-
Posts
18 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by harimi
-
Sabca z krakowskiego schroniska juz w nowym domu
harimi replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
Dziś Sabcia świętuje z nami już dwuletni pobyt razem, dokładnie dwa lata temu zabraliśmy ją ze schronu:loveu::loveu::loveu: -
Sabusia przed: [IMG]http://two.xthost.info/tunczyk/Sabak.jpg[/IMG] i po ok. miesiącu od adpocji: [IMG]http://two.xthost.info/tunczyk/Sabon%20004.jpg[/IMG] [IMG]http://two.xthost.info/tunczyk/Sabon%20022.jpg[/IMG]
-
Sabca z krakowskiego schroniska juz w nowym domu
harimi replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy! Saba miała w tym roku wspaniałe wakacje - była z moimi rodziacami nad morzem, szalała na plaży i nawet pokonała lęk przed wodą : pływała w morzu:) Tak dobrze to nawet ja nie miałam:) -
Sabca z krakowskiego schroniska juz w nowym domu
harimi replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
Sabcia i Harimi pozdrawiają! Nie braliśmy już żadnego pieska, bo na nasze małe m 2 pieski to na razie za dużo...:) Sabcia jest słodkim pieskiem, miłym przytulaskiem i pupilkiem rodziny. Mam nadziję, że jej siostra "bliźniaczka" ma już dom i cieszę się bardzo, że podjęłam decyzję o adoptowaniu Saby - już nie jest agresywna w stosunku do ludzi:) Życzę wszystkim Dogomaniakom udanych wakacji! -
Sabca z krakowskiego schroniska juz w nowym domu
harimi replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
Sabcia ma się bardzo dobrze, szaleje na spacerach, ale ostatnio złapała kleszcza i musoałam jej wyciągnąć. Jaki jest najlepszy środek na kleszcze i jak często powinno się to robić? Pozdrowienia: harimi i Sabcia:) -
Sabca z krakowskiego schroniska juz w nowym domu
harimi replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Foksia i Dżekuś']Harima musze ci napisac ,że Sabcia na duże psy może zawsze szczekać bo mój Dzekuś ,mały rudzielaszek ,który odszedł za TM w czerwcu do konca swoich dni ujadał na duże psy ,zresztą małych też nie tolerował lubił tylko suczki ,a nie był ze schroniska tylko miałam go od szczeniak i tak jak Sabcia uwielbiał biegać i bawić sie , szczekał na każdego kto przychodził do domu i dopiero jak już widział że to swoi bo pozwalamy im wejśc do domu to się pozwalał pogłaskać . Najważniejsze ,że Sabcia jest zdrowa i ,że ją kochacie ,a wcale się nie dziwię ,że najbardziej lubi tatę bo tata chyba też ją bardzo lubi bo czasem się spotykami u pani Oli.[/quote] Tak, to prwda. Zreszta wszystkich nas zauroczyła, babcia to juz w ogóle ją rozpieszcza. Jest bardzo wesołym pieskim i na spacerach mamy wiele przygód. Teraz jak jest snieg to jest zachwycona. Dzisiaj co prawda omal nie wpadła do Wisły, bo goniła ptaki, ale na szczęście się utrzymała. Juz czasami chodzi bez smyczy na łąkach właśnie, ale przychodzi na zawołanie. W razie czego mamy dla niej przysmaki, tak że po tym to już prawie przy nodze chodzi. Zachowanie teżma lepsze. Ona chyba na początku nas wypróbowywała. No a dużych psów się pewnie boi i dlatego tak reaguje, choć nie jest to reguła... [IMG]http://one.xthost.info/sabaczka/1.jpg[/IMG] nurkuje w śniegu [IMG]http://one.xthost.info/sabaczka/2.jpg[/IMG] [IMG]http://one.xthost.info/sabaczka/3.jpg[/IMG] [IMG]http://one.xthost.info/sabaczka/4.jpg[/IMG] :loveu: :loveu: :loveu: -
Sabca z krakowskiego schroniska juz w nowym domu
harimi replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
Tak, na szczescie jest wesola i zdrowa. Co do zachowania, to wg mnie się poprawiło, ale nadal szczeka na obcych ludzi w domu zapewne w naszej obronie. Szczeka też bardzo na duże psy i chce za nimi gonić, ale małe zostawia w spokoju. Teraz też już może być spuszczana ze smyczy na spacerze, uwielbia biegać i bawić się, a na zawołania w zasadzie zawsze przychodzi (choć największym problemem są właśnie te duże psy)... [IMG]http://two.xthost.info/joas/Sabon%20005.jpg[/IMG] pokazuje ząbki [IMG]http://two.xthost.info/joas/Sabon%20019.jpg[/IMG] -
Sabca z krakowskiego schroniska juz w nowym domu
harimi replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Iv'] Uwazam, ze Twoja Saba ma podobny charakterek:cool3: , jak moj pies. Po prostu na pewne rzeczy nie ma sie wplywu. Moj pies jest za stary na szkolenie i wybaczam mu , gdy czasami ma gorszy dzien;) . Moze Saba potrzebuje wiecej czasu na aklimatyzacje, nie wiadomo, jakie miala wczesniej przezycia? Mysle, ze wszystko sie unormuje:lol: i bedzie dobrze[/quote] rzeczywiście, zgadzam się z tym, że to właśnie o jej charakter chodzi. Ona ma w sobie troche cech z jamnika i to widać. Podobno wszystkie jamniki nie lubią weterynarzy i czsami są trochę złośliwe. Moja Saba ma czasami takie zachowania, ale moim zdanie teraz po upłwie 1,5 miesiąca jest lepiej. Lubi zabiegi pielęgnacyjne np. mycie łapek czy oczek i jest w miarę grzeczna. Może to dlatego, że nie ma teraz tak wielu gości, jesteśmy tylko my i nas akceptuje:)Co do innych psów to ma już malutką przyjaciółkę Rysię z kórą bardzo ładnie się bawi, mimo ze Rysia jest od niej mniejsza. Na początku bałam się, zeby jej nie pogryzla, ale widze ze nie jest agresywna wobec niej i to dobry znak. Za to na duze psy z uwielbieniem szczeka, najlepiej ka sie ukryje pod drzewm jest bezpieczna i mysli ze one sie beda jej baly. Nie bardzo tez toleruje psy, ale z sukami podbnymi jej wzrostem sie dogaduje:kciuki: [quote name='ma_ruda']Miałam podobne problemy z moją sunią. Właściwie nigdy nie myślałam o niej, że jest agresywna ale ta jej nieprzewidywalność była trochę uciążliwa. Niektóre zachowania "przeszły" same. np. szaleńcze pogonie za motocyklami, wściekłe ujadanie na dżwięk domofonów (nie w domu, tylko podczas spacerów). Może Sabcia z czasem, kiedy poczuje się u Ciebie pewnie i bezpiecznie "zapomni" o tych agresywnych zachowaniach. To co możesz zrobić od razu, to unikać sytuacji, w których jej zachowanie komuś może zagrażać. Jeżeli ich źródłem jest lęk, to obawiam się, że szkolenie może nie przynieść oczekiwanych rezultatów. Ponieważ jednak, jak widać, nie mogę być tu ani wzorem ani tym bardziej, autorytetem, nie odważyłabym się zniechęcać Cię do poszukiwania profesjonalnej pomocy.[/quote] Właśnie o tej pomocy moja mam ostatnio rozmawiała z weterynarzem. Podobno pani Ola zna kogoś, kto mógłby poradzić jak dogadać się z Sabcią. Ona podobno chce sobie nas podporządkować takim zachowaniem. Wiem ,ze nie moge jej nosic na rekach, tylko mam ja wołać, żeby sama do mnie przyszła, a dlatego najbardziej lubi mojego tatę, bo jest najwyższy. Ja z powodu mojego niskiego wzrostu jestem podobno dla niej ostatnim ogniwem:shock: Ale jej zachowanie ostatnio bardzoi się poprawiło. Już nie ma takiego szału gryzienia, po prostu ignorujemy ją jak chce gyźć i wtedy się uspokaja... Co do obcych ludzi, to trzymam ją na dystns tak zeby nie szczekala, bo ludzie sie wtedy boja i to mogloby ja sprowokowac. ja ją bardzp kocham, ale rozumiem ze nie wszyscy są fanami psów:P [quote name='Foksia i Dżekuś']Prosimy o nowe wiesci ,co słychac u Sabci:loveu:[/quote] to temat na długi wątek, bo ostatnio niestety chorowała i potrzebowała opieki lekarza. była nawet 2 razy na kroplówce:placz: opisze wszystko dokladnie poźniej, bo dzis jedziemy wlasnie po antybiotyk dla niej, zeby juz wszystko doprowadzic do konca. Wazne ze teraz jest zdrowa. Nie wiadomo czy miala infekcje czy zatrucie pokarmowe, ale po powrocie od pani Olgi napisze jakie sa najnosze wiesci. Dziekuje wszystkim za zainteresowanie i ciesze sie ze z moim psem juz wszystko okej, bo bylo nam bardzo smutno jak chorowala. Teraz jesem taka szczesliwa jak widze ja radosna na spcarach!!:loveu: :loveu: :loveu: -
Sabca z krakowskiego schroniska juz w nowym domu
harimi replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa. Wczoraj np. była u mnie koleżanka i Sabcia ładnie się zchowywała. Na początku szczekała na nią, to fakt, ale potem już moja koleżanka głaskała ją bez przeszkód . Po prostu nie była nachalna i czekała aż psinka sama do niej podejdzie. Tak samo przecież było z panią Beatą:)Nie wszyscy jednak potrafią się tak zachowywać - mam na myśla małe dzieci, które biegają i piszczą. No ale w razie czego mam numer telefonu do dobrego trenera, więc jak same sobie nie poradzimy, to pomoże nam fachowiec. Jak jest mniej ludzi, to Sabcia jest naprawdę grzeczna. Myślę, że się później przyzwyczai. Mam teraz nadzieję, że jak zostania sama z moimi rodzicami, to nire da im w kość. Wyjeżdżam na Sylwestra na 2 dni, ale myślę, że nie będzie bardzo szlała jak usłyszy fajerwerki, bo teraz jak jesteśmy na spacerze, to je w miarę toleruję. Podobno dobry sposób to siedzenie z pieskim w łazience i zabawa, bo tam jest najciszej:) Mam jeszcze pytanie: czy muszę psa zaszczepić na wściekliznę jeszcze w tym roku kalendarzowym, żeby było za darmo, czy mogę poczekać jeszcze tydzień/ W sumie niedawno była na antybiotykach, to chce żeby była całkiem zdrowa...Na karcie ze schroiniska napisane jest," że uadoptujący uprawniony jest do: 1 nieodpłatnego szczepienia adoptowanego zwierzęcia na wściekliznę w roku dokonania adopcji( o ile zwierzę nie było zaszczepione przed wydaniem)". -
Sabca z krakowskiego schroniska juz w nowym domu
harimi replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
Nowe zdjęcia:multi: Sabcia w całej okazałości [IMG]http://two.xthost.info/sabaudin/sss.jpg[/IMG] Mały smuteczek [IMG]http://two.xthost.info/sabaudin/ss.jpg[/IMG] Z ulubioną pozostałością z zabawki [IMG]http://two.xthost.info/sabaudin/s.jpg[/IMG] Już prawie śpi [IMG]http://two.xthost.info/sabaudin/a.jpg[/IMG] -
Ok, byłam laikiem w tej sprawie, teraz już rozumiem o co chodzi. A co do ODDAWANIA psa na szkolenie, to rzeczywiście są taki historie i metody?Myśląl, że nawet jak się oddaje, to zawsze się przy tym jest i widzi co trener robi...W każdy razie ja miałam na mysli sesje razem z psem...
-
Sabca z krakowskiego schroniska juz w nowym domu
harimi replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
Na przykład jak jemy obiad i ona to widzi, że siedzimy przy stole, to po pewnym czasie warczy i szczeka. Wiem, że nie można jej nic dawa ć do jedzenia jak my jemy bo zawsze się będzie tak zachowywać. Czasami Sabcia jest nawet tuż po kolacji i nie ma mowy o tym, że jest głodna a jednak żebrze. Jak jestem z nią sama w domu wszystko jest w porządku a jak przychodzi więcej osób, nawet jak je zna to już się denerwuje. Jest to zrzumiałe, ale jak chcę ją wziąć do pokoju, bo np. szczeka ,to jak podchodzę do niej to próbuje mnie odgonić i gryźć. No i w zabawie uwielbia gryzienie i czasem to już przeholuje. Nie dajemy jej gryżć rąk, ale jak się ją głaszcze to często rozwiera pyszczek i chcde gryżć rękę zamiast gryzaka czy tam misia. Może to są tylko jej nataralne zachowania, ale chcaiłabym jej być bardziej pewna. Chodzi o to ,że w stsunku do rodziny ma już pełne zachowanie, ale nigdy nie wiem jak zachowa się wobec obcych. Jak ktoś się boi jej szczekania, to jak ja z nią siedzę w innym pokoju niż gość, to płacze i odbiera to jako karę...No i z innymi pieskami czasami ładnie się bawi, ale jak to jest pies, to zaczepia go i jakby bije łapką po pyszczku, jak ją wołam to nie zawsze wraca,a jak się w końcu taki pies zdenerwuje?Jak była u weterynarza, to właśnie zwrócono mi uwagę,że zachowuje się agresywnie. Chciała ugryźć dwóch lekarzy. Teraz chodzi z kagańcem, ale nie znosi go(nie dziwię się). Mam nadzieję, że to tylko moje przewrażliwienie, a poza tym Sabcia jest w domu dopiero miesiąc. I tak już umie siad, podaj łapę, dziś ładnie na spacerze reagowała na "do mnie", więc jak jeszcze potrenujemy, to będzie lepiej... Chcałabym też zapytać o karanie psa przez pryaskanie go wodą ze spryskiwacza. Czy to jest dobra metoda? Czy np. pies potem nie będzie się bał kąpieli i w ogóle czy tak można. Przeczytałam to w książce złe nawyki, ale nie wiem czy to dobry pomysł. J tylko jej mówię NIE, ale czasami jak się bardzo rozzuchwali to nie wiem jak ją uspokoić. Jaka jest metoda łagodna i skuteczna? -
Ratujcie bo ja zabije !! - nie przychodzenie na zawolanie
harimi replied to bartek_yo's topic in Wychowanie
No, jeszcze to jest "praktycznie zawsze", więc żeby było abslotnie, to będziemy musiały jeszcze się pouczyć...:) -
Chodzić oczywiście. Bo przecież i tak pracę będę musiała wykonać ja z psem. I nie mam na myśli takich drastycznych metod, tylko po prostu wskazówki dotyczące wychowania...To był taki skrót myślowy. To mój pierwszy pies i chciałabym, żebym nie popełniła błędów w wychowaniu, żeby ktoś kompetentny mi pomógł - to miałam na myśli. A to nie jest tak, że ja jestem obecna na tym szkoleniu?Chodzi mi o to, że ja mówię komuś jaki jest problem i ta osoba mi pokazuje jak sobie z tym radzić i ja to ćiwczę z psem?Co w takim razie powinnam zrobić?Nie dałabym psa komuś, żebym nie mogła patrzeć na to co z nim robią, a boję się, że sama pogłębię jeszcze jakieś złe nawyki. Czytanie jakiś fachowych podręczników to nie to co widzieć to na żywo... Dajcie proszę jaąś wskazówkę i dzięki, że zwróciliście uwagę na ten problem ze szkoleniem...
-
[quote name='martha']Witam wszystkich. Własnie mija rok odkad pojawiła sie u nas suczka terierkowata Zuza. Zuza jest ze schroniska w Ostrowi Maz. Jazgocze histerycznie na widok psów ,które chcą sie z nia bawić,w czasie zabawy potrafi kasać,nieprzyjemnie warczeć.Przeważnie inne psy odchodzą ale to nie jest rozwiązanie gdyz czasem az mi styd przed sasiadami i spotykanymi na spacerze właścicielami przesympatycznych piesków.[/quote] Moja Sabcia teżjest ze schroniska i teżzamierzaam ją daćna szkolenie, bo jest teżagresywna w stsunku do ludzi. A co do piesków, to czasem jest grzeczna, a czasem daje im jakby policzki. Aż to jest dziwne - sprzedaje im liścia !?!
-
Ratujcie bo ja zabije !! - nie przychodzenie na zawolanie
harimi replied to bartek_yo's topic in Wychowanie
Moją sunię wzięłam ze schroniska i po miesiącu spuściłam ją ze smyczy na chwilę. Trochę szalała i uciekała ode mnie, ale później się uspokoiła i jak zawołam 'do mnie', to przyszła. Kiedy mogę ją próbować zwolnić ze smyczy? Czy mam czekać, aż upłyną 2 miesiące? Miał ktoś już podobne doświadczenia? -
Sabca z krakowskiego schroniska juz w nowym domu
harimi replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
Niestety wciąż jest jeden nierozwiązany jeszcze dotąd problem. Sabcia jest jednka troszke agresywna, wcześniej lekko chapsnęła moją babcię, teraz już ją toleruje, bo widywała ją często przez święta, ale czasami ma takie agresywne zachowania:(Pani Olga mówiła,że zna dobrego tresera, jutro zadzwonię po jego numer, ale jeżeli ktoś z Was ma też dobry namiar, tobym prosiła dla dobra Sabci i naszego(może być an maila [email]lustige@poczta.onet.pl[/email]) -
Sabca z krakowskiego schroniska juz w nowym domu
harimi replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Foksia i Dżekuś']Harimi co słychać nowego u Sabci. Czy moglibysmy prosić o zdjecia świąteczne , bardzo proszę.:modla:[/quote] niestety zdjęć jeszcze nia mamy, jak tylko będą wywołane, to na pewno szybko wrzucę na forum:cool3: poza tym Sabcia jest bardzo zadowolona no i święta to też dla niej atrakcja:multi: wszystkiemu się dziwi, spała już dzisija pod choinką bardzo zadowolona no i ma dużą chętkę na pogryzienie łańcuchów:wink: w dodatku zjadła już moje jedne pantofle i zabrała się za drugie:eek2:. Jest naprawdę taka słodziutka. Ostatnio tylko się martwiłam, bo wydawało mi się, że czasmi nie trzyma moczu , ale okazało się,że to była tylko chwilowa niedyspozycja(to było podczas tego przeziębienia, a nie po sterylizacji i teraz już ani nie kaszle, ani nie sika po domu i jest bardzo wesoła).A na spacerach :painting:bardzo się interesuje innymi psami, szczególnie jednym rudym, który jest podobny do niej tylko 3 razy większy. Na razie jednak chodzi na smyczy. Życzę wszystkim wesołych świąt i obiecuję,że jak będę miec zdjęcia, to się szybko pojawią. -
Sabca z krakowskiego schroniska juz w nowym domu
harimi replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
To prawda. W zasadzie to ona mnie wybrała, bo patrzyła się tak błagalnym spojrzeniem. Teraz mieszka już z nami od jakiegoś czasu i można powiedzieć, że się zadomowiła. Jaest bardzo wesołym i delikatnym psiakiem, lubi zabawę i spacery. Nie jest już tak nieufna w stosunku do innych psów, tylko grzecznie się z nimi wita:) Poza tym od sterylizacji minęły już 2 tygodnie i całkiem zapomniała o bólu. Nawet kaszel, który ją męczył po podaniu antybiotyków już ustąpił. Cieszymy się wszyscy, że mamy taką miła Sabcię w domu. Chciałabym też podziękować wszystkim, którzy pomogli mi w podjęciu decyzji o adopcji; szczególnie pani Beacie(pozdrawiamy Dżekusia) i tym, którzy sprawowali opiekę weterynaryjną, pani Olga naprawdę z dużym poświęceniem i troskliwością zajmowała się Sabcią.