Jump to content
Dogomania

Tengusia

Members
  • Posts

    9671
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tengusia

  1. [quote name='Alicja']oj tak , pogoda rewelacyjna ; babeczka upieczona , sałatka brokułowa gotowa , mięsko też , za chwilkę obiadek i wyjazd do lasu a potem do mamy na kawusię :) Ozzulka wygłaskałam ale sama go przy okazji znów wymiziasz ;) [/QUOTE] ja juz po obiadku, teraz sie bycze :grins: potem kolezanka chce zebym poszla z nia do parku ... jakos zleci do wieczora a potem znow poniedzialek :grins: Ozzulka napewno wymiziam jak tylko trafi mi sie okazja :grins:
  2. [quote name='furciaczek']A kiedy wracasz do domu? Psy pewnie ześwirują z radości jak Cie zobaczą :) [/QUOTE] Jeszcze nie wiem, nic nie mowili :roll: a psiaki pewno beda sie cieszyc :) jak wrcalam z Sosnowca to najpierw sobie usiadlam na schodach a potem wypuscilam psy :grins: pozniej juz jak wracalam do domu, wystarczylo ze powiedzialam nie skakac i psiaki nie skakaly :grins: one chyba czuja ze cos jest nie tak i sa mniej wylewne teraz, bardziej stonowane :roll:
  3. wcale nie widac ze kicia jest pieszczochem, no normalnie nic a nic :roll:
  4. [quote name='Alicja']no dobra ...ona :)[/QUOTE] Odrazu lepiej :grins: pogoda dzisiaj w sam raz na spacerek :) dzien lenistwa czas zaczac ... pamietam ze w Sosnowcu nie lubilam takich dni jak nie bylo cwiczen a teraz wrecz czekam na niedziele bo moge sobie odpoczac :eviltong: wyglaskaj Ozzulka odemnie :loveu:
  5. [quote name='furciaczek'] Hehe każdy ma prawo do focha czasami:evil_lol: [/QUOTE] tez tak mysle :eviltong: jak tak patrze na twoje foty to zaczynam tesknic za swoimi psowatymi ... Bolek chyba z tej tesknoty zjada mi po trochu szafe w kuchni :eviltong: co zrobic :niewiem: ten typ tak ma :cool1:
  6. Hej :) zostalam okrzyknieta foszmenka wiec pomyslalam ze do ciebie tez zajrze :) fajne to kudlate i czarne tez fajne :) moje znow same w domu czekaja pewnie na moj powrot ...
  7. [quote name='rita60']No niestety ludzie są tacy,jacy są...szkoda tylko tego miejsca co zajmuje ta pani,bo pewnie dużo potrzebujący człowiek mógłby skorzystać...[/QUOTE] Nie pani tylko pan. Wlasnie szkoda tego miejsca bo potrzebujacych jest naprawde duzo. Co zrobic, swiata nie zmienimy.
  8. [quote name='Alicja'] no normalnie foszmenka ;)[/QUOTE] ze niby ja :hmmmm: no co ty :eviltong:
  9. Nie zebym sie czepiala ale czuje sie pominieta :obrazic: normalnie nie zauwazylas mojego wpisu :obrazic:
  10. Ja po smierci taty przez rok bylam przy mamie. Po roku czasu powiedzialam ze juz nie dam rady. Bylo to dla mnie zbyt duze obciazenie psychiczne. Tym bardziej ze moja mama nie ma latwego charakteru. Takze wiem doskonale co czujesz ;) myslami jestem z toba :)
  11. Wczoraj bylam na cwiczeniach, ktore sie nazywaja praksja logopedyczna. Cel tych cwiczen to rozluznienie miesni i poprawe ich koordynacji. Polegaja na tym ze na ekrani, ktory jest podlaczony do komputera widac osoby robiace rozne miny badz gesty. Zadaniem pacjenta jest je powtarzac. Wczoraj na tych zajeciach byl ze mna pan. Tez pacjent. Przez cale cwiczenia, czyli ok 30 min nie powtorzyl ani jesdnej miny. Pierwsza moja mysl po co on wlasciwie tu jest. To straszne jak ludzie nie umia docenic szansy jakiej dostaja. Nikt tu nikogo na sile nie trzyma. Sa tez tacy pacjenci co udaja bardziej chorych niz sa. Np w sosnowcu w szpitalu byla z nami pewna starsza kobietka. Na oko miala cos kolo 60. Jak przyjezdzal jej partner to bez problemu chodzila. Calowala sie z nim jak nastolatka. Jak przychodzil moment zajec to siadala na wozek inwalidzki i zawsze albo rehabilitant albo kolezanka z sali ja pchaly. Zawsze sie zastanawialam po co ona tak prosi sie o ten wozek. Ja zrobie wszystko zeby ani wozek ani chodzik nie byly mi potrzebne, a niektorzy sami sie o to prosza.
  12. [quote name='agaga21']ni czytaj mu ;)[/QUOTE] tak tez uczynie hihi :eviltong: [quote name='Alicja']Ale fajnie tak poczytać o swoim Synu ;) . A tak serio to co mam pisać inaczej , jak Cypka znam , nawet na wakacjach się słuchał ;)[/QUOTE] co ja mam zaprzeczac ... kto go zna to wie jaki on jest ;) ... swoje przezyl, najpierw smierc dziadka, potem prawie ja do dziadka dolaczylam, jeszcze wczesniej byl w szpitalu. Wszystko to napewno na niego wplynelo. Wiem ze jeszcze moze byc roznie, okres dojrzewania rzadzi sie swoimi prawami. Teraz jednak jest dla mnie duzym wsparciem i to pokazuje jakim jest czlowiekiem.
  13. [quote name='maciaszek']O! I kino nawet jest? No proszę :). Gadaj ile wlezie, my chętnie poczytamy :)![/QUOTE] Pogadam sobie ale poki co padam na pysk ... jak nigdy czuje sie naprawde zmeczona ... dobrze ze weekend jest spokojny to sobie odpoczne :) ... a od poniedzialku znowu cwiczenia :)
  14. [quote name='agaga21']taki syn to skarb:loveu: ale że on ma już 16 lat...przecież niedawno był jeszcze małym chłopcem! jak ten czas leci!!![/QUOTE] [quote name='Alicja']Cypek jest super gostek :cool2:[/QUOTE] Wy go tak nie chwalcie bo jeszcze woda sodowa uderzy mu do glowy hihi ...
  15. [quote name='Alicja']a procencik idzie i od nas i od Kuby[/QUOTE] dziekuje :Rose: [quote name='Alicja']Pewnie już śpisz , a ja przed chwilą zabiłam pierwszego komara ... poczułam się jak w ogrodzie w Bornem ;) Jak jutro nic mi po południu nie wypadnie nieplanowanego to zadzwonie i pogadamy ;)[/QUOTE] Oki, telefona mam przewaznie przy sobie ;) [quote name='rita60']Przeżyję....spoko.[/QUOTE] jestes tego pewna hihi
  16. [quote name='agaga21']dobrze, że syn już na tyle duży, że może mamie czasem pomóc :) pewnie mocno przeżywał twój wypadek...[/QUOTE] Moj syn ma to do siebie ze wszystko trzyma w sobie. W jakis sposob izoluje sie od problemow. Tak bylo np po smierci mojego taty. Plakal tylko wtedy jak ja sie rozklejalam. Fakt ze widac bylo wtedy ze polecial na stopniach w szkole ale widac na swoj sposob to przezyl. Nieraz go pytalam czy chce o tym porozmawiac ale on zawsze powtarzal ze to za ciezki temat dla niego. Po moim wypadku wiem ze mama nie mowila mu calej prawdy. On sam sie zachowywal jakby byl pewny ze wszystko wroci do normy. Mlody ma 16 lat czyli wchodzi w najtrudniejszy okres mimo to wiem ze moge na nim polegac. Dlatego jak go obudzilam w nocy zeby poszedl z Bolkiem, on po prostu wstal i poszedl. Nie lubie sie przechwalac ale mam naprawde ulozonego syna. Faktem jest ze on juz wiele przeszedl. Najpierw byl w szpitalu bo mial porazenie nerwu twarzy. Potem smierc mojego taty i przeprowadzka do mojej mamy (od smierci taty mieszka u mojej mamy bo mama nie chcialabyc sama, mama mieszka pietro podemna). W koncu moj wypadek.
  17. No i nie zauwazylas mojego wpisu ... buuu :(
  18. [quote name='rita60']A gadaj ile wlezie...będziemy czytać:lol:[/QUOTE] ty tak nie pros bo jak ja sie rozgadam, to ... hihi ;)
  19. [quote name='rita60']I tak trzymaj cioteczko:loveu:[/QUOTE] dobrze, bede trzymac i nie puszcze :D [quote name='maciaszek']Dobra i godna pochwały postawa! Nieustająco: powodzenia! :)[/QUOTE] Sama jestem zaskoczona ... i sama w to niewierze ale dobrze mi z tym ... jednak Wasz odzew dodaje mi sil by walczyc ... Same Repty ... szpital jak kazdy inny, pielegniarki mile. Lekarze spelniaja zyczenia pacjentow np chcialam dodatkowy zabieg i odrazu mialam go rozpisanego. Pokoje schludne i czyste. Jedzenie jak to w szpitalach, ciesze sie ze nie mam smaku bo przynajmiej nie czuje co jem. Zabiegow tu jest mnostwo wystarczy chciec cwiczyc. Niestety sa pacjencji co wiecznie narzekaja ale to ich sprawa. Jak slysze to narzekanie albo ze chca isc do domu to smiac mi sie chce. Prawda jest taka ze w Sosnowcu mieli 1/10 tego co tutaj a jednak postawili mnie na nogi. Przeciez ja poczatkowo bylam lezaca a teraz chodze juz nawet bez balkonika. Pozory lubia mylic. Samo miejsce nie ma specyfiki szpitala. Jest to sklep, kawiarnia, nawet kino i biblioteke widzialam. Dzisiaj kolezanka mnie zapytala czy mi sie tu podoba, odpowiedzialam ze nie po to tu jestem. Wazne ze mam darmowa rehabilitacje, nie mam zamiaru narzekac. Czasami wydaje nam sie ze te cwiczenia to zbyt malo, a jednak. Wiele osob nie dostrzega ze wlasnie te cwiczenia ratuja nasze zycie. Tu nie chodzi o ilosc. Trzeba w to uwierzyc i isc do przodu wbrew wszystkiemu. Trzeba wierzyc ze jutro bedzie lepszy dzien. Przepraszam brakuje mi kogos do wygadania hihi :eviltong:
  20. [quote name='Alicja']jak mnie nie ma to nie wiem gdzie jestem ;) jeszcze do stajni się najeździsz :cool2:[/QUOTE] jak to nie wiesz gdzie jestes, dziwne :hmmmm: ale pamietasz kim jestem hihi
  21. [quote name='maciaszek']Na pewno będzie :)![/QUOTE] na pewno :) [quote name='Alicja']Na Fazulcu goi się jak na ...psie :lol: Boluś pewnie zadowolony , ze mu się odwlekło ;)[/QUOTE] Bolek poki co pozostaje w blogiej nieswiadomosci ;) Ostatnio obudzil mnie w nocy ze chce na dwor. Przeszlo mi przez mysl zeby z nim isc ale rozum wzial gore. Obudzilam syna i poprosilam zeby z nim poszedl ... eh co zrobic, zycie ;)
  22. Czlowieka chwile nie ma a tu takie zmiany :) co tam u ciebie? jak sie czujesz w roli zony :D U mnie leci, powoli do przodu. Najgorsze mam za soba a co jest przedemna czas pokaze :)
×
×
  • Create New...