-
Posts
2375 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lidka_park
-
Beaglowaty Gucio - nieudana adopcja! SZUKA DOMU! ZA TM
lidka_park replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kto przytuli Gucia do serducha ???? -
Oby tym razem sie udało...
-
ale póki co Rudasek ma sie dobrze, jest na wybiegu z Majkim i jeszcze jednym psiakiem i gdy podeszliśmy do ich wybiegu, to... było spokojnie !!!! wszystkie psiaki z Rudaskiem na czele merdały ogonami, aż niedowierzałam... czy oby nie podmienili nam Rudaska ???? :cool3:
-
TELMA - kochana mamuśkaw Domu Tymczosowym szuka domku docelowego
lidka_park replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
Mumuśka na pierwsza !!!! -
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
lidka_park replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
[quote name='baffi2'] a co do tych rzeczy które chciałam podarować na schronisko to może udałoby mi się wysłać je pocztą...[/quote] a na wątku transportowym było coś na ten temat wspomniane ???? -
z ta sunia to tak jakos dziwnie wyszło... bo jak ja byłam to niby wszystko ok, ale dzis Kasia mi napisała, ze Żelka kilka razy buchnela na sunie... mam nadzieje, ze jednak szybko ustala hierarchie i wszystko bedzie ok :) a co do kręcenia sie... w domu tez sie kreciała, ale to moze był z jeden obrót co jakis czas... z kolei jak jest bardzo duży przypływ emocji, czyli np. jak sie z nia bawiłam w ogrodzie to częściej sie kreciła i te kręcenie, to chyba wynik uderzenia, bo wyczułam na jej głowie wgłębienie, ale to tylko moje przypuszczenia
-
witam kochani !!!! wiec nasza Żelka mieszka w Chrostowie Wielkim niedaleko Przasnysza u mojej przyjaciólki Kasi i ma sie bardzo dobrze:) gdy wyciągnełam ja na początku z boksu strasznie się kręciała, ale potem porządny spacer na dworzec ja zmęczył i przestała aż z takim natężeniem. W autobusie była bardzo grzeczna, albo zaczepiała pasazerów, żeby ją głaskali :evil_lol: albo grzecznie drzemała :) gdy dojechałysmy na miejsce jeszcze kawałek trzeba było podjechac samochodem, ale Żelunia grzecznie zniosła jazde, chyba kiedyś jezdziała autem bo bardzo jej sie podobało:) gdy weszliśmy do domu, z radości biegała po wszystkich pokojach i do wszystkich sie przymilała, przesłodka sunia :loveu: :loveu: :loveu: do wszystkich jest przyjażnie nastawiona, ciekawie wyglądało jej pierwsze spotkanie z krową. Żelka niepewnie podeszła do krowy, a ta zaczeła ją wąchać... wkońcu Żelka lizneła ją po nosie i krowa odwdzięczyła sie tym samym, z tym że całus krowy był bardziej soczysty :D Żelka była cała mokra po tym spotkaniu :) z kotami ma ochote się bawić, ale one jeszcze sie do niej nie przekonały, z koliej z psami... ma jednego kompana zabaw na dworze, całkiem nieźle sie dogadują, z tym że... on jest rozmiarów owczarka niemieckiego i czasami w zabawach sie zapomina i bywa niedelikatny, ale wtedy Żelunia oddaje mu gryząc go w łape :p jeśli chodzi o ta sunie w domu, to jeszcze ostatecznie sie nie dogadały, ale mam nadzieje, ze to tylko kwestia czasu to chyba byłoby tyle :eviltong:
-
Monki młody wspaniały piesek / pojechał do domku!
lidka_park replied to cytrynka10's topic in Już w nowym domu
Monki nie rozrabiaj... -
Mały kudłaty bursztynek z Mazur- Majki biega za TM...
lidka_park replied to neverend's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aguś, powiedz który cie nie kocha. gdy masz kiełbase w kieszeni :p -
Rysio z Ostródzkiego schroniska szuka domku !!!!
lidka_park replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
Rysio, chyba teraz z Cytrynka pójdziesz w sobote na spacerek, bo mnie niestety nie będzie... Cytrynka, nastaw sie psychicznie na ekstremalny spacerek :eviltong: -
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
lidka_park replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
dziś do schroniska trafił malutki kundelek Reksio, a dlaczego ???? bo załatwiał sie w domu... znam ta rodzinkę, pięcioro dzieci i ojciec sam bo żona go zostawiła... rok temu przygarneli znajdę, ale dzieci nie garneły sie, by opiekowac sie pieskiem czy wychodzić z nim na spacery i psiak załatwiał sie w domu... były awantury w domu, wkońcu ojciec nie wytrzymał i kazał się go pozbyć, skoro nikt nie chce sie nim zajmować... i tak Reksio trafił dziś do schroniska :-( :-( :-(