Maluchy nadal są w domu. Właściwie już nie takie maluchy, w piątek skończą 6-mcy, będzie jakiś mięsny torcik :multi: . Wyrosły z nich wspaniałe psiaki, radosne, żywiołowe i bardzo kochane. O dziwo jakoś sobie z nimi radzimy :) Balbinkę i Boba nadal chcę oddać, ale Brandy zdecydowałam się zatrzymać. Jest słodka :loveu:
Niestety w święta mieliśmy wizytę z Brandusią w Klinice. Zakleszczyła się na spacerze i paskudny robal "sprzedał" jej babeszjozę. Na szczęście psiak w porę znalazł się u lekarza, został odratowany i znowu dokazuje z rodzeństwem. Tyle nowości. Nowe fotki dołączę, jak tylko zwrócą mi aparat (wrrrrrrrr, najgorzej to pożyczyć rodzince :angryy: ).
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Alicja