Mam nadzieję, że to tylko stres - najpierw schronisko, potem dom, ale dla niej to też nowe, nieznane miejsce. Oby jak najszybciej poczuła się bezpieczna i zaczęła normalnie jeść i pić, bo inaczej to trzeba będzie ją do tego zmusić. Ale tak jak pisałam, ja bym jej dała dzisiaj spokój, bo to pierwszy dzień, prawda?