-
Posts
11736 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by magda z.
-
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/253/a276d49c8f01f71amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/253/cd7e41c19991c488med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/253/611c891d8b19f35cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/253/15a49c64a87b8821med.jpg[/IMG][/URL]
-
Kasieńka przysłała mi maila, pozwolę sobie zacytować, bo Cyrylka (teraz Lenka) to była jedna z tych misji psich, jakie udało nam się doprowadzić do skutku, pomoc w ogłoszeniach miałyśmy też od jednej dobrej duszy. Kochana psica, która ponad 3 lata przesiedziała w schronisku, a my ja nawet za faceta na początku brałyśmy... Witam Pani Kasiu, Przesyłam kilka nowych fotek naszej kochanej i mądrej Lenki. W wakacje była z nami na urlopie w Beskidzie Niskim - chodziła po górach dzielnie, nawet po 20 km, a wieczorem padała z nóg razem z nami:) Była w Czechach i w Słowacji. Jeden Słowak z urzędu w Bardejovie nie mógł się nachwalić jej za urodę, a słowaccy cyganie pytali za ile ją sprzedamy. Niedoczekanie - przyjaciół nie sprzedajemy:) Radzi sobie świetnie na długich spacerach, wdrapuje się na III piętro do naszego mieszkania, a w razie potrzeby przesiaduje w ogrodzie moich rodziców strzegąc go jak własnego. Jest wspaniała. Umie siadać, dawać obie łapy, podawać po jedna do wycierania i rozumie wszystko co się do niej mówi. Ideał psa po prostu. Moja mama mawia, że ona jest dokładnie taka jak ja i mąż - spokojna, zrównoważona i zapalona górzystka:) Życzę miłego dnia! Pozdrawiamy wraz z drzemiącą Lenką, która pilnuje schabu siedzącego w piekarniku:) a to Lenka, nasza Cyrylka - już jakiś prawie rok w nowym domu [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/253/cd73f593a7e48bc7med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/253/1fa1e57546ef0565med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/253/cd221de0f023764b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/253/491bb895442b95afmed.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=#888888] [/COLOR]
-
szczęśliwy kudłatek:)
-
wysokopienna z niej psica:) Cieszę się, że zdrowa. Maciek z pewnością szczęśliwy, że tak jest witany po powrocie - to są naprawdę piękne chwile, jak się wraca i taki mały potworek szaleje. Pozdrawiam ciepło
-
Doda – cudowna dożyca niemiecka JUŻ W NOWYM DOMU :-) :-)
magda z. replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
Jolu strasznie mi przykro.... te 5 lat na pewno było dla niej szczęśliwym czasem ['] -
[quote name='wojtuś']Zerduszko Kochana... no kogo spotkałaś??? ;););) Mów nam prędziutko, mów....:D[/QUOTE] Księciunia:)
-
[quote name='wojtuś'] Magdo :loveu: strasznie miło, że wspólnie z Nami podzielasz radość z Anisiowego domku:):) Kochani pozdrawiam :loveu:[/QUOTE] Jak można się nie cieszyć:) Piękne zdjęcia, dużo zdrowia Wam życzę i samych radosnych chwil.
-
Dzięki Asieńko. W przypływie emocji zapomniałam dodać, że jakies tablety mamy. Dzisiaj rano było ok, po południu również. Teraz biegał z bobrem. Był szwagier kolegi od którego wynajmuję mieszkanie, bo jest problem ze spłuczką, przyszedł ze znajomym - Bismarck miał rozrywkę. Spłuczka wbudowana w ścianę to wyzwanie przy okazji awarii... Tablety były brane pod wagę psiaka i co 12 godzin łyka. W poniedziałek mam urlop i odpoczywam przez te 4 dni, bo po wyjeździe na Dolny śląsk wpadłam w sam środek nerwowego okresu kończenia projektu, więc czuję się tak, jakbym nigdzie nie była... Pozdrawiam:)
-
Dzięki wskazaniom kilku osób z Gdańska pojechaliśmy do poleconego gabinetu, gdzie przyjmuje kilku wetów. Akurat trafiliśmy na neurologa. Po pobraniu krwi i otrzymaniu wyników wykluczono wątrobę i nerki. Badania odruchów nie wskazują tez uszkodzeń nerwów zlokalizowanych na głowie, co wykluczyło nowotwór w tej części ciała. Po reakcjach psa stwierdzono zespół i dalej zapomniałam, jak jutro na spokojnie siądę to odnajdę. Jest to uwarunkowane u niuńka wiekiem. Sprawdzono tez uszy, bo czasami może spowodować to zapalenia uszu właśnie. Objawy - oczopląs, brak równowagi, chodzenie w kółko (u nas tego nie było) itd. Wyglądało to strasznie, bo Bismarck w pewnych momentach nie potrafił się odnaleźć, oczy mu latały non stop, nie koordynował swoich ruchów, miał gorączkę. Od około 11 był juz sam w domu, jak wróciłam z pracy to chrapał na całego. Na szczęście mam wyrozumiałych przełożonych, a 3 godziny odpracuję sobie w weekend w domu. Jeśli coś podobnego się powtórzy w najbliższych 2-3 dniach to mam jechać z nim ponownie. Leków generalnie się nie podaje, można antybiotyki dać, jednak u Bismarcka nie ma stanu zapalnego i na siłę lekować go nie potrzeba. Weterynarz mieszka w okolicy jak się okazało, więc w razie "W" mogę pisać na maila. Strachu było dużo, w pewnym momencie się bałam, ze to koniec - mała panikara ze mnie... Na szczęście trafiliśmy do dobrych wetów, dobrze że nie ryzykowałam z pobliskim gabinetem - nie ujmując nikomu, wolałam posłuchać osób zorientowanych w terenie tutejszym. Teraz Bismarck lekko histeryzuje, bo jedzenia dzisiaj w zasadzie nie było. W gabinecie jeszcze trafiliśmy na psa z połową skóry z uda wiszącą, bo podczas zabawy zaczepiła o coś z bramy - masakra jakaś, dopiero obiad wcinam. Dziękuję Wam za otuchę, pozdrawiam ciepło, Bismarck zapewne też
-
Wspaniałe wieści od Anikowej rodzinki:) Trzymam kciuki za docieranie się. Ja też trafiłam na dogo przez adopcję piesa i jakoś się zadomowiłam na dłużej;)
-
W Straszynie pod Gdańskiem od 2 dni na terenie wydawnictwa biega suczka buldożek francuski. Pilnie potrzebny opiekun lub właściciel.