-
Posts
8128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Luzia
-
[quote name='agaciaaa']A podnosi przy tym nogę? :lol: Bo Sara czasem trochę podnosi, ale ostatnio to zadarła na maksa, jak 100% samiec, myślałam że padnę ze śmiechu :diabloti:[/QUOTE] Na spacerach praktycznie zawsze, wyjątek jak sika z samej potrzeby sikania płasko na traweczkę to wtedy nie, w domu nie wiem bo jej na gorącym uczynku nigdy nie złapałam :eviltong:
-
To teraz przyznaj się jakiego następnego planujesz, a może kot tym razem? :lol:
-
[quote name='agaciaaa']Hahaha to ona tak znaczy wszystko? Wariatka :lol:[/QUOTE] wszystko co znajduje się w jej zasięgu :diabloti:
-
Świetny ( jak by jeszcze był innego koloru :lol: ), ile ma średnicy? :)
-
[quote name='aussie&husky']Nie twierdzę,że szarpiąc nie da się nauczyć szczylka chodzenia na smyczy,ale jest to obarczone dużym ryzykiem niepowodzenia (patrz to co napisałam wyżej o swoich psach).Można to po prostu zrobić inaczej,świadomiej.W ten sposób wkładamy w temat więcej wysiłku,lecz w zamian otrzymujemy milszą dla obu stron naukę i radosnego psiaka,który nigdy nie tworzy sobie negatywnych skojarzeń z nauką.(Jest pewne,że każdy bodziec awersyjny powoduje złe skojarzenia,tylko nie zawsze to widać od razu).No i większe szanse powodzenia,bo unikamy całej gamy zagrożeń związanej ze stosowaniem awersyjnych metod.[/QUOTE] miałam na dt mnóstwo psów, owszem na niektóre działają smaczki i metoda drzewka, ale są też takie ( nie zależnie od wieku ), które w du... mają i najdroższe rodzaje mięsa i to że ktoś stoi choć by pół godziny. Wystarczy odpowiednio zapięta obroża, kilka/kilkanaście korekt, i nagle piesek wie że smycz ma dwa końce ;)
-
[quote name='agaciaaa']Mogłaby i tuż po spacerze, gdyby po prostu nie miała pełnej kontroli nad pęcherzem ;) ale wtedy by posikiwała tam gdzie leży/siedzi/stoi... :cool3:[/QUOTE] to raczej nie to, bo od kiedy wszystko zbieram z ziemi, włącznie z rzeczami i zabawkami sióstr, w ogóle jej się to nie zdarza :evil_lol: Wczoraj wypadła mi w pokoju kartka z notesika, czego nie zauważyłam i już było naszczane :loveu:
-
[quote name='IZMADO']Janka jest z Radomia. Została adoptowana ze schroniska przez rodzinę z Łodzi, jako (chyba) 6 miesięczny szczeniak. Po dwóch latach zmieniła im się sytuacja i musieli w ciągu miesiąca zmienić mieszkanie, skontaktowali się z kobietą, która była odpowiedzialna za adopcję i transport suni z Radomia. Kiedy zobaczyłam jej ogłoszenie na fb Fundacji Niechciane Zapomniane, po prostu mnie urzekła. Zgłosiłam się jako dom tymczasowy i w ciągu dwóch dni Janka już u mnie była. Na pierwszy, wieczorny spacer to była istna mordęga. Pies miał kolczatkę i 1,20 m smyczy. Ciągnął jak oszalały, w ciągu 3 minut spociłam się jak nigdy, i już nie żałowałam, że nie założyłam dodatkowego swetra (był to listopad). Janka ma problemy behawioralne, jest lękowa, i bywa, że na tle tego lęku jest agresywna. Były przypadki, że złapała kogoś za nogawkę, no i najgorsza rzecz - nie umiała mijać psów, kiedy była na smyczy, a nie daj boże jakiś darł jeszcze japę lub chciał się z nią przywitać. To co wyprawiała to była tragedia - rzucała się na smyczy, bulgotała, ujadała... Tragedia przed duże T. W moim domu od pierwszego dnia nie miała biletu ulgowego. Może powinnam powiedzieć, że to mój pierwszy pies w życiu :P I od razu musiałam się wszystkiego nauczyć. Co to jest agresja smyczowa, co to są CSy... itp. Wyuczyłam się teorii w jeden tydzień, by później móc się uczyć samej Janki. Jeszcze w listopadzie miałyśmy wizytę behawiorysty, który powiedział że pies agresywny nie jest, tylko straszliwie lękowy, i dał kilka rad jak z nim pracować. I tak w styczniu zaczęłyśmy swoje pierwsze szkolenie, które było mi potrzebne, by jakiś profesjonalista spojrzał na nas i pomógł nam ogarnąć siebie nawzajem. Dało mi to o tyle dużo, że nabyłam pewnej pewności w "dyrygowaniu" psem. Jednak jak się później okazało, przez niektóre rady behawiorysty i braku reakcji mojego szkoleniowca, Janka nabawiła się tej agresji do psów, o której już wspomniałam. Nieudolnymi metodami wzmocniłam w niej przeświadczenie, że jej bańka (w środku której jestem ja) kiedy jest na smyczy, jest miejscem, które za wszelką cenę trzeba bronić. W maju zapisałyśmy się na szkolenie z prawdziwego zdarzenia - grupa psów, regularne spotkania, ja z większą świadomością, szkoleniowcy również sprawdzeni. No i się zaczęło ;) Tak jak sama nauka nic nam praktycznie nie daje, bo okazuje się, że Janka już te rzeczy umie, tak pobyt na placu, ćwiczenia przy innych psach lub kontrolowane sytuacje ustawiane przez szkoleniowców daję nam bardzo wiele. W międzyczasie miałam spotkanie z innym behawiorystą (Karilka :loveu:) w końcu w terenie. I na tym spotkaniu w końcu nauczyłam się kontroli nad psem, korekt, i odczytywania znaków "paniki". I tak sobie pracujemy - na spacerze terror, w domu terror ;) Ale przynajmniej widzę poprawę. Janka potrafi już minąć psy bez warknięcia. Ładniej się skupia na spacerach i zdarza mi się z nią ćwiczyć nawet przy placu zabaw, kiedy smycz leży na ziemi. Jestem pełna podziwu jak ten pies się zmienia, jak nabiera pewności siebie oraz jak szybko łapie komendy. No i socjalizacja, jak tylko czas mi na to pozwala, to spotykam się z łódzkimi dogomaniakami na spacerki. To tak w skrócie o nas, mam nadzieję, że udało mi się zaspokoić Waszą ciekawość :D[/QUOTE] Pozwolę sobie się wtrącić ;) Podziwiam, szczerze :cool3: Kojarzę sporo osób które adoptowało psa z problemami i niestety większość zamiast się dokształcić w temacie wolały to olać i tak męczą się ze swoimi zwierzakami, zamiast cieszyć się ze wspólnie spędzanego czasu..
-
E tam znajomego, Sarę w duże pudełko ( takie po tv na przykład), idziesz na pocztę i mówisz że musisz przesyłkę zważyć, czy jeszcze coś dodać czy odjąć, bach, potem mniej wiece odejmujesz wagę pudła i gotowe :diabloti: pozwól że kwiatuszkiem ekscytować się nie będę :evil_lol: wolę moje kaktusy :lol:
-
buraków to najwięcej po ulicy w BMW jeździ :diabloti:
-
[quote name='masdamerka']Też mam takie wrażenie - Lu na każdym kroku utwierdza mnie że ona jest świadoma swojej urody :evil_lol:[/QUOTE] No ja zaczęłam zwracać na to uwagę od kiedy mam Pamira :lol: Brzydkie psy na zdjęciach - ot po prostu są, te ładne :loveu: prężą się i pozują, ja nawet jak rano wstanę to wystarczy, że rude widzi że do niego celuję aparatem/telefonem to od razu uszy do góry i błysk w oku :evil_lol:
-
Sama robiłaś ten tunel? :razz: Fajny sklep jeśli dali możliwość wyboru rekompensaty :)
-
[quote name='Aleksandra95']Aaaa jakie piękne! Bardzo dziękuję ! :cool3: ejjj ostatnie! wydało się, że psa w lesie zostawiłam :mad:[/QUOTE] A nie zostawiłaś? :evil_lol: Nie tłumacz się - i tak nikt Ci nie uwierzy :lol:
-
To co że nie na zawody, ale takie ćwiczenia głupich hopek w maksymalnym rozproszeniu, wpływają też na reakcję ze strony psa w innych sytuacjach :) Chodzi o to że jak nauczy się skupiać na Tobie w takiej sytuacji, to już dalej będzie z górki :cool3:
-
Haha jestem genialna, właśnie miałam pytać ile ona ma lat :diabloti: [url]https://lh4.googleusercontent.com/-rY3v74q5cZo/UbL8ffqgy1I/AAAAAAAAFdU/YptU4gMYzrE/s640/DSCF9646.JPG[/url] jaka niewinna :eviltong:
-
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Luzia replied to betty_labrador's topic in Galeria
Dora pies łańcuchowy - no prawie :lol: -
[quote name='agaciaaa']To co, ona to robi z premedytacją? :eviltong: Myślałam, że po prostu zdarza jej się popuścić.[/QUOTE] Nie spotkałam się z psem który popuszcza 30 min po spacerze :diabloti: I to nie jest popuszczanie, :evil_lol:
-
haha ja pamiętam jak miałam jakieś 9-10 lat i mój tatuś uczył mnie układać płytki :evil_lol: Niezapomniane przeżycie :) A remontu szczerze współczuję - nienawidzę tego wszechobecnego syfu, pyłu i brudu. Szczególnie przy szpachlowaniu, kładzeniu płytek i malowaniu :roll: No i zdrówka, przede wszystkim. :)
- 78403 replies
-
[quote name='agaciaaa']To Ty pewnie ze szmatą ciągle latasz :lol:[/QUOTE] No właśnie nie, bo to jest o tyle dziwne, że ona nie sika na gołą podłogę, ale na przykład potrafi oszczać: buta, skarpetkę, kartkę, pluszaka, dywanik, dywan, pranie ( jak leży posegregowane w oczekiwaniu na zwolnienie pralki - a jak zapomni się zamknąć łazienki). Dlatego wsje dywaniki pochowane, jedynie został w dużym pokoju - bo tam jak nikogo nie ma jest zakaz wstępu psom i u sióstr, ale u nich zawsze pokój zamknięty. Najlepsze że ostatnio w jakiś "cudowny" sposób włamała się do WC i olała taki maleńki chodniczek :evil_lol: [quote name='kalyna']jaki Cię interesuje? oceniałam wiek z wyglądu :eviltong: noo to ją użyj.. kiedyś będziesz musiała to zrobić :evil_lol: a tak nawiasem, to ile kosztowała ta piłka?[/QUOTE] Nikon D600, ale pewnie skończy się na kupnie D5100 :evil_lol: A tam siwą mordę już ma, tylko na fotkach nie widać :diabloti: Boję się, że rozpadnie się po 5 min. zabawy :lol: Nie pamiętam ile ta konkretnie ale za obie z przesyłką zapłaciłam 124 zł.
-
[quote name='kalyna']Noo to ze mną jest podobnie :grins: tzn. u mnie to nie jest tak skrajny przypadek, po prostu zwracam uwagę na promocje, uwielbiam kupić coś taniej :eviltong: Jak kupowałam lustrzankę, to czekałam tak długo aż była na nią promocja. Opłaciło mi się, bo chciałam osobiście kupić w sklepie a nie zamawiać przez neta, bo się bałam. U mnie w mieście była za 2700 a ja kupiłam za 2200, fakt przejechałam za ok. 50zł i przy okazji w innych sklepach byłam ale i tak wyszłam sporo na plus :eviltong: tak samo obczaiłam w mieście najtańsze żarełko dla psa, bo przy takiej ilości opłaciło mi się poszukiwać, gdzie taniej... Mostki kiedyś kupowałam po 4-5zł za kg, a teraz za 1,09. Paliwa tylko ciut więcej kupuję, bo jadę z kilometr dalej :diabloti: No i plus małego miasta, wszędzie mam blisko :lol: Biedactwo :diabloti: woow, nie wygląda na tyle :crazyeye: myślałam, że ok 3 lat ma..[/QUOTE] Każdy lubi kupić taniej :) No mi się marzy jeden model, czekam aż spadną ceny i wtedy sobie kupię :evil_lol: U mnie niestety czegoś takiego nie ma :-( Muszę kombinować :roll: Raczej ciężko żeby miał 3 jak u mnie już jest ponad 5 :evil_lol: Ale fakt, jaki wariat był taki jest :loveu: [quote name='Alicja']Nasz piękny :loveu: [URL]https://lh6.googleusercontent.com/-Sw4aJVsKB3I/Uayp8RTMReI/AAAAAAAAK_o/iHv0K8lEAoY/s512/9.JPG[/URL] To wysmaruj chociaż maila z fotami do tego debila co takie piłki wysyła[/QUOTE] Oj piękny :) Pisałam... Ale nie ma możliwości zwrotu, dodatkowo dostałam informację: "Ale bynajmniej jeżeli ci się nie rozwaliła, w sensie nie pękła, to powinna funkcjonowac normalnie", na co odpisałam: "Nie rozwaliła się bo jeszcze jej nie używałam. Od oglądania jak by pękła to już chyba był by szczyt wszystkiego". :siara: Na to już nie dostałam odpowiedzi :roll: [quote name='phase']Siemanko. :grins: W końcu do Was zawitałyśmy. :) Oczywiście będziemy zaglądać. ;) pzdr.[/QUOTE] Witam i dziękuję za odwiedziny :) Zapraszam częściej :lol: [quote name='Sonka95']Super fotki :cool3: A tutaj taki czujny :loveu: [URL]https://lh6.googleusercontent.com/-YTCGKZy9omA/Uaypv62ivpI/AAAAAAAAK-8/Bevl-l5Ad9s/s576/3.JPG[/URL][/QUOTE] Tiaaa... czujny :diabloti: [quote name='agaciaaa']No niestety taki to już wiek, że są lepsze i gorsze dni. Oby jak najwięcej jeszcze tych lepszych ;)[/QUOTE] Oj oby, oby. Jak by jeszcze nie szczała na wszystko co leży na podłodze, to było by cudownie :loveu: [quote name='Izabela124.'][URL]https://lh4.googleusercontent.com/-wsr5OrOvG7M/UayqsjdNLII/AAAAAAAALB0/Zp0xpfhVsAY/s576/DSC_1072.JPG[/URL] fajnie tu wygląda :)[/QUOTE] Dzięki :)
-
Ładnie to tak na dogo wpadać i wątku swojego nie odkurzyć? :diabloti:
-
Jak by ktoś jeszcze miał tę książkę na sprzedaż to ja chętnie odkupię :)
-
Ja muszę sobie takie w końcu zrobić, tylko cały czas coś innego do "roboty" :)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Luzia replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Może to serducho nie nadążyło za tym jej ciągłym ADHD :-( Ja rozumiem, że odchodzi stary pies, choć ciężko to przeżyć, ale gdy odchodzi młode, pełne życia zwierze, ból i niedowierzanie jest jeszcze większe :( -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Luzia replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Nie wierzę, po prostu nie wierzę :( Bardzo mi przykro :( -
Kocham dogo za to że każdy wie jak inni powinni wychowywać swoje psy mimo że ich nigdy na oczy nie widzieli :loveu: