Największą satysfakcję mam, gdy pies znajdzie nowy dom i kochających go ludzi. Cieszę się, że mogłam się do tego przyczynić w przypadku Nera.
Mam nadzieję Halu, że nasze dogomaniackie drogi jeszcze wiele razy się skrzyżują.
Kochany biedaczek, to zapewne ze stresu. Tyle nagłych zmian w jego monotonnym życiu. Ale teraz może być już tylko lepiej.
Bądź szczęśliwy, kochany psie!