Jump to content
Dogomania

lidka_park

Members
  • Posts

    2375
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lidka_park

  1. Kto przytuli Gucia do serducha ????
  2. Oby tym razem sie udało...
  3. ale póki co Rudasek ma sie dobrze, jest na wybiegu z Majkim i jeszcze jednym psiakiem i gdy podeszliśmy do ich wybiegu, to... było spokojnie !!!! wszystkie psiaki z Rudaskiem na czele merdały ogonami, aż niedowierzałam... czy oby nie podmienili nam Rudaska ???? :cool3:
  4. [quote name='matusz5'][COLOR=Navy][B]taa, taka kieszonkowa Śnieżka :evil_lol::evil_lol:[/B][/COLOR][/quote] kieszonkowa Śnieżka, dobre :D
  5. [quote name='baffi2'] a co do tych rzeczy które chciałam podarować na schronisko to może udałoby mi się wysłać je pocztą...[/quote] a na wątku transportowym było coś na ten temat wspomniane ????
  6. Wcześniej domowniczka, ale od wczoraj Żelka zaczeła pokazywać jaka jest groźna
  7. witaj Pepisku, nadal nikt nie zakochał sie w twoich smutnych oczkach ???? :shake:
  8. [quote name='ewatr']A tam sobie bedzie Boniuś załował :eviltong: ;) 2153 wejscia i 9 obserwatorów :crazyeye:[/quote] Boniek wzbudził niemałe zainteresowanie :p oby tak dalej !!!!
  9. z ta sunia to tak jakos dziwnie wyszło... bo jak ja byłam to niby wszystko ok, ale dzis Kasia mi napisała, ze Żelka kilka razy buchnela na sunie... mam nadzieje, ze jednak szybko ustala hierarchie i wszystko bedzie ok :) a co do kręcenia sie... w domu tez sie kreciała, ale to moze był z jeden obrót co jakis czas... z kolei jak jest bardzo duży przypływ emocji, czyli np. jak sie z nia bawiłam w ogrodzie to częściej sie kreciła i te kręcenie, to chyba wynik uderzenia, bo wyczułam na jej głowie wgłębienie, ale to tylko moje przypuszczenia
  10. witam kochani !!!! wiec nasza Żelka mieszka w Chrostowie Wielkim niedaleko Przasnysza u mojej przyjaciólki Kasi i ma sie bardzo dobrze:) gdy wyciągnełam ja na początku z boksu strasznie się kręciała, ale potem porządny spacer na dworzec ja zmęczył i przestała aż z takim natężeniem. W autobusie była bardzo grzeczna, albo zaczepiała pasazerów, żeby ją głaskali :evil_lol: albo grzecznie drzemała :) gdy dojechałysmy na miejsce jeszcze kawałek trzeba było podjechac samochodem, ale Żelunia grzecznie zniosła jazde, chyba kiedyś jezdziała autem bo bardzo jej sie podobało:) gdy weszliśmy do domu, z radości biegała po wszystkich pokojach i do wszystkich sie przymilała, przesłodka sunia :loveu: :loveu: :loveu: do wszystkich jest przyjażnie nastawiona, ciekawie wyglądało jej pierwsze spotkanie z krową. Żelka niepewnie podeszła do krowy, a ta zaczeła ją wąchać... wkońcu Żelka lizneła ją po nosie i krowa odwdzięczyła sie tym samym, z tym że całus krowy był bardziej soczysty :D Żelka była cała mokra po tym spotkaniu :) z kotami ma ochote się bawić, ale one jeszcze sie do niej nie przekonały, z koliej z psami... ma jednego kompana zabaw na dworze, całkiem nieźle sie dogadują, z tym że... on jest rozmiarów owczarka niemieckiego i czasami w zabawach sie zapomina i bywa niedelikatny, ale wtedy Żelunia oddaje mu gryząc go w łape :p jeśli chodzi o ta sunie w domu, to jeszcze ostatecznie sie nie dogadały, ale mam nadzieje, ze to tylko kwestia czasu to chyba byłoby tyle :eviltong:
  11. tak sprawdzony :) tym bardziej, że to dom mojej przyjaciółki.. zresztą, posiedze tam pare dni, wiec wrazie czego troche ją podszkole ;)
  12. Aguś, powiedz który cie nie kocha. gdy masz kiełbase w kieszeni :p
  13. o rany, nie zwróciłam na to wcześniej uwagi.... hmmm... trzeba sie dopytać w sobote o Pepiska
  14. Rysio, chyba teraz z Cytrynka pójdziesz w sobote na spacerek, bo mnie niestety nie będzie... Cytrynka, nastaw sie psychicznie na ekstremalny spacerek :eviltong:
  15. mam wspaniałe wieści, dziś w nocy Chilli urodziła i jest szczęśliwa mamą 2 bielusich szczeniaczków :loveu: :loveu: :loveu:
  16. dziś do schroniska trafił malutki kundelek Reksio, a dlaczego ???? bo załatwiał sie w domu... znam ta rodzinkę, pięcioro dzieci i ojciec sam bo żona go zostawiła... rok temu przygarneli znajdę, ale dzieci nie garneły sie, by opiekowac sie pieskiem czy wychodzić z nim na spacery i psiak załatwiał sie w domu... były awantury w domu, wkońcu ojciec nie wytrzymał i kazał się go pozbyć, skoro nikt nie chce sie nim zajmować... i tak Reksio trafił dziś do schroniska :-( :-( :-(
×
×
  • Create New...