Jump to content
Dogomania

Dominika i Porto

Members
  • Posts

    285
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dominika i Porto

  1. A i jeszcze nie skomentowałam charakteru Doroty Fiszerowej skoro na forum tak tu jej analizę osobowości przeprowadzono. POtrafi być miła... jak chce pogłaskać mojego psa jest miła np na tydzień przed i jeszcze mojego psa nie zjadła..Porto osobiście ja lubi pod warunkiem że nie ma nożyczek w rękach wtedy jest babką potworem bo każe stać w jednym miejscu.Potrafi tez być babcią dobrą i pozowlić sobie nasikać na dywan.Jakoś mój pies znosi jak mówi o jego wadach i nie mam ani pies ani ja o to pretensji bo w sumie o to chodzi by obiektywnie patrzeć na swoje psy i psy na ringach a nie chwalić tylko to co wygrywa i co po znajomości. Osobiście nie chcaiłabym żeby była sędziowała bo byłaby zbyt surowa i szczera niezależnie od sympatii do wystawiającego....choć tacy powinni być sędziowie a u nas takich jest niewielu.
  2. [quote name='penelopa']Wybacz Dominiko, heh, przeprszam, ale nie mogę się powstrzymać... uznaj to za pomysł nie radę.. Może znajdz kogoś w Polsce, komu ufasz, i kogo stać na tą sukę, na zagraniczne krycia... itp. itd.[/quote] Gdyby takie rzeczy byłyby proste .... tak jak Dorota napisała niechętnie dostajemy psy z zagranicznych hodowli i częściowo sami na to zapracowaliśmy tak jak w Holandii. Nie jest to tak że ktoś ma psa i konicznie chce go sprzedać.Hodowcy mają muchy w nosie i jednemu chcą sprzedać innym nie.Ja na początku usłyszałam że nie.. ale wysłałam zdjęcia domu , psa :) okolicy w jakij żyje i się spodobało powiedziałam co robie z psem co robie zawodowo a raczej he he czego nie robie bo piszę właśnie na forum :) w sumie miałam wywiad czym karmię jakieś śmiesznie pozornie głupie pytania no bo co hodowce interesuje czy szczeniak będzie spał w łóżku :) i czy się brzydze jeść z psem z jednego talerza :) czym karmię psa itp aż po pytanie co zrobie z psem jeśli nie wyrośnie na show doga :) a na średniaka.Oczywiście napisałam że zakopie w ogródku jak to Fiszowa napisała bo na dysplastykach i petach świetnie rośliny rosną. W sumie trawło kilka miesięcy aby kobieta powiedziała że owszem no ale niestety samiec jest zarezerwowany od dwóch lat :) a ja chce chłopaka. Rozumiem prawdziwych hodowców że mają obawy przed wysłaniem szczeniaka do ludzi których nigdy nie widzieli, do kraju o raczej średniej renomie jeśli chodzi o jakośc życia psów w kojcach ,krycia , badania itp. Dostaliśmy już kilka niezłych psów z zagranicy i co ... mieliśmy kilka naprawde dobrych suk made in Poland i co ??? Mało kto jeżdzi na krycia poza kraj pewnie Chmielewska :) Kaprys Rejenta , Oligarchia, no i kilka innych idealistów i dzięki im za to. A większość krązy wokół tego samego materiału , tych samych reproduktorów własnych championów bo w końcu taniej i łatwej pokryć psem u siebie niż wydawać te sumy idące w tysiące euro :).No ale jeśli uważamy że mamy tak dobre psy jak angielskie czy skandynawskie to gratuluje :)))))) dalej będziemy tkwić w miernocie
  3. Hmm o ile się nie mylę to teraz uprawnienia hodowlane może zrobić pies posiadające biodra B i C ...a niby jak on ma zrobic uprawnienia hodowlane jak nie na wystawie.Dla mnie dysplazja nie stanowi problemu ja wezmę szczenie po dysplastycznym rodzicu :) np (A i C ) a pracując z takim psem mogę wogóle nie mieć objawów albo wogóle w rtg dysplazji dla mnie takie samo ryzyko jak po A i A ale z niebadanymi dziadkami np. W rodowodzie każdego naszego psa jest dysplastyk czy więc powinny nielegalnie się rozmnażać.Wiele dobrych zwierząt angielskich w BVe miało dysplazje a potomstwo jest zdrowe.Dysplazja to loteria bo nie wiemy do końca jak się dziedziczy a wad u psa jest o wiele więcej i gorszych choćby serca czy oczu i na to nikt nie zwraca uwagi ile osób ma psy po badaniach oczu i serca ?? Poza tym Porto nie ma jeszcze badań bioder , Cezar też chyba nie więc nie powinny być przed badaniami wystawiane ?? A co do naszego materiału genetycznego ....zaczeliśmy od średniego ... i jak na razienic nie polepszyliśmy.Owszem jak się pojawia import to już się nie patrzy jak on wygląda ale kryje się co popadnie.Ja nie uważam że mój pies jest bardzo dobry ... ( pies mnie za to znienawidzi -ale nadrabia charakterem i chęcią do pracy ) swojego psa nie pokaże w Anglii bo będzie mi wstyd na ringu przy innych psach.Trzeba mieć trochę samokrytyki a nie opierać się tylko na tym że pies wygrywa u naszych sędziów. Dostałam propozycje wzięcia suki ze Szwecji z rewelacyjnym rodowodem pierwszy wybór ale.... no już pomijam że ja nie mogę mieć suki bo ani mnie nie stać na zagraniczne krycia poza tym myśle ze już bym żadnego szczeniaka nie oddała ;) to hodowczyni powiedziała ze jest w stanie mi zaufać że wogóle ach i och i strasznie jej się podoba ale jesli mi da sukę tą która miała zostawić sobie to czy pokryje ją za granica bo ona nie widzi u nas w kraju samca dla niej a cyt" będzie jej szkoda zepsuć dalej tą linie u nas w kraju " bo jak to ujeła na palcach jedej reki może policzyć u nas dobre psy i dobre hodowle :) nad czym ubolewa.
  4. Ja też nie rozumiem co jest złego w wystawianiu psa z dysplazją ?? Jeśli ruch nie sprawia mu trudności to co w tym złego ?? Wiesz wg mnie wystawianie agresywnego psa ... to jest coś złego bo jednak jest to pies niezgodny z wzorcem no i rodzi zagrożenie dla innych psów.Tabzir z Zagłębia rzuca się na wszystko co się rusza :) to jest coś złego.Co do sędziego że sobie walnie piwko :) nie ma nic złego....ale jeśli nie skończy na jednym ;) pozostaje niesmak który rodzi takie sytuacje jak ta :) Ale chyba nie o tym jest to forum :) mnie bardziej rażą inne sytuacje na ringach zwłaszcza gdy sędzia wie już przed 10 godziną co wygra :) nie czytając całego katalogu bo w końcu za to płacę i ja :)
  5. Oj nie tylko po jednym się wchodzi na ring ale zwykle wtedy się nie prowadzi takiej imprezy jak światówka :) no i raczej jakiś umiar się zachowuje....Ja tylko raz miałam przyjemność posłuchac i się uśmiałam nieżle :) . Jednak chyba nasze goldeny daleko odbiegaja od ideału wzorca i nie zgodzę się z tym że nie powinniśmy mieć kompleksów.Mało jest u nas w kraju dobrych zwierząt , mało się robi ambitnych kryć a i też nasze psy niewiele wyjeżdzają bo zwykle nie mają szans. Zgodzę się natomiast z tym że bez dobrej anatomii nawet najbardziej dynamiczny ruch nie ukryje wad u dobrego sędziego ale u złego .... czasem pet będzie na podium :) bo mu się kolor futra spodoba.
  6. Każdy może zrobić kwalifikacje i nie trzeba być profesorem co mu nie umniejsza jako specjaliście w dziedzinie weterynarii czy kynologii ..... trzeba niestety w goldenach troche posiedzieć , pojeżdzić na klubówki , pooglądać dorobek hodowli angielskich i wielu innych krajów gdzie mają lepsze psy niż nasze.Uczenie się na polskich zwierzętach to chyba standard w naszej kynologii goldenowej.Ale co do naszych wspaniałych sędziów nic nie przebije wiedzy o goldenach pani sędziny Wierzchowskiej .. która stwierdziła że mój pies ma za dużo ruchu że zdecydowanie więcej na smyczy.Powinnam więc mojemu psu zbić kartonową budę albo kojec i trzymać na uwieżi.Pani chyba tkwi w przekonaniu ""że golden to pies do dzieci "" i kanapowiec albo pies z kojca a nie pies stworzony do pracy .Niestety Portek pływa za kaczkami po 2 h dziennie nie wspominając o wycieczkach codziennych w las a smyczy mój pies nie widział już kilka tygodni.
  7. [quote name='Aszita']Psow sie nie uspokaja feromonem, mozna im jedynie pomoc sie opanowac. Psy agresywne, grozne musza byc przed wizyta w salonie poddane medykacji u swojego weta. Nie kpij sobie Dominiko i Porto. Nie, hiszpanska mucha nie dziala na psy.[/quote] A opanować nie znaczy też wyciszyć i uspokoić ??bo ja w takim razie nie rozumiem co znaczy pomagac się opanować ...i piszę nie poto by sobie kpić po prostu nie rozumiem jak można prze feromony pomóc się psom opanować jedocześnie jeśli feromony ich jakoś tam nie uspokajają ?? To nie kpina tylko żart.Myśle że każdy wydziela feromony niektórzy tylko takie że innym się wszystkiego odechciewa a inni takie z którymi miło jest żyć.
  8. No myśle że jeśli dziecko napluło by Ci w twarz ugryzło i kopneło i na koniec odpowiednio nazwało w zamian za zszycie rany to na pewno nie nazwalibyśmy go potworem :) wręcz kochanym wspaniałym dzieckiem.
  9. Fajnie jeśli psa się uspokaja feromonami :)) a dla niego nie jest to szkodliwe :) he he a wręcz przyjemne.. A ciekawe tak w formie żartu czy reproduktorom można podać w takim razie Hiszpańską Muchę :)))
  10. Co do smakołyków napisałam w pierwszym poście ze miło jeśli groomer próbuje się zaprzyjażnic z psem choćby w ten sposóbczego brakowało w spa.Nie pisałam że na siłe trzeba uspokajać i zajmować psa, który ma objawy paniki.Tu się chyba żle zrozumieliśmy a jak sami piszecie przydadki takie nie są liczne. Pisałam ogólenie o psach które odczuwają spory dyskomfort z wizyty w takim miejscu mało który pies odczuwa to jako przyjemność zwłaszcza jesli nie robi tego standardowo kilka razy w miesiącu a i tak w psim pojmowaniu nie jest to najlepsza zabawa. Napisałam o przypadku psiego Kowalskiego a widzę zmasowany atak że napisałam że groomer powinien znależć wspólny język z psem , nie napisałam że ma głaskać psa w ataku furii ;) ale że każdy krok w kierunku dialogu jest lepszy niż szarpanie i wywoływanie dalszego zniechęcenia.
  11. [quote name='Aszita']. Mozna probowac z D.A.P.em , ja mam dobre doswiadczenia.[/quote] A co to jest D.A.P czy jakoś tak ??
  12. Aby zakończyc wątek spalonych włosów to skoro uważacie że nie można włosów poplalić zbyt wysoką temperaturą to pewnie macie racje.Ale włos tego goldena nie wyglądał na zbyt szcęśliwy.
  13. A ja widziałam i psa sierśc dłuuuugo czekała na powrót do normalnego stanu. Na pewno są osobniki których niczym się nie da uspokoić w salonie.Ale chyba warto próbować psa uspokoić , przekupic , zająć czymś innym. Ja kończe medycynę też w gabinecie mam rozwrzeszczane pediatryczne potwory :) czasem się uspokoją jak się im da zabawkę a czasem wrzeszczą jeszcze bardziej :)
  14. No nie kobieta pyta .... popalonych włosów nie widziałaś :) ??? Trwałej w tramwajach nie oglądasz .. Widziałam tak wspaniały efekt po trymerze chyba niezbyt szczęsliwie uzytym i po suszarce ludzkiej :) nie wiem może w groomingu i na psiej siersci się to inaczej nazywa :) ja nie jestem i nie będę tu żadnym znawcą w tym temacie :) zostanę przy moim zawodzie. A co do kursów niektórym i tysiące nie pomogą jak nie mają ręki do nożyczek :) Dorota tnie wnuczka swojego w u mnie na dywanie :) ja nie wymagam kursów he he bo nawet nie płacę a efekt na goldenie dobry i na pewno lepszy niż ja bym to zrobiła. Nie mam ani cierpliwości i choć odrobiny talentu...Podziwiam tych co wykonują taką pracę bo jednak nie jest to takie łatwe na jakie wygląda :) Z deka się oddaliliśmy od tematu salonu spa dla kota i psa bo chyba o tym było w tym wątku....
  15. hmmm to lepiej nie dawać ???? Może lepiej jeszcze je bardziej wyszarpac w końcu i tak już są zestresowane. Nie nie widziałam dużo psów na stole ale podejsćie groomera do psa jest dla mnie ogromnie ważne. Mojego psa akurat kiełbasa zawsze przekonuje więc przynajmniej takich osobników można sobie kupić.
  16. Dobry salon wg mnie nie musi mieć kanapy ani kafelek za milon dolców :) ale musi być profesjonalnie przygotowany na psa, miejsca do mycia powinny być wygodne dla groomera i dla zwierząt , stoliki stabilne a nie jakieś z odzysku , sprzęt jak najlepszej jakości, już nie wspomne o ostrych narzędziach do pracy, miło jeśli wiszą dyplomy ukończenia kursów groomerskich jako jakaś gwarancja jakości usług.Skoro ktoś już płaci za usługe to fajnie by było jeśli pies jest wykompany w dobrym szamponie.Ale chyba jedank najbardziej bym się czepiała samego groomera.Powinien wiedzieć jak wygląda pies danej rasy i nawet jeśli jest to pet to ciąć tak aby wydobyć z psa jego piękno a nie jego wszelkie wady.No i zależałoby mi na tym by mój pies nie wyszedł wsytraszony, może jakiś smaczek psi biszkopcik by zapomniał o staniu na stole :) Ufff na szczęscie nie chadzam do salonu spa i nie musze się denerwować łapki ogon umiem już zrobić sama , reszte zostawiam profesjonaliście czyli Dorocie od Fiszera...Ale współczuje tym co trafią w takie miejsca a czasem to widać na wystawie ze pies straszy swoim np popalonym włosem.
  17. Wracając do tematu salonu spa... myśle że kilka takich się jeszcze znajdzie.Nie chodzi już nawet o ten papier ,który powienien być o stałe podwyższanie swoich umiejętności , szkolenia wyjazdy itp.Każdy kto kocha swojego psa powinien wiedzieć na co się decyduje idąc ze zwierzakiem w takie miejsce.Pies powienien kojarzyć to miejsce przynajmniej neutralnie a nie jako karę.mnie zraziła jeszcze jedna rzecz którą tam usłyszłam ze "do psa nie wolno mówić bo on wtedy się rusza.poza tym on i tak nic nie rozumie"Do salonów trafiają psy różne a tutaj ciężko właścicielce salonu to pojąć , nie każdego psa da się uspokoić zakładając kaganiec i szarpiąc z szubienicą na gardle.Zwierzęta mają swoją osobowość wrażliwe psy możne szybko zniechęcić i zamknąć w sobie(czytaj tutaj mój własny wrażliwy pies) nie wyobrażam sobie że na stole ,który jest i tak dla niego sytuacją stresową obca osoba nim rzuca.Chyba zawód groomera to zawód gdzie trzeba odkryć powołanie a nie pieniądze.Poznać rasy ,charaktery trzeba nabyć obycia z psami potem dopiero zacząć szkolić się w umiejętności operowania groomerskim sprzętem a na koniec dopiero pracować z żywymi zwierzętami.Reasumując spa powinno wrócić do podstaw, i przynajmniej spróbować pokochać zwierzęta , potem jednak się doszkolić bo zepsuć zwierze wystawowe jest zbyt łatwo a na odrost włosa nie każdy może sobie pozwolić cały sezon :) no i potem zarabiać.Na dzień dzisiejszy odradzam, może za kilka lat może nigdy.
  18. Oj ostnio nożyczki złapała Ewa :) i Vancie obcieła uszka :) hi hi ale złe dobrego początki :) .... Pudło było znaczy się że i efekt był dobry :)
  19. Hmm no cóż też miałam chwilowe zetknięcie z salonem.Właścicielka jest wybitnie niesympatyczna.Jeśli ktoś ma ochotę zapłacić za kąpiel psa w najgorszym szamponie sporo pieniędzy to polecam. Nie wiem skąd ta nazwa ??? Ale w spa stosuje się najlepsze kosmetyki a nie marketową tandetę. Przy mnie pies był po środkach uspakajających bo Pani nie mogła sobie dać z nim rady a był wielkości maltańczyka i nie był zbyt agresywny a raczej wystraszony szarpaniem. Właścicielem salonu jest Pani która nigdy nie miała psa może dlatego jest tak trudno zrozumieć zarzuty padające w stronę salonu.
  20. [quote name='Ewa i flatki']Czy to ta Zorka - bialy owczarek szwajcarski, ktora nad woda po wystawie myslala, ze jest retrieverem ? Jesli tak to pozdrawiam, gratulacje i dzieki za mile towarzystwo na wystawie i w drodze powrotnej. a jak nie to i tak pozdrawaim[/quote] Zorka to Ewciu TEN owczarek przywieziony na wystawę jeszcze myślał że jest szwajcarski :) potem niestety za długo siedział z retrieverami no i na koniec ta woda :).....pies odkrył prawdziwą swą naturę. Ewciu my jeszcze raz gratulujemy :) a i następnym razem weż więcej swoich wątrobianych ciasteczek :)
  21. My dziś II lokata w młodzieży ;) Ale upał nas wykończył , wystawę zakończyliśmy 7 psowym pływaniem więc imprezka się udała :)
  22. Ale czasem sędziowanie idzie bardzo szybko i o 12.20 możesz już wchodzic na ring.Ja zawsze wolę być wcześniej, wolę się nie denerwować czy moja kolejka ;) już nie przepadła.
  23. Ja ostatnio usiłowałam wyłudzić drugi złoty medal :) zapomniałam że dostałam i schowałam do kieszeni.Potem jak szłam po opis po porównaniu psa z suka poprosiłam o następny :) Sędzina się śmiała ze już więcej dac nie może :)
  24. 70 zł podobno . Zaciekawiło mnie jednak to darmowe chipowanie a może ktos wie gdzie to można zrobić ??
  25. To jest Oskarek z pośredniej :) ech no szkoda myślałam że może gdzieś żeśmy się uwiecznili może na fotkach.
×
×
  • Create New...