Jump to content
Dogomania

konfirm13

Members
  • Posts

    1723
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by konfirm13

  1. [quote name='Nutusia']On już nawet gdzieś na Ciebie czeka ;)[/QUOTE] Też jestem o tym przekonana :). A co do zdjęć Maxa, to pewnie będą z jego studiów na Psorbonie ;)
  2. Dzięki za pierwszy etap kciukania :). [B]Buffy już u nas, a ja wysapuję nerwy i zmęczenie.[/B] Po spacerze z Bliss, zostawiłam psicę w domu i poszłam po Buffy. Właśnie przyjmowała dwóch przemiłych kawalerów - jeden starszy, trochę w typie szetlanda z mocniejszym pyskiem, (miejscowy bezdomniak od lat, ale dobrze sobie radzący z tą bezdomnościa) drugi - młodzik - czarny podpalany. I lekko spłoszony. To jego widziałam, jakzaglądał do "budy" suni, czym zwrócił moją uwagę na nią samą i jej lokum. Podeszłam, zagwizdałam, zaczęłam dawać psom cienkie plasterki suchej kiełbasy. Oni jedli z wyraźnym apetytem, ona - jak z łaski. Za to [B]szybko się okazało, że Buffy zrobi wszystko za mizianie:). [/B]I tak miziając, nałożyłam i zapięłam jej obrożę, przypięłam smycz i podeszłyśmy pod dom Pani Opiekunki, która już wychodziła ze swoją smyczą i smakołykami dla Buffy. Pokazałam, że Buffy jest już gotowa do drogi i Pani została dokarmiając dwie (męskie) psie biedy, żeby za nami nie poleciały. A my poszłyśmy z Buffy w moją część osiedla. Całą drogę, przemawiałam do Buffy, a ona pilnie mnie słuchając - grzecznie szła. [B]Problem się zaczął przy wchodzeniu na klatkę.[/B]Mąż (przeziębiony) otworzył nam drzwi domofonem, suńka zaparła się wszystkimi czterema łapami -[B] nie wejdzie i już![/B] Ja ćwierkałam - "idziemy idziemy". Żeby to zrealizować, opuściłam bolec blokady, żeby drzwi same się nam nie zamykały i wciągałam Buffy do środka. Wciągnęłam, ale kiedy się odwróciłam, żeby odblokować i zamknąć drzwi, [B]Buffy jak strzała(ze smyczą), pognała na wolność[/B]. Ja za nią, ale ona była szybsza. Na szczęście do pobliskiej klatki, wchodził młody chłopak ze swoim psem, którego poprosiłam o przydepnięcie smyczy nawiewającej Buffy i późniejszą pomoc we wciąganiu jej na klatkę. Przydepnął, pomógł, powiedział, "o, Pani zajęła się tą bezdomna suczką" - cóż, prawda. Przytaknęłam. Powiedział, że jego brat chciał ją wziąść, ale ona jest "twarda do domu"? - wolałam póki co, tego nie wyjaśniać ;). [B]Jak Buffy przeszła przez drzwi(za pomocą tego miłego młodziana), jak zobaczyła schody i znowu się rozpłaszczyła - zdecydowanie powiedziałam - "nie udawaj, że nie wiesz, co to są schody - Idziemy!" Poszła ;)[/B]. Bliss przyjęła ją z lekkim zdziwieniem, ale spokojnie. Teraz jedynaczka śpi na swoim posłaniu, a Buffy śpi w przedpokoju na dywaniku. Suki ignorują się wzajemnie, jak Bliss I Max w pierwszym tygodniu jego pobytu u nas. Już nie powiem czym się do siebie odwracają ;). Jak się przechodzi obok Buffy, to otwiera oko i ogonek tłucze o podłogę. Widać, że dobrze sie czuje w cieple. Noc i dzień i następne dni i noce przed nami......... [B] Upraszam o dalsze trzymanie kciuków, wspieranie fluidami, radami i.....pomocą w szukaniu domu :)[/B].
  3. Z różnycH powodów, jestem dzisiaj okropnie zabiegana. W sprawie Buffy - plany bz. miedzy 10a 18.30 będziemy ja łapać ;). Trzymajcie kciuki za łapanie i za przyjazne relacje miedzy sukami . Odezwę się późnym wieczorem :)
  4. [quote name='lizka']I ja zaglądam na wątek - TRZYMAM MOCNO KCIUKI za powodzenie akcji. Oby dziewczyny się dogadały, mimo odległości jestem z Wami!! Będę zaglądać ;)[/QUOTE] Witaj, [B]dziekuję za przyjście i trzymanie kciuków [/B]- przydadzą się jutro po południu z pewnością :). Powtarzam sobie jak mantrę, zapamiętane madrości z książki, którą studiowałam daaaawno temu, kiedy brak było polskiej "psiej" literatury i netu. A psy? Były. Jak zawsze. Podpierałam się specjalistyczną literaturą rosyjską(dostępną za bezcen) i...... czeską, a właściwie czechosłowacką ;) Tytuł tej czeskiej książeczki zachęcał -[B]" Poznej sveho psa" a jej pierwsze zdanie głosiło "pes je selma psovita" - i tego się będe trzymać w najbliższym czasie ;)[/B]
  5. Kciuki zaciśnięte, że aż mi kostki pobielały :)
  6. [B]Wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie :). Na lepsze(?) [/B] Jedna z Pań już zaczęła chodzić z sunią na smyczy, druga - zaraz zacznie. To chodzenie na smyczy z dotychczasowymi Paniami Opiekunkami, to po to, żebym nie wlokła na "własnej" smyczy wyrywającego się i oszalałego ze strachu psa. Sunia ćwiczy(jest OK, ja codziennie razem z Bliss się z nią zaprzyjaźniam. [B]Efekt - jestem umówiona na jutro z główną Opiekunką Buffy[/B](mąż uległ, choć Buffy, to nie ONek, a nie oszukujmy sie przydwóch psach=sukach w domu, sporo na niego spadnie)) i jutro, miedzy 18-18.30 - [B]bierzemy czarnulkę do domu.[/B] Jutro rano, polecę do weta i kupię Dehinel plus, bo lepiej drugi raz ją odrobaczyć, niż mieć robaczywego psa w domu.Obrożę i smycz, kupiłam dzisiaj rano u Chińczyka koło MarcPolu. Na szczęście, żaden bezdomny ON tam na mnie nie czekał ;) Cóż,[B] mróz robi swoje i jak napisałam w poprzednim poście - wszystkich zmusza do rozsądku......[/B] Do Ziutki na bazarek ogłoszeniowy(dzięki za kontakt), polecę dzisiaj wieczorem, jak ochłonę i napiszę tekst. No i lepsze zdjęcia, pewnie konieczne.... [B]Buffy daje mi się głaskać i miziać, ale na Bliss - szczeka i próbuje ją odganiać ode mnie i od Pani.[/B] A Bliss(wspomnienia ze schroniska?), strasznie nie lubi(boi się jak mały , lub staje agresywna, gdy pies duży) szczekajacych psów. Poprzedni nasz tymczas ONek Max był cichy i jej się "podlizywał". Wiem, że[B] "normalnie", wprowadza się najpierw obcego, a potem własnego psa. W tym konkretnym przypadku, spróbujemy ze "wspólnego spaceru"(krótkiego)wrócić naraz z dwiema sukami. Niech wejdą razem - Bliss trochę przodem. Co o tym myślicie?[/B] Buffy wygląda na ewentualną dominantkę [B] Trzymajcie kciuki, bo bardzo się bojam :( [/B]
  7. [quote name='Martens']Ja powiem tak - próbowałam suni pomóc, robiłam zdjęcia, drukowałam, żeby były na pogadanki w szkole, etc. -ale jak przychodziło co do czego, panie dokarmiające kłóciły się o każdy szczegół, ogłoszenia nie mogłam zrobić, bo nie chciałam podawać swojego nru, bo sunię widziałąm ze 2x w tygodniu i nie wiedziałam co u niej, panie nie chciały ogłoszeń na ich numery - poddałam się ;) Jak będzie DT albo osoba która koordynuje adopcję to chętnie pomogę.[/QUOTE] [B]Witaj i bardzo liczę na Twoją pomoc :). Jesteś mądra, praktyczna, dużo wiesz o psach mam do Ciebie blisko i Cie lubię :)[/B] Wczoraj jedna z Opiekujących się Pań, poruszona moimi słowami o konieczności zsocjalizowania psa, wzięła prowizoryczną obróżkę, smycz i poszła się przejść z sunią po osiedlu i zaszła do domu głównej Pani opiekującej sie Buffy. Tak sie biedulce w cieple spodobało, że nie chciała wyjść na mróz - a musiała, bo Pani ma mnóstwo kotów i dwa psy. Pani do mnie dzisiaj rano telefonowała z tą wiadomością. I że Ona też zacznie z nią chodzić na smyczy. Czyli - coś drgnęło. W zimie w obliczu prawdziwego mrozu, ludzie staja się bardziej racjonalni........psy - również
  8. Cała się cieszę :multi:. Dobrze, że Inka nie wytrzymała i zadzwoniła :)
  9. [quote name='yumanji']Nie chce byc niesympatyczna,ale nic z ta suka nie zrobicie,jesli bedzie na ulicy. Trudno szukac psa po ulicy z ludzmi zainteresowanymi adopcja.Nie mozna jej zaszczepic,bo w zaswiadczeniu wet wpisuje imie i nazwisko wlasciciela.Ze sterylka-kicha.Nieodrobaczona,niezaszczepiona,niewysterylizowana,niespr "na dzieci" i koty,nie wiadomo,co wpisac w ogloszeniu nawet.[/QUOTE] [B]Witaj na wątku. Nie jesteś niesympatyczna - piszesz prawdę :(. [/B] Wiem, że koniecznie trzeba Buffy zabrać z ulicy, ale....ona ma Opiekunki. Jest przez nie zaszczepiona p. wsciekliźnie, odrobaczona , odpchlona, miot szczeniaków(który był w zeszłym roku), został uspiony, ma zabezpieczenie hormonalne p. ciąży -Panie mówią "szczepienie" - część na koszt gminy, część z prywatnej kieszeni Pań. Karmiona prze z dobrych ludzi - głównie Opiekunki - w nadmiarze(ale teraz mróz, a ona - zewnętrzna i to mocno :(. Sterylka - wiadomo, suka musi być w domu. Panie jej nie wezmą, a i ona na klatkę (w bloku) nie wejdzie. Jest więc pat, ale bardzo chcę biedzie = Buffy pomóc. Panie zgadzają się na adopcję suni i nie mają nic przeciwko sterylce. Jak nie będzie jak, to może i zostanę (oby nie) DT - chociaż ten temat nie bardzo mi się obecnie układa i bym wolała wspomagać finansowo sunie w innym DT ....... [quote name='wiosenka']Ona jest już zaszczepiona ;), a sama widziałam kiedyś adopcje właśnie z ulicy, więc nie ma reguły...[/QUOTE] [B] I tym się pocieszam :) [/B]
  10. [quote name='wiosenka']Zacząć od obroży...[/QUOTE] Też tak myślę. Ale muszę zapytać Pań Opiekunek, czy się na to zgadzają, czy mają odpowiednią obrożę, lub - kupić samej, bo mam tylko duże na ONki...... [quote name='Mazowszanka2']Ziutka na dniach otworzy nowy bazarek ogłoszeniowy :)[/QUOTE] To już z mety się polecam i wypatruję bazarka :). Ziutkaaaaaaa......... hejjjjjj.........:)
  11. Idylle się czasami zdarzają i trzeba mieć nadzieję, że zawsze będą trwać :)
  12. [quote name='sybisia']Szkoda, że trochę późno, właśnie [B]wczoraj skończył się bazarek u WiosnaA. Ciasteczka u Niej są REWELACYJNE, wysuszone i można długo przechowywać (oczywiście jeśli psiaki pozwolą, bo myślę, że długo się nie uchowają ;) ). Napisz do WiosnaA[/B], może da się jeszcze kupić porcję.[/QUOTE] Piszę i to [B]publicznie i....nieśmiało pytam - coś jest jeszcze?[/B] plissssssss(= please) [quote name='wilczy zew'][B]Parówki przyciągaja psy. [/B] Skąd macie taką zimę :crazyeye: u nas nie ma :placz:[/QUOTE] Do nas przyszła i już. [B]Śnieży, mrozi i wieje od kilku........dób[/B]. Właśnie kolejny raz byłam z Bliss na spacerze na łąkach nadorzyckich. Temperatura na termometrze - minus 10, odczuwalna - sporo więcej= niżej(wiatr), dookoła przeraźliwie biało i pusto. Prawdziwe "niedźwiedzie mięso" ;), jak pisał Jack London :) [B] Buffy olewa parówki :( (przekarmiona) [/B] [quote name='Nutusia']Doczłapałam się! Nie znam psa, który oparłby się ciastkom wątróbkowym :) Piekące twierdzą, że nie jest to czynność mocno skomplikowana, takie pieczenie ;) Myślę, że można by było również dać ogłoszenie o poszukiwaniu DT - to też by urządzało Czarnuszkę...[/QUOTE] Ja upiec potrafię tylko gniot(z wyjątkiem chleba na zakwasie). [B]Ogłoszenia o szukaniu domu dla Buffy(=Czarnuszki) - chętnie skorzystam z aktualnych bazarków.[/B] *************************************************************** [B] Dzisiaj jak i wczoraj,[/B] [B]po zimowym(brrrr) spacerze z Bliss, odwiedziłyśmy Buffy.[/B] [B]Wczoraj[/B] olała parówkę i nas i .....uciekła z "budy". Opiekująca się nią Pani, wołała ją na próżno :(. Oddaliła się szybko, aczkolwiek - dostojnie ;). [B]Dzisiaj [/B]znowu po spacerze, byłyśmy z Bliss u Buffy. Tym razem, z lekko trącącą kością cielęcą, obrośniętą mięsem. Jak nas zobaczyła, wyszła z budy, powąchała Bliss i szybko się oddaliła, chociaż ją wołałam, machając kością i ciumkając. No, to kość włożyłam do budy - może ją zje, jak wróci? a co sie naodciagałam Bliss od pachnącej kości - to moje ;) [B] Tym razem Buffy daleko nie uciekła[/B], bo [B]na schodach prowadzących do bloku,stała inna zajmująca się nia Pani i Buffy - o dziwo, przyszła do niej na wołanie. [/B]No, to przyszłam i ja z Bliss. Psy się powąchały, straciły dla siebie zainteresowanie, ja[B] miziałam Buffy pod bródką,[/B] prawiłam jej czułości i rozmawiałam z Panią. Pani mówiła, że bardzo pokochała sunię, ale nie może jej wziąść, bo ma już jednego psa i mieszka w kawalerce. Obawia się, żeby suni ktoś nie skrzywdził, żeby nie wpadła pod auto... [B]Powiedziałam, że zaczęłam ogłaszać psa w necie,[/B] ale[B] ludzie chcą wiedzieć, czy pies jest zsocjalizowany, chodzi na smyczy, przychodzi na wołanie, jak sie zachowuje w domu - czy nie brudzi, nie niszczy - zwłaszcza, jak zostanie sam? No i jak mam odpowiadać -[/B] że to nadal(od późnego sierpnia?), totalna dzikuska?Sunia - ....bradiaga makowska? I nikt chętny do adopcji, nie przyjedzie do MM, łapać sobie psa.....[B]Pies musi się nadawać do adopcji......[/B] Pani powiedziała, że będą(Panie Opiekunki) trenować z Buffy. Smycz i td.. W czasie naszej rozmowy, obie z Panią miziałysmy sznupkę. Bliss sie zaiteresowała - dlaczego nie ją? i podeszła(była na smyczy automatycznej). I[B] Buffy naszczekała na Bliss (potrafi!)[/B], jak swoją sucz pogłaskałam. Pomiziałam obie panny, pożegnałam się z Panią i poszłyśmy do domu.......
  13. [quote name='Martens']To nie jest żadna hodowla ;) Odkąd pamiętam są tam 2, a od kilku lat 3 psy, nie wiem jakiej płci, ale szczeniaków i ciężarnych suki nigdy tam nie widziałam. Po prostu pilnują terenu i tyle. I z tego co patrzyłam, to raczej CTRy. Buffy jest w trochę innym typie, zdecydowanie mniejsza, i nie sądzę, żeby to było potomstwo tamtych psów.[/QUOTE] Bij zabij, ale ja brodacza olbrzyma, od teriera rosyjskiego(bo chyba o nim piszesz), nie odróżnię. I nigdy nie widziałam tam szczeniaków, tylko dorosłe psy - na wybiegu, lub w klatkach. Jak napisałam, nie wygladały na nieszczęśliwe :) [quote name='wiosenka']A może ciasteczka wątróbkowe zdziałałyby cuda ;)?[/QUOTE] [B]MOże? Ale ja nigdy jeszcze "nie pracowałam" ;) z ciasteczkami wątróbkowymi + pies . Jak i skąd je brać?[/B] Znowu mi sie zdublowało, ale sens(mam nadzieję) pozostał..........
  14. [quote name='wiosenka']A może ciasteczka wątróbkowe zdziałałyby cuda ;)?[/QUOTE] Myślisz? Jeszcze nie miałam ;) z nimi przyjemności działać;). Ale....jak, skąd?
  15. [B]Dzieki za wizytę :) Przepraszam, że dopiero teraz zajrzałam na wątek, [/B]ale ostatnio latam za sznupką Buffy [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250309-Sznupka-spod-%C5%9Amietnika-szuka-domu?p=21773706#post21773706[/url] i nadrabiam domowe zaległości, które wynikły z opieki i diagnozowania Maxa ;) z nieustanna obecnością Bliss, jako zazdrosnej/zaniepokojonej jedynaczki ;) [B]Max zaaklimatyzował się przewspaniale :).[/B] Rano - szybki spacerek. bo ludzcy domownicy ida do pracy/szkoły. Małe śniadanko i.....Max zostaje sam na włościach.Nie niszczy, nie brudzi, nie szczeka, nie wyje, tylko troche piszczy, jak ludzie wychodzą. Wtedy - pracochłonny zębowo smakołyk rzucony na posłanie, "pies zostaje" i szybkie wyjście ludzi, zamkniete drzwi i....szybciutko do auta" .Po powrocie - czułe witanie psa, dłuższy spacerek, pyszny wiekszy obiadek, zabawa i mizianie w domu. Przed nocą, znowu krótki spacer przed snem. I noc. I ....kolejny dzien pracy..... Za to [B]sobota i niedziela, są pod psem ;)[/B] [B]Max został zaczipowany [/B]i wpisany do bazy. Ma książeczkę zdrowia, swoją przychodnię i swojego lekarza (panią). Dzisiaj, pozna miłą Pania Behawiorystkę, której będzie słuchał uważnie, w czasie [B]zimowego kursu na Psorbonie. [/B] To tyle. Aha, [B]Max został na stałe Maxem, bo to imię wyjątkowo mu pasuje :)[/B] Jest taki "na maksa" w każdym sensie(pozytywnym)
  16. Witam Neonowego Owczara i kciukam za wspaniały dom :). Do góry, piesku - niech ktoś cię naprawdę pokocha i da ci dom :)
  17. [quote name='malawaszka']tak... niestety lepsze zdjęcia to podstawa - na tych prawie nie widać suni ja mam jeszcze takie co dostałam wcześniej od malagos, ale na nich też nie widać wielkości, ani w sumie psa za bardzo też nie :( [URL="http://img69.imageshack.us/i/g346.jpg/"][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/6529/g346.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img202.imageshack.us/i/oeov.jpg/"][IMG]http://img202.imageshack.us/img202/2676/oeov.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] [B] Dzięki za przybycie :).[/B] Są zdjęcia w pierwszym poście - zwłaszcza portret. Dołączam zdjęcie na ppodstawie którego z którego portret wykonano :). Oto ono: [IMG]http://images63.fotosik.pl/562/38751d3e94b77d92gen.jpg[/IMG] Teraz jej nowych nie zrobię, bo znielubiła mnie za flesz i szczęk migawki. Jak mnie widzi z aparatem, to nawiewa. A jest przekarmiona(na zdjęciach malagos, była znacznie szczuplejsza) i smaki olewa. Jak pisałam, jest mało udomowiona, więc nie znam reakcji na obrożę, smycz itp. do domu(bloku) - nie wchodzi. Pójde z moja sunia na spacer, to zobaczę co u Buffy, pogłaszczę(jak nie nawieje) i dam parówke - jeśli będzie łaskawa wziąść. A w Makowie zima, śnieg, wiatr i .....minus 10 stopni........
  18. [quote name='WATACHA']Na zdjęciach wygląda na olbrzymkę, ale wiadomo, że czasem jest to przekłamane.Ja to kompletnie nie wiem jak mam pomóc, bo ani miejscem nie dysponuje, ani kasą, dobrą radą mimo szczerych chęci nie posłużę :(. Będę chociaż słać dobre słowo i myśli[/QUOTE] Dobre słowo i dobre myśli - nie do przecenienia :). Zajęłam się Buffy, bo mi jest jej po prostu - żal. Nie wiedziałam, że nadal jest bezdomną mieszkanką Makowa :(
  19. No kurczę! Zawsze byłam, jestem i będę łatwowierna........ :( A przeciez zbanowanemu starałam się wszystko wyjaśnić :(. I...pudło :(
  20. [B]Jak pomóc? - rozsyłać wątek, wspierać(mnie), dobra radą[/B] - jak dotąd. [B]Suni jest potrzebny dom[/B] DT/DS(wiem, na dogo DT nie znajdzie - ale cuda sie zdarzają ;)).[B] Jestem gotowa zasponsorować jakies ogłoszenia[/B] na tablicy, gratce i tp, bo sama takich umiejetności nie posiadam :( [B]Pani chce wyadoptować sunię,[/B] ale sama nie da ogłoszeń, nie napisze nic w necie - po prostu,[I] nie mamy armat - jak powiedział mer jakiegoś miasta, do Napoleona ;)[/I] [B] Pani suni do domu nie weźmie[/B] - ma z 8 lub wiecej kotów i dwa psy. I sunia - [I]BUFFY , please ;)[/I] jest pod Jej opieką od późnego lata [B]Wysterylizować? Pani jest za,[/B] tylko po sterylce i w zimie, Buffy nie może wrócić pod śmietnik. I pewnie jest problem obroży, smyczy, łapania - bo Buffy gania goła i wesoła [B]Napisałam maila do malawaszki, dokładnie opisując sprawę. Ja jestem pośredniczką - tubą w necie[/B] Pani ma jeszcze problem z nadmiarem kotów i tu też(później), poproszę o instrukcję, bo kociarą, to zdecydowanie nie jestem. Obiecałam sesję zdjeciową i pomoc. Pani mieszka sama(bez rodziny) [B]Na tym stoimy (leżymy?)[/B]
  21. [quote name='Mazowszanka2']Może nie szczeka, bo żyje w stresie. Mój Dionizy też był cichy jak go znalazłam, a teraz lubi sobie poszczekać.[/QUOTE] Może stress,a może charakter -[I] wszystko wyjaśni czas [/I]i...... zmiana psiej sytuacji(oby jak najszybsza). Bliss pozostała milcząca, chociaż szczekać potrafi i głos ma prawdziwego owczara . I dobrze(dla nas i sąsiadów ;))
  22. Widywałam to miejsce i psy - niewątpliwie brodacze olbrzymy. Wyglądały na zdrowe i zadowolone, więc nie interweniowałam ;) . Od jakiegos czasu, psów tam nie widuję. Nie sądzę, żeby stamtąd była "moja" Buffy - chociaż - nigdy nie mów - nigdy/nie ;). Jest znacznie mniejsza od "normalnego" brodacza olbrzyma( suka - 60 - 65 cm). Moja Bliss(ONka;)) ma 61 cm w kłębie, a sznupka jest sporo od niej mniejsza.[B] To raczej wyrośnięty sznaucer średni (45-50cm), tyle, że zupełnie, ale to zupełnie nieszczekliwy. Zdecydowanie milczący. Nie słyszałam jej jak szczeka ;)[/B]
  23. Konfirm zaczyna się bać, zwłaszcza, że ostatnio zajęła się bezdomną sznupką, [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250309-Sznupka-spod-%C5%9Amietnika-szuka-domu?p=21773706#post21773706[/url] a na osiedlu pojawił się młody, labkowaty szczuplaczek - luzak. Mam nadzieję, że on tylko komuś uciekł/wybrał się na zimową wycieczkę i tak naprawdę, ma swój dom... Dzisiaj go nie widziałam. [B]Szamanie, pozdrawiam cię i proszę, żebyś troche poszamanił[/B],[B] żeby wszystkie psy, miały swoje własne, kochajace domy.......[/B]
  24. [quote name='Mazowszanka2']I jeszcze dodam, że Fiona jest bardzo grzeczna. Nie wchodzi tam, gdzie nie wolno. Do łazienki (kuwety) i do sypialni córki (kwatera główna kotów). Pani nie może nachwalić się Fiony (uczennicy) i Leny (nauczycielki) :) :) :)[/QUOTE] Jak to miło czytać takie cudowne wiadomości. Wielkie brawa dla Mazowszanki, Inki i Fiony. Oraz dla Kotów i P.T. Państwa :)
  25. Oj tam oj tam . [B]Jaki z niej Olbrzym?[/B] [B]Ona jest większa od sznaucera średniego, a zdecydowanie mniejsza od brodacza monachijskiego(olbrzyma). Taki mix[/B]. Rozmawiałam dzisiaj z Panią - Opiekunką Suni(tak ją Pani woła) i[B] powiedziałam, że ludzie się nią(=sunią) interesują, ale pytają o sprawy socjalne. Ja też ją mogę przyzwyczajać do przebywania w domu, ale się nie podejmę ciągnąć jej na siłę na smyczy przez pół osiedla do swojego domu, bo tylko zaszkodzę:(.Sunia w dodatku mnie się cokolwiek boi, bo jestem wredna baba i błyskam jej fleszem i bzyczę aparatem (zdjęcia). [/B] Pani powiedziała, że będzie trenować nakładanie jej obroży. Największy kłopot w tym, że [B]sunia przeżarta( dobrzy Makowianie) i smaki na nią wcale nie działają[/B](sprawdzałam dziś rano - parówka, chrupka - jest beee, za to moja Bliss, miała ogromną ochotę żeby te smaki zjeść(dałam jej inne), a te dla sznupki wrzuciłam jej do "budy". Sznupka uciekła ode mnie obrażona -" nie chcę parówek i ta baba pewnie znowu mi błyśnie :(" [B] Nie chcę stale mówic na nią sznupka, a "Sunia", mi zdecydowanie nie pasuję, więc na potrzeby wątku na Dogo i ....gdzie indziej ? będzie BUFFY (Postrach Wampirów ;)). Bo taka czarna ;) [/B]
×
×
  • Create New...