Jump to content
Dogomania

Luzia

Members
  • Posts

    8128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Luzia

  1. Dlaczego niektórym grzywkom tak śmiesznie uszy wywijają się do tyłu?
  2. [quote name='motyleqq']no dość śmiała teoria, że każdy ma nerwicę natręctw, która jest czymś, co się leczy ;)[/QUOTE] Nie każda wymaga leczenia, są takie odmiany które obowiązkowo są leczone, ale jak komuś na przykład przeszkadza, że szklanka krzywo stoi czy serwetki są nierówno położone, to nie ma tragedii. Większość osób nawet nie zdaje sobie sprawy, że coś takiego istnieje. Wykonuje te czy inne czynności bezwiednie i wcale mu to nie przeszkadza
  3. Strasznie ten czas szybko leci, ja pamiętam jak Strofa na dłoni się mieściła a teraz wyrosło takie parszywe ze sterczącym jęzorem :lol:
  4. [quote name='Bewarka']Ja juz miałam pisać, że mi filmiki nie działają a przy pisaniu się włączyły :) Także coś popaczyłam ;) [URL]https://lh4.googleusercontent.com/-EM6wIVsuIUs/UN9TwFAs91I/AAAAAAAAKP4/c-drD0HsHFU/s512/DSCN4481.jpg[/URL] uwielbiam oglądać zdjęcia "a'la petsitter" czyli więcej niż jedna smycz :loveu: po prostu jara mnie duża ilość psów :lol:[/QUOTE] A ile się namęczyłam żeby wrzucić, strasznie mi komp zamula ostatnio, aż się prosi o formata :roll: Tutaj to i tak mało tych smyczy, zdarzało się więcej :grins: [quote name='Alicja']mi na dogo nie działaja filmiki :diabloti:[/QUOTE] Nic nie tracisz :evil_lol:
  5. A ja mam takie pytanko, czy kupując aparat opłaca się rozglądać za zestawami w stylu: body, dwa obiektywy i jakieś dodatki ( przykładowo takie coś: [url]http://allegro.pl/canon-1100d-18-55-dc-iii-75-300-iii-16gb-torba-i2948143844.html[/url] ), czy lepiej kupić osobno body i do tego najwyżej dobrać odpowiedni obiektyw?
  6. [quote name='Szura']Nigdy, przenigdy. :lol: To jakieś straszne zboczenie jest, ale nic na to nie poradzę. Próbowałam się przełamać, mierzyłam mu zielone, fioletowe, niebieskie, czerwone czy nawet o zgrozo WIELOKOLOROWE. Wszystko na nic, od razu musiałam ściągać, bo patrzeć na to nie mogłam. :evil_lol: Tonic od pierwszego dnia u mnie nosi pomarańczowe rzeczy i tak musi być. I wiem, że z drugim będzie to samo, więc się już przygotowuję. Jest o tyle trudniej, że kolor musi pasować i do psa, i nie może się gryźć z pomarańczowym! Póki co zielony wygrywa, szczególnie właśnie neonka DS, choć limonka rogzowa też jest niczego sobie. :) To takie moje natręctwo, ale niegroźne. :P[/QUOTE] To się nazywa nerwica natręctw :diabloti: I ma to każdy, tylko różnie się to przejawia, ja nagminnie moich znajomych uświadamiam, że to mają :evil_lol: Co do łańcuszków to Pamir tez nosił w zimie ale z jego futrem to myślę, że i cała obroża z łańcuszka niewiele by mu przeszkadzała :)
  7. I Śtrof: [IMG]http://www.youtube.com/watch?v=Tr-vfJe7b3g[/IMG][video=youtube;Tr-vfJe7b3g]http://www.youtube.com/watch?v=Tr-vfJe7b3g[/video] Przy okazji kilka zdjęć: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-NctUCKUckAA/UN9Se7i5QNI/AAAAAAAAKHQ/0j7b5HkDAOM/s512/DSCN4407.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-EM6wIVsuIUs/UN9TwFAs91I/AAAAAAAAKP4/c-drD0HsHFU/s512/DSCN4481.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-W_lwWBgfjgQ/UN9TldDjnxI/AAAAAAAAKOw/NeKne5iuyuU/s640/DSCN4471.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-BcH0tWE8Aws/UN9TkVOCvEI/AAAAAAAAKOs/JiMeY13mHuI/s512/DSCN4470.jpg[/IMG] [IMG]http://www.youtube.com/watch?v=Tr-vfJe7b3g[/IMG]
  8. Pamir CD: [video=youtube;CIH2X1E5yhM]http://www.youtube.com/watch?v=CIH2X1E5yhM[/video] [video=youtube;amWERB3qzLQ]http://www.youtube.com/watch?v=amWERB3qzLQ[/video] Funia: [video=youtube;M5Lrg4Wy3dE]http://www.youtube.com/watch?v=M5Lrg4Wy3dE[/video]
  9. Mam nadzieję, że to kwestia pogody choć kiepsko to wygląda, dziś znowu gorzej, nie chciała nic rano jeść, dopiero o 16 zjadła normalną porcję, zaraz kolacja i tabletka. Przy okazji przeglądania youtube znalazłam kilka filmików z lata, nie wiem czy wrzucałam jak coś to proszę krzyczeć ;) Pamir : [video=youtube;k3DKnBxEJfA]http://www.youtube.com/watch?v=k3DKnBxEJfA[/video] [IMG]http://www.youtube.com/watch?v=jXIhh0IabIY[/IMG][video=youtube;jXIhh0IabIY]http://www.youtube.com/watch?v=jXIhh0IabIY[/video] [IMG]http://www.youtube.com/watch?v=35T2xwP4H-k[/IMG][video=youtube;35T2xwP4H-k]http://www.youtube.com/watch?v=35T2xwP4H-k[/video] [IMG]http://www.youtube.com/watch?v=35T2xwP4H-k[/IMG][IMG]http://www.youtube.com/watch?v=35T2xwP4H-k[/IMG]
  10. [quote name='Alicja'] z nadzienia polecam POWIDŁA badź marmoladę na pierwsze pieczenie taką trzepaczką też ubijam ale jak samą pianę , jak z dodatkami to łatwiej mikserem[/QUOTE] Dziękuję :loveu: no to mam zajęcie na jutro :lol: Czyli nie jest ze mną aż tak źle :evil_lol: [quote name='Aleks89']Przydatne ćwiczenie do innych czynności mniej kulinarnnych:diabloti:[/QUOTE] Praktyka czyni mistrza :diabloti:
  11. [quote name='Alicja'] [B]Rogaliki krucho-drożdżowe[/B] 50 dkg mąki 1 jajko 1 kostka margaryny / ja daję Palmę / 5 dkg drożdży 1 szklanka mleka 1 łyżka cukru szczypta soli Składniki zmieszać ze sobą , uformować kulę i zanurzyć na 15 minut w garnku z zimną wodą .Kula powinna wypłynąć na powierzchnię . Następnie wyciągnać kulę i zarobić ciasto , podzielić na 4 części . Każdą część rozwałkować na okrągły placek i podzielić na 8 części Nadzienie kładziemy od zewnętrznej strony i zawijamy rogalik . Pieczemy do zezłocenia .Można rogaliki posypać cukrem pudrem lub lukrować . Nadzienie dowolne: marmolada , powidła , masa makowa , masa serowa , farsz mięsny , grzybowy etc...... [url]http://img358.imageshack.us/img358/7167/r14cf.jpg[/url][/QUOTE] Jako że ostatnio po całych dniach w domu siedzę to będę musiała spróbować :cool3: Co polecacie na farsz za pierwszym razem? [quote name='Alicja']Asiu pianę ubijasz mikserem a z cukrem bardzo fajnie sie na ulep ubija a potem mieszasz łyżką , albo mikserem ale na żółwich obrotach[/QUOTE] Widać że Podkarpacie to zadupie i psy dupami szczekają, u nas pianę ubija się trzepaczką o taką: [IMG]http://www.img.chh.pl/large_size/58329a436c84564c1b095478cbeb146b.jpg[/IMG] :grins:
  12. [quote name='Okamia']Luzia - [COLOR=#000000]Sweeney Todd to film Burtona to nie jest zwykły musical [/COLOR]:loveu:[/QUOTE] Ja nigdy nie zwracam czyj film, aktorzy to jeszcze bo ich widzę, ale reszta to mi loto :diabloti: [quote name='jonQuilla']nic a nic? nawet Edwarda Nożycorękiego? toć to klasyka xD[/QUOTE] Też mi się podobał :loveu:
  13. Z Funią raz jest lepiej raz gorzej, wczoraj miała jeden z gorszych dni, z każdego spaceru musiałam ją wnosić po schodach na rękach. Dziś już weszła sama. Najgorsze bo zawaliłam i nie zdążyłam jej wczoraj nic ugotować więc rano nic nie zjadła bo suchej karmy Księżniczka nie tknie :mad: Rozwydrzyło się psisko, dopiero na wieczór zje rosół który właśnie się gotuje. Mało tego jak dziś bawiłam się ze Strofą przeciągając się z nią szurem to zaczęła szczekać i zachęcać, żeby jej też rzucić :lol: Przynajmniej wiem, że jej nic nie boli.. [video=youtube;wcgh6rmWsIE]http://www.youtube.com/watch?v=wcgh6rmWsIE[/video]
  14. [quote name='Aleks89'] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=hHmWKIBbIAA&feature=fvwp&NR=1[/URL] pamietacie?[/QUOTE] :loveu: Jak byłam dzieckiem to mnie wujkowie straszyli moją własną lalką ( która oczywiście nazywała się Chuck :diabloti: ), w pewnym momencie tak się jej bałam, że na noc zanosiłam ją do pokoju rodziców :evil_lol: [quote name='Amber']Najstraszniejszy horror jaki do tej pory oglądałam to był The Ring, bo poszliśmy na to z klasą w liceum :evil_lol: I może dlatego był taki straszny też, bo to jedyny horror, który widziałam w kinie ;)[/QUOTE] Zgadzam się, ciężko zliczyć ile horrorów oglądałam, ale ten wyjątkowo wbił mi się w pamięć :loveu: ( choć większość znajomych mówi, że Klątwa jest gorsza- ja na tym filmie chwilami się śmiałam :evil_lol: ) Z kostiumowych podobał mi się Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street :) Mimo, że na co dzień nie przepadam za musicalami. A jeśli chodzi o spacery to ja swojego czasu byłam ostro zjechana na forum za to, że potrafię z moim bydłem wyjść dopiero o 12 ( dziś wyszły o 11 :diabloti:).
  15. Mój Pamir z półzacisków wychodzi bez problemu jak tylko najdzie go ochota :diabloti: I tych z łańcuszkiem i z materiałem, próbowałam już nawet z dławikiem, ale jak się postara to i to da radę :evil_lol: Z szelek nie próbowałam tylko norweskich, ale skoro guardy ściąga "na raz" to myślę, że i to nic nie pomoże :roll: Pies doskonały :loveu:
  16. [quote name='Asia & Ginger']Sorry Luzia. :diabloti:[/QUOTE] Skruchy to ja tu nie widzę :diabloti: A co do "szanownego "pana" grey to już dawno odniosła wrażenie, że jest bardzo zakompleksioną osobą która za wszelką cenę chce się wybić ponad wszystko, jak najmniejszym kosztem. Wszystko od tak, byle pokazać jaki to ja jestem cudowny - może ktoś uwierzy. To jak mechanik samochodowy którym wszystkim opowiada jak to aut nie naprawia a nikt nigdy nie widział by choć koło wymienił :roll: Powiedzieć, że to żałosne to mało...
  17. Witam po raz pierwszy (chyba) ;) [quote name='evel'] Mianowicie zostawiłam ją w odłożeniu na jakąś minutę,[/QUOTE] WTF, można łopatologicznie? :razz:
  18. Mało ludzików nas odwiedza ale muszę się wygadać, przynajmniej sama do siebie. Z Fuńką odrobinę lepiej, udało się uniknąć kroplówki, je kurczaka z marchewką i ryżem, do tego witaminy i wyżej wspomniany karsivan. Do picia dostaje pseudo rosołek ( na porcji rosołowej gotuję wodę żeby złapała aromat ), co by ją zachęcić do picia więcej płynów dodatkowo oczywiście ma cały czas dostęp do czystej wody. Dziś praktycznie sama dała radę wejść po schodach, moja pomoc ograniczała się tylko do podtrzymywania jej na szelkach w razie gdyby ją zachwiało. Dodatkowo odkryła nową szafę z lustrami w mamy pokoju ( złożona w poniedziałek ), na swój widok najpierw zadarła ogon do góry, cała się zjeżyła i zesztywniała, po chwili intensywnego patrzenia sobie w oczy odwróciła spojrzenie :) Nie ma to jak mieć taką charyzmę, że pies boi się sam siebie :lol:
  19. Nie cytujcie postów Greya bo mam go na liście ignorowanych, a wtedy chcąc nie chcąc rzuca mi się w oczy jakie farmazony znowu wypisuje :lol:
  20. e[quote name='Bewarka']Samolubna będziesz ty jeżeli pozwolisz jej długo cierpieć. Jeśli jest jakaś nadzieja albo życie ją cieszy jest ok, ale może być tak, że cierpienie będzie większe niż chęć do walki. Funia jest wyjątkowa, w końcu większość życia spędziłaś z nią, ale czasami nie ma się nad czym zastanawiać, moja Misia miała 3,5 roku (!) jak zaczęła się źle czuć, akurat kiedy byłam na zlocie ona najbardziej chorowała. Ostatni dzień ostro walczyli, ale tata mówił wielokrotnie, że jakby wiedział jaka będzie ta noc to uśpiłby ją. My chcieliśmy walczyć a ona nie. Kiedy ja wracałam żeby ją zobaczyć mój brat kopał grób. Okropne było to, że miałam ją nie widzieć 10 dni a nie do końca życia i nikt mnie na to nie przygotował, nawet dzwonili, że jest coraz lepiej. Zdecydowanie chciałabym tak długo żyć z psem jak ty, najdłużej u mnie była Nika (i tak krótko, bo do 9-10 roku życia czyli jakieś 6 lat). Tak więc pomyśl o niej, 18 lat to i tak dużo więc zastanów się ile ona jeszcze "może" żyć. Nigdy nie będzie idealnego momentu na śmierć. A chyba nie o to chodzi żeby bić rekordy, chociaż życzę wam tego- w zdrowiu i radości jak najdłużej, bez bólu. Tak więc powrotu do zdrowia, Funia! [SIZE=1]Pisząc to rozpłakałam się ze 2 razy ;p[/SIZE][/QUOTE] Wiem, że spędziłyśmy razem wspaniałe 12 lat ale mimo wszystko chciała bym z nią przeżyć przynajmniej drugie tyle, choć wiem że to niemożliwe :roll: Życie pisze swoje scenariusze :-( Ja wyję ostatnio z byle powodu.. Ot dziś rozpłakałam się jak w radiu mówili ile Lidl przekazał na WOŚP... [quote name='Sonka95']Trzymajcie się Cieplutko i dużo dużo zdrowia życzymy ;)[/QUOTE] [quote name='Izabela124.']Przykre wieści, dużo zdrówka życzę...[/QUOTE] [quote name='Aleksandra95']Dużo zdrówka .. :([/QUOTE] Dziękujemy bardzo. [quote name='Marlena:)']E tam Funiek przeżyje nas wszystkich... :evil_lol:[/QUOTE] Oj nie przeżyje, jest słaba, wyniki owszem dobre ale coś jest nie tak, zdaniem Izy może być to tętniak.. Objawy się zgadzają.. Zrobiłyśmy całą biochemię i morfologię, w biochemi poza podwyższonym fosforem i ALP wyniki wręcz rewelacyjne ( podwyższone ALP spowodowane może być drobnymi guzkami w listwie mlecznej utrzymującymi się od dawna). W morfologi wyszło odwodnienie ( mimo, że niewielkie jutro zapewne czeka Fuńkę kroplówka), oraz podwyższona hemoglobina, pozostałe wyniki w normie. Biochenia poza tymi dwoma nieprawidłowościami wyszła wręcz książkowa :roll: Dostała na razie karsivan. Jutro zobaczymy co dalej, jedno jest pewne nie chcę by się męczyła.. :-(
  21. [B]Pod opieką Tarnobrzeskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierzą przebywa taki przystojniak w typie szorstkowłosego foksa: [/B][IMG]http://tspz.pl/images/adopcje/208/1_1.jpg[/IMG] [IMG]http://tspz.pl/images/adopcje/208/2_1.jpg[/IMG] [IMG]http://tspz.pl/images/adopcje/208/3_1.jpg[/IMG] [IMG]http://tspz.pl/images/adopcje/208/4_2.jpg[/IMG] [IMG]http://tspz.pl/images/adopcje/208/5_2.jpg[/IMG][B] Teodor to praaawie foksterier - na pewno zgadza się charakterek - jest bardzo ruchliwy i ma wszędobylski nosek, jest wesoły i trochę "zwariowany" i oczywiście miska tylko jego. Nikt się po niego nie zgłosił i nikt go nie szuka, więc my szukamy dla niego domu. Pies jest bardzo fajny, uwielbia ludzi i dzieci,świetnie chodzi na smyczy, na 100% mieszkał w bloku, schody ok, zachowanie czystości też - pod warunkiem minimum trzech spacerków dziennie, ale ze względu na rys terierkowy do domu, który ma doświadczenie z psami. Teodor przebywa pod opieką Tarnobrzeskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt "Ogród św. Franciszka". Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej oraz kastracja psa ( w obecnej sytuacji stowarzyszenia nie stać na kastrację Teodora). Teodor ma około 3 lat. Kontakt w sprawie psiaka: 509-257-404 lub 504-010-685 Wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238567-Teodor-2-letni-szorstkowołosy-psiak-w-typie-foksteriera-szuka-domu[/url] [/B]
  22. A no młodziak dlatego trzeba będzie dobrze dom prześwietlić żeby nie trafił do jakiegoś pseudo :roll:
  23. W takim razie napisze do jakiegoś moda prośbę o przeniesienie. Filon ma około 3 latek/
  24. [quote name='Angi']eh, trzymaj się :* dobrze będzie![/QUOTE] Dziękuję, choć mam mroczne przeczucie, że tym razem dobrze nie będzie.. Przygotowywałam się na to od dawna, ale mimo to sądzę, że to za wcześnie, dużo za wcześnie. Ale dla nas, którzy wszystko liczymy ludzką miarą wszystko co boli jest za wcześnie.. Ot taka przykra i samolubna w pewien sposób prawda :(
  25. [quote name='Bewarka']Chyba nikt, ale skoro trzymasz tyle tej gadziny w domu i to kundle same to myślałam, że los zwierząt nie jest Ci obojętny :eviltong: :buzi: Podziwiam Cie xD[/QUOTE] Nie no raczej nie jest. Dziękuję, czasem sama chciała bym się podziwiać.. [quote name='agaciaaa']Wykorzystała sytuację :lol: pewnie długo czekała na taką okazję :lol: Życie.... ;) następnym razem nawet nie zaglądaj do tego worka, tylko uciekaj :evil_lol:[/QUOTE] No powiedzmy. Ale dzięki ryzyku czasem można zyskać przyjaciela na długie wspaniałe lata, takiego który nigdy nie odrzuci, będzie się starał zrozumieć, po prosty będzie. Przepraszam za parszywy nastrój, ale mój największy skarb, oczko w głowie i w sercu wczoraj sobie stwierdziło, że życie już nie jest ciekawe. Straciła apetyt, pojawiły się wymioty, dodatkowo ma problemy z utrzymaniem równowagi, przewraca się przy każdym gwałtowniejszym ruchu. Byłam dziś z nią u naszego weta, widzi to kiepsko, Funia ma już 18 lat, dostała zastrzyki, nawet nie pamiętam nazw... Jutro badania krwi, oraz ewentualnie coś na stawy. A potem czekamy na wyniki, jeśli wyjdzie coś nieuleczalnego, mam nadzieję, że znajdę w sobie dość siły by podjąć tę ostatnią, najtrudniejszą decyzję.. :-( Wiedziałam, że prędzej czy później to nastąpi, ale mimo wszystko miałam nadzieję, że później niż prędzej. :-( Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, że Jej nie ma, w końcu jest od zawsze, w nocy gdy wyłam chcąc mnie pocieszyć mało się nie wywróciła, bo za wszelką cenę chciał się do mnie przytulić, przekazać trochę tej swojej niewyczerpanej dobrej energii, która zawsze stawiała mnie na nogi i pozwoliła przeć na przód mimo przeciwności... Nie mam pojęcia jak sobie poradzę bez niej... :placz: Strofa w całej tej sytuacji nie wie jak się zachować, raz zaprasza do zabawy, zaraz potem leży na łóżku z miną "co się dzieje?", Pamir za to co chwila podchodzi i trąca Fuńkę nosem, ale tak delikatnie, że ledwo gładzi jej futro... Jestem rozbita..
×
×
  • Create New...