wlasnie wrocilam od Alterka. Jest to super kochany psiak, widac ze bardzo potrzebuje ludzkiego towarzystwa- zakochalam sie :) jak tylko weszlam wstal i bardzo sie cieszyl. Akurat byl pod kroplowka wiec posiedzialam z nim i glaskalam go caly czas po glowce- Alter lubi glaskanie :) nawet okazalo sie ze reaguje na "waruj". Pozniej nakarmilam go polowa puszeczki, zjadl bardzo chetnie. (Keiti- zaplacilam za dwie wiec powinna jedna zostac na pozniej). No i wyszlismy na spacerek- juz Alterek widac sily odzyskuje, bardzo byl zadowolony ze spaceru. Ale najbardziej podobalo mu sie zebranie o kielbaski z grilla, obok kliniki jest knajpka i wlazl tam na ogrodek pozebrac :) Ludzie sie zakochali rowniez jednak nie moglam pozwolic na danie Alterkowi takiego jedzonka :( wcale nie chcial odejsc od tego stolika :) widac ze smutny byl jak juz zostwal sam :(
wiec komu tego przystojniaka???
oto zdjecia z wizyty- ciezko mu zrobic bo bardzo ruchliwy chlopak :) trzeba bylo poczekac az sie zmeczy :)
[IMG]http://img133.imageshack.us/img133/3639/88764369dh2.png[/IMG]
[IMG]http://img502.imageshack.us/img502/2943/28764412fb5.png[/IMG]
[IMG]http://img340.imageshack.us/img340/5723/92494065fn2.png[/IMG]