lastozzi
Members-
Posts
20 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lastozzi
-
jak slusznie zauwazyla pani Lukomanka-ma inne uszka niz foxhound...ale do tego canaan doga podobny jest bardzo wg mnie :]
-
Nrton ma sie dobrze,zaczyna sie zachowywac jak na mlodego psa przystalo (czyli zaczyna wyrazac checi do zabawy,ostatnio chwycil lekko zebami za rekawiczke ktora trzymal brat i zaczal go wyciagac z mieszkania na spacer).Chodzi juz dosc dobrze,nadal nie przejawia agresji,nadal poluje na niego kot a on kladzie uszka po sobie i robi taktyczny odwrot. Przy okazji-brat znalazl w sieci rase bardzo do Nrtona podoba-nazywa sie toto z angielska "Canaan dog" i rzeczywiscie jest dosc podobne do Nortiego.Nawet wzrost sie zgadza-Norton ma jakies 25cali. Pozdrawiam
-
a Nrton i tak preferuje pasztet :).Psiak zaczyna sie zachowywac w miare normalnie,podgryzal dzisiaj "kapcia" z blony i probowal sie szwedac po mieszkaniu.Mam nadzieje ze z calej sytuacji pozostanie mu tylko malutka blizna na udzie,natomiast doktorkowi K. nauczka na cale jego zycie-jak wrocilem z obozu i zobaczylem psa w koszu z blizna na nodze to mialem ochote zrobic panu doktorowi to samo.ale sa bardziej wyszukane sposoby na zemste. pozdrawiam
-
stan lapki Nrtona sie nie pogarsza,mysle ze powolutku sie poprawia i ze druga operacji nie bedzie potrzebna,ale to musi powiedziec wet. Pani Elu nie widze innego wyjscia,musi Pani znalezc Luce nowego przyjaciela ;).Mam nadzieje ze to tylko chwilowe oslabienie Luki i ze sytuacja sie unormuje :). Pozdrawiam
-
Nrton kasy nie potrzebuje na szczescie-wzielismy psa,wzielismy tez pelna odpowiedzialnosc za niego,finansowa rowniez. napisalem to bo mialem informowac na biezaco-wiec informuje: Nroti ma sie lepiej,przestaje powoli utykac,kot tez powoli przestaje go zauwazac wiec sytuacja sie poprawia :). Pozdrawiam (i w imieniu Nrtona dziekuje za chec pomocy)
-
mozliwe :). ale zeby nie bylo za rozowo-Nrton wczoraj zaczal strasznie kulec,pani Luiza zalatwila wizyte u weta na dzisiaj rano (najblizszy termin byl na poniedzialek) i sie okazalo ze Nrtonowi robi sie jakas narosl na kosci-strasznie go to boli i niewykluczone ze potrzebna bedzie jeszcze jedna operacja :| Poki co psiak lezy jakby podsypial,jest dosc osowialy... Biedak...
-
kot sie troche przekonal chyba do Nrtona-juz na niego nie poluje ;)
-
Sniezynka Amstaffcia-NIE MA SIATKÓWKI w oczkach-ale ma WSPANIALY DOM
lastozzi replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
jak tylko bedziecie wiedzieli ile to napiszcie-postaramy sie jakos pomoc... a fotki-super ;). -
Sniezynka Amstaffcia-NIE MA SIATKÓWKI w oczkach-ale ma WSPANIALY DOM
lastozzi replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
ile potrzeba na wyleczenie psiaka? -
moj kot nie opuszcza domu-za szybko skonczylby pod kolami ;). Pytanie-czy jest ktos kto regularnie spaceruje w okolicach barbakanu,bramy florianskiej po plantach w godzinach wieczornych (20-21)?Wczoraj widzialem jakiegos dziwnego kolesia (jakies 190cm wzrostu,dlugie wlosy spiete w kucyk,okulary w malych,okraglych oprawkach,granatowa puchowa kurtka,dziwnie mowiacy) ktory strasznie szarpal psa (pies chcial powachac Nrtona) -ochrzanilem faceta,ale nie daje mi to spokoju....
-
eh,glupi rudy kot nie moze pojac ze nie znajduje sie w polu zainteresowania psa-poki Nrton lezy jest spokoj,kot raz obwachiwal mu lape,dzisiaj udalo mu sie podejsc do miski Nrtona-pies nie zareagowal.Natomiast wystarczy zeby Nrton wstal a kot caly sie jezy i zaczyna za nim lazic-dzisiaj nawet probowala go pogonic.... no,ale trudno-oby tylko psiak nie skapitulowal ;) pozdrawiam
-
Kiwi-to mnie uspokoilas-prawie rok w strefie wojennej,kuszaca wizja ;). Nrton wchlonal dzisiaj dwa gotowane filety z kurczaczka z ryzem i tarta marchewka i poszedl spac. kotu w koncu udalo sie uderzyc psa,co prawda lekko i w lape albo w bok, ale dostal profilaktycznie ochrzan [kot] i chyba nieco zluzowal...
-
pies by sie dogadal,ale kot cos nie chce...glupie stworzenie-boi sie Nrtona,ale lazi za nim i probuje go walnac. Nrton chyba zaczyna czuc ze tu jest jego dom,bo wczoraj jak przechodzil ktos przez klatke schodowa obok naszych drzwi to zaczal warczec (az kot nawial :) ).
-
poki co poczynilismy postep-kot przestal polowac na psa :).nawet zdazylo jej sie przejsc obok Nrtona lezacego na dywaniku bez atakowania go.przed chwila wrocilismy ze spacerku i teraz cala rodzina juz wie ze Nrton zrobil kupe (ale siusiu juz nie :|) i zjadl kosteczke. mimo wszystko psiak dalej jest nieco osowialy,strasznie teskni za pania Ela...Ale wyglada na to ze wszystko zmierza w dobra strone! pozdrawiam
-
[URL="http://img99.imageshack.us/my.php?image=2ge8.jpg"][IMG]http://img99.imageshack.us/img99/2827/2ge8.th.jpg[/IMG][/URL] pierwsza reakcja kota na psa-Nrton polozyl sie zestresowany pod lodowka,a kot nie wiedzial za bardzo co to... [URL=http://img82.imageshack.us/my.php?image=3af9.jpg][IMG]http://img82.imageshack.us/img82/7262/3af9.th.jpg[/IMG][/URL] w przedpokoju [URL=http://img82.imageshack.us/my.php?image=4zr1.jpg][IMG]http://img82.imageshack.us/img82/1572/4zr1.th.jpg[/IMG][/URL] no to Nrton prawie oberwal lapa przez bok jak przechodzil obok kota
-
ok,to jestesmy po pierwszy kontakcie.Kot jest wybitnie zainteresowany,obserwuje Nrtona caly czas (glownie "z lotu ptaka"),a jak pies podejdzie na blizej niz 0,5m to robi kosmiczny koci grzbiet i zaczyna syczec. poki co jest w porzadek :).Nrton chodzi sobie po mieszkaniu,zwiedza i wacha. Fotki dodam pozniej,jak tylko znajde kabel.
-
postaramy sie zeby Jego nowy dom byl rownie dobry jak dom Lukomanki i mam nadzieje ze uda nam sie to osiagnac :). Historie Nortona zna cala rodzina i jestesmy swiadomi ze Nrton jest psiakiem po przejsciach. Psisko wlasnie przyjechalo i zaraz wejdzie do nowego domu-trzymajcie kciuki! P.S.Nrtona formalnie bierze moj brat,a praktycznie-sam sobie wybierze pana :).
-
no to pytanie na rozgrzewke-ktos ma jakies doswiadczenia w zaznajamianiu kota z psem :)?
-
ze zdjeciami i relacjami nie powinno byc problemu ;). pierwsze moge obiecac jutro kolo poludnia-fotki z zaznajamiania Nortona z nowym domkiem i jego domownikami. Norton bedzie pierwszym psem w tym domu,nie mam doswiadczenia z psami (na szczescie rodzicielka ma),ale zwierzaki sa obecne w domu od jakis 10lat. No coz-licze ze w razie potrzeby Dogomaniacy nie poskapia mi rad :). Nortona bedzie mozna spotkac na spacerkach glownie na plantach w okolicach florianskiej i slawkowskiej. pozdrawiam
-
osmiele sie podsumowac ten watek-Norton domek juz ma (lub raczej bedzie mial-od jutra).domek jutro oceni p.Lukomanka,a ja ze swojej strony moge zapewnic ze cala rodzina bedzie kontynuowac polityke rozpuszczania Nortona :). pozdrawiam P.Ł.