Udało mi się zrobić tylko jedno zdjęcie Bianki (teraz Puni) jak leży na tapczanie (wysłałam Dorze na telefon), więcej się nie udało, bo Bianka uciekła i gdzieś się schowała. Ale ma się dobrze, śpi z koleżanką, bardzo lubi czesanie, z jedzeniem to tak różnie, jak to u kotów domowych, jednego dnia coś smakuje, drugiego już nie. Ale ogólnie jest dobrze, kicia czuje się Ok