Do Kingilki: wydaje mi sie (jestem nowa na forum i mam psa od niedawna:), że nie chodzi o słowa, tylko o ich konsekwentne używanie zawsze w tych samych intonacjach. W ten sposób można psa przywoływać krzycząc zachecająco "pomidor", jak kto woli ;)
Tyle by było moich madrości na dziś, pozdrowienia dla Kingilki, która miała pecha, bo moderator nie zdążył usunąć wątku, zanim poleciały gromy:multi: