Sabina2000
Members-
Posts
9 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Sabina2000
-
Oś Witosa -wszystko się pokomplikowało!!!
Sabina2000 replied to wandul 66's topic in Koty w potrzebie
ps:po kastracji Azora psy powinny sie uspokoić.(bo bari bez nigo nigdzie nie pojdzie a to ta mała holera;) ma taki popęd ze głowa boli) -
Oś Witosa -wszystko się pokomplikowało!!!
Sabina2000 replied to wandul 66's topic in Koty w potrzebie
Witam szanowne Panie na samym wstepie chciała bym przeprosić przytulisko w Tarnowskich Górach za zaistniałe kłopoty związane z ucieczka naszego Barriego.Przytulisko jest naprawdę dobre .(małe, przytulne,psy sa zadbane i zadowolone)Jesli chodzi o umieszczenie tam psów to decyzję podjełysmy wszystkie razem wiec nie widze powodu obarczania za to odpowiedzialnoscia amikat.(kazda z nas chciała dobrze)Tyle że nie przewidziałysmy tego ze te dwa łajdusy nawet gdybysmy zbudowały im pałac nad morzem zjedli by powachali i zabrali sie spowrotem do domu.Bo szanowne Panie te psy mieszkaja tu całe swoje zycie od ponad roku sa regularnie karmione od pół roku maja stałe miejsce(ogródek i gdyby ten facet był uczciwy to teraz nie było by problemu ) do spania (z budami) sa 2 razy dziennie karmione np to dla diabełkowej : such karma i kg miesa dziennie (po 0,5 kg na 1 psa miesa)wiem bo codziennie ich karmie rano a popołudniu wymieniamy sie z Panią Ewa.(i z jeszcze jedna pania)Pani z która miałaś spięcie rowniez daje dla nich jedzenie i nikt nie musiał jej niczego mówic ona poprostu czytała to co było napisane na forum.(jak pisałaś ludzie róznie interpretuja słow które tu padaja) Bo tak dla scisłosci codziennie wieczorem robimy sciepkę i kazda ma przydzielone zadanie co do jedzenia. Jesli chodzi o miejsce to mamy już dla nich nowe bezpieczne miejsce tyle ze pogoda nam przeszkodziła w dobrym zabezpieczeniu.W przyszłym tygodniu beda miec tez nowe budy narazie maja stare. (są ocieplone ale nowe beda o 100% lepsze) Jak tylko mroz troche ustapi , zabezpieczymy dokładnie ich teren i Azorek pojdzie na kastrację.)Więc mam goraca prosbę do wszystkich zainteresowanych narazie sobie radzimy jak tylko wystapi jakis kłopot poprosze was o pomoc. Mam też prosbe do diabelkowej nie szukaj im domu jak narazie czeka ich jeszcze długa droga zanim beda cywilizowanymi psami.A jesli chodzi o smycz i wyprowadzanie to jest to ciezkie bo obydwaj bardzo sie boja (smyczy).Od czasu łapanki jeszce bardziej.Hm i jeszcze jedno napisałas kiedys(diabelkowa) ze socjalizacja mi dobrze idzie no coz musze powiedziec ze nie tylko mnie to zasługa moich psów i wszystkich Pan ktore sie nimi opiekuja i mam nadzieje ze kiedys Azor bedzie natyle pewny siebie ze bez piszczenia da sie pogłaskac . A jesli chodzi o bieganie po osiedlu to własnie dlatego zostana na stałe tutaj .(zeby wrazie jakiej kolwiek ucieczki a zapewniam cie ze gdybysmy zrobiły nawet płot pod pradem to tez cos wymysla będzie mozna ich bez problemu odnalesci i zgarnac do ogrodka)Zreszta jutro popołudniu opiszę cała historię psiaków i wtedy powinnyscie zrozumiec dlaczego maja takie a nie inne zachowanie. dziękuję wszystkim za zainteresowanie i takze podpisuje sie pod paktem o nieagresji. Bo przeciez chodzi o to zeby psy były bezpieczne i szczesliwe. I jeszcze jedno Madzikowa bedziemy musiały uzgodnic cos w zwiazku z ''kilerem,, bo ten facet jak narazie nic tam nie zrobił.(wszystko jest tak jak było do tej poryczyli beznadziejnie) -
Oś Witosa -wszystko się pokomplikowało!!!
Sabina2000 replied to wandul 66's topic in Koty w potrzebie
Więc tak jesli chodzi o tego psa ,,killera'' to napisałam facetowi kartke bo jak przyszłam popołudniu okazało sie ze juz był na ogrodku.Psa spowrotem do tej budy przypioł na ten sam łańcuch.Na kartce napisałam mu ze chce się z nim skontaktować i jesli nie zmieni postepowania co do psa to zgłosze to na policję.Dzisiaj rano złapał mnie patrol policji jak akurat przechodziłam przez płot mysleli ze jestem złodziejem.Byłam ze znajoma wyjasniłysmy o co chodzi i poradzili nam zebysmy sie z dzielnicowym skontaktowały .Dzielnicowy jutro ma dyzur od 17 do 18 mam prosbe do madzikowej jak jutro bedziesz mogła to chodz ze mna.Nie mozna temu facetowi przepuscic bo to tylko kwestia czasu az znow stanie sie jakies nieszczescie.Ten pies poprostu jest troche zdziczały nie ma kontaktu z innymi psami wiecznie na łancuchu i bude ma do dupy (nawet siana mu tam nie dał).Do ludzi bardzo sie garnie jak mnie zobaczył popołudniu to tak piszczał ze szok.Wię jesli postraszymy tego faceta odpowiednio to pies bedzie sie miał lepiej a my spokojnie bedziemy mogły chodzic z psami na spacery.To przykre ale niektorzy ludzie mysla ze zwierzeta to przedmioty tak jak ten facet mysli ze da mu pozadne jedzenie (bo faktycznie o to dba) to juz wszystko zrobił.Jeśli chodzi o łajzy to napisze za momęt. -
Oś Witosa -wszystko się pokomplikowało!!!
Sabina2000 replied to wandul 66's topic in Koty w potrzebie
a co miałam zrobic ide teraz do dzielnicowego pozniej wam napisze nara -
Oś Witosa -wszystko się pokomplikowało!!!
Sabina2000 replied to wandul 66's topic in Koty w potrzebie
w tym wypadku macie racje własnie wrociłam ***** z ogrodkow musiałam dzisiaj ratowac i łajzy i swoje psy rozmawiałam juz z włascicielem tego ugryaionego psa i juz mu wytłumaczyłam co to za pies.(przez przypadek go spotkałam)nie mogłam dzisiaj wyjsc z klatki z psami dobrze ze łajdusy przyszły pozniej .ten pies ktory dzisiaj dziubnoł tego pieska jest z ogrodków koło tej hurtowni z ktorej łajzy wywalili .do ludzi nie jest agresywny ale do zwierzat tak (do psów i kotów suki lubi przynajmniej tyle) zapakowałam go kurde na smycz i zaprowadziłam na ogrodek ***** po płocie musiałam włazic poniewaz łancuch był ***** zerwany i zero obrozy dałam mu do szopy wode i go tam zamknołam.(jedzenie tez tam było wiedz do rana moze tam siedziec) a jutro zatłuke tego gnoja(własciciela).Kurde spodnie ma m rozwalone smierdze jak menel jakis (bo ten pies strasznie smierdział) i wszystko mnie ***** boli bo ***** spadłam z drzewa a i jeszcze chłop jakis mnie za złodzieja wzioł jak sie wydarłam to spieprzał az sie kopciło.A ten drugi pies z kolczatka kurde tez z tamtej strony jest tylko nie wiem dokładnie skad .A jesli chodzi o łajzy to na razie nie zakładajcie watkow dzisiaj i jutro P.Ewa rozmawia w ich sprawie .Nie bede zdradzac narazie szczegółów zeby nie zapeszyc napisze na watku jutro .Imam prosbe jutro postrasze tego faceta (od psa ktory dzisiaj ugryzł) wrazie czego beda mi potrzebni swiatkowie .Temu psu nie mozna sie dziwic ze jest agresywny jak bys cie mieszkały w takiej budzie jak on i na takim łancuchu były jak on to tez bys cie gryały jego pan mysli ze jak mu jedzenie pozadne da to juz wszystko zrobił przy psie. no a teraz sorry ale ide sie wykapac przepraszam za haos w mojej wypowiedzi ale jestem strasznie w kurwiona . -
Oś Witosa -wszystko się pokomplikowało!!!
Sabina2000 replied to wandul 66's topic in Koty w potrzebie
ok.masz racje nerwy w niczym nie pomoga jutro odpowiem na wszystkie pytania (popołudniu ) , owszem mam pomysł.Pozatym szanowne Panie jeśli zamiast sobie udowadniac kto ma racje zaczniemy działac razem to napewno coś z tego będzie. Jeśli ktos ma ochote się ze mną zobaczyc to popołudniu po 16 bede na ogródku wystarczy stanać koło bajora w drodze na ogródki przy ul:Kolońskiej lub a teraz przepraszam ale oczy mi sie same zamykaja a jutro rano musze wcześnie wstać do pracy dobranoc -
Oś Witosa -wszystko się pokomplikowało!!!
Sabina2000 replied to wandul 66's topic in Koty w potrzebie
Sorry ale jesli mozeci to poprostu sie od nich odczepcie dzieki za taka pomoc i za te brednie które wypisujecie poradzimy sobie same. Tak dla waszej wiadomosci psy nie spia pod schdami tylko na ogródku i nie są agresywne w stosunku do ludzi. A psa nie zagryzły pogryzły sie kiedys z psem o suczke (która jakis debil z cieczka puscił zeby sobie latała) własciciel pogryzionego psa tez nie był ideałem ponieważ jego ,,pupil'' całymi dniami latał bez opieki sam i był bardzo zaczepny.(mimo ze Panie które tez sie łajzami opiekuja zwracały mu uwagę i bardzo prosiły żeby go przypilnował) Są sytułacje w których kazdy pies jest agresywny.Jedno w czym sie zgadzamy to to ze nie moga latac sami luzem ale tym my sie zajmiemy czyli PANIE KTÓRE NAPRAWDE COS O NICH WIEDZA I SIE NIMI ZAJMÓJA !!! Ps:Jak się chce pomuc to raczej rozmawia się z ludzmi którzy opiekuja się danym zwierzakiem lub mu pomagaja no podstawowa sprawa to nauczcie sie czytać moje drogie ,,panie'' (Madzika,amikat,diabelkowa) bo jak narazie to kiepsko wam to idzie. -
Oś Witosa -wszystko się pokomplikowało!!!
Sabina2000 replied to wandul 66's topic in Koty w potrzebie
grazyna9915 działki likwiduja(wypłacono im juz za nie pieniadze) , do konca roku maja być rozebrane.Jaśli chodzi o koty to bedzie mozna cos powiedzieć po całkowitej likwidacji. -
Oś Witosa -wszystko się pokomplikowało!!!
Sabina2000 replied to wandul 66's topic in Koty w potrzebie
Witam chciała bym wyjaśnic wszystkim zainteresowanym bo widze że nikt nie wie o co chodzi na czym polega problem Azora i Bariego (burki z Witosa) no więc to było tak : Na osiedlu Witosa na terenie ogródków działkowych była kiedyś hurtownia własnie tam były karmione dwa psy Azor i Bari.Kiedy hurtownie zlikwidowano psy zostały.(były tez inne ale udało się im znależć dobre domy)Pałętały sie po działkach i były tam dokarmiane ale działki niezrzeszone zaczęto likwidowac i psy zaczeły łazić po osiedlu.Ja i moje 3 znajome dokarmiałysmy ich juz wczesniej wiec postanowiłysmy coś im znależc na stałe.(działke)Znajoma znalazła pana który zgodził się ich wziasć na działke.Hm i tu zaczoł sie ogromny problem bo Psy bały sie na poczatku wchodzić na ogródek.Okazało sie po czasie że pan pogonił je kiedys dosc mocno z tej właśnie działki .No więc podjełam sie przyzwyczajenia ich do bycia na tej działce.Stopniowo po 4 miesiącach codziennego karmienia ich tylko na działce i uswiadamianiu ludzi że maja dawac im jesc tylko koło ogródka przyzwyczaiły sie .Aktułalnie wchodzą i siedza na ogródku miałysmy nawet w planie zapięcie na łańcuch jednego z nich .(gdyby wywachali jakaś cieczke i nie chcieli wracać)oczywiscie długi łancuch i codziennie byłby wyprowadzany.Tyle że ta idylla prysła bo okazało się że ten Pan który pozwolił im mieszkać na działce to męda :mad: i kretacz.Psy chciał wziasć bo potrzebne mu były do wyceny ogródka dałysmy mu tez nowa sietke na ogrodzenie terenu i ona też mu była potrzebna do wyceny ponieważ do konca roku ogródki niezrzeszone musza być rozebrane a Pan aktułalnie dostał juz pieniadze za ogródek i śpieszy sie z rozebraniem.(bo zapłaci kare jak nie rozbierze)Muszę też wam uswiadomić że to nie są typowo domowe psy są juz w jakims stopniu oswojone ale jeszcze sa dzikusami.Zwłaszcza mniejszy Azorek jeśli chce sie go pogłaskac i komus ze znajomych sie uda to piszczy.Uczucia wyraza szczypiac delikatnie w tyłek albo w kurtke przyczym ta osoba nie moze wykonywac gwałtownych ruchów.Mnie zna ponad rok i wczoraj posmyrałam go po nosie (muśnięcie) potem poszedł dwa metry dalej.No wiec osobiscie nie wiem już co zrobic .Mam juz psy (dość duże) i nie mam mozliwosci ich przygarniecia. A jeśli chodzi o koty to napewno są tam tez jakies ale to bedzie wiadomo dopiero jak juz działki do konca rozbiora.Jak zostawiam psom jedzenie to zostawiam tez oboku na ogródku bo sa tam koty(przyzwyczjone juz do ludzi ) ale się boja psów .(narazie kotom jest wmiare dobrze)hm jeśli chodzi o kotka którego ma P.Wanda to nie mam pojęci czemu go poszarpali bo na osiedlu siedza koło kotów i nic im nie robia.Uff to by było na tyle jesli ktos ma pytania to prosze pisac. Przepraszm za styl wypowiedzi ale kurde jestem grafikiem a nie polonistką .