Jump to content
Dogomania

konfirm13

Members
  • Posts

    1723
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by konfirm13

  1. Cieszę sie, że "moja" Karusia/Muszka ma taki wspaniały dom :). Warto było łapać ją pod tymi deskami ;).
  2. I ja przyłączam się do życzeń zdrowia dla Ellig, Marysię O. podziwiam niezmiernie(gratulując sukcesów pedagogicznych), a Koko/Blansz kibicuję od samego początku :).
  3. Nadal w lesie, ale czasem z niego wypełzam i...wracam, bo jeszcze są wakacje ;). Pisałam tu niedawno o szczeniaczkach makowskich, dla których razem z malagos, szukałam domów (to nie te spod desek, a nastepne). Jeden z nich, czarny podpalany chłopak,"poszedł" do znajomego Pana Sławka (miejscowy przedsiębiorca budowlany). Pan Sławek, zauroczył się Szarutkiem, ale jemu inna dola była pisana. No, to zamiast Szarutka, zdecydował się na czarnuszka. W piatek, przywiózł mi go, żebym zobaczyła, jak teraz wyglada. Czarnuszek urósł, nazywa się teraz Termos i jest bardzo szczęśliwym psem (to widać, słychać i ...czuć;)). Dom mu się udał na medal :).Strasznie się z tego cieszę :) Tak wygladał, kiedy go przywiozłam [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images67.fotosik.pl/112/1eebfc20e2cc82d5med.jpg[/IMG][/URL] A teraz, taki piekny facet z niego wyrósł( i jeszcze wyrośnie ;)) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images69.fotosik.pl/111/e162211de1df9f52med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images67.fotosik.pl/112/f4826b4c83fddd98med.jpg[/IMG][/URL] Ale ta ciocia i wujek, są dla mnie stanowczo zbyt duzi..... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images68.fotosik.pl/111/fd20ef61850c7a2fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images68.fotosik.pl/111/97aba4d0e60df4aemed.jpg[/IMG][/URL] Ja przecież jestem jeszcze małym pieskiem......
  4. Wybredny chłopak ;). Luka w ten sposób, zwraca na siebie uwagę. U mnie "pies domowy"(Bliss), też w ten sposób przypomina o sobie - "[B]ja [/B]się potrafię bawić" :)
  5. Oj, Lisiu, Lisiu.......skąd ja to znam :shake:? Mazowszanko, podrzuciłaś stronkę, na której jest mowa o feromonach. Też je stosowałam u swojej Buki - może to one pomogły? Była i dieta ze zmniejszeniem białka i smarowanie pigmentem, sterydy i kołnierz i feromony. Coś z tego wreszcie zadziałało. Ja stosowałam D.A.P. w sprayu. [URL]http://www.sklep.veterynaria.pl/?48,feromony-d.a.p.-spray-adaptil-spray-a-60-ml[/URL] Psikałam nim w kątach mieszkania, tam, gdzie pies chętnie leżał, no i na posłanie psa. Nie stosowałam obroży z feromonami, tylko na bandankę psikałam sprayem z DAP i wiązałam ją psicy na szyi. Trzymam kciuki za Wasz sukces. Te miejsca na łapach, to takie, na których w "naturalny" sposób, ląduje psi pysk, kiedy pies leży na boku. Moja Buka, kładła pysk na przednich łapach, więc miała rozlizane przedramiona....... [url]http://en.wikipedia.org/wiki/Lick_granuloma[/url]
  6. Mnie też się tekst podoba :). O tych "niewysokich", to bym raczej nie pisała. Krzyżówka basseta z labkiem, naprowadza na niskopodłogowość ;)
  7. Oj, to się zmatrwiłam :(. Z Rodziną(swoją) i psem(własnym), miałam podobne kiedyś doswiadczenie :shake:
  8. Palec faktycznie nieładny, ale Maksio - przeciwnie. Pozdrowienia dla kolejnego tymczasa u Malagossów. Ma chłopak farta :) - na maxa ;)
  9. I ja też tylko - wirtualnie. Niestety :(. Byłam we wtorek w Kruszewie, zawiozłam karmę cukrzycową, którą mi pomyłkowo przysłano dla Bliss(zamiast zwykłej, "odchudzającej"). Widziałam dwa piękne i słodkie szczeniaczki. Odszukałam je na stronie Schroniska..... [url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.481835925252435.1073742032.117175221718509&type=1[/url] Smutno :(. Ale właśnie przeczytałam, że już mają dom. Uffff.............
  10. Witaj, Karusiu - moja kochana "łapanko" ;). Kciuki za domek dla Ciebie, trzymam mocno. Z całej siły :)
  11. Kwiaciarenko, nie że u Ciebie, ale w swoim nieznanym nam, bezpańskim życiu :). A takie pieczone(?) kurze kostki, pachną chyba dla psa obłędnie i trudno im się jest oprzeć ;). Mazowszanka wpadła do nas po kołnierz dla Lisia i pojechała na swoje włości. My też pomału się pakujemy i jedziemy na dalszy ciąg wakacji z wnukiem. Pozdrawiam wszystkich sympatyków Lisia :). [B]Aktualizacja[/B] Dzwoniła Mazowszanka. Lisio grzecznie przespał noc na smyczy, obok Jej łóżka. Ranki nie ruszał. Dzisiaj ma zdjęty opatrunek(tak zalecił wet.). Ranka sucha. W ciągu dnia, Lisio będzie się przyzwyczajał do kołnierza, żeby spędzać noce bez smyczy ;). Mazowszanka w ferworze wyjazdowym, zostawiła w domu komputer. Sama Wam napisze o Lisiu dopiero w czwartek po południu - jak odzyska okno na Świat :). Oczywiście, będą to same dobre wiadomości :)
  12. Poznałam Rondę, odwiedzając ostatnio Blanszetkę - była całkiem kontaktowa. Pani Wiesia, dokonuje cudów i to w takich trudnych warunkach. Biedne te nieufne, bojace się człowieka psiaki. I tak dużo ich jest.........
  13. Tonik dobry na nerwy - czemu nie? byle nie taki bezalkoholowy ;). Lisiem się nie martw, pewnie nie jeden raz zjadł kurze kości. A te ze skrzydełek - całkiem delikatne :). A Luka pogardziła poczęstunkiem z kosza ? Bo chyba jest z Lisiem w Stolicy?
  14. Uważaj, bo życzenia potrafią się ziścić ;) i będziesz miała dwa psy wiecej - buldożkę i mopsiczkę :) - no, w typie rasy ;). Nie wiadomo, co los Ci może posadzić na progu (tfu, tfu).......
  15. Cieszę się, że Lisio spokojny. Myślałam o Was :).Kołnierz, nadal w ofercie ;).
  16. Też jestem z krótkością, ale coś łzawego z losów Bomby, bym wstawiła(w stylu, że "poznała, co to bezdomność" - z tym, że np o Radysach bym nie pisała, bo dla Kowalskiego, Radysy to po prostu - schronisko :shake: I nie wiem, czy Bomba dobrze się kojarzy ;) - może ...Bona? Effi? . Reszta - konkrety(plusy dodatnie ;)). A w zdjęciach - jedno koniecznie portretowe ;). Wiem, że mam znikome doswiadczenie w tej materii:shake:, ale trzymam kciuki za Inkę i za Bombulca (imię dogomaniackie)
  17. Z tym, że dodatkowych kg, najczęściej chcemy się pozbyć, zaś nadzieją możemy się podzielić, ale pozbywać się jej nie chcemy ;). Co u kcd i Karusi?
  18. Pięknie śpią. I jak zgodnie:)
  19. Lisiu, nie strasz Mazowszanki ;). Będzie dobrze, a "złe zachowanie" nie musi się powtarzać. Przeczytałam dzisiaj w Polityce o psach i ludziach, którzy je kochają, [url]http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1588343,1,kim-sa-opiekunowie-w-schroniskach-dla-bezdomnych-zwierzat.read[/url] a w Newsweeku [B](Zazdrosny jak pies [/B] Dorota Romanowska) o zazdrości i sprycie naszych psów. O tym, jak dobrze nas znają i jak wspaniale tę wiedzę wykorzystują ;)
  20. [quote name='Marysia O.']Nie byłam w środku schronu. Pani Wiesia przyprowadziła mi sunię i weszłam tylko do biura podpisać papierki. Psiaki widziałam tylko przez bramę. Ale [B]zafascynowało mnie że tyle ich tam biega luzem po terenie[/B]:)[/QUOTE] Też zwróciłam na to uwagę, I dużo jest dużych i bardzo dużych psów i to one spaceruja po terenie, a mniejsze, siedza w boksach. Pani Wiesia i Pan Piotr wspaniale nad nimi panują. Psy się ich słuchają, a jesli nie, to drobniutka pani Wiesia, bierze psiego olbrzyma pod pachę i odtaszcza do boksu. A on - spokojny jak baranek ;). Widać, że i Ona kocha psy i one - Ją. Psy ze schroniska, systematycznie ogladam (i czytam o nich) na fb.Jestem fanką Kruszewa. Małe, jest piękne i z sensem, zwłaszcza, kiedy je tworzą ludzie o dobrych sercach dla zwierząt. Oby tak było wszędzie :)
  21. Jestem za lightem. Francuzka powinna trzymać linię ;), no i biednych łapek szkoda, żeby taki ciężar nosiły:)
  22. Czyli, wet T. miał rację ;). A takie wylizywanie lub wygryzanie, ma podłoże behawioralne(stress). Są tu zwolenniczki/praktyczki różnych stress-out - może co poradzą? Bo ja, to tylko w hydroxyzynę wierzę. I w kołnierz hiszpański(ale to przy większych zmianach). Wiem, bo przerabiałam z naszą poprzednią psicą, która za nic nie mogła się pogodzić ze zmianą miejsca zamieszkania i rozpadem stada. Dieta wysokobiałkowa, też temu nie sprzyja. Te kasze/ryż, są jak najbardziej OK. Lub dobrze zbilansowana karma.
  23. Ja też miałam nieprzemożne wrażenie, że Coco=Blanche jest sklejona z dwóch psów -górnego i dolnego. Moje tymczasy(wiem, wiem, w ilości znikomej), też najpierw nie chciały wejść do domu, potem - nie chciały z niego wyjść. A Max niewątpliwie, był kiedyś psem naprawdę domowym. Okazało się, że po stromych schodach, biega nie gorzej, niż akrobatka Fiona.
×
×
  • Create New...