Jump to content
Dogomania

magda z.

Members
  • Posts

    11736
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by magda z.

  1. No to fajnie:) ja mam umowę juz wydrukowaną, jakbym w przypływie codziennego chaosu zapomniała ją wyciagnać to krzycz, bo autograf od Ciebie tam potrzebuję, lolka możesz około 11 dzwonić i krzyczeć, abym włascicielce tez dała do podpisu, poza tym to mam nadzieję, ze będzie w porządku wszystko.
  2. na razie mi nie grozi;) chociaż chyba własnie poprzestawiało mi isę w życiu osobistym i nie będę miała stałym rozjazdów na rowerze, ale znajdę innego wysportowanego, który cos czynnie będzie uprawiał - na starość to mi pada na mózg, dobrze tylko, ze nie widac na pierwszy rzut oka;)
  3. Fajnie, ze tak się wszystko układa. Z wizytą u weta to na pewno nie cofanie się w socjalizacji - psa nie można odgraniczyć od świata, on ma go poznawać i przestać się go bać, a Monka jest na dobrej drodze:)
  4. ciotka, ale Ty to ładnie juz opisałaś:) więc robimy tak - 29.03 - 12.07 - pobyt w hotelu w Opolnie opłacony przez Fundację Serce Serc ( jak nie przekręciłam), ponieważ wszelkie pieniądze szły na konto fundacji to ona ma szczegółową liste wpłat, my jej nigdy na oczy nie widziałyśmy jeśli przyjdzie wpłata za lipiec i kawałek sierpnia to rozpiszemy jak wyżej w skarpecie pozostaje 300zł z dłużynskiej skarpety i wpłaty od 2 osób - 45 i 30zł, których wydatkowanie będzie uruchomione w wypadku gdyby Ramzes nie znalazł domu do końca okresu opłaconego przez fundację, w wypadku znalezienia domu przez psa będzie tak jak opisałaś ( można przekleić) i tym sposobem rozliczenie jest akuratne do sytuacji. Nie z naszej winy wyszło zamieszanie z fundacją, co wymagało od nas wyłozenia prawie z dnia na dzień pieniędzy na hotel, a teraz również musimy ise podporządkować fundacji, która chce kontynuować opłatę za hotelowanie psa, a więc my musimy pozostałe środki przesunąć na czas późniejszy - rachunek dla fundacji ma być od 12. 07.
  5. same teraz miałysmy zagwostkę z transportem psa, ja ostatecznie pociągiem z nim jadę. na wątku transportowym ktoś szuka na trasie Śląsk - Zgorzelec, my też mamy dary do schronu we wro i nie mamy jak odebrac...
  6. wysłałam na maila foto duże - te co do fundacji poszły i podstawowe dane oprócz opisu, aaa i imię do ogłoszeń Agnieszka
  7. [quote name='obraczus87']Zdjecia mogą byc w pelnej rozdzielczosci.[/QUOTE] pełna to około 2-4 MB, a małe można od razu z dogo ściągnąć - ja tak robię, bo na większość portali z ogłoszeniami to maluchy tylko wchodzą... Może lolkę natchnie, to napisze szybciej, ja mentalnie sie przygotowuję na przewóz psa i wszystko kompletuję, abym nie została bez umowy czy smyczy;)
  8. ja moge dopiero w środę coś napisać, dzisiaj juz nie dam rady, a jutro jestem we wro cały dzień, zdjęcia muszą być małe czy duże? Dzięki wielkie
  9. Ludzie sa nieświadomi tych naszych emocji, sama przez to przechodziłam, jak adoptowałam Bismarcka. Jak sobie później watek poczytałam to zrozumiałam, dlaczego ta Pani (ZuziaM;)) dzwoni do mnie aby się upewnić, ze po psa przyjadę za dwa dni, a te pozostałe kibicujące i telefon w dzień po adopcji aby się zapytać jak tam, czy w porządku;) Później juz tak bardzo się nie zdziwiłam jak seaside podłuchała u wetki, że to Bismarck jest w środku i "wtargnęła", aby go na żywo zobaczyć:)
  10. Lolka masz pw z terminami;) Jak się poukładam życiowo to zmolestuję kogoś na sesję już lepszą Ramzesa. ale juz na spokojnie, jak jutro Beki zawiozę do wro i odejdzie nam ten problem.
  11. Dobra, to podasz mi swoje dane do umowy na pw, podpiszemy na pkp, a od włascicielki wezme to samo we wro:) [FONT=&quot]Dane Wydajacego: imię: nazwisko: nr dowodu tożsamości Nr. PESEL: adres kontaktowy: telefon kontaktowy: e-mail: [/FONT]
  12. fajnie ją taką pooglądać:) teraz to juz tylko lepiej będzie, ja w Was od początku wierzyłam, a jak cieczka sie skończy to w grupie zdobędzie nowe doświadczenia i podbije cały Zgorzelec:)
  13. Ja mam w domu fanty na bazarek, dopiero później sobie przypomniałąm, ze jest tam smycz z obrożą mała, pożyczę i poproszę o odesłanie;) Jutro jescze wydrukuję umowę - na kogo pisać? Nie zapomnij prosze też kartki ze szczepieniami - dostała ze schronu czy właścicielka dała książeczkę? Dopiero się ogarniam, bo doszły mi komplikacje osobiste;)
  14. ZuziaM jest stałą rezydentką w Siekierczynie;)
  15. no ja własnie nie ma zapasowych, bo po jamniku oddałam kiedyś dobermanowi, jak jechał na Śląsk - był taki chudziutki, że wystarczyło... Z kolei jedna grubą juz oddała cc Bryzie, więc nie mam nic małego, mam tylko swoją jedną flexi i drugą normalną, a mutter tylko na tej drugiej chodzi. To może daj te, a poproszę panią, aby na Twój adres odesłała. pani ma fajny śląski zaciąg - mam sentyment, bo się tam urodziłam i do 7 r. ż otaczali mnie Ślązacy, ale akcentu nigdy nie przejęłam - brak socjalizacji miałam od zawsze we krwi;)
  16. amstaff Zako pojechał do Siekierczyna do adopcji.
  17. [quote name='astridq']Nie ma sprawy, przyjadę z Beki. Dajcie mi tylko znać na którą godzinę i pod jaki adres ;-) Troche przykro będzie się rozstać...[/QUOTE] Umówmy sie na pkp, ja mieszkam niedaleko, wiec nie ma sensu kluczyć, pociąg jest o 9.28, to umówmy sie 0 9.10, bo ja i tak mam tendencję do biegów na ostatnią chwilę, to przynajmniej raz będę przed czasem;) Czy ona ma sprzet typu obroża i smycz? Fajnie, ze przy okazji się poznamy. pani ma do Katowic o 11.37 powrót, ja będę o 11.02, więc zabiorą ją i niunię na krótki spacer obok dworca - sa trawniki od strony pks'u, wiec psica na spokojnie się załatwi jesczze.
  18. spoko, daliście na sterylkę, to my za bilety, zresztą to nie będzie wielki koszt, bo włascicielka na swój jedzie, z naszej strony to będzie 4 zł za psa i 2x21 za mnie;)
  19. wyrwało mnie z zyciorysu, bo mnie znowu meszka dopadła;/ znowu mam spuchnięty prawą stopę i nie widze kostek;/ wyjazd Beki jest we wtorek, ja z b-ca o 9.28, pani jakos też około 11 będzie we wro. Rozkład dokładnie sprawdzę później. Astridq czy istnieje realna szansa na dowóz suńki do b-ca na tę godzinę? Z naszych bazarkowych funduszy będzie za zwrotem biletów moich, bom w kryzysie, a to i tak taniej niż podróż samochodem, za psa na tym odcinku 4zł, pociąg obsługują PR.
  20. Gosiu ja wczoraj byłam z Bismarckiem na zajęciach grupowych - ale się chłopak nakręcił:) Mój Bismarck od momentu zabrania ze schroniska był w traumie po wcześniejszym życiu i prawie zagryzieniu. Teraz to już cwaniaczek, ale Mirek powiedział mi abym z nim przychodziła na grupowe zajęcia, to pomoże mu to się jescze bardziej otworzyć. No i byłam w szoku, bo na miejscu w miarę w porządku - z dwoma psami się zapoznał, od ludzi nie uciekał, a w domu to była eksplozja radości po powrocie i jak mutter wróciła to koniecznie pokazywał co tam robił - jak dzieciak normalnie. Mirek powoli organizuje grupę w Lubaniu - będzie tam zaglądać fioneczka z Moną, jest pani z młodym owczarkiem i pewnie jak wieśc gminna ruszy to kilka innych psów przybędzie, moze i Julcię jakoś zabrać by dało radę? Mirek mi mówił, ze to najbardziej korzystne dla psa, jak ogląda zachowania innych, poza tym to kontakt i z psami i z ludźmi. ja mam nadzieję, ze to pomoże mojemu staruszkowi na spokojniejsze życie, im mniej stresu tym lepiej dla jego serducha. Trzymam kciuki za małego potworka:)
  21. w razie W jest druga opcja ja z nią do w-wia, a pani z katowic by przyjechała też pociągiem, jeśli zauważycie, ze ktoś jedzie ze śląska w stronę w-wia lub dalej to prosimy o info
  22. melduję sie na watku -piękna niunia, nam za taki test by Mariola głowy urwała, bo to kociara...;) u nas kota się do psa wynosi lub ewentualnie przechodzi obok, a ostatnio zabrali na test kota agresora, który onka pobił. Musze opowiedzieć kierownikowi, bo to lepszy sposób. Trzyma kciuki za dziewuszkę.
  23. Bismarck był dzisiaj na szkoleniu u Mirka - tzn jego główną misją było grzeczne przechodzenie tu i tam, siadanie, generalnie oswajanie. Poznał już Borysa Soni od Semira/Trampa oraz Soniego, terriera szkockiego. Wytrzymał spokojnie 1,5 godziny, bo sie spóźniliśmy. To pomoże pokonać mu ostatnie lęki jakie ma, bo generalnie już spokojnie się zachowuje - dzisiaj jak spotkałam koleżankę z wózkiem, to on sobie usiadł 2 metry dalej, a później nawet się położył;) Teraz wrócił nakręcony i poszedł spać.
×
×
  • Create New...