-
Posts
9671 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tengusia
-
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
Tengusia replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Ostatnio siedziałam na pasażu centrum handlowego i patrząc na ludzi pędzących nie wiadomo gdzie nagle uderzyła mnie myśl że ja jestem osobom niepełnosprawną. Ja wiem że postępy są ale dalej pozostaje ta myśl czy będzie kiedyś normalnie. Jeżdżę na hipoterapie i idzie mi coraz lepiej tylko czy będę w stanie jeździć autem żeby dojechać do swojego konia. To dzięki waszej pomocy mogę się rehabilitować, jeździć na hipoterapie. Niestety moja droga do zdrowia jest bardzo długa dlaczego raz jeszcze proszę was o 1% -
Tengusia - kiedyś ona pomagała dzisiaj sama potrzebuje pomocy
Tengusia replied to Alicja's topic in Organizacje
Ostatnio siedziałam na pasażu centrum handlowego i patrząc na ludzi pędzących nie wiadomo gdzie nagle uderzyła mnie myśl że ja jestem osobom niepełnosprawną. Ja wiem że postępy są ale dalej pozostaje ta myśl czy będzie kiedyś normalnie. Jeżdżę na hipoterapie i idzie mi coraz lepiej tylko czy będę w stanie jeździć autem żeby dojechać do swojego konia. To dzięki waszej pomocy mogę się rehabilitować, jeździć na hipoterapie. Niestety moja droga do zdrowia jest bardzo długa dlaczego raz jeszcze proszę was o 1% -
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
Tengusia replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
dzięki :) póki co Bolek czuje się dobrze, odzyskał apetyt, bawi się, chętnie chodzi na spacery, trzeba z nim wychodzić częściej na dwór ale poza tym jest dobrze ;) będzie pod stałą kontrolą, miejmy nadzieje że jego dobre samopoczucie nie zniknie Faza nie zdaje sobie sprawy co się dzieje choć na pewno czuje że coś jest nie tak, jej też mi szkoda bo będzie strasznie zagubiona jak braknie Bolka, one są bardzo ze sobą zżyte :( -
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
Tengusia replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
są wyniki, jest źle bardzo źle ... dlaczego życie jest tak okrutne dla mnie nie wiem ... guz okazał się złośliwy ... nie chcę o tym rozmawiać ... -
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
Tengusia replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
tak Bolek kiedyś sypiał :) wczoraj szłam z mamą do weta, mama poszła przez plac Miarki a ja prosto do weta, w pewnym momencie słyszę wołanie mamy, Bolek stanął i ani drgnął, dopiero jak go zaczęłam wołać to zaczął iść :) -
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
Tengusia replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Boluś lepiej, dochodzi do siebie, ten ostatni czas był dla mnie bardzo ciężki, wczoraj byłam padnięta, wszystkie emocje zaczęły opadać, powiem tak cieszę się bo widzę że Bolek zaczyna być sobą, wczoraj nawet się bawił, oczywiście na leżąco bez biegania i szarpania ale mają taki węzeł z liny, radośnie go miętosił w pysku, ja jednak nie potrafię się cieszyć, wiem że to może wrócić i to mnie przeraża, dalej staram się wierzyć że będzie dobrze -
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
Tengusia replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Boluś ma się już lepiej, zaczął jeść, dzisiaj sam zszedł/wszedł po schodach, byliśmy na kontroli, chłopak dostał zastrzyki, kupiliśmy kaftanik żeby nie musiał w kołnierzu chodzić, wynik z histopatologi będzie za 2 tyg, wtedy też będziemy ściągać szwy, pani dr powiedziała że guz był raczej złośliwy zła passa nie odpuszcza, od wypadku ciągle otaczają mnie nieszczęścia - ech życie -
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
Tengusia replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
juz odebralismy chlopaka, operacja byla bardzo ciezka, guz zostal usuniety razem ze sledziona, wazyl 2kg, usunieto go w ostatnim momencie, poszedl do badania czy byl zlosliwy, mam dosc nigdy wiecej psa, ja juz nie chce to za bardzo boli, nie chce -
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
Tengusia replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Powiem ci że byłam taka zdenerwowana że nie pamiętam, pójdę po Bolusia to zapytam na spokojnie ;) -
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
Tengusia replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
dzięki dziewczyny :) to były najdłuższe dwie godziny, czekania na telefon, patrzałam na zegarek i wiedziałam że z każdą minutą ma większe szanse, mój facet zadzwonił zapytać czy coś już wiem, prawie zawału dostałam, bo umówiłam się z panią wet że jak będzie źle to będzie dzwonić, na szczęście zadzwoniła powiedzieć że się udało, nie wiele pamiętam z tej rozmowy ale pamiętam że guza usuneli i podobno był paskudny, ale większych przerzutów nie ma sorry że tak chaotycznie ale to za dużo emocji dla mnie -
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
Tengusia replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
RTG nic nie wykazało ale to tylko "opinia" doktorki która robiła te zdjęcia i mojej pani wet, zdjęcia musi jeszcze opisać radiolog Dzisiaj z RTG pojechałam do naszej pani wet żeby pokazać zdjęcia mimo że opis będę miała dopiero w poniedziałek, ustaliłyśmy przy okazji szczegóły zabiegu. W poniedziałek będzie jego być albo nie być, dopiero jak go otworzą będą wiedzieli czy da się go uratować. Najgorsze że guz już teraz "ma zły wpływ" na zdrowie Bolka a to nie wróży dobrze. -
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
Tengusia replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Bolek ma guza, dzisiaj byliśmy na RTG żeby zobaczyć czy nie ma przerzutów do płuc, w poniedziałek mamy ustalony zabieg, dopiero jak go otworzą będą wiedzieli czy jest szansa na ratunek ... chcę wierzyć że będzie dobrze ale ... -
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
Tengusia replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
bardzo się myliłam ... z Bolkiem jest źle i to nie starość -
Tengusia - kiedyś ona pomagała dzisiaj sama potrzebuje pomocy
Tengusia replied to Alicja's topic in Organizacje
Ostatnio jak byłam na hipo stwierdziłam że to hmm "zwariowane" że po takim wypadku sama pcham się na konia ... faktem jest że na hipoterapię poszłam dlatego żeby "nauczyć się" jeździć a że przy okazji moje ciało na tym skorzysta to super ... dzisiaj dla odmiany jeździłam na dużym koniu bo wcześniej to na koniku polskim, znów dostałam wodzę do ręki ... oni wiedzą że jazda jest moim celem i do tego dążymy :) -
Tengusia - kiedyś ona pomagała dzisiaj sama potrzebuje pomocy
Tengusia replied to Alicja's topic in Organizacje
dzisiaj byłam na hipo, w pewnym momencie powiedzieli to co teraz wodzę, odpowiedziałam jasne bo myślałam że żartują a oni zatrzymali konia, dali mi wodzę, co zrobić dałam łydkę i pojechałam :D :D oczywiście szli obok konia co by mnie asekurować i ręce trzymałam prawie na szyi konia co by szybko złapać grzywę jak coś, ale najważniejsze że dałam radę :D :D co z tego że jak powiedzieli skręć na prawo to zaczęłam kręcić na lewo :P -
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
Tengusia replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
ja wiem dziewczyny to wszystko ale ... no właśnie to ale u weta byłam i z Bolkiem i z Fazą, zostały przebadane, dostały lekarstwa każdy na swoją przypadłość, Bolkowi pobrano krew do badania, diagnoza nie padła jutro mam przyjść do kontroli, pani doktor powiedziała że stan Bolka jest poważniejszy, zobaczymy jutro co by nie mówić Bolek ma ok 13 lat, w poprzednim roku większość czasu psiaki siedziały same w domu, teraz jestem już ale one dalej wychodzą na 15 minutowe spacery, do tego ja po tym wypadku zmieniłam swoje nastawienie do świata, a dokładniej zaczęłam się bać śmierci i może przez to pewne rzeczy wyolbrzymiam -
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
Tengusia replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
wiesz jak to z psami ze schroniska jest nigdy nie wiadomo ile maja tak naprawdę lat ... do weta idziemy w tym tygodniu zobaczymy Alicja zaraz wrzucę linki na fb ale wrzucałam je wcześniej ... chyba że chodziło ci żeby to wrzucić to wrzucę tu i tam hihi http://charytatywni.allegro.pl/koszulka-z-autografami-aukcja-charytatywna-i1552370 http://charytatywni.allegro.pl/obraz-aukcja-charytatywna-i1552379 http://charytatywni.allegro.pl/obraz-aukcja-charytatywna-i1552371 -
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
Tengusia replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
widzę że moja galeria umarła tak jak Bolek :( każdego dnia patrzę jak uchodzi z niego życie, dzisiaj nie chciał zjeść śniadania on żarłok który zjadał wszystko :( po śmierci taty zastanawiałam się jaka śmierć jest gorsza nagła czy "wyczekiwana" teraz już wiem :( takie codzienne patrzenie jak ktoś ci bliski odchodzi jest torturą :( nigdy więcej psa :( -
od jakiegoś czasu patrzę codziennie jak mój pies gaśnie, wiem że ten dzień nadejdzie szybciej niż bym chciała ... po śmierci taty zastanawiałam się czy lepsza jest nagła śmierć czy "wyczekiwana", teraz już wiem, poznałam odpowiedź ... nawet nie potrafię opisać jak duży ból przynosi mi patrzenie codziennie na Bolka, ale wiem że to nieuniknione, stanie się bez względu na to co zrobię ... jak tak dzisiaj wróciłam rano ze spaceru i siedziałam na krześle łapiąc oddech pomyślałam nigdy więcej psa ... wiem pomyślicie że okropna jestem ale nie chcę znów tego przeżywać ... wiem że za kilka lat czeka mnie to samo ale więcej nie chcę ... kocham psy ale ten ból jest nie do zniesienia ... właśnie sobie przypomniałam że jutro czeka mnie pogrzeb ... mam wrażenie że od wypadku śmierć mnie nie opuszcza ... przepraszam że zaśmiecam ci wątek ale musiałam się komuś wygadać ...
-
Tengusia - kiedyś ona pomagała dzisiaj sama potrzebuje pomocy
Tengusia replied to Alicja's topic in Organizacje
Zmobilizowałam się i wystawiłam aukcje na rzecz mojej rehabilitacji. Robiłam to pierwszy raz dlatego cena wywoławcza to cena 30 min z moim rehabilitantem. Proszę was o pomoc i udostępnienie jak największej ilości osób! http://charytatywni.allegro.pl/koszulka-z-autografami-aukcja-charytatywna-i1552370 i jeszcze dwie http://charytatywni.allegro.pl/obraz-aukcja-charytatywna-i1552379 http://charytatywni.allegro.pl/obraz-aukcja-charytatywna-i1552371 -
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
Tengusia replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Zmobilizowałam się i wystawiłam aukcje na rzecz mojej rehabilitacji. Robiłam to pierwszy raz dlatego cena wywoławcza to cena 30 min z moim rehabilitantem. Proszę was o pomoc i udostępnienie jak największej ilości osób! http://charytatywni.allegro.pl/koszulka-z-autografami-aukcja-charytatywna-i1552370 i jeszcze dwie http://charytatywni.allegro.pl/obraz-aukcja-charytatywna-i1552379 http://charytatywni.allegro.pl/obraz-aukcja-charytatywna-i1552371 -
źle odebrałyście mojego posta, ja wcale nie mówię że jesteście złe macie racje w każdym zdaniu, ja po prostu myślę o psie i to jej chce pomóc to co myślę teraz o Rufusowej to dokładnie wasze słowa, najbardziej mnie wku*** w tej historii fakt że ona nie robi nic żeby pomóc psu mam szczerą nadzieje że Hera uniknie najgorszego!
-
Wiecie co, moje zdanie o tej sytuacji jest takie jak wasze ale uważam że zamiast mieszać Rufusową z błotem trzeba się zastanowić co zrobić żeby pomóc psu. Łatwo jest osądzać ale to psu nie pomoże. Zastanawiam się czy wiadomo coś więcej w sprawie? czy ktoś rozmawiał z Rufusową? Prawda jest taka że żyjemy w chorym kraju i znalezienie weta który uśpi Herę to nie będzie problem. Czy jeśli postanowią ją jutro uśpić ktoś z was może ją wziąć do siebie choćby na kilka dni? ja mam dwa psy w domu i nie ma opcji żeby wziąć trzeciego. Znam jeden hotel gdzie kiedyś były moje psy ale nie mają miejsca. Czy ktoś z was może porobić ogłoszenia? może ktoś z was ma kontakt z hotelem? zapytajcie o miejsce. Kasą będziemy się później martwić, ja jeden miesiąc mogę opłacić. Pomyślcie proszę może macie jakieś pomysły jak pomóc psiakowi.
-
dwa lata temu chciała brać do siebie a teraz traktuje jak psa morderce? pamiętam dzień kiedy mama zadzwoniła mi do pracy że Bolek rozciął wargę mojemu synowi, zwolniłam się wtedy i pojechałam do domu, rodzice pojechali z synem na pogotowie. Kiedy przyjechałam do domu było pełno krwi mimo wściekłości nawet mi przez myśl nie przeszło żeby uśpić Bolka. Byłam wściekła, darłam się na Bolka jak opętana sprzątając mieszkanie, myślałam żeby go oddać ale nie uśpić. To dzięki synowi Bolek został z nami, pierwsze jego słowa jak wrócił z pogotowia były "mamo to nie wina Bolka". Blizna pozostała ale pies również. Jak Cyprian zjawił się na świecie miałam sunie kundelkę. Strasznie nie lubiła dzieci, ona również dożyła u nas starości mimo że stawiała się na dziecko nie raz. dlaczego jak pisze Maciaszkowa nie robisz nic żeby znaleźć jej dom? konia też nie sprzedałam mimo że prawie straciłam życie ... mimo że jestem matką widać mam inne priorytety
-
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
Tengusia replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Skoro wszyscy dookoła składają życzenia to i ja życzę Wam Zdrowych, Spokojnych, Radosnych Świąt Bożego Narodzenia ... niech ten czas będzie dla Was wyjątkowy :)