-
Posts
8128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Luzia
-
LEAH - cudowna maleńka sunia z ulicy w DS :)) Powodzenia Maleńka :))
Luzia replied to _ChiQuiTa_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='katarzyna09']Luziu,zabezpieczysz ją jakoś przed tymi cholernymi kleszczami?Odrobaczona już jest,tak?[/QUOTE] Dostała paratex wczoraj, więc odrobaczenie z głowy. Nad kleszczami pomyślimy bo swoim będę musiała też coś kupić to i jej wezmę. Ale to jeszcze trochę na razie na szczepieniach mi zależy najbardziej, a ona chudziutka to nie ma co wszystkiego na raz jej dawać. Na razie nie będziemy się szlajać po łąkach i lasach i będzie spokój. -
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
Luzia replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marlena:)'] Na allegro cegiełkowe trzeba mieć konto fundacyjne, czyż nie?[/QUOTE] Niekoniecznie ;) Ważne żeby podawać konto nie prywatne tylko właśnie fundacji/stowarzyszenia. -
LEAH - cudowna maleńka sunia z ulicy w DS :)) Powodzenia Maleńka :))
Luzia replied to _ChiQuiTa_'s topic in Już w nowym domu
Ma na opłacenie pobytu u weta 100 zł. ( pieniądze wyślę na konto TSPZtu), oraz 44 zł z Twojego bazarku ( to przeznaczę na szczepienia braknie tam reptem 6 zł.);) -
Dodatkowo jutro wpłacam 100 zł z deklaracji stałych :lol: Zaraz dopiszę na pierwszej ;)
-
Witam, ja tu po raz pierwszy ;) Słyszałam że goldeny to bardzo łagodne psy a tu proszę... Takie zdjęcia że aż w żyłach krew mrożą... :evil_lol: [url]https://lh5.googleusercontent.com/_etSO5tzDi_Y/TYJpdTX9m_I/AAAAAAAADMk/ms1dwbvtmWc/DSC06522.JPG[/url] Trochę naciągania i zero zmarszczek :diabloti: [url]https://lh3.googleusercontent.com/_etSO5tzDi_Y/TYJpXHloU8I/AAAAAAAADMI/dMcf8aPsNps/DSC06514.JPG[/url]
-
Doszło 300 zł z bazarku Kasi :loveu: Bardzo dziękuję w imieniu Sokoła!! :loveu:
-
Wpłynęły pieniądze z bazarku z rzeczami robionymi na drutach - 30 zł Łącznie na kącie Sokoła jest 53 zł. :multi:
-
Aż dziw bierze że taki psiak jeszcze domu nie znalazł.
-
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
Luzia replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
[quote name='MaDi']Selenga odpisała mi w sprawie allegro, omawiamy szczegóły;).Może ty zrobisz jakimś konkretnym psiakom? Takie adopcyjno-cegiełkowe? Lub dla psiaków które na 100% opuszczą niebawem przytulisko i będzie potrzeba funduszy na badania, sterylki i pobyt w klinice.? Tylko z takim raczej warto poczekać do środy. Czy wiadomo już coś o zabiegach pielęgnacyjnych Yoko? Ile suń mam umawiać na sterylki?[/QUOTE] Spoko, tylko potrzebne dokładniejsze opisy. A przy najmniej na tyle dokładne na ile się da. -
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
Luzia replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Tak jak pisałam, w 2008 oczka Uszatka były jak najbardziej w porządku. -
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
Luzia replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
[quote name='E-S']No własnie ta strona Daru Serca coś mi się nie podoba. Przede wszystkim - co się z tymi pieniędzmi dzieje ? skoro nie ma na karmę nawet a na każdego psa wpływa 30 zł/mies ? Na nieistniejące psy też. Chyba że strona jest z kiedys tam, sprzed wieków nieaktualizowana. [/QUOTE] Strona na pewno nie jest aktualizowana, zdjęcia na niej robione były gdzieś koło 2008 roku niektóre przy mnie. Co do chleba, zawsze był kupowany ponieważ tego życzyła sobie p. Olszewska. Jako że wygodniej jej było pokroić chleb i dać niż gotować makaron czy ryż. Z tego co pamiętam to dodatkowo co jakiś czas Fundacja kupowała puszki w bardzo dużej ilości, nie wiem jak jest teraz. No i kości plus kurczaki z jakiejś rzeźni. Allegro jak coś mogę wystawić cegiełkowe. Tylko wieczorkiem bo wtedy "wena" mnie łapie i łatwej będzie mi stworzyć jakiś tekst. Cegiełki po ile? 5? -
POdrzucimy :) Psiaki macie na prawdę zjawiskowe aż dziw bierze że niektóre nie grzeją jeszcze tyłków w nowych domkach.
-
A ja mam nadzieję że Dębno, bo nigdzie indziej dojechać nie dojedziemy. Poza tym z moim psem ( Pamir) raczej boję się jechać do domku bo nie stać mnie na zwracanie za szkody jakie poczynił :evilbat: A jak namiot zje... To w końcu tylko namiot i w dodatku mój namiot :lol:
-
już go nie chcą! rodowodowy ONek w potrzebie WROCŁAW
Luzia replied to bros's topic in Już w nowym domu
Za wysoki ;) max może mieć 100 px wysokości. -
[quote name='Asior']Luiza, gratuluje mamy!! Powiedz, ze oddaje Jej pełen szacun!!!!![/QUOTE] TO dopiero od jakiegoś czasu, wcześniej była cięta na wszelkie stworzenie które do domu przyprowadzałam, zawsze wspierał mnie tato, a że taty zabrakło to musiałam zacząć radzić sobie z mamą sama ;) Dlatego się teraz śmieje, że po tylu latach już przywykła do mojego skrzywienia :evil_lol:
-
Mam znajomą która jest psim fryzjerem i ona jak pies jest bardzo sfilcowany to najpierw obcina najgorsze kołtuny, potem dokładnie kompie a na końcu dokańcza strzyżenie żeby nadać psu jako taki wygląd. Ostatnio miała tak skołtunionego pudelka, że nawet nie szło szczotki mu w sierść wsadzić a co dopiero mówić o czesaniu czy kąpaniu.
-
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
Luzia replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
[quote name='E-S']Może zaczekaj do środy ? Dziewczyny wywiady porobią co jest co :D Tak, żeby można było cokolwiek o psiakach napisać ? Mikropieski mi pofotografujcie ! I przy nodze też ! Please ....[/QUOTE] Nie ma problemu poczekam do środy ;) Jutro biorę się za ogłaszanie mojej tymczasowiczki, jest ładna i młodziutka miejmy nadzieję że szybko do adopcji pójdzie. -
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
Luzia replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Jak coś allegro mogę wystawić, tyle że psiaków nie znam bo dużo nowych jest. Kojarzę tylko kilka. -
Ile chcesz za te szele: [url]http://img508.imageshack.us/img508/4030/dsc0389x.jpg[/url] ? I jaki to jest rozmiar? Bo widzę że na bokserku małe.
-
Jesteście szczęściarami z tym porannym spacerem ja od zawsze sama z psami wychodziłam, teraz siostra czasem mnie wyręcza jak gdzieś jadę ale tak to zawsze ja z nimi chodzę. Jak na wsi mieszkałam to miałam spokój bo Funia tak pokochała życie na polu że wcale do domu nie chciała wchodzić, jak miała cieczkę to musiałam ją na sznurku w domu zostawiać i na smyczy wyprowadzać tak bardzo chciała na polu zostać.