-
Posts
75 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Atira
-
Poniewaz Brutusik stwierdzil, ze 5h snu mu w zupelnosci wystarczy, sobota zaczela nam sie dosc wczesnie. Ale nie ma tego zlego... Przynajmniej mielismy sporo czasu na dluuuugi spacer w lesie. Przez pola psy przelecialy na blyskawice: [URL="http://img220.imageshack.us/my.php?image=p1000333bax9.jpg"][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/6822/p1000333bax9.th.jpg[/IMG][/URL] znalezione resztki sniegu okazaly sie wielka atrakcja: [URL="http://img220.imageshack.us/my.php?image=p1000334alt1.jpg"][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/8931/p1000334alt1.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img220.imageshack.us/my.php?image=p1000335aja4.jpg"][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/8056/p1000335aja4.th.jpg[/IMG][/URL] a rzeczka w lesie, jeszcze wieksza: [URL="http://img127.imageshack.us/my.php?image=p1000343ape4.jpg"][IMG]http://img127.imageshack.us/img127/279/p1000343ape4.th.jpg[/IMG][/URL] Po 2 godzinnym spacerze, zwierzaki padly: [U][URL="http://img228.imageshack.us/my.php?image=p1000344asy9.jpg"][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/5894/p1000344asy9.th.jpg[/IMG][/URL][/U] i przespaly do 16-tej (ale nie myslcie sobie, ze na podlodze... oczywiscie poszly na poduchy :mad::mad::mad:)
-
:angryy: Pozniej byla jedna wielka szajba w domu :angryy: Brutusik pokazal nam swoje mozliwosci. Najpierw wlamal sie :crazyeye: do pokoju, gdzie moj syn spokojnie jadl obiad i natychmiast dopadl do talerza :mad: I juz wiedzielismy, ze kochany chlopczyk doskonale zdaje sobie sprawe do czego sluzy klamka :diabloti::diabloti::diabloti:. Biegania, skakania nie bylo konca. Wreszcie ok. 23 psy padly: [URL="http://img220.imageshack.us/my.php?image=p1000296avh0.jpg"][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/9569/p1000296avh0.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img208.imageshack.us/my.php?image=p1000298awd9.jpg"][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/4201/p1000298awd9.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img206.imageshack.us/my.php?image=p1000305adg6.jpg"][IMG]http://img206.imageshack.us/img206/2825/p1000305adg6.th.jpg[/IMG][/URL] i juz mialam nadzieje, ze bedzie to cuuudowne zakonczenie szalonego dnia, ale niestety... wrocily do domu koty, wzbudzajac ogromne zainteresowanie Brutusa: [URL="http://img208.imageshack.us/my.php?image=p1000309awf5.jpg"][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/3589/p1000309awf5.th.jpg[/IMG][/URL] i wariactwo zaczelo sie od nowa :mad::mad::mad: Tak do 00.30 :angryy::angryy::angryy: Mniej wiecej o tej porze, zmeczone psy wlazly mi do lozka i w koncu spokojnie poszly spac.:multi:
-
A teraz kilka zdjec: Najpier bylo czule powitanie: [URL="http://img208.imageshack.us/my.php?image=p1000274asv5.jpg"][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/5075/p1000274asv5.th.jpg[/IMG][/URL] potem wspolne zwiedzanie: [URL="http://img208.imageshack.us/my.php?image=p1000278akd3.jpg"][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/3363/p1000278akd3.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img208.imageshack.us/my.php?image=p1000281aaacw1.jpg"][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/5717/p1000281aaacw1.th.jpg[/IMG][/URL]
-
W koncu moj komputer zdecydowal sie na wspolprace. Zaraz zamieszcze relacje z pobytu Brutusika u nas. Gosienko, on poprostu tak szalal :diabloti:, ze wcale mnie nie dziwi, ze wieczorem byl taki spokojny. Atira po jego wyjsciu najpierw piszczala, a pozniej padla i kompletnie nie reagowala na otoczenie (moglam spokojnie latac z mopem, co na codzien nie jest takie proste, bo przeciez mop to taka fajna zabawka :) ). A tak szczerze, to wydaje mi sie, ze Atira strasznie teskni za Brutuskiem... A co lepsze, ja tez....:oops:
-
:mad: Lobuz wstal o 5.30 :mad: a ja liczylam na to, ze tak jak Atira pospi do 9-tej... nic z tego... Oczywiscie oba psy wladowaly sie do wyra wiec musialam cala noc wlaczyc o koldre :nonono2: Nad ranem Brutus tak dlugo porobowal obwachac kota, az dostal po nosie i w koncu zrozumial kto rzadzi w tym domu :diabloti:
-
:scared:to jeszcze nie koniec... zeszlam na dol, utulic psy do snu, a tu moje koty ( sztuk 2 ) zaczely sie dobijac do oknien (z nocnej wrocily wycieczki). coz robic. jak zwykle otworzylam im okienko. wsypalam kocia saszetke do miski i opsss.... Atira, wychowana przez koty, w takiej chwili nie podchodzi, ale Brutusik... mowie Wam, animal planet na zywo... z jednej strony warczacy kot (ten starszy nie daje sobie w kasze dmuchac), a z drugiej strony Brutus...
-
:shock::shock::shock:Juz myslalam, ze jestem na prostej, tj. ze piesiory sa zmeczone, i ze uda mi sie cokolwiek zrobic, ale nic z tego.:shock: Kompletnie nie wiem, co sie dzieje... Moja Krolewna (hehehe) o 22.15 zasypia, jak niemowle, a przy tym faceciku zupelnie oszalala...W pewnej chwili Brutus, pod kocykami juz sie grzecznie polozyl, ale nie. Mloda stwierdzila, ze jeszcze za wczesnie na sen... Zaraz cd...bo Brutusik wlasnie wlamal sie do mojego pokoju (nie dosc, ze otworzyl drzwi, to jeszcze przepchal rower, ktory robil za barykade...)
-
A Brutusik u mnie... Cuuudowny chlopak... zastanawiam sie, jakby go tu adoptowac :P Mialam wstawic zdjecia, ale narazie dzieciaki (tj. Brutus i moja Ati) nie daja mi chwili wytchnienia... (dran B... potrafi otwierac drzwi, wiec nie ma mowy o jakiejkolwiek intymnosci-czyt. nie daje mi mozliwosci obrobienia zdjec), ale licze na to, ze zaraz padna i bede mogla wstawic to, co dzis Brutusik wraz z moja Atirka wyprawiali
-
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Atira replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
:cool3: Wszystko pod kontrola :) Nic sie nie martw. I tak planowalam remont.... :evil_lol: Najwazniejsze, ze Baster wraca do rzeczywistosci :loveu: -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Atira replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Nawet nie zdajesz sobie sprawy, co sie dzis dzieje u mnie... Pies Gosienki + moja sunieczka = ADHAx2. Juz nie poznaje swojego domu... naprawde... -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Atira replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
[quote name='kinga']he he, teraz Atira tak ładnie pisze i o Gosi i o Basterze, a w schronie to sie zastanawiała nad stosunkiem Bastera do ludzi - i wykonkludowała, ze jeśli Gosia od jutra zamilknie... to będzie znaczyło, ze niekoniecznie ten stosunek jest dobry... :p ( bo Baster jest do jutra u Gosi na tymczasie - poczekamy - zobaczymy...zje - nie zje... :p )[/QUOTE] Kinga. mlodziutki (lol) dogomaniak ze mnie. nie drwij, prosze :P -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Atira replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
:multi: Baster juz wyszedl na wolnosc!! Jest naprawde w strasznym stanie. Potwornie smutny, przerazliwie chudy, bez woli zycia... :placz: Na szczescie 1,5 h temu wrocil do normalnego swiata. Swiata pozbawionego krat. Jest w tej chwili pod wspaniala opieka Gosi, ktora naprawde ma ogromne serce dla psow :loveu:. Gosia, jestes niesamowita!! Mam nadzieje, ze dzieki Tobie Baster znow zacznie wierzyc w ludzi :multi: -
Zdradz mi tajemnice, gdzie Ty kupujesz takie sliczne kosteczki, bo ja za cholere nie moge nigdzie namierzyc tak duzych wedzonych kosci...
-
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Atira replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Z tego, co wiem, to Baster jest w fatalnym stanie. Jesli istnieje mozliwosc zabrania go do Warszawy, to cuuuudownie. Powaznie zastanawiam sie, czy na tymczas awaryjny (tj. do momentu, kiedy Dziewczyny z Wawy beda go mogly przetransportowac) nie zabrac psa do siebie. Niepokoi mnie jedynie jego agresywny stosunek do innych zwierzat (w domu mam psa - mlodziutka sunie amstaff i 2 koty...). Jutro, wraz z nieletnim (10l) synem, podjade do schroniska i zobacze, jak Baster reaguje na otoczenie. -
Czesc Gosia>> Sliczny ten Twoj Brutusik :)) i widze, ze maniery ma podobne do mojej panienki... (nie ma to jak ludzkie jedzonko, choc miska pelna...) Cos mi sie wydaje, ze bede do Was czesto zagladac, zeby dowiedziec sie, co moje kochanie moze mi jeszcze zafundowac, bo narazie zachowuje sie dokladnie tak, jak Brutus... (a jest nieco mlodsza - w tej chwili ma niespelna 6 miesiecy). pozdrawiam Was goraco