Ma ktoś wyprubowane sposoby??
Moj Chester(czester)jest grzecznym psem,jak wychodzimy do parku i biega bez smyczy to wszystko jest O.K ale jak jest potrzeba zeby szedl na smyczy to brzuchem po chodniku ciagnie:placz:
Spacerowalam z nim na krotkiej smyczy,myslalam ze zrozumie o co chodzi,dawalam smakolyki ale nic nie pomaga:placz: zalamana jestem.
Kazde wyjscie z nim na dlugi spacer to nie przyjemnosc a udreka :(