Ja Yorka sama nie mam. Chociaż żałuje. Kocham rużne psy (Pierwsze miejsce to Owczarki Szkockie Colli, Pudle i Yorki). Sama miałam colli i pudla. I powiem Wam, ze jakbym spotkała kogoś z Yorkiem to bym sie żuciła(prawdopodobnie) z pytaniem czy moge pogłaskać.Choć niewiem czy bym to zroila na pewno. Bo choć miałałam okazje to sie nie zucałam(wystawy, kolonie). A teraz tata twierdzi, że brak warónów na psa. A miał bć moze collak. Myslałam ze potem york. Ale pies musiałby być na polu(taa York w budzie, nam już 2 psy zaginęły, łatwa przynęta na złodzeji). A szkoda. Więc moze pozwalajcie ludzą glaskać swoje psy , a psy nauczcie niezwracania i nieciagniecia do obcych. Bo może ktoś marzący o Yorku ise napatoczy a wy mu że "pies gryzie" i człek sie zrazi:evil_lol: