-
Posts
9458 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Sabina02
-
Elza nadal w schronisku. Czy znajdzie swój nowy dom ?
Sabina02 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
Co slychac u Elzuni? Czy znalazla domek? -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Sabina02 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pollyg']tak na Paluchu, jak najbardziej można ogłaszać, ona jest do adopcji, dzięki :)[/QUOTE] Ok, to poprosze o dane kontaktowe. Przydaloby sie tez wiecej fotek. -
OTOZ Animals oddział w Tczewie. Szukamy DT i DS dla podopiecznych!
Sabina02 replied to Pinesk@'s topic in Już w nowym domu
Czy ta sunieczka Kulka jest nadal w waszym schronisku? Ja ja od jakiegos czasu oglaszam na Tablicy i chcialabym wiedziec czy moze znalazla juz domek. [IMG]http://img16.tablica.pl/images_tablicapl/54753523_4_644x461_cichutka-starsza-sunieczka-spragniona-milosci-ktorej-nie-ma-zwierzeta.jpg[/IMG] -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Sabina02 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pollyg']ok ale w schronisku jej raczej nie pomogą, jak by wiedzieli jak to by to już zrobili..mam nadzieję, ze ktoś ją adoptuje i wtedy zapewni jej odpowiednią opiekę[/QUOTE] Czy Ona jest na Paluchu? Czy moge jej zrobic ogloszenie na Tablicy? -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Sabina02 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pollyg']sunia trafiła w lipcu do schroniska już z przekręconą główką, nie wiem na ile można to naprawić..ale była kiedyś sunia na rejonie, która miała też przekręconą główkę i jak widziałam zdjęcia jakiś czas po adopcji to wyglądało to lepiej Savana dostaje jakieś leki na dokrwienie mózgu, ale czy była w pełni zdiagnozowana...nie wiem..mogę spróbować się dowiedzieć[/QUOTE] Dowiedz sie prosze jesli mozesz. Moze dalo by sie pomoc jakos tej suni. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Sabina02 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pollyg']ma wpisane na stronie 10 kg, ale nie sprawia takiego wrażenia teraz może waży troche mniej[/QUOTE] Boze jak mi jej zal... domowa sunia w tak wielkim schronie, i przez ta glowke pewnie bez szans na adopcje. :( Czy nie wiesz czy jest mozliwosc "naprawienia" tej glowki? Czy miala robione jakies badania? -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Sabina02 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pollyg']Savana - NUMER EWIDENCJI: 758/13 Sunia trafiła do schroniska w kwietniu. Miała dom, niestety jej właściciel (starsza osoba) trafiła do szpitala. Teraz dla Savany domem jest schronisko. Sunia trafiła tutaj z przekrzywioną główką, co prawdopodobnie jest wynikiem wylewu. Poza tym sunia jest 100% psem. Bardzo pragnie kontaktu, ciepła i miłości. W boksie, gdzie mieszka porusza się bardzo żwawo ponieważ dobrze zna teren, ale gdy wychodzimy na spacer czasami ma problemy z zachowaniem równowagi. Sunia jest drobnej budowy, sięga trochę poniżej kolan. Savana ma ok. 10 lat i może dać jeszcze dużo szczęścia nowemu opiekunowi. Czeka na kogoś, kto obdarzy ją troską i miłością. Poza personelem schroniska opieką wspiera go wolontariuszka Magda 516 457 357 [URL="http://postimage.org/"][IMG]http://s14.postimg.org/9bc08bn01/DSC03126.jpg[/IMG][/URL] [/QUOTE] Jezu jaka bieda... :( Ile ta sunia mniej wiecej wazy? -
Jestem w szoku Halciu... :-( Bardzo mi przykro z powodu śmierci Nutki. Ja po raz pierwszy doświadczyłam śmierci własnego psa i jest to dla mnie bardzo dramatyczne przeżycie. Czuje sie jakby ktoś mi wbił nóż w serce. :-( Bardzo chciałabym Cię pocieszyć, ale nie potrafię. Z jakichś powodów Nutka chciała pobiec za Kasia za TM. Mam nadzieje ze są tam szczęśliwe i ze czekają tam na nas... Bądźcie szczęśliwe za Tęczowym Mostem sunieczki... [*] [*]
-
Moja Kasia wczoraj umarła... [*] :-( :-( :-( Miala chorobę serca. Pierwsze objawy, czyli kaszel, pojawily sie juz w kwietniu, ale zapanowalismy nad tym podajac jej odpowiednie leki. Potem zemdlala mi 3 razy, raz w lipcu i dwa razy w pazdzierniku, ale moj TZ ja przywrocil. Kasia byla na lekach i nie cierpiala, az do ostatniego tygodnia. W ostatnim tygodniu serce juz jej tak zle pompowalo krew, ze woda zatrzymywala sie w jej organizmie. Miala wode w plucach, przez co bylo jej ciezko oddychac, meczyla sie, przestala calkiem jesc, choc to zawsze byl lakomczuch. Podjelismy probe ratowania jej. Byla u weterynaryza w poniedzialek, potem w srode i co ja ustabilizowali to za dzien, dwa znowu to samo. Ostatnie dwa dni to z jej oddechem bylo juz bardzo zle. Wczoraj pojechalam z nia do innego weta, bo moj w weekendy jest zamkniety. Choz bralam pod uwage eutanazje, to jednak jechalam z nadzieja na cud. Ludzilam sie ze moze ten wet ma jakas magiczna metode poprawienia Kasi zdrowia. Niestety, wetka powiedziala ze moze ustabilizowac jej stan i potem probowac innych lekow, ale ze i tak Kasia ma maksymalnie kilka tygodni zycia, bo stan choroby serca jest juz bardzo zaawansowany. Postanowilam jej juz nie meczyc tym leczeniem. Kasia to pies po przejsciach, nie ufala obcym i kazda wizyta u weta to byl dla niej ogromny stres. Jesli bym jej nie pozwolila przejsc za TM, to nastepne kilka tygodni to byly by kolejne wizyty u weterynarza i na koncu i tak smierc. Decyzje ta ulatwil mi tez fakt, ze wetka powiedziala ze jesli pozwolilabym Kasi odejsc samej, to bylaby to smierc bolesna przez uduszene. Nie moglam na to pozwolic. :placz: Nie bylam przy Kasi podczas samej eutanazji. Przed sama eutanazja przytulilam ja i powiedzialam jej ze ja bardzo kocham, zyczylam sie szczesliwej drogi za TM i obiecalam ze spotkamy sie kiedys po drugiej stronie. Kasia juz w tym momencie sie prawie dusila (czesciowo ze stresu), ale gdy do niej mowilam to i tak pomachala do mnie ogonkiem. Potem wyszlam z pokoju, bo nie bylam w stanie patrzec jak umiera. :placz: Moj TZ byl z nia do konca. Mowil ze wetka podala jej najpierw zastrzyk przeciwbolowy, potem z narkoza i na koncu ten ostateczny. Juz po pierwszych dwoch zastrzykach Kasia sie uspokoila i zobojetniala, glowke polozyla mojemu TZ na rece... Po ostatnim zastrzyku zatrzymalo sie bicie serca... :-( TZ powiedzial ze to byla spokojna i bezbolesna smierc, jaka on sam by sobie zyczyl. Jest mi teraz bardzo zle... :-( Przezylam Kasi smierc bardzo. U weta wylam okropnie, az dostalam goraczki. Moj TZ tez plakal. W nocy co chwile sie budzilam. Dzisiaj czuje pustke, pomimo ze mam jeszcze dwa psiaki. Nie wiem co ze soba zrobic. Wiem ze czas leczy rany, ale narazie to do mnie nie przemawia. :-(
-
Megi-kochana rottweilerka seniorka w schronisku na Śląsku
Sabina02 replied to kachul's topic in Już w nowym domu
Co u suni? -
[quote name='AtaO']Jak na razie konto nie uległo zmianie. Potwierdzam wpływ 10 zł dla Rumby. Bardzo dziękuję :) Tak więc brakuje nam jeszcze 70 zł...[/QUOTE] Ja tez wyslalam pieniazki - 50 zl za listopad i grudzien. Powinny "wskoczyc" na konto lada moment. :)
-
CELINKA prosi o adopcję - Schronisko "Kundelek" - Rzeszów
Sabina02 replied to nikita1978's topic in Już w nowym domu
Ja jej zrobilam ogloszenie na Tablicy. To ogloszenie zrobilam juz dawno z moim e-mailem i nr. telefonu do Kasi (ale nie pamietam kto to jest, pewnie ktoras wolontariuszka). Zainteresowana Pani dzownila na numer Kasi, ale sie nie dodzwonila. Wtedy napisala do mnie i podalam jej numer telefonu do schroniska. Pani odpisala mi znow ze w schronisku nikt nie odbiera. Pani miala kilka pytan, na ktorej ja nie potrafilam odpowiedziec, no i w koncu rozeszlo sie to po kosciach. :( -
Sliczna niunina! Zapisuje.
-
CELINKA prosi o adopcję - Schronisko "Kundelek" - Rzeszów
Sabina02 replied to nikita1978's topic in Już w nowym domu
No byla chetna Pani, nawet bardzo, ale skontaktowac sie z kimkolwiek w sprawie Celinki graniczy z cudem. :shake: -
Halciu, Kasia ma chore serce. Jest ono powiekszone i zastawki zle pracuja. Niestety jest to choroba postepujaca i nie da sie jej cofnac. Kasia bierze 3 rozne leki juz do konca zycia. Dzieki lekom czuje sie calkiem dobrze, ale serce naciska na pluca i gdy Kasia jest podekscytowana zaczyna kaslac i dusic sie i to jest dosc czeste. Na spacerach musimy chodzic powolutku, bo sie meczy. Ale z pewnoscia Kasia nie cierpi, jest wesola i ma apetyt. Jest mi jej zal, bo jest bardzo energicza i chce sie cieszyc zyciem. Ma zdrowe stawy, miescie, kosci i chce ganiac w nieskonczonosc, ale serducho nie bardzo juz daje sobie z tym rade.
-
Efra - kudłaty "stworek" z wielkim serduchem :)
Sabina02 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Dzieki za nowe fotki :), juz dodalam je do ogloszenia na Tablicy. Wydarzenie na FB moge zrobic, tylko musze znalesc wolna chwilke.