Pieski też mają swoje gusta i guściki. Moje psiury po kilku eksperymentach wszystkie (cale szczęście) wybrały Acanę. Koty zresztą tez, kocią, co nie przeszkadza im podjadać psiej. Najważniejsze jest, aby pies karmiony suchą karmą, miał stały dostęp do wody w ilości nieograniczonej. Karmię psy zimą dwa razy dziennie, latem jeden raz. Jeśli do godziny jedzonko nie zniknie z miski, zabieram. Z ludzkim jedzonkie ostrożnie, zawiera sól, przyprawy i in.w ilości nieszkodliwej dla nas, dla zwierząt niestety tak.
Natomiast ludzkie papu stosuję jako kąski, w nagrodę za coś tam.... Moje zrobią wszystko za oscypek.
Alda całkiem po prostu może nie mieć kondycji, bo i skąd? Na początku umiarkowany ruch, z czasem na pewno sama zacznie więcej brykać.