Jump to content
Dogomania

black_madonna

Members
  • Posts

    214
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by black_madonna

  1. wyslałam zdjęcia na temacie zeusa, ale może ktoś będzie tylko tu zaglądal więc filmik z Zeusem w roli glównej można zobaczyć na: [url]http://youtube.com/watch?v=ApeiCYEOzt0[/url] Pozdrawiam PS. Fajnie by było znaleźć tymczas ale w sumie codziennie sie ludzie interesują szczeniakami i już parę zabrali, a w tym samym czasie kolejne przybyły :(. Zapraszamy bardzo do schroniska :)
  2. A oto Hieniek tez ma ok 3 miesięcy. Jest moim ulubionym szczeniaczkiem :) Ja go zresztą przyjmowałam do schroniska i nadałam mu to piękne imię :) Jest piękny [IMG]http://img371.imageshack.us/img371/3466/dscn9485mc5.jpg[/IMG] Następnie Iskierka. Ma ok 3 lat. Jest malutka, pod kolano. Bardzo przyjacielska. Została oddana.. uwaga, uwaga.... bo się leni! Nie słodzę, ale ona jest naprawdę uroczym psem [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/1299/dscn9473as5.jpg[/IMG] I na koniec troszkę humoru, ale potrzebnego. Ten olbrzym to Zeus. Jest wielkości kucyka. Ale tak jak to zdjęcie pokazuje jest najłagodniejszym psem pod słońcem chyba, że ktoś inny go zaatakuje, a to przez jego łagodność zdarzało się dość często. Jest okropnym pieszczochem. Można na nim się kłaść, przytulać, głaskać, pieścić, targać, szarpać i on to naprawdę kocha. Wobec tego maluszka był tak ostrożny, że wyglądało to aż śmiesznie (nagrałam filmik jak ktoś reflektuje to wyślę :P ). On jest naprawdę super psem, a w schronisku jest przez swój rozmiar. Zeus jest młody i wykastrowany. [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/3488/dscn9460ke6.jpg[/IMG] No to na dziś tyle
  3. No to żeby pomóc szczeniaczkom Wszystkie są malutkie mają od 2 do 3 miesięcy i raczej będą małe, tak do kolana góra :) [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/5049/dscn9470qu2.jpg[/IMG] [IMG]http://img371.imageshack.us/img371/8742/dscn9494yf1.jpg[/IMG] [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/8594/dscn9500ia6.jpg[/IMG] [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/9857/dscn9501qm9.jpg[/IMG] [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/6122/dscn9503rw6.jpg[/IMG]
  4. Dane z niedzieli: 1. pekińczyka już nie ma 2. ten z drugiego zdjęcia jest na którymś boksie(chyba 2 ale nie pamiętam,a każdym razie pies jest) 3. ten piesek jest na boksie 7. 4. szczeniaczka kudłatego nie ma. Jest inna ale nie bedzie raczej długowłosa tylko puchata i 12 innych :) (a raczej ;( ) 5. na czwartym jest Perełka, której od bardzo dawna nie ma w schronie, ma nowy domek. 6. No i Beagel jest ale po niego to już jest kolejka. Po za tym jesli ma być kudłaty to jest jeszcze simson i znalazło by się kilka jeszcze :)
  5. Byław w schronisku w niedzielę i w poniedziałek(ale nie miałam wtedy czasu dla psiaków :( ) no i będę tam w piatek znowu więc będą świeższe informacje
  6. Balbinka jednak została :) ufff.... Ona w schronisku jest naprawdę szczęśliwa, szczególnie teraz jak Pani Beata wróciła z urlopu :).
  7. Ten kudłaty to Perełka, która wczoraj pojechała do nowego domku. Balbinka w sobotę jedzie najprawdopodobniej do Niemiec. Tzn schronisko dostarcza ją do Zgorzelca, a tam przejmą ją właściciele nowi. A tak BTW to ja nie wiem czy to taki dobry pomysł żeby Balbina poszła teraz do domku. Pewno zaraz mnie zjedziecie, ale pomyślcie. Ona jest w schronisku od 13 lat, trafiła tu jako szczenię. Nie zna innego życia i jest szczęśliwa tam. Ma swoja Panią i nie wiem czy będzie w stanie się zaaklimatyzować i poradzić sobie bez schronu, innych psów i bez Pani Beaty. Naprawdę się o nia martwię. :( A teraz małe sprostowanko. Nie wiem czy Pikuś nadaje się do domu z małymi dziećmi, bo jest agresywny wobec psów (oprócz Balbinki) i innych zwierząt, został oddany bo zagryzł 7 kur.
  8. Moja Tinka kochana. Wiem, że teraz będę miała dwa PsiAnioły i że tak jak w schronisku będziesz za mną krok w krok chodzić przez resztę mych dni :* mój cmokasku
  9. wczoraj zaadoptowali go bardzo mili państwo. Rodzice z dwójką nastolatków. Zakochali się w nim i na pewno będzie mu dobrze
  10. Nie wyobrażam sobie schroniska bez czułego powitania z Płotkiem, ale wolałabym żeby witał kogoś we własnym domku. No Królewiczu skacz na pierwszą stronę
  11. chce w przyszłości kupić samojeda m.in. z myślą o dogoterapii i mam pytanko czy jest jakaś książka o samojedach lub w ogóle o psach pociągowych, która nie mówi tylko o zaprzęgach? I takie pytanko jeszcze. Czy jeśli zapewni mu się naprawdę dużo ruchu to może być w mieszkaniu?
  12. Jak narazie to dodajecie mi pewności siebie :) Dziękuję. Czytałam już z jakimi ludźmi pracują psy zarówno wśród dorosłych jak i dzieci. Czasem mają dodać po prostu pewności i wiary w siebie osobom zdrowym. Nie znalazłam jednak nigdzie informacji czy pracują z osobami niesłyszącymi. Uczę się migowego i wiem, że osoby niesłyszące mają problemy w odnalezieniu się w świecie ludzi słyszących. Czy pracował ktoś z was w takiej grupie? No i powiedzcie mi co z tym pieskiem. Będzie w stu procentach mój. Przeczytałam w poście Marleny:), że dogoterapią zajmują się w Polsce miłośnicy psów. Rozumiem przez to, że wraz ze swoim psem. Ale czy się nie mylę?
  13. Dziękuję bardzo :) Wyczerpująca odpowiedz. NIe pozostaje mi nic innego jak wertowanie stron i czytanie książek, a potem kurs. Z tego co napisałaś wykształcenie pedagogiczne (planuje specjalizację kliniczno-wychowawczą dzieci i młodzieży) i miłośc do psów mam :). Trzeba tylko wiedzy i pracy... Zachęcam innych do wypowiadania się na tym wątku. Może napiszcie wasze pierwsze doświadczenia z tej pracy... :) lub te całkiem ostatnie :). Naprawdę marzy mi się takie zajęcie i chciałabym znać dobre, ale i też te gorsze strony bycia takim terapeutą.
  14. Cześć! Zainteresował mnie temat dogoterapii bo myślę że byłoby to idealne połączenie mojej miłości do psów i przyszłego wykształcenia (jestem studentką drugiego roku psychologii). Za wczasu jednak chciałabym się dowiedzieć dużo ponieważ psa będę mogła miec dopiero po zakończeniu studiów a chciałabym zostać dogoterapeutką. Stąd moje pytanie. Co trzeba zrobić aby zostać dogoterapeutą. Widziałam tu wiele ogłoszeń szkoleń głównie dla wolontariuszy, ale czy wystarczy mieć tylko wiedze o szkoleniu psów czy też np. psychologiczną, medyczną. Domyślam się, że to fundacje przydzielają do określonych zadań, ale czy trzeba mieć skończony też kurs terapeuty "zwykłego" że się tak wyrażę aby wiązać przyszłość z zawodem dogoterapeuty. Pies musi być łagodny, miły, wyrozumiały, a jaki musi być terapeuta? Jakie musi mieć cechy, czy musi spełniać jakieś konkretne warunki np. mieszkaniowe, prawo jazdy itp. Też podlega testom psychologicznym? Mam też pytanie może oczywiste, ale... Czy taki pies po szkoleniu opłaconym przez jakąś fundację jest psem fundacji czy dogoterapeuty? Rozumiem że psy mieszkają u terapeutów, ale czy jest się najzwyklejszym właścicielem czworonoga i może pies być rodzinnym pupilem poza szkoleniem? Dużo tego. :)
  15. Rozmawiałam z paroma osobami, które mają lubi miały Yorki i wiele z ich ulubieńców i piesków ich znajomych miało właśnie choroby serca, głównie, tak jak Ami, arytmie. Nie wiem jak to wygląda jeśli chodzi o pieski ze znanych hodowli (Ami nie miał rodowodu), ale spotkałam nawet małego Amerykanina-Yorka, który chorował na serduszko. Niestety psy rasowe szczególnie te daleko od "pierwowzoru" odbiegające cierpią często na różne choroby uwarunkowane genetycznie. Dalmatyńczyki padaczkę i ślepotę, Sher-pei problemy skórne, Jamniki reumatyzm i wypadające dyski, a Yorki problemy serduszkowe i z tchawicą. :(
  16. ja jak poszłam zobaczyć Amika po raz pierwszy i zdecydować czy go wziąć przegryzł mi skarpetkę. I to był znak że tego psa chcę :):):)(w poprzednich hodowlach kobitki stawiały szczeniaka na stole i szczeniaki stały bez życia). Ja myślę że Yorki są tak małe a ich ugryzienia tak nie groźne, że można je w tym względzie rozbestwić, w końcu to zabawa. Co innego jakby się miało dobermana albo innego pitbulla #lol #lol
  17. cześć. jestem nowa na forum. Zarejestrowałam się tu przede wszystkim ze względu na wolontariat w schronisku, ale jak tylko zobaczyłam, że jest dział o Yorkach to postanowiłam się przywitać :) Zdjęcia mojego Amigo wrzuciłam do Waszej galerii [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=9119&page=100[/url] Niestety mój Jorguś jest już za Tęczowym Mostem, ale nadal za nim tęsknię i jak na razie nikt nie wypełnia pustki po nim. Amiego wzięliśmy w 1995 roku i był z nami do 2003. Niestety tak jak wiele Yorków miał chore serduszko. Moje teraz też jest trochę chore z tą pustką po nim. Ale nie można się już smucić. Pomaga mi teraz pomaganie innym pieskom. Pomyślałam jednak, że choć troszkę smutna historia warta jest opowiedzenia wśród swoich :) no więc uśmiechamy się jak mój AMIgo [img]http://img151.imageshack.us/img151/6456/amimalypf5.jpg[/img]
  18. A oto mój Ami... Czyż nie był śliczny? Już niestety za Tęczowym Mostem ;(. [img]http://img276.imageshack.us/img276/9493/amime0.jpg[/img] [img]http://img80.imageshack.us/img80/6746/ami2kn4.jpg[/img]
×
×
  • Create New...