-
Posts
1154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by graynew
-
Kiro, wyrzucony….. MA DOM - ZOSTAJE w DT NA ZAWSZE
graynew replied to paros's topic in Już w nowym domu
Hmmm piekny jak mój Rex niestety juz za TM. JAk jest bardzo gardłowa sprawa to ja mogę robić za DT ale nie mam ogrodu :( Jak chodzi o jedzeni i dach nad glowa to mialby u mnie ale na leki mnie juz nie satc. A z tego co czytam to on musialby przyjmowac leki codziennie. No i od razu mówie DT u mnie do końca lipca bo potem wyjezdzam na dwa tyg i nie bardzo miałabym co z nim zrobić. Moi rodzice obiecali przyjechac do mojego kota, ale nie wiem czy beda chcieli zajmowac sie psem. -
FAktycznie nikt tu nie zaglada :( Może uda sie cos znalezc. Trzymam kciuki. Szkoda, że pieso tak daleko bo w najgorszym wypadku mugłby na DT chwile u mnie pomieszkać.
-
Dzieki za info. No tak jak nie ma kociarni to utrudnia sprawe z kotem. Ja mam duze mieszkanie z wieloma otwartymi przestrzeniami i nie jestem w stanie zamknac zwierzakow osobno no chyba ze jedno w lazience czego zadnemu nie zrobie. A moja kota sie nie boi i w tym wlasnie problem ze ona nie ucieka nawet jak pies szczeka czy warczy. Musze to jeszcze przemyslec. Wielkie dzieki jeszcze raz
-
[quote name='Dea']graynew to dobrze, że masz dużo wątpliwości, decyzja musi być w 200% przemyślana, i ja nie chcę Cię namawiać, decyzję musisz podjąć sama, bo to Ty weźmiesz odpowiedzialność za psa na następne wiele lat:p Jeżeli mozesz psa zabrać na jeden urlop to super, co do drugiego - czy masz go z kim zostawić czy to ma być hotelik? Czy on może poznać osoby z którymi zostanie na czas twojego wyjazdu wcześniej, przy Tobie? Niestety co do kotów nie mam pojęcia:shake:[/quote] Co do przemyslanej decyzji to wiem co robie bo to nie moj pierwszy pies ze schroniska wlasnie dlatego mam takie dylematy. Bo pies ze schroniska ciezko przezywa rozstania moje wczesniejsze to na spacer nie chcialy wyjsc jak ja w domu bylam a co dopiero zostawic je na dwa tygodnie. Moi rodzice przyjezdzaja do Wroclawia do kota to psem tez by sie zajeli tylko chcialabym zeby pies tego jakos ciezko nie odchorowal ze zostaje " zostawiony" No a sprawdzenie reakcji na kota jest dla mnie pierwszej wagi kwestia jak tego nie bede wiedziec to nie ma co myslec o wakacjach bo wogole go nie bede mogla wziasc. Bo kot w domu juz jest i pies musi byc taki ktory akceptuje koty. Nie da sie Bell'a zabrac do kociarni na test???
-
MIELEC – 73 psy, ON-ki i mix ON-ki, w schronisku czekają na domy
graynew replied to terra's topic in Już w nowym domu
Moment dobry. My juz sie pozbieralismy troche, ja staralam sie do tego podejsc bardzo rozsadnie a nie emocjonalnie, na ile sie tak dalo. Bo biorac psa okreslonego na okolo10 letniego spodziewalam sie, ze to moze byc szybko. A po diagnozie ze to rak i to jeszcze zaawansowane stadium cieszylismy sie kazdym dniem wiedzac, ze to wszystko moze potrfac krotko. Co do adaptacji to nie mielismy zadnych klopotow. Pies wlasciwie po tygodniu byl taki jakby mieszkal z nami od zawsze. Ale to nasz drugi Onek brany w takim podeszlym wieku ze schroniska. I oba mialy najwspanialsze charaktery. Taki starszy pies ze schroniska to naprawde ma swoj bagaz doswiadczen i kocha jak zaden inny. Mialam wczesniej psa, ktory byl z nami od szczeniaka przez 16 lat, ale mam wrazenie ze Onki kochaly nas bardziej i byly bardziej przywiazane. Wiem ze to moze dziwnie brzmi ale takie mam odczucie. Rex robil wrazenie, byl duzym pieknym psem ale bardzo dobrze ulozonym i co bym nie mowila i myslala o wczesniejszych wlascicielach to do tego sie przylozyli. Ale w kasze nie dal sobie dmuchac jak mu jakis pies uprzykszal zycie to potrafil i zawarczes i zeby pokazac, ale chocby w najbardziej ogniowej sytuacji wracal na pierwsze polecenie. W domu akceptowal wszystkich nawet znajomych i rodzine przyjezdzajaca. Dawal sie glaskac przytulac i zachowywal sie jak domownik od zawsze, niemniej potrafil zaznaczyc kto tu jest jego Panem :) Warczal dwa razy przez ten caly okres z nami. Pierwszy raz jak go odbieralismy od Pana ze schroniska czym powiem szczerze nas wystraszyl, jak sie potem okazalo chyba sie z Panem nie szczegolnie lubili a drugi raz na szwagra, ale to tez wina szwagra co sam przyznal i nawet byl zdziwiony ze go Rex tak ladnie i szybko sprowadzil na ziemie :) DOrosle psy ze schroniska sa naprawde najlepsze!!!!Trzeba sie liczyc z tym ze choruja i ze miewaja gorsze dni, ale ich milosc wynagradza to wszystko jest przeogromna!!! -
MIELEC – 73 psy, ON-ki i mix ON-ki, w schronisku czekają na domy
graynew replied to terra's topic in Już w nowym domu
Nie wiem czy tu powinnam pisac. Nie wiem tez czy macie te informacje(dzwonilam do schroniska)ale Rex DON ktorego brałam ze schroniska koncem wrzesnia juz jest niestety za TM. Bardzo mocno to przezylismy. I my i pies bardz szybko sie przywiazalismy. Niby wiedzielismy ze moze to szybko nastapic bo juz po miesiacu mielismy dizagnoze raka pluc. Rex pryjmowal co miesiac serie antybioykow ktore mialy lagodzic obiawy ale stan byl podobno bardzo zaawansowany mam zdjecia ale ja tego sama nie umiem ocenic :( Niemniej to byly piekne wspolne miesiace i ciesze sie ze byl wtedy z nami a nie sam w schronisku. To byl cudowny madry pies. Nie rozmiem jak mozna takiego wspanialego przyjaciela oddac do schroniska. Pewnie wlasciciele tez wiedzieli o raku i pozbyli sie klopotu. Przepraszam, ze to pisze ale niektorzy ludzie sa durni! Pozdrawiam wszystkich i trzymam kciuki za nowe domki dla Onkowatych cudow z Mielca. -
Ja juz od jakiegos czasu zagladam do was. Patrze na Bell'a i sama nie wiem. Wiek mnie nie przeraza, ale najgorsze sa zblizajace wakacje. Bo co potem z nim zrobic na jedne dwa tyg moglabym go nawet zabrac ale na drugi wyjazd nie ma takiej mozliwosci. I co wtedy staram sie do tego rozsadnie podejsc bo pies sie przywiaze a potem zostawic go znowu z jakimis dla niego obcymi osobami?! No i jeszcze jedna wazna dla mnie kwestia jak on reaguje na koty. Mam w domu kotke rezydentke :) ona akurat przyzwyczajona do psow moze stac sie latwym lupem ;) Dajcie znac i jakies przekonujace argumenty ktore mnie przekonaja zeby nie czekac.
-
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
graynew replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
ten piekny DON z pierwszej strony. Jak sie doczytałam około 4 letni. Jest jeszcze?? Czy ktos wie cos o nim wiecej. Głównie chodzi mi o koty(jada czy nie :) ) No i w jakim mieście jest? -
No i co tam u psinki? Mialy byc jakies informacje!!!! Co do wielkosci to tylko moja ciekawosc bardziej mi zalezy na info o kotach :) Czekamy z niecierpliwoscia!!
-
to ja mam pare pytan. na zdjeciach wyglada pieknie ale mam maly problem z ocenieniem wielkosci?? Na jednych wydaje mi sie ze jest duza i wsoka a na drugim ze to taki piekny Donek na "kajtkowych" nozkach :) nie mam nic przeciw ale chcialabym wiedziec na co sie nastawic. A drugie to czy moze wiecei jak reaguje na koty?? Bo ja mam kotke w domu ktora wiem ze dziwnie brzmi ale lubi psy a przynajmniej sie ich nie boi wiec nie chcialabym zeby zostala zjedzona zanim sie zorientuje ze nalezy uciekac
-
Mój pierwszy pies słuchał wszystkich w domu, najbardziej kochał tate, mame szanowal bo dawala jesc, a mnie sluchal bo wiedzial ze w pewnych sprawach nie odpuszcze. Wiec takie 3 w jednym :) Drugi ONek wziety ze schroniska kochal rodzinke jak leci sluchal wszystkich albo nikogo(byl gluchy :) ) Ale to ja bylam jedyna Pania to ze mna chcial chodzic na spacery to do mnie sie przytulal tylko ja moglam ciagnac za wlosy na ogonie przy czesaniu. Aktualny ONek tez ze schroniska akceptuje tylko mnie i meza reszte rodziny jak przyjedzie toleruje, ale czasami potrafi zawarczes ostrzegawczo jak sie zabradzo spoufala. Maż mówi, że powoli wybiera mnie na Pana bo sie bardziej cieszy jak wracam i ze ma do mnie wiecej cierpliwosci. ALe zgadzam sie z tym, że osoba ktora poswieca najwiecej czasu jest czesto wybierana przez psa na ta najwazniejsza. Przeciez psy to bardzo madre stworzenia :D
-
Jak chodzi o igły i strzykawki to tak myślałam, że do zastrzyków sie mogą przydać tylko, że ja nie wiem jaka wielkość i grubość. Napiszcie mi dokładnie, żebyście nie dostali rzeczy zupełnie nieprzydatnych. A co do kroplówek to może wet sie zgodzi, że on weźmie od was a da w zamian bez płacenia coś innego. On do lecznicy nie bedzie musiał kupować a wy za cos innego płacić taki handel wymienny ;)
-
Nie przeczytałam całego wątku, ale widze, że potrzeba leków. Ja leków dla psów nie mam, ale mam dostęp do kroplówek, strzykawek, igieł i wenflonów a także środków opatrunkowych (Różnej wielkości). Z leków to raczej wszystko w ampułkach i tylko takie jak sie podaje w pogotowiu. Czy coś takiego może sie też przydać??? Jeśli tak to poproszę o zamówienie :) Pewnie trzeba zapytać waszego weta co dokładnie i w jakich ilościach by chciał.
-
MIELEC – 73 psy, ON-ki i mix ON-ki, w schronisku czekają na domy
graynew replied to terra's topic in Już w nowym domu
W śródmieściu, na Roosevelta. A czemu Kuba pytasz?? -
MIELEC – 73 psy, ON-ki i mix ON-ki, w schronisku czekają na domy
graynew replied to terra's topic in Już w nowym domu
Ja to panikara jestem :) Wczoraj wciął wszystko i ryż z serduszkami i suszki z rosołkiem :D Wode pije mniej niż poprzednik, ale może on tak ma. A trawe wcina, ale nie jakoś w specjalnie dużych ilościach wygląda jakby lubił sobie poskubać. Raz tylko mu sie zwróciło po niej, ale to była trawa i ślina nic więcej. Teraz mi tu leży koło nóg :) Wogóle jest strasznie miziasty i jakby nie wielkość to chyba by sie na kolana zapakował :P A z rzeczy zawalonych to wziął dziś sobie wylizał całeklejnoty i są na nowo czerwone. Troche w tym naszej winy a troche weta. Ja zdjełam kaganiec po nocy a mąż nie wstał od razu po moim wyjsciu tylko 2 godz później. A ten pracowicie lizał przez dwie godziny:angryy: No a wet powiedział, że po tym antybiotyku i oxykorcie to juz po 24 godzinach nie będzie sie interesował. A tu 5 dni mineło(ciaglego pilnowania i zabezpieczania) a on taki numer zrobil. A jutro kontrola a wyglada jakby nie bylo efektow :( Zła jestem na siebie. Z niczym sie nie umiem wyrobić, ale zdjecia postaram sie jutro wstawić. Futrzasty pozdrawia ;) -
MIELEC – 73 psy, ON-ki i mix ON-ki, w schronisku czekają na domy
graynew replied to terra's topic in Już w nowym domu
Dwa dni to ja moge jeszcze zrozumiec, ale to juz jest 5 dni!!!! JA sie boje, ze on oslabnie no coz na sile nic nie zrobie bede karmic chlebem z czyms :) Przy leczeniu i braniu antybiotyku to musi jesc. A on tylko trawe wsuwa na spacerze. -
MIELEC – 73 psy, ON-ki i mix ON-ki, w schronisku czekają na domy
graynew replied to terra's topic in Już w nowym domu
No to ja chyba cos zle robie :( Dzis serwowalismy Ryz z serduszkami na pol kubka ryzu prawie pol kilo miecha a alternatywnie byly suszki moczone w rosole. Nietknal ani jednego ani drugigo. Powochal i sobie poszedl. Zyje o dwóch kromkach z pasztetem z rana. Sama nie wiem co mam z nim zrobic. Moze to przez ten antybiotyk...ale musi cos jesc :( -
MIELEC – 73 psy, ON-ki i mix ON-ki, w schronisku czekają na domy
graynew replied to terra's topic in Już w nowym domu
Drugie podejscie do kaszy i dalej nic. Za to zjadl kanapke z pasztetem :) Suszki moczyc hmm dobra sprobuje. Czeszemy sie caly czas ilosci wlosow sa nie do opisania. No ale bedzie lepiej najwyzej bedzie zyl na suszkach i chlebie :) nikt mu kaszy nie kaze jesc. Dzieki za odpowiedz -
MIELEC – 73 psy, ON-ki i mix ON-ki, w schronisku czekają na domy
graynew replied to terra's topic in Już w nowym domu
Hmmm nowy watek w sumie mozna zalozyc. Myslalm tylko ze lepiej tutaj pisac bo to od razu podrzuca watek z Mieleckimi ONkami, ale jak chcecie to mozemy sie przeniesc :) Co do sluchania to jest roznie :) reaguje na gwizdanie na imie rzecz jasna nie chyba mial inne :D Adresowke juz ma od pierwszego dnia i to wszyte na obroze zeby nie zgubil. A bac sie nie balismy bo jezdzimy w takie miejsce nad Odre ze sie mogl wystraszyc tylko siebie, albo nas. Za to wszyscy boja sie jego. Dziisiaj bylismy na gorce taki maly bark obok naszego mieszkania jest na nim plac zabaw ogrodzony i czesc zrobiona na wybieg dla psow. No i jak doszlismy na wybieg to wszystkie psy uciekly(tzn nie psy tylko wlasciciele odwolali czworonogi zapieli i ziwali). Biedny Rex nikogo nie obwachal :( No i dzis wracajac ze spaceru pierwszy raz slyszalam jak szczeka. Nie lubi motorynek :evil_lol:obszekal kolesia zawodowo. Jedyne co mnie zdiwilo to to, ze machal przy tym ogonem. Dzis nowe podejscie do gotowanego jedzonka. Co jedza psy w schronisku w Mielcu??? Moze mu takie cos ugotuje to mu bedzie smakowalo. Pewnie kasze tylko z czym? -
MIELEC – 73 psy, ON-ki i mix ON-ki, w schronisku czekają na domy
graynew replied to terra's topic in Już w nowym domu
Byliśmy dzisiaj na pierwszym spacerze nad Odra bez smyczy :) Pies w niebo wziety nie mail czasu na nic taki byl zaaferowany. Cos próbowalismy sie czesac, ale przy tej ilosci kudlow narazie nie widac efektow :D Zrobilismy troche zdjec niestety aparatem z telefonu bo sieroty nie zabralismy ze soba :oops: Klejnoty juz dzisiaj wygladaja lepiej i z tego sie chyba najbardziej ciesze ( Rex chyba tez) Zaczal tez pić i przekonal sie do suszkow. No ale dzis ma noge kupiona w ramach podlizywania sie psu :) Pozdrawiamy wszystkich zdjecia musze najpierw przetworzyc potem podamy linka. -
MIELEC – 73 psy, ON-ki i mix ON-ki, w schronisku czekają na domy
graynew replied to terra's topic in Już w nowym domu
No i juz po wizycie u weta. Ma zapalenie skóry na klejnotach. Podobno dość zaawansowane dostał antybiotyk w zastrzykach no i pomalowany jest na srebrno :) Ale poza tym przeglad przeszedl super. Serducho w dobrym stanie lapy tylnie wet powiedzial, ze to sa typowo owczarkowe a nie zmiany z dysplazji. Wiec jestem pozytywnie nastawiona. Kupilismy kaganiec bo doszlismy do wniosku(za rada weta tez) ze to chyba lepsze niz kolnierz a cos by musial z tych rzeczy miec bo lizac sie nie moze. Podobno do 48 godzin juz sie nie bedzie tym interesowal tzn stanem klejnotow. No i to tyle, aha nawarczal na weta :D ale tak ciszej i chyba krocej niz w pierwszy dzien jak go bralismy. Andrzejek sie nie przejal stwierdzil, ze tez by warczal jakby go ktos chcial do gory kolami wywracac i po jajkach macac :) wiec poszlo dobrze. -
MIELEC – 73 psy, ON-ki i mix ON-ki, w schronisku czekają na domy
graynew replied to terra's topic in Już w nowym domu
Nie wiem czy wszystko ok. Bo on faktycznie nie je. Nawet nie specjalnie pije :( Teraz do mnie nie wstal. Musze isc do pracy ale sie strasznie martwie. No nic o 17 wet. To dam znac. -
MIELEC – 73 psy, ON-ki i mix ON-ki, w schronisku czekają na domy
graynew replied to terra's topic in Już w nowym domu
My chyba jestesmy jednak pokreceni. Pies ma 3 miski z jedzeniem bo miesko z kasza miesko z ryzem i suche. Jak narazie jednak wybral RC :) to chyba jednak jest dobra karma nie tylko dlatego ze wszyscy tak mowia ale psy tez wiedza swoje. Ale powiem ze jak na psa ze schroniska to nie jest specjalnie lapczywy. Na ciasteczka tez sie nie skusil. Jutro mu kupimy noge swini ponoc psy sie zajadaja. Z nosowki mam naklejke na umowie adopcyjnej bez pieczatki weta no ale mysle ze wszystko jest ok. Jutro dalsze relacje i info od weta :D Ide namawiac psa na jedzenie :) A co do lap tylnich to on jest w swietnej formie (chyba ze ja mam skrzywienie po poprzednim bardzo schorowanym psie) ten wskakuje do auta biega po schodach sam nie namawiany i skacze podgryza chce sie bawic i strasznie sie przytula. Wiec powinno byc dobrze. -
MIELEC – 73 psy, ON-ki i mix ON-ki, w schronisku czekają na domy
graynew replied to terra's topic in Już w nowym domu
To straszne nowy wysyp ONkow!!! Z drugiej strony wy tam macie jakies dziwne otoczenie, bo u nas nie ma, trzeba do Mielca jezdzic jak sie chce miec takie futro :) Co do Pana Wiesia i warczenia to po dzisiejszym dniu jestem na 101% pewna ze to warczenie to napewno nie bylo na nas tylko na P Wiesia. No coz przy tylu psach P. Wiesio musi sobie jakos radzic a widocznie "Rex" ( forsujemy imie, pies sie narazie opiera ) sobie zapamietal. Dzis bylismy sie kapac, jaki byl grzeczny troche pod koniec jak mu pralam ogon w wiadrze to chcial siadac, ale powinien dostac 6+ za zachowanie. A teraz chwila o tym jak jest :) Wybredne psisko jezeli chodzi o jedzenie. Suszkow nie lubi ani RC ani pospolitego Chappi bo tak tez probowalam jak Royala nie berdzo chcial. Wkoncu przyparty do muru zjadl, bo ja wczoraj nic innego nie maialam. No ale dzis cala zeswirowana rodzina robila zakupy tzn kurczaczka i ryz dla pieska. No i teraz maz rosolek mu gotuje zeby suchego nie mial :p Jutro wizyta u weta bo dzis wet mial na rano a my oboje pracujemy wiec bylo bez szans a poza tym nie da sie wszystkiego naraz dzis kapiel jutro wizyta. Co do kastracji to mysle, ze sie bez tego obejdzie moze to tylko uczulenie np na ten srodek na pchly, ktorym sie psy pryska w schroniskach bo to silne stezenie jest. Napewno sie zaleczy tutaj dmuchamy na niego i chuchamy. A jak chodzi o szczepienia to ja dostalam jakies papiery na szczepienie na wscieklizne i nosowke wprawdzie jedne doklejone do umowy adopcyjnej a drugie juz normalne od weta i to wet z Rzeszowa wiec teraz nie wiem mam go jeszcze raz szczepic??? No dobra chyba tyle po nie przebrniecie :) Reks opanowal caly dom i pozdrawia wszystkich