Przyznam sie Wam, że ostatnio brak mi wiary, że to co robimy ma sens? Na jedno uratowane nieszczęście przychodzi 10 kolejnych. A ostatnio jest straszny wysyp bullowatych szukających domu! Jak wy sobie tłumaczycie tą syzyfową pracę?
Kurcze nikt Tu nie zagląda!!!!!!! Dopiero teraz zauważyłam, że ktos (znajomy tej osoby) był chętny na niebieskim na sunię ale to post z 14 lutego więc nie wiem.