Jump to content
Dogomania

dagusiek

Members
  • Posts

    331
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dagusiek

  1. [quote name='Elitesse']dagusiek twoja sucz to miniatura jest ?[/quote] Średniak:lol:
  2. Wklejam fotki z poniedziałkowego spacerku [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/3305/dsc00893ro6.jpg[/IMG] [IMG]http://img523.imageshack.us/img523/3194/1ca63e9f09de7399ai9.jpg[/IMG] [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/416/1e9d44ea9f239f1emh3.jpg[/IMG] [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/3953/7cf1bf0eb293094bmedhg1.jpg[/IMG] [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/9553/92d22bd1dd9dd03bmeddq8.jpg[/IMG]
  3. Dzisiaj naszło mnie na przeglądanie zdjęć z dzieciństwa, akurat w pudełku w którym trzymam zdjęcia, leżały fotki mojego byłego psiaka. Wszystko mi sie przypomniało... wszystkie nasze spacery, wyprawy rowerowe, wspólnie spędzany czas na działce... i w tym momencie zakręciła mi się łza w oku. Ale może opowiem Wam wszystko od początku. Pamiętam, jak koleżanka dostała psa, śliczny mały szczeniak. Oczywiście ja również zapragnęłam takiego mieć:lol: wtedy miałam może 6 lub 7 lat (dokładnie nie pamiętam). Przyszłam do domu no i zaczęło się... mamo, kupcie mi psa, tato ja chce takiego psa, nooo proszę kupcie mi psa!!!! Strasznie męczyłam rodziców, żeby mi go kupili. Jednak tato kręcił nosem: a bo to będzie sikać w domu, a bo to będzie gryzć i takie tam. Mama była bardziej skłonna do kupna psa, jednak wszyscy musieli się zgodzić na nowego członka rodziny. Ja próbowałam wszystkich sposobów jakich sie dało, żeby w końcu dostać tego pierwszego, wymarzonego psa:loveu: nawet potrafiłam o 5 rano wstawać, i jechać z tatą na giełde samochodową, na której handlowali zwierzętami (wtedy nie miałam zielonego pojęcia co to rodowód, co to hodowla itp.). Na tą giełde jezdziliśmy od dłuższego czasu, aż w końcu nastał dzień, w którym zauważyłam, dwa prześliczne misie, siędzące w klatce, oczywiście zaciągnęłam tate do gościa, który z nimi siedział. I wtedy to dopiero zaczęły sie błagania!! Tato już sam nie wiedział co zrobić, bardzo długo sie zastanawiał, bał sie, że jednak nie podołam wyzwaniom, związanych z psem. Ja siedząc przy klatce, głaskałam i przyglądałam sie puchatym kulkom, miałam ten promyk nadziei, że psiak wróci z nami do domu. I w pewnym momencie tato sie schylił i zapytał którego dokładnie chce. Były to dwa chłopczyki, jeden miał niespozytą energie, drugi zaś, siedział cicho i nawet nie chciał sie ruszać. Więc ja odparłam, że ten co sie tak wierci bardziej mi sie podoba. Pewnie już domyślacie sie, że psiak przyjechał do nas do domu:lol:. Byłam w siodmym niebie!! Gdy weszliśmy do domu (zaznaczam, że mama nic nie wiedziała, że pojawi sie u nas pies:eviltong:) stanełam w progu, a mama z wytrzeszczem oczu i wieeelkim zdziwieniem powiedziała: O BOżE! TO NASZ?? - Tak mamo, to nasz piesek:multi:. Nigdy nie zapomne, pierwszej nocy, wyścielony kocyk na moim łóżku, żeby pieskowi było wygodnie- przespaliśmy tak cała noc. Nastepny dzien byl zaplanowany, spacer z kolezankami i jej psami. Tak tez i sie stało! Moje zapalenie do psa było ogromne! Miałam milion pomysłow co będe z nim robila! Jak go wychowam itp. Jednak, przyszedł moment, kiedy te moje plany zostały tylko planami. Nigdy nie zapomne, jak mój pies, chodził poprzebierany w różne stroje, wszystko co było możliwe, miał na sobie:diabloti:. Przeżyłam z nim pięknych i wspaniałych 7 lat, pierwszy pies, a wniósł do mojego życia tyle radości! Tyle zaciekawienia psami! Nagle, wszystko pękło, jak mydlana bańka. Był wieczór, jak zawsze spuściłam psa ze smyczy, biegał sobie luzem, nagle zbiegł mi z pola widzenia, więc zaczęłam go szukać, wołać, ale na nic sie to zdało. Miałam już łzy w oczach, dzwoniłam do rodziców i mówiłam, że pies zaginął, nie ma go! Nagle moim oczom ukazała sie biala plamka, leżąca na chodniku, głaskana przez obych ludzi. Podeszlam cala zaplakana i spytalam co sie stalo, para odpowiedziala, że mojego psa potracil samochod, ale zebym sie nie denerwowala, bo oni zadzwonili juz po znajomego zeby zawiezc psa do kliniki. Jednak ja odmowilam i zadzwonilam po tate zebysmy tam razem pojechali. Nie wygladalo to groznie, jedynie pies kulal na jedna lapke. Byla godzina 21:30, dojechalismy na miejsce, weszlismy do srodka, pai zbadala psa, uspokajala mnie, ze wszystko bedzie dobrze i zebym sie nie martwila. Wterynarz podal mu zastrzyk i kazal przyjechac na drugi dzien, poniewaz trzeba zrobic operacje lapki. Tak wiec nastepnego dnia o 10 pies byl juz u weta. Ja zostalam w domu bo tato powiedzial, ze lepiej zebym tam nie jechala. Siedzialam jak na szpilkach, czekalam na jakikolwiek telefon, az nagle pare minut po 11 dostaje telefon od taty, ze wynikly komplikacje i ze nerwy w lapie sa totalnie zniszczone czy jakos tak i nie da sie juz nic zrobic. Po tym wszystkim slysze, ze mojego psa czeka amputacja lapy, albo uspienie!!:-( WTedy wpadlam w totalny placz, bezsilnosc i wszystko co jest najgorsze!! Bylam w szoku! Nie wiedzialam co mam mowic, robic! Tato mowi, ze pies bez lapy bedzie sie meczyl, weterynarz tak samo, wiec co ja mam zrobic? Oczywiscie pierwsza moja reakcja byla amutacja, moj pies musi zyc! Jednak wet wszystko mi wytlumaczyl i wtedy z moich ust padlo slowo ze lepiej go uspijmy, bedzie mu lepiej. Pewnie teraz wsyzscy pomysla, ze jestem bezduszna i nie mam serca i nie powinnam miec jakiegokolwiek zwierzaka. Plułam sobie strasznie w twarz, ze spuscilam go z tej smyczy i ze spotkalo go cos tak okropnego! I jeszcze ta decyzja. Do tej pory, wiem ze to moja wina!! Gdybym go trzymala na tej smyczyc on by zyl!! Gdy to wszystko pisze, placze, po policzkach splywaja mi lzy, nie moge sie powstrzymac, jak ja tak moglam?! Jednak, dziekuje Bogu, że na mojej drodze stanął psi anioł, który zmienił moje całe życie!! Max, bo tak sie nazywal, byl psem w typie pudla sredniego. Nie ma go ze mna 2 lata, a caly wypadek wydarzyl sie 24.08.2006r. A co najgorsze, wszystko zdarzylo sie na zakrecie, na ktorym predkosc powinna byc minimalna!! A ten gosc jechal z wielka predkoscia, bo nawet byly slady hamowania, a co najgorsze uciekl z miejsca wypadku!!:angryy: Na drugi dzien po wypadku poszlam na miejsce zdarzenia, gdy juz Maxa nie bylo ze mna, zobaczylam tam jego obrozke, przejchana przez auta kilkadziesiat razy!! Ścislo mnie w sercu, oczy napelnily sie lzami!! Jezeli napisalam to chaotycznie, to najmocniej przpepraszam, pisze przez lzy. Nikomu nie zycze takiej historii, to jest najgorsze co moze spotkac wlasciciela psa :-( A teraz kilka fotek, mojego psiego anioła [IMG]http://img150.imageshack.us/img150/4446/dsc00916gg3.jpg[/IMG] [IMG]http://img150.imageshack.us/img150/8287/dsc00920ep9.jpg[/IMG] [IMG]http://img379.imageshack.us/img379/3396/dsc00921iv4.jpg[/IMG] [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/1707/dsc00923cs4.jpg[/IMG] :loveu::loveu: czyż on nie był słodki? Zawsze małe dzieci mówily ze ide z owieczka, albo pluszakiem:loveu::placz:
  4. dagusiek

    Rzeszów

    Nas niestety nie bedzie, Lea zaczela cieczke:shake: A zapowiadalo sie tak fajnie:placz:
  5. To na dobranoc jeszcze dwie fotki;) [IMG]http://img360.imageshack.us/img360/329/dsc00861jj2.jpg[/IMG] [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/4256/dsc00863vc7.jpg[/IMG]
  6. [quote name='Anetka83']a my dzisiaj świetujemy :drink1:urodzinki naszego kudłacza:) :Cool!::Cool!::Cool!: [CENTER][SIZE=5][COLOR=Blue][B]Nuka dokładnie rok temu przywędrowała do nas !!!! [/B][/COLOR][/SIZE] [/CENTER] :BIG: :BIG: :BIG:[/quote] Noto świętujemy:drinking::beerchug::drinka::cunao::knajpa: Wszystkiego na, naj, naj!!!! Dagmara&Lea
  7. Ile zdjec!!:-o To żeś ciotka zaszalała:cool3:
  8. [IMG]http://img388.imageshack.us/img388/4829/dsc00893lo6.jpg[/IMG] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/2871/dsc00899qf0.jpg[/IMG] [IMG]http://img388.imageshack.us/img388/3739/dsc00896yc5.jpg[/IMG] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/7509/dsc00900yu1.jpg[/IMG] [IMG]http://img364.imageshack.us/img364/2987/dsc00901oh4.jpg[/IMG] Tyle, więcej w galerii [B]Cambel&Me[/B][B]gi :cool3: zapraszam!![/B]
  9. [IMG]http://img355.imageshack.us/img355/5306/dsc00884av2.jpg[/IMG] Uwagaaa!! Megowa bieegnie!:evil_lol: [IMG]http://img388.imageshack.us/img388/5406/dsc00885jm6.jpg[/IMG] [IMG]http://img370.imageshack.us/img370/2/dsc00886ug9.jpg[/IMG] :loveu: [IMG]http://img388.imageshack.us/img388/9766/dsc00888gt5.jpg[/IMG] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/765/dsc00891bo1.jpg[/IMG]
  10. Noto czas na fotki z dzisiejszego spacerku, który odbyłyśmy razem z Kamilą- [B]Cambel[/B], no i oczywiście jej lisicą- [B]Megi:loveu: [/B]Było wspaniale:lol:[IMG]http://img158.imageshack.us/img158/974/dsc00868ex4.jpg[/IMG] [B] [IMG]http://img355.imageshack.us/img355/1504/dsc00865pv0.jpg[/IMG] [/B]Lea fika koziołki:evil_lol: [IMG]http://img370.imageshack.us/img370/9738/dsc00869im6.jpg[/IMG] [IMG]http://img370.imageshack.us/img370/9475/dsc00877cw4.jpg[/IMG] [IMG]http://img388.imageshack.us/img388/2690/dsc00878rv7.jpg[/IMG] Wiem, że niektóre foty są beznadziejne, ale to dlatego , że słońce strasznie świeciło:shake:
  11. Zdjęcia!! My chcemy zdjęcia!!:mad::eviltong: My zapraszamy do siebie ale wieczorem, bo teraz padam i nie mam siły na wklejanie fot:oops:
  12. [quote name='Cambel&Megi']Dziękujemy za spacerek :loveu: ze spaceru na spacer Lea coraz bardziej się "oswaja" ;) musimy zacząć nasze "szkolenie" hihiih :eviltong: Przez to dziecko z badylem mam uraz do tamtej strony Wisloka :angryy: ale dalej tam z Megi jeździmy, albo chodzimy....jest tak bardziej naturalnie, i mniej ludzi w dni robocze..... :lol: Foteczki cudne :loveu::loveu::loveu:[/quote] My również dziękujemy:multi: Oj tak, nasze szkolenie musi w końcu sie odbyć:cool3: Spoko, od nastepnego razu, my będziemy z badylami latać i straszyć dzieci,a co :diabloti: No i oczywiście za dzisiejszy spacerek również dziekujemy!:lol: Było super, Lea padła:eviltong: Niektóre zdjęcia sie przepaliły i nic praktycznie nie widać:mad::placz: trudno... Pózniej je wkleje bo teraz sił nie mam, ide odpoczywać:eviltong: i sie 'uczyć':p Będe pózniej:lol: [SIZE=1][COLOR=Yellow]P.S. Lea zaraz mnie otruje!![/COLOR]:huh::grab:[COLOR=Yellow] Ale sadzi pierdy[/COLOR]:diabloti: :oops:[/SIZE]
  13. Meldujemy się, odwiedziliśmy galeryje:lol: Przyznam, że oglądnełam tylko kilka pierwszych stron:oops: ale to tylko dlatego, że idziemy już spać bośmy zmęczeni:evil_lol: jutro tu jeszcze zaglądniemy Bestyjka nie wygląda na bestyjke:diabloti: ale śliczna jest:loveu: Dziękujemy za odwiedziny i zapraszamy ponownie:bye:
  14. [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/7954/dsc00850yk1.jpg[/IMG] [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/1327/dsc00837mh3.jpg[/IMG] I na dzisiaj koniec:lol: albo... Macie jeszcze 'zmęczoną' Lee:eviltong: to tak na dobranoc, idziemy spać:sleeping: [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/4348/dsc00853uo0.jpg[/IMG]
  15. A teraz kilka widoczków:lol: [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/7820/dsc00835nw3.jpg[/IMG] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/7927/dsc00839vi9.jpg[/IMG] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/6114/dsc00841cn9.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/8557/dsc00847mv1.jpg[/IMG] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/3448/dsc00848lh0.jpg[/IMG]
  16. [quote name='Izabela124.']Witanko Przejrzalam galerie, Lea jest sliczna, bedziemy zagladac Pozdrawiam i zapraszamy do siebie[/quote] Dziękujemy bardzo za tak miłe słowa:loveu: Witamy i zapraszamy i zaraz do Was wpadamy:evil_lol::razz: [B]M&T[/B], nic nie powiem Lei że tak mówisz bo jeszcze ona wpadnie w samozachwyt i co?:cool3::eviltong: A teraz kilka fotek z dzisiejszego spacerku, który trwał aż 2h i 40min:evil_lol::crazyeye: Nóg to już w ogóle nie czuje, a Lea za to skorzystała sobie z kąpieli, wskoczyła sobie do Wisłoka:diabloti: [IMG]http://img127.imageshack.us/img127/1637/dsc00832og9.jpg[/IMG] [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/6868/dsc00836sv8.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/808/dsc00843xk0.jpg[/IMG] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/6698/dsc00845hm7.jpg[/IMG] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/4471/dsc00849rs1.jpg[/IMG] Niektóre fotki strasznie zamazane, ale to dlatego, że Lea ciągle się rusza, i ufocić ja w ruchu to istny cud i to jeszcze na spacerze:shake:
  17. [B]Weszko, [/B]cudne psiaki:lol: My również gratulujmy sukcesów:klacz:;)
  18. [quote name='Cambel&Megi']Cudna dziewczynka :loveu: Już nie mogę się doczekaćtego spaceru, żeby ją zobaczyć.... :oops: Chyba, że spotkamy się wcześniej... :razz: /sugestia :eviltong:/[/quote] Ja też:cool3: Jasne, tylko zależy kiedy?:razz:
  19. Wielkie dzieki:loveu::multi:
  20. NIe gadać tylko fotki wklejać:mad::eviltong: [SIZE=1]P.S. Pomóżcie mi podlinkować banner, bo sie już drugi dzień mecze i mi nie wychodzi:angryy::placz:[/SIZE]
  21. ale słodko śpi:lol: więcej fot chcemy, więcej:diabloti:
  22. Bry wszystkim:lol: Wklejam dwa zdjęcia na dobry początek dnia:cool3: [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/7194/dsc00821cq1.jpg[/IMG] [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/6649/dsc00831wp9.jpg[/IMG]
  23. [quote name='eria']GASSIRA WYGRAŁA Z INTERCHAMPIONKĄ !!!! :multi::multi::multi::multi:[/quote] Noto gratulujemy :multi::sweetCyb::klacz::loveu:
  24. witamy:lol: Mickey ma faktycznie bardzo ciekawe umaszczenie, również mi się podoba:loveu: Bardzo uroczy psiak;):loveu:
  25. [quote name='Ad@']Super fotki [URL]http://img136.imageshack.us/img136/8247/dsc00795jd3.jpg[/URL] to zdjecie jest swietne.Pewnie pancia pozniej musiala sprzatac?[/quote] Niestety musiała:mad: Ona próbowała ukryć kość, chodziła po całym mieszkaniu, żeby znalezć odpowiednie miejsce na ulokowanie jej:cool3: niestety coś jej nie wychodziło i dała sobie spokój. A jeszcze jak chce schować tą kość, to tak śmiesznie zakopuje ją pyskiem. Jest tsrasznie cwana, ona wszędzie się wepcha, chociażby na stół w kuchni, albo na moje biurko:diabloti: a i lubi jeszcze czołgać się pod łóżko. Dzisiaj pewnie pójdziemy na dłuższy spacer to porobie fotki:lol:
×
×
  • Create New...