tak.. do kolory do wybotu :D...Zatrucie mineło spokojnie... po tej burzliwej nocy cały dzień nic nie jadła.. wieczorkiem gdy dałam jej kropli żołądkowych wszystko przeszlo, juz zaczeła sie bawic, no a dzisiaj brykała... kupiłam jej tego długasa lateksowego żóltego brzydula... o matko jak szczekała chyba z pol godziny... nigdy nie miała piszczalki.. ale chociaz miala zajecie :P:D