I gdzie jest?
A tak poza tym to Abra mi narobiła strachu, całą noc nie spałam. Zjadła cos w ogródku (bałam się, że to trutka zostawiona przez życzliwych) i w ciągu 30 godzin wymiotowała 11 razy. Wet powiedział, że to nieżyt żołądka, dal 3 zastrzyki ale to nic nie dało. Dzis zrobiłam jej rosołek i juz jest ok! Uff!