jak trafil do domku to juz tam został a przez pierwsze dni nosili go na rekach bo sie bał ....czy mogł trafic lepiej .............................NIE ..............
upasione brzuszysko ma a noa moje przekupne chrupki nawet nie spojrzał.........wiec to swaidczy ze głodny to on nie był .....
chodzi na spacerki ze swoim panem mlodym mężczyzna jak zabrał smycz to misio dostal szału radosc .......lecial pierwszy a kolo furtki stop poczekal az pan mu zalozy obroze .....
pytałam czy nie ucieka czy moze isc luzem ......moze ale szcxzeka i ujada na psy sasiadów a tak idzie grzecznie przy nodze