-
Posts
17387 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ANETTTA
-
Szczeniaczek znaleziony na klatce schodowej odnalazł właściciela
ANETTTA replied to Meeaw's topic in Już w nowym domu
[quote name='Meeaw']już napisałam, przepraszam za roztargnienie, myślałam, że zaznaczyłam śląsk[/QUOTE] dokładniej ??/ -
Połamany szczeniak Nikon - już w nowym domu :)
ANETTTA replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='necianeta89']Ja wykupiłam pakiet. Musicie go tam ogłosić i powiedzieć, że to jest 1 mój pakiet. 2 pakiet będzie na kogoś innego. Ja po prostu nie mam czasu na to.[/QUOTE] nie zapomnijcie o tym -
NIE ma na hotel! Pomóż Krawcowi utrzymać się w hotelu!
ANETTTA replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
czy on jest psem adopcyjnym ??? -
napisz jeszcze skad jestes woj ..miejscowość a tymczasem poszperaj tutaj [URL]http://psitulisko.w.interia.pl/schronisko_bydgoszcz02.html[/URL] [COLOR=black]2 lata to młody psiak [/COLOR][COLOR=black][COLOR=#fffdea][FONT=Verdana][B]Im[/B][/FONT][/COLOR][/COLOR][COLOR=red] [/COLOR][COLOR=#fffdea][FONT=Verdana][B][U]Bydgoszcz[/U][/B][/FONT][/COLOR] [COLOR=#fffdea][FONT=Verdana][B] [IMG]http://psitulisko.w.interia.pl/sch.bydgoszcz004.jpg[/IMG] tam tam [/B][/FONT][/COLOR] [URL]http://www.doadopcji.pl/ogloszenia/polska/psy-oddam-psa-pinczer/0/[/URL]
-
stary wiktor w fundacji bernardyn -wspomóż jak możesz !!!
ANETTTA replied to ANETTTA's topic in Już w nowym domu
to musi sie malwi wytłumaczyc ja chyba mam do sierpnia zapłacone musze spr -
Gizmo- mix benia znowu szuka domku! :(:(
ANETTTA replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
ciudnisaty >>>> -
Harfa sunia potrącona przez samochód walczy o życie !
ANETTTA replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
[B]koszty[/B] 200,- transport 1.080,- operacja 200,- rtg 100,- Scanomune 45,- leki _____________ [COLOR=red][B]= 1.625,-[/B][/COLOR] [B]wpływy[/B] [COLOR=red][B]BRAK[/B][/COLOR] Harfa będzie wdzięczna za każdy pomysł jak rozwiązać ten problem. Bazarki? z czego i kto pomoże? Aukcja? za mało krwawe nie chwyci... [IMG]http://emir.eev.pl/images/smiles/015.gif[/IMG] [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/9693/harfakoszty800.jpg[/IMG] -
Bernardyn_Iwan Groźny,czyli MILUŚ_wspaniały pies JUŻ MA swój dom!
ANETTTA replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='zuzlikowa']Zdjęcia dotarły- dziękuję ANETTTA, ale wstawię je rano. Dziś już padam troszkę! Spokojnej nocki.[/QUOTE] hej hej nie wrzuciłas fotek .... -
[quote name='bela51']Tak jak radzi ANETTTA odczekajcie pare dni, zastanowcie sie jakiego pieska chceilibyscie miec, jakiemu mozecie zapewnic warunki. Na dogomanii znajdziesz kazdego ! Wszystkie biedne, skrzywdzone i potrzebujące domu. Jesli bedziecie mieli jakies sprecyzowane oczekiwania, napisz tutaj. pomozemy Ci znaleźć przyjaciela, podsuniemy zdjecia, bexziecie mogli wybrac. Warunkiem otrzymania psa z dogomanii jest wizyta przedadopcyjna złozona w Waszym domu przez wolonariusza i podpisanie umowy adopcyjnej.[/QUOTE] okładnie tak .... i pomożemy baaaaaaaaaaaaaaaa wszyscy tutaj na forum pomogą
-
Połamany szczeniak Nikon - już w nowym domu :)
ANETTTA replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
i ogłoszenia -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
ANETTTA replied to doris66's topic in Już w nowym domu
bierzcie faktury itd na siebie aby był dowód na opłaty i leczenie oni tej suni juz nie wezmą -
[quote name='zakompleksiony']Nie wiem, co mam myśleć. Może coś zmieniłoby się, gdybym miał nowego psa? Starałbym się zapomnieć o tym wszystkim, ale pamiętając o niej. Proszę, pomóżcie i chociaż trochę wczujcie się w moją sytuację... Co zrobilibyście na moim miejscu?[/QUOTE] daj nowemu psiakowi nowy dom by był szczęsliwy jak twój psiak czy tego by chciał twój pies ....gdyby mógł mówić ...mysle że tak nie szukaj na targu w pseudohodowlach ......poszukaj moze u nas tutaj .....na dogo psie tragedie ...same pięknosci duże i małe rude i czarnuchy a nawet łaciate młode i starsze ........ przemyśl daj sobie kilka dni 2-3 i zajrzyj do nas poszukaj tutaj uratuj .... odzyskasz przyjaciela
-
[quote name='zakompleksiony']To, że zwlekałem z zawiezieniem psa nie było z mojej winy, weterynarz był rzekomo zajęty. Wczoraj, gdy wstałem rano zauważyłem, że szwy rozerwały się i bez wahania zadzwoniłem po weterynarza. Jego przyjazd trwał kilka godzin, nie śpieszył się. Teraz mogę obwiniać siebie i jego za to, że pies odszedł. Po przyjeździe do domu, weterynarz stwierdził, że sprawdziły się jego wcześniejsze podejrzenia. "Nic nie da się zrobić, noga w środku gnije, wdała się jakaś gangrena". Był to straszny cios prosto w serce. Musieliśmy podjąć ważną decyzję. Pies czuł się naprawdę dobrze, gorzej wyglądała noga. Lekarz powiedział: "że teraz jeszcze nie odczuwa tego bólu aż tak mocno, za kilka dni będzie znacznie gorzej, że wszystko wda się głębiej do środka. Więc po co męczyć ją i siebie?". To było wstrząsające, leżałem obok niej i ryczałem. Przyjaciel, z którym dojrzewałem miałby mnie teraz opuścić? To jest wykluczone. Niestety wg lekarza i rodziców było to jedyne słuszne rozwiązanie. Wydaje mi się, że Punia - bo tak się wabiła, czuła, że jest coś nie tak. Nie chciałem jej stresować, chociaż byłoby to raczej nieuniknione. Pojechałem z rodzicami do lecznicy. Najukochańszy przyjaciel dostał narkozę, cały czas byłem przy niej, patrzyliśmy sobie w oczy. Gdy zasnęła, lekarz wyprosił nas na korytarz. Chciałem zostać przy niej. Podał jej zastrzyk do eutanazji, po czym przyszedł do nas i powiedział, że musimy jeszcze chwilę poczekać, że dla niego samego jest to nieprzyjemne. Gdy się z nią żegnałem uroniłem tylko parę łez. Po wydaniu nam zwłok, pojechaliśmy zakopać ją w miejsce, w którym zawsze z nią chodziłem. Wybrałem miejsce na zboczu góry z dużym drzewem. Do dołu wrzuciłem jej moją koszulkę, na której wcześniej miała położoną główkę. Jej smycz i coś od siostry. Została pochowana w miejscu, w którym coś się zaczyna i kończy. Będzie miała ładny wchód i zachód słońca. Dodając ten komentarz cały czas płacę i nie mogę odnaleźć się. W domu wszystko przypomina mi jej istnienie. Nie wyobrażam sobie dalszego życia bez niej...[/QUOTE] rozumeim twój ból ..... przykro mi ale najlepiej taki ból koi przygarniecie kolejnejbidy a tu u nas ich mase ja wiem brutalnie to zabrzmiało ale to prawda
-
a dałyscie znac na watku miłosników cc
-
BERNARDYNY- adopcje. Przekaż na bernardyny 1 % swojego podatku!
ANETTTA replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aga-ta']hmmm...nie wiem dlaczego, dla mnie sa widoczne[/QUOTE] podeslij mi na meila [email]anetkag@op.pl[/email] -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
ANETTTA replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pipi']przeoczylam ten post . . . . . jofracy, nie mam niestety zapasowego. . . moj samochod to renault 19, ciekawe ile zabule? ponoc kluczyki musialy mi upasc na cos twardego i wtedy ta blaszka wypadla. Jesli bedzie drogo, to po prostu odlacze to paskudztwo, bo w sumie to nie jest do niczego potrzebne. Nie sadze, zeby mi ktos chcial ukrasc to auto. Zlodzieje maja lepsze samochody, a to stary rupiec, choc nie powiem, jeszcze smiga hooo, hooo.[/QUOTE] wiem ze mozna cos odłaczyć i wtedy sie jezdzi bez tego imobilajzera w serwisie za to kasują ale moj znajomy dzwonił i cos mu tam podszepli zadzwoń do jakiegos mechanika moze ci cos podszepnie ??/ -
[quote name='danka1234']Małgosia z tego co wiem jest poza krajem na dłuzej zatem zostajemy my. Ja pracuje do 17 zatem na wizyte mogł abym isc tylko wieczorem a przydało by sie raczej w dzień by obejrzec podwórko,ogrodzenie itp.. chyba ze to mieszkanie w bloku lub pozostaje niedziela by wizyta odbyła sie za dnia. Jest tez lika,nie pracuje wiec mogłaby iść na wizyte o dogodnej porze dnia tylko trzeba ją sciagnac na watek i zapytać. Na pewno któras z nas na ta wizyte pójdzie .[/QUOTE] upsssssssss nie wiedziałam
-
Krzyk cierpienia ... Tessa szczesliwa w swoim nowym domu !!!!
ANETTTA replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Isadorko a jak finanse pewnie na minusie ??? -
Połamany szczeniak Nikon - już w nowym domu :)
ANETTTA replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
oj maleństwo ...