Jump to content
Dogomania

Ania&Psy

Members
  • Posts

    775
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania&Psy

  1. Bo treningi pasują nam tylko w weekendy. A wczoraj byłam w Wawie, nie mogłam przyjść na trening. ;)
  2. Byłam, widziałam, podziwiałam. Gratulacje raz jeszcze dla Wieśka i Lexusa, którzy są naprawdę niesamowici i najlepsi! Wasz występ oglądało się z naprawdę wielką przyjemnością. :) I wielkie gratulacje dla reszty występujących ozików. Wszyscy byliście super. :) Zdjęcia jakieś mam, ale z samych występów bardzo mało. Kiedyś wrzucę. Żałuję, że nie zostałam na finały, ale cóż. W przyszłym roku się zjawimy pooglądać. :)
  3. Ciekawe tylko, kiedy my będziemy na treningu. ;)
  4. Wróciłam. ;) Mój pies jest wielki i ofutrzony, ale nadal chętny do pracy. Pogorszyło się za to szczekanie na ludzi i psów, musimy z tym walczyć. Nadal ulubioną czynnością Bluesa jest kopanie. :lol: [img]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/1.jpg[/img]
  5. Chciałam tylko napisać, że wróciłam i czekam na informację o treningu. Mam nadzieję, że będą w weekendy. ;)
  6. KONIEC :razz: Można przeklejać, z zaznaczeniem, kto jest autorem. ;) Żegnam się już, do zobaczenia za 3 tygodnie! :)
  7. Próby odebrania borderowi szmatki: Najpierw po dobroci. :lol: [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF4016.jpg[/IMG] A jak się nie da tak, to nie ma zmiłuj. :mad: :evil_lol: [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF4017.jpg[/IMG] Bibi [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF4042.jpg[/IMG] [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF4064.jpg[/IMG] [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF4071.jpg[/IMG]
  8. Bibi [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3983.jpg[/IMG] [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3990.jpg[/IMG] [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3995.jpg[/IMG] [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF4006.jpg[/IMG]
  9. Shaggy [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3964.jpg[/IMG] [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3965.jpg[/IMG] [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3968.jpg[/IMG] [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3971.jpg[/IMG] [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3975.jpg[/IMG]
  10. Alma :loveu: [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3942.jpg[/IMG] [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3944.jpg[/IMG] [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3952.jpg[/IMG] [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3958.jpg[/IMG] [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3962.jpg[/IMG]
  11. Bibi [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3926.jpg[/IMG] [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3927.jpg[/IMG] Alma [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3935.jpg[/IMG] [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3937.jpg[/IMG] [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3940.jpg[/IMG]
  12. Alma [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3901.jpg[/IMG] Bibi [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3917.jpg[/IMG] [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3920.jpg[/IMG] [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3921.jpg[/IMG] Nasza Pani Trener :evil_lol: [IMG]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3924.jpg[/IMG]
  13. Ja również dziękuję za nasz ostatni trening przed przerwą. :) Fotki już się wgrywają. :razz: (Ale nie róbcie sobie nadziei, zdjęcia jak zwykle kiepskie.)
  14. Po tym, że właściciel nie dopuszcza do sytuacji, kiedy jego pies podbiega do mojego/moich. I tyle, dla mnie przynajmniej. ;)
  15. Ja nic nie mam do psów spuszczonych ze smyczy, ale [B]odwoływalnych; [/B]psów, które właściciele mają pod kontrolą. A mi się cały czas rozchodzi właśnie o psy, które mają swoich właścicieli gdzieś i ci właśnie właściciele nie widzą nic złego w puszczaniu ich luzem.
  16. Dzisiaj jest trening, jak będzie ładna pogoda to porobię jakieś zdjęcia. ;)
  17. [quote name='BeataG']Ania, miastem, w którym można spuszczać psy ze smyczy jest Warszawa. BEZ KAGAŃCA. W miejscach mało uczęszczanych i pod warunkiem, że właściciel zachowuje kontrolę nad psem. A ta kontrola ma polegać na tym, że pies do nikogo nie podbiega bez pozwolenia, że właściciel w każdej chwili jest w stanie go przywołać i zapiąć na smycz, gdy ktokolwiek tego zażąda.[/quote] A no to okey, przyznaję, nie wiedziałam, przepraszam. Ale jednak jakieś haczyki są. ;) W każdym razie w Poznaniu pies albo na smyczy, albo luzem, ale w kagańcu i w miejscach mało uczęszczanych. Tylko, co z tego, skoro nikt tego nie przestrzega. :shake:
  18. [quote name='łapeczek']moze jakis psacerek ???[/quote] Nie da rady już. ;) Jutro czeka mnie pakowanie i trening, w piątek do pracy i po południu wyjazd do Hiszpanii. Anza, dzięki, też sądzę, że wygląda super. :D Aż się boję jak będzie wyglądał po 3 tygodniach mojej nieobecności. :razz:
  19. [quote name='uncanny']Idąc tym tokiem rozumowania to jest też obowiązek zakładania kagańca psom - niezależnie od tego jakiej są rasy i czy są groźne, czy nie. Ale uściślając - taki obowiązek istnieje w niektórych tylko miastach. Teraz każde miasto samo ustala swoje "reguły" dotyczące psów, więc w jednym jest to smycz, w drugim kaganiec, w innym jedno i drugie, a jeszcze w innym może żadna z tych rzeczy. WŁADCZYNI... gdybyś kopnęła mojego psa dlatego że stanął kilka metrów od Ciebie i czekał aż do niego podejdę, sama dostałabyś nie tylko kopa. Brak słów dosłownie... właśnie takie zachowania miałam na myśli mówiąc o prostakach potrafiącymi posługiwać się jedynie wulgaryzmami. Jeśli dla Ciebie/Was taka sytuacja: pies biegnie sobie luzem, pod lasem, nagle na drogę wychodzi mu inny pies, ja reaguję przywołując psa, ten staje ale do mnie nie wraca, ja podchodzę i zapinam go na smycz, przechodzimy obok drugiego psa i one się do siebie nawet nie zbliżają na odległość 0,5 metra jest sytuacja wymagającą kopania psa to gratuluję. Mega-mózgi mamy w tym kraju... Oby tak dalej[/quote] Znajdź mi miasto gdzie można spuszczać psy. Wtedy otwarcie przyznam Ci rację. Ale nie chodzi mi o regułę, że spuszczony - ok, ale tylko w kagańcu. ;) Poza tym, dodałam w nawiasie, że [I]'a przynajmniej w Poznaniu'[/I]. Mieszkam w Poznaniu, w tym mieście chodzę na spacery i reguły dot. psów interesują mnie w tym mieście, a nie żadnym innym. I w moim mieście nie ma obowiązku prowadzania psa i na smyczy, i w kagańcu. Albo na smyczy, albo w kagańcu i wtedy może być pies spuszczony. Ale przyznam, że NIGDY nie widziałam psa latającego luzem [U]w kagańcu[/U]. Władczyni pisała o sytuacji, kiedy pies podbiega do niej i jej psa. Nie ma jak czytanie ze zrozumieniem. Jeżeli nie masz przywołania, tym bardziej nie możesz być pewna psa i nie masz nad nim kontroli. A nuż zachce sobie do tego drugiego podbiec. A to: [quote]Mega-mózgi mamy w tym kraju... Oby tak dalej[/quote]:lol: Zabijają mnie ludzie, którzy spuszczają swoje psy, a potem z daleka do mnie 'on nic nie zrobi'. A na prośbę odwołania, odwołują i owszem, ale pies i tak ma ich gdzieś. Btw, byłam na spacerze tylko z Bluesem (4miesięczy szczeniak aussika) i widzę, że zbliża się do nas pies. To ja szybko mojego zawołałam, na smycz i poprosiłam właściciela, by zrobił to samo ze swoim. Pies oczywiście nie zareagował. Podbiegł, to ja z Bluesem poszłam kawałek dalej i skupiam mojego psa na sobie. Drugi pies stoi i patrzy, właściciel to samo, po czym tekst do mnie 'zaraz Pani przekarmi tego psa!' :evil_lol: Skończyło się tym, że musiałam wziąć mojego pod pachę i pójść gdzie indziej. Pominę, że codziennie w parku można spotkać labradora (psa!), który podbiega do wszystkich, ludzi, psów, a właściciele siedzą sobie na ławeczce kilkadziesiąt metrów dalej za górką i drzewami. A obok jeżdżą tramwaje i jest ruchliwa ulica.
  20. [quote name='uncanny']Skoro Pani pies jest agresywny i może być niebezpieczny proszę zakładać mu kaganiec. Będzie Pani miała zmartwienia z głowy. [/quote] Z jakiej racji mam psu zakładać kaganiec? :lol: Bo jakiś niewychowany pies biegający luzem do nas podejdzie? Trudno, potem pies przez głupotę właściciela będzie cierpiał. Ja się o cudzego psa martwić nie będę. A chyba w każdym mieście obowiązuje trzymanie psa na smyczy (a przynajmniej w Poznaniu). Jeżeli nie trzymasz, łamiesz prawo. Ot, tyle. Dodam, że mój pies bawi się z psami, ale z psami na smyczy po uprzednim pytaniu właściciela, czy można podejść. Proste. I do takich psów mój Scooby zazwyczaj nic nie ma. Ale latający stwór wkurza nie tylko mojego psa, ale również i mnie.
  21. Bo padnę. Nic mnie nie obchodzi czy to szczeniak czy nie szczeniak, czy to RR czy nie RR, czy podchodzi blisko, czy staje metr do nas, czy jest agresywny czy nie - jeżeli nie ma się psa pod kontrolą i nie potrafi go odwołać to się go nie spuszcza. I tyle. A nie ja potem muszę się martwić, czy mój pies mi się zaraz nie wyrwie, bo jakiś głupi pies go zaczepia, a właściciel mi krzyczy, że on nic nie zrobi. Ale mój zrobi. A wtedy miałabyś już wielkie pretensje, że pies poturbowany. Miałam ostatnio taką sytuacje. Jesteśmy pod namiotem, nad jeziorem, w lesie. Oba psy przywiązane koło namiotu. I przychodzą sobie ludzie z trzema psami, oczywiście spuszczonymi. Cała trójka co jakiś czas podlatywała do Scoobiego (ale tak, że mój pies nie miał do nich dostępu). Scooby już cały najeżony, ale właściciele nic. W pewnym momencie jeden z psów przebiegł sobie po namiocie naszym i naszych sąsiadów. Nadal zero reakcji. W końcu się wkurzyłam i krzyknęłam do nich, że mają psa zabrać, bo źle się to dla niego skończy. Znowu zero reakcji. Chwilę później doszło do bójki, ale tamten pies (amstaffo-pitbullo podobny) przecenił swoje siły i Scooby go po prostu chwycił za kark i trzymał. Tata podleciał, żeby psy rozdzielić, ale tamten znowu wrócił. No to spuścił Scoobiego. Na szczęście mój pies akurat miał już tego psa gdzieś, poleciał przywitać się z suczką, a właściciele w końcu zabrali psa. Ale potem wielkie pretensje o wszystko, byliśmy już skłonni wzywać policję, bo takie teksty od nich leciały, że szkoda gadać. Najlepsze było 'psy załatwiłyby to między sobą' - taak, mój na smyczy, tamten luzem i gdyby nie refleks Scoobiego to nie wiem, jak by się to skończyło. Ale dostali nauczkę, następnego dnia też byli, tym razem ze wszystkimi psami na smyczy.
  22. [quote name='*Daria*']Wiadomo, ja bym nigdy takiej metody nie zastosowała. Wychodzę z założenia, że kary to jedynie w ostateczności. Podałam po prostu skrajny przypadek. Dla mnie czymś nie normalnym jest patrzenie na pieska jak sobie siusia bez najmniejszej reakcji, by przypadkiem się nie zestresował i nie "zarzucił fochem" w przyszłości na spacerach :roll: [/quote] Aleście się przyczepili do tej metody pozytywnej. Kto powiedział, że kiedy pies sika to nie ma reakcji? Jak tylko widziałam, że pies zaczynał, brałam go na ręce i szybko na dwór. Tam kończył. [SIZE=1]Uwielbiam, kiedy ktoś uważa się za specjalistę metod pozytywnych, a tak naprawdę ma o nich nikłe pojęcie.[/SIZE] A to, że pies sąsiada/koleżanki/cioci/wujka/itp. był uczony pozytywnie, ale (i tu cokolwiek) to nie znaczy, że cała ta metoda jest zła. Wszystko zależy od właściciela i jego wiedzy (a potem przełożenia wiedzy w czyny) na temat wychowania i szkolenia, ot co.
  23. Moje psy się trochę powakacjowały nad jeziorem, wróciliśmy już jakiś czas temu, ale nie było, kiedy fotek obrobić. ;) Pan B. [img]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3641.jpg[/img] [img]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3644.jpg[/img] Scooby [img]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3724.jpg[/img] Z brudnym nochalem [img]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3738.jpg[/img] Stojące ucho! [img]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3750.jpg[/img] Psy wykopały dziurę, która stała się ulubionym miejscem Bluesa. :lol: [img]http://i282.photobucket.com/albums/kk271/AniaPsy/DSCF3767.jpg[/img] Tyle, bo aparat był prawie nieużywany. :)
  24. A co za problem pokroić parówkę na małe kawałki, do woreczka/saszetki i z psem na dwór? Mam 4-miesięcznego szczeniaka i latałam z nim na dwór od jego pierwszych dni u mnie. Zwykłą suchą karmę też jadł od początku, a jest twarda. ;) Dodatkowo Royal dla szczeniaków yorków jest drobniutki, więc nie widzę problemu (używamy go właśnie jako nagrody).
  25. Dzisiaj Scoobiego zaatakował... kot! :evil_lol: Ja nie wiem, dlaczego Ci właściciele swoich kotów nie pilnują:mad::lol::evil_lol: Byliśmy na spacerze, przechodziliśmy obok sklepów i między nimi była szpara. Idziemy, a nagle z (yy u psa bym powiedziała warkotem, ale u kota?) w każdym razie z ciekawym odgłosem wyskakuje kot i rzuca się na Scoobiego. Psa trochę zamurowało, ale nie pozwolił kotu na harce. ;) Kot odskoczył, ale zdążył ugryźć Scoobiego w wargę i krew się polała (psu, nie kotu). My szybko odchodzimy, a kot za nami cały się jeży i w naszą stronę idzie. :lol: Przeszliśmy na drugą stronę ulicy i zwierz dał nam spokój, ale było ciekawie. :eviltong:
×
×
  • Create New...