysl, ale chyba by mnie wspollokatorzy wykleli...Wiec Elmo zostaje w domku a ja jade do niego za tydzien znowu i beda fotki, fotki, fotki:multi: ....Modlcie sie tylko o ladna pogode:lol: |Aaaaaa, zapomnialabym....Elmo dzis bronil mnie na spacerze:razz: Spotkalismy mojego kolege, ktory chcial mnie przytulic na powitanie....ale skonczylo sie na "chcial", bo Moja MOrda Kochana OBRONNA zaczela szczekac, warczec i nie pozwolila mu do mnie podejsc, Normalnie jestem z Niego taka dumna:loveu: :p :razz: mam obronnego psa!!!!!!!!!!!!!!!:multi: :mad:
-
Jade dzis w nocy do domku:multi: A to znaczy, ze wytaragam mojeo Elmo:loveu: A to znaczy, ze bede miala bardzo dobry humor przez najblizszy tydzien:lol: A to znaczy, ze jutro beda wiesci o Elmo z pierwszej reki(czyli mojej:razz: ) a nie podawane przez mame przez telefon albo smsy I kto by pomyslal, ze bede sie tak cieszyc:cool3: Normalnie poswiece ta noc byleby zobaczyc mojego....hmmm....Elmo:loveu:
-
Oj, kanapowca to z niego chyba nie zrobimy...Za bardzo lubi sie brudzic, ze tak to nazwe....a poza tym jak Elmo wejdzie na lozko:lol: to zajmuje cale....A jeszcze jak sie polozy w swojej ulubionej pozie:loveu: , to juz nie ma szans, zeby sie ktos jeszcze zmiescil..Chyba mu swoj ulubiony fotel oddam:cool3: No i wogole to z mojego |Elmusia robi sie krecik...:evil_lol: ZAkopuje wszystko co dostanie, kazda kosc wynosi na ogrod i tak dlugo kopie az zakopie....A potem ma gorke ziemi na nosie:lol: Chce to zobaczyc:placz: I zobacze za tydzien:loveu:
-
A wogole to on chyba polubil zapach mojego brata, bo jak tylko gdzies na drodze zawieruszy sie jego but, to nic z niego nie zostaje- jest tak :eviltong: oblizany i zgryziony jakby to wlasnie ten but byl najlepszym smakolykiem:cool3: Ale pozytek z tego jest- brat zaczal chowac buty do szafki:evil_lol:
-
Jestem strasznie niecierpliwa i nie moge tez sie doczekac fotek mojej mordy, ale niestety w ten weeknd siedze w Lublinie i pilnie sie ucze:roll: , ale za tydzien jade do domku i juz zalatwilam sesje zdjeciowa:multi: ... A wogole to wiesci z ostatniej chwili...Mama donosi, ze Elmo:loveu: juz tydzień nie uciekl:multi: odpukac...Chyba rzeczywiscie te kosci pomogly:razz: A na brata dalej szczeka, ale sie nie poddajemy i mama zawija coraz to lepsze smakolyki w macka koszulke-ale ja juz oslinil:eviltong: Jak ja za nim tesknie:loveu:
-
Ale ja nie w tym sensie pisalam, ze cos nie tak...Bo tez ciekawi mnie co u Bastarda...Jak wzielam Elmo, to widze jakie moga byc problemy z psiakami.Tylko po prostu nic dzis nie bylo o Morusku...Ale z drugiej strony to oznacza chyba brak przede wszysktim zlych wiadomosci:razz: Mam racje??
-
Hmmm:oops: ja przepraszam, ale tak szukam jakiejs wiadomosci na temat Morusa i jakos nie moge znalezc...Czy ktos mi powie jak tam ten Kudlacz sie czuje?? Bo jakos tak sie martwic ostatnio zaczelam o niego, a tu :shake: nic o nim nie ma...POzdrawiam cieplutko i przesylam dluuuuuugie myzianko dla Moro:loveu:
-
No to widze, ze ja mam zupelnie inny problem. Moj Elmo najchetniej przebywalby z dziecmi, ktore po prostu :loveu: uwielbia a ucieklby jak najdalej od doroslych, a szczegolnie mezczyzn:cool3: (ciekawe dlaczego??:eviltong: )...Mam wrazenie, ze Elmo wie, ze dziecko nie zrobi mu krzywdy a dorosly jednak moze. Ja tez postaram sie popytac jakichs znajomych czy nie chcieliby przygarnac kudlacza...No i trzymam kciuki za szczesliwa adopcje Bastarda
-
Njalepsze jest to, ze jak juz moj brat go wyczochra za wszystkie czasy, to moj kochany Elmo odejdzie sobie kawaleczek i potem juz nie da mu do siebie podejsc, tylko ucieka.:evil_lol: Komicznie to wyglada, bo podczas myzianka jest mu przyjemnie(tak wyglada), a potem po prostu ma dosc...A wogole to teraz moj brat jest po malym wypadku i lezy w lozku z noga w gipsie...I dopoki lezy, to wszystko jest OK i nawet przychodzi do niego do pokoju (szczegolnie jak brat je- i nawet czasem wtedy cos wezmie), ale jak tylko brat wstanie:shake: , to po prostu sajgon- jedno wielkie warczennie. TYlko co jest dziwnego, on wtedy tez merda ogonem, ale ciagle warczy. MOze ja zle mysle, ale pies z reguly jak merda ogonem, to sie raczej cieszy...Prawda??
-
Dziekuje. Juz przekazalam mamie ta rade i czekamy na efekty...Pozdrowienia od Elmo:lol: Kurcze, jak ja za Nim tesknie:-(
-
Elmo pokaze w najblizszym czasie...Teraz sesja wiec chyba dwa tygodnie w Lublinie, ale jak tylko w koncu przyjade do mojej mordy kochanej:loveu: , to od razu napstrykam mnostwo zdjec:cool3: .Mam nadzieje, ze nie boi sie aparatu:eviltong: ...Kurcze, jak ja wytrzymam dwa tygodnie bez Elmo????:-( Juz za nim tesknie
-
Mam pytanie.Mama ciagle martwi sie ta jego nieufnoscia do mezczyzn...Genralnie chodzi przede wszystkim o brata...CZasem jak mama wyjdzie z domu, a przyjdzie pora karmienia i Maciek chce mu dac jesc, on nigdy nie zje..Poza tym ciagle powarkuje na niego. Rano jak brat wstanie, to szczeka do oporu az sie nie powie, ze nie wolno, a potem chodzi i warczy. Takie reakcje sa tylko na mezczyzn..Kiedy przyjdzie jakas obca kobieta, to owszem bedzie szczekal, merda tez wtedy ogonem..Jedzenia tez nie przyjmie, ale to jest OK. Chodzi mi o to jak go przyzwyczaic i oswoic z bratem. Macka rzeczy sa na wierzchu i mysle, ze Elmo zna juz jego zapach a mimo to niezbyt przychylnie do niego podchodzi
-
Ja sie tez w niej zakochalam:loveu: Jest cudna normalnie...No i ma blisko do mnie...Kurcze, gdybym byla w domku juz a nie w Lublinie, to ten Klapciuch juz by byl moj:evil_lol: Ale mama pewnie teraz nie bedzie chciala drugiego psiaka, bo z Elmo tez nie jest latwo.Ale juz rozpuscilam wiesci i tez szukam dobrego domku dla czekoladki...Ona jest po prostu cudna Juz jej szukam domku w okolicach Rzeszowa
-
Akurat to, ze nie chce brac od obcych nawet smakolykow mnie cieszy...To chyba znaczy, ze madra ta moja mordka jest:lol: ...Prawda?? Ale on tez nie chce brac jedzenia od innych domownikow:shake: -a dokladniej od mezczyzn...bo ode mnie i mamy nie ma problemu i najechetniej to by nie jadl z miski tylko chcialby caly czas z reki jesc, ale tak sie nie da...choc czasem probuje nas przetrzymac i chodzi i zaczepia, podchodzi do miski, ale nie zje...Niestety nie z nami takie numery:eviltong:
-
POzdrawiam zdrowe, kudlate ADHD i Jego Pancie:razz: ...Oczywiscie pozdrowienia sa ode mnie i Elmo, ktory bardzo dziekuje za myzianko za uszkiem...Dzieki za wsparcie, kiedy byly z Nim problemy. Teraz chyba bedzie juz lepiej i w zyciu nie oddam mojej kochanej :loveu: mordy, chocbym miala Go ze soba wozic do Lublina:evil_lol: . No i ja rozniez myziam Moruska za uszkiem i pod lapą...
-
Szczotek w dalszym ciagu mosi imie Elmo, bo na nie reaguje i najbardziej do Niego pasuje:lol: ...Kudlacz nasz kochany przestal uciekac jak tylko zostawilo sie mu kosc na ogrodzie:multi: ...Nie wiem w jaki sposob to dziala, ale dziala:multi: ...Kiedy dzis musialam wraca do LLublina, to po prostu nie moglam sie od niego odkleic...No i jesli chodzi o dominacje naszego Elmusia, to raczej nic na to nie wskazuje, jest nadal strasznie ulegly, ale tylko w stosum=nku do mnie i mamy.Od nikogo obcego nie wezmie nawet swojego ulubionego smakolyka, a jesli juz weznie to od razu wypluwa... Dzis wyszalalam sie z nim na baaaaaaaaaardzo dlugim spacerze i byl wniebowziety. W dalszym ciagu przy wychodzeniu z domu kogos obcego, podchodzi do tej osoby i probuje zlapac za reke, badz spodnie...Nie jest to typowe gryzienie- takie agresywne, ale kłapniecie ta wielka paszcza.No i oczywiscie osiaga zamierzony skutek, bo kłapniety obcy jest wystraszony...Jakby chcial sie odgryzc za to, ze wczesniej o byl przestraszony... No i w koncu przestal bac sie kapieli...Wczesniej nawet nie chcial wejsc do lazienki,a teraz juz nie ma z nim wikszych problemow Wszyscy zgodnie przyznaja, ze nasz Elmo ma niesamowity charakterek:evil_lol:
-
Jesli codzi o sterylizacje, to Elmo nie jest wielki, ale jednak wazy ponad 20 kg. Ja w tej chwili jestem w Lublnie, bo tu studiuje i generalnie psem zajmuje sie mama... Na spacer (taki dluzszy) wyprowazal go brat i trawalo to ponad godzine. Elmo wtedy biegal y byl tez na chwile spuszczany ze smyczy. Tak poza tym to jeszcze trzy razy jest wypuszczany na ogrob bez smyczy. Mama z reguly jest wtedy z nim. Jest bardzo zaczepny i prowokuje o zabawy. Najlepsze jest to, ze owszem pobawi sie z mama czy ze mna, a potem niewiele na nas patzrac przeskakuje przez ogrodzenie i tyle go widzialam, Nie reaguje wtedy na nic. Wraca po ok pol godziny o goziny i czeka cierpliwie pod bramka, az ktos go wpusci. Za pierwszym razem jak uciekl, mama po prostu wsadzila go po prysznic (za czym nie przepada) a potem jak uciekal, zostawialismy go w miejscu gdzie spi,zeby troche wysechl...A w jaki sposob reagowac gdy ucieknie?? Nie karcilysmy go, ale wydaje mi sie, ze chwalony tez nie powinien byc
-
Tutaj jest wiecej wiadomosci o Elmo...[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=36039&highlight=elmo[/url]
-
Beda fotki...Obiecuje :oops: ale narazie nie mam dostepu do aparatu cyfrowego...Pewnie dopiero za dwa tygodnie uda mi sie cos zalatwic...A wogole, to ja mam wrazenie, ze Elmo juz byl troszke szkolony, bo strasznie szybko wszystko zalapuje a czasami (tak, jak z aportowaniem) sam pokazuje co potrafi...Moze nie mam racji, ale to takie moje spostrzezenia... Wogole juz sie nie moge doczekac soboty rano kiedy go znowu zobacze i wytarmosze ta kochana mordke:loveu:
-
Jesli chodzi o zabawe, to jeszcze najbardziej mu sie podoba jak zejde do Niego na podloge i jeszcze sie poloze.. Wtedy przybiega i zaczyna sie klasc na moich rekach...Probuje tez lizac po twarzy i po uszach...Czasem delikatnie lapie paszcza za reke albo spodnie, ale nie gryzie. Rozklada sie wtedy jak dlugi i trzeba go myziac...Wtedy mnie juz zupelnie rozklada:loveu: Nie wiem czy powinnam sie w ten sposob z NIm bawic, ale jemu to widocznie sprawia radosc... No i wiadomosc z ostatniej chwili- Elmo aportuje!!!:multi: Podobno sam zaczal...Juz ja to sprawdze jak tylko przyjade do domku na weekend:razz: Aha, ksiazke poszukam i przeczytam ale dopiero po sesji
-
Nie, siada albo kladzie sie, ale nie na grzbiecie tylko normalnie na brzuchu...Zastyga wtedy w bezruchu i dopiero kiedy ludzie przejda wstaje...Na grzbiecie kladzie sie bardzo czesto w domu, ale mam wrazenie, ze chce myzianka...Zaczepia wtedy przednimi lapami, zeby sie z nim bawic...Przynajmniej ja to tak odbieram. Napewno jest w tym uleglosc, ale chyba wtedy sie nie boi...