-
Posts
1154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by graynew
-
Maz mowi ze jest jeszcze kwesta karna bo wyrzej pisalam o cywilnej to do tego wzywana jest policja. Jezli twoj pies Pimpusia zagryzl to mozna zalozyc, ze byla to obrona konieczna i ze Twoj pies(Ty) zostanie uniewinniony, ale o tym tez rozstrzygnie sad. Nie wszyscy sedziowie lubia psy wiec trzeba wziasc na to poprawke, ale zawsze mozna sie odwolac.
-
Jeżli moge sie wtracic :) to sprawa wyglada jeszcze tak, ze ja to moze napisze po polsku a nie po prawniczemu :) Ja tez jestem z Wrocławia i czasami mam ten sam problem bo moj Onek chodzil na smyczy bez kaganca a roznej masci pimpki wogole nie szkolone zawracaly mu "tylek" wiec przycisnelam meza i podal mi przepisy i mozliwe rozwiazania. Po pierwsze najbezpieczniej miec zawsze swojego na smyczy ( kaganiec niby miec powinien, ale ja wole jak to moj zaatakowany kogos gryzie niz jest atakowany a potem gryzony bo nie ma szans sie bronic) Po drugie wina coz to znaczy :) Winny jest ten kto nie upilnowal swojego psa, ale jezli to twoj wyrzadzil wieksze szkody(np zagryzl pimpusia) to Ty odpowiadasz poczesci czyli np 100% winy Pimpusia - 30% twojej bo tamtego juz nie ma. Co do podzialu winy to jest przyklad i o tym rozstrzygnie sad. WIec nie dajmy sie zwariowac nasze duze psy bywaja grozne ale ludzie majacy pimpusie lub inne niby lagodne uwazaja ze to wystarcza i ze takiego psa juz wogole nie trzeba ukladac i szkolic. A to nieprawda!!!
-
oj zazdroscimy juz wam wszystkim. Ja niestety caly lipiec pracuej :( No ale ciesze sie waszymi planami. Mam nadzieje ze spotkacie samych ludzi pozytywnie nastawionych do czworonogow!!! :D
-
ALe jaja! Jezli wogole mozna tak napisac. Ja chyba tez jestem z innego swiata. Bo mimo tego co czytam ciagle lapie sie na tym, ze wierze ludziom! Chyba jednak nie nalezy. Dobrze, ze napisalas bo to zawsze wzmaga czujnosc innych.Pozdrawiam cieplo
-
hmmm czyli widze ze teren Wroclawia juz "spalony" czyt opanowany przez Kube :D No ale to dobrze!!!
-
Kiro, wyrzucony….. MA DOM - ZOSTAJE w DT NA ZAWSZE
graynew replied to paros's topic in Już w nowym domu
NIe w Czechach w Opolu. DOkladnie z Cieszyna do Wroclawia jest 220km jadac przez czechy. Dojezdzajac do autostrady naszej ( nie mamy ich za wiele :) ) robicie 108km ja z Wroclawia dojade te 112km wiec spotykamy sie mniej wiecej w polowie drogi. Mąż mnie ukatrupi ale jakos to z zaskórniakow wyciagne ;) No chyba ze sie znajdzie normalny transport. -
Z garami to powiem, ze jak czytalam ze masz uklad z facetami ze zlomo to mi zaimponowalas!!!! JA sama bym na to nie wpadla. Za to przepytalam w pracy dziewczyny czy ktoras nie ma czegos na zbyciu. Ale my robimy coroczna zbiorke na shcronisko we Wroclawiu (w zeszlym roku na Ligote) i tam sie wszyscy juz przyzwyczaili wiec wiecej nie maja.(a szkoda)Nie mniej na zlomie u nas tez zapytam :)
-
[quote name='Kuba P']Graynew ja mogę podjechać po to, tylko napisz mi w jaki dzień i o której godzinie.No i adres. Ja mogę tylko tak po 18, 19 w zależności od tego kiedy skończymy pracę. A paczki robimy tak średnio raz na miesiąc.[/quote] Aaaa czyli sie nie spieszy az tak. Dobra bo ja mam juz wiadomosc ze wszystko co domowilam to chlopaki juz zebrali i mam do odbioru jutro po 19 u nich jak koncza dyzur. To bym to jeszcze troche dopakowala. Zrobmy tak umowmy sie na piatek po 19 u mnie adres wysylam na pw.
-
No schodzi tego troche nawet przy oszczednosciach to idzie. To jak operacja normalna. ALe masz racje ziarnko do ziarnka i sie nazbiera. A skoro juz wiem, ze Kuba ma mozliwosci wysylki za darmo to ja tu sobie bede zbierac a potem co jakis czas transporcik sie bedzie robic. No brzydko powiem, ze to z naszych podatkow wkoncu sa te rzeczy a chociaz raz dobrze wydane podatki bo na nas i nasze zwierzaki a nie na nowy samochod premiera :) A tak wogole to ja ostatnio przezylam szok bo bylam w aptece i dziewczyna obok kupowala wenflon i zaplacila prawie 5zl to jest zdzierstwo w bialy dzien!!!!
-
Kiro, wyrzucony….. MA DOM - ZOSTAJE w DT NA ZAWSZE
graynew replied to paros's topic in Już w nowym domu
A u Kira cisza sie zrobila :( Jak z transportem bo my sie juz na 99% umowilismy ze 22 maja jedziemy na Mazury i zabieramy to sunie dla nas. Dobrze by bylo gdyby Kiro przyjechal po 4 maja zeby spokojnie robic wszystkie badania zanim mloda pana bedzie mu latac nad glowa. -
No co do antybiotykow to u mnie bez szans. W pogotowiu nie ma antybiotykow :( Z reszty listy wiekszosc mam w domu oprocz glukozy wyszla jakos :) Nie sa to duze ilosci ale zawsze cos a zlozylam u znajomych nowe zamowienie ;) KUba jak sie moge z Toba spotkac gdzie to mam podwiezc???Bo mysle ze ta glukoze to sobie tym razem daruje. Jak patrze na te rzeczy to wyglada na srednio duza kupke a jak sobie wyobraze ile schodzi takiego czegos na jedna sterylizacje to mi sie wydaje ze wam nic nie wysylam. No ale bede sukcesywnie zbierac i podawac :)
-
Kuba z nieba spadles :) mnie oczywiscie. Wprawdzie Ulka napisala ze moge przywiezc do Tarnowa tam jej kolega zabierze do Debicy a ona potem dalej do Mielca, ale z wasza paczka to chyba bedzie najlepiej. Tylko kiedy wysylacie bo ja mam dostac dopiero odpowiedz od Ulki co jest potrzebne konkretnie. Jak tylko bede wiedziec i to zkapletuje to sie odzywam do Ciebie!!!!!
-
hmmm z niciami to nie wiem bo tego raczej w pogotowiu nie maja :D a ja ze tak powiem zaopatruje sie w naszym pogotowiu :) No dobra zapytam. A co do tej malej suni to ja sie dzisiaj widzialam z Elza i ona powiedziala ze sobie znajdzie inny transport przed 1 maja ;) A nie macie kogos kto by dla mnie przewiozl suczke z Bialegostoku do Wrocka albo gdziekolwiek na poludnie Polski. NO moze byc z Warszawy na poludnie. No i jak mam wam podeslac te kroplowy i glukoze. A i jaka glukoze chcecie wielkosc i jakie procent?????JA potrzebuje konkrety a te strzykawki wenflony jakie maja byc????Wielkosc kolory?
-
Kiro, wyrzucony….. MA DOM - ZOSTAJE w DT NA ZAWSZE
graynew replied to paros's topic in Już w nowym domu
ale ja nie mowie o diagnozie w schronie tylko u mnie. MAm dwoch niezaleznych wetow powiedzmy znajomych :) wiec zobacza go obaj. A wyniki badania krwi czy tez zdjecie rendgenowskie to sa jakies przynajmniej dla mnie argumenty konkretne. Co do transportu to jakby sie dalo go podwiezc pod autostrade to ja tam po niego podjade to jest mniej wiecej po polowie drogi. JA zawsze jezdzilam przez czechy bo to najkrotsza droga nawet ze zwierzakami celnicy nigdy o nic nie pytali ( fakt ze pies wtedy mial na chwile zasuwana ta taka jeju jak to sie nazywa no ze go nie bylo widac i sobie tam lezal. A kot jakos im sie nigdy w oczy nie rzucil nawet jak do nich mialczala :) No ale moze uda sie znalezc normalny transport po naszej stronie granicy. -
No i co macie kogos do transportu tych rzeczy ze Zgorzelca?? Ja jade z Wrocławia do Tarnowa na 1 maja. Brałam z waszego schroniska kiedys psa wiec na tej trasie mogłabym cos zabrac. Tylko czy znajdzie sie ktos kto to odbierze z Tarnowa i dowiezie do Wrocławia????? NO ale daje do przemyslenia czy moja pomoc sie przyda. A ja znowu pytam czy potrzebujecie moze kroplówki glukoze w ampulkach strzykawki igly czy wenflony czy tez gazy bandarze zwykle i elastyczne. Takie rzeczy mam w domu to moglabym tez podrzucic. Mam Opla kombi wiec troche rzeczy sie miesci.
-
Kiro, wyrzucony….. MA DOM - ZOSTAJE w DT NA ZAWSZE
graynew replied to paros's topic in Już w nowym domu
Widzę, że jest decyzja :) To ja zaczynam umawiać sie ze znajomymi wetami i służba zdrowia :D Mam nadzieje, że wyniki i diagnoza beda dobre i uda sie znalezc super domek dla psiaka na jego zlota jesien. -
Kiro, wyrzucony….. MA DOM - ZOSTAJE w DT NA ZAWSZE
graynew replied to paros's topic in Już w nowym domu
Hmmm jutro. Ja jutro ide do pracy na 12 i koncze o 16.30 wiec w domu bede kolo 17. Nie wiem czy to pasuje. Jezli tak to zapraszam do mnie po 17. Adres na pw. Wprawdzie mam dom lekko w rozsypce :) mala reorganizacja przestrzeni ale kanapa i stol jest :D Dam tel 606 66 12 44 jest tez na watku transportowym. A co do leczenia psa to w schronie nie widzial go wet? Jakas chociz wstepna diagnoza musi byc!!!!! -
Bity, głodzony... Owczarek Podhalański Bary MA DOM w Krakowie !!!
graynew replied to nika28's topic in Już w nowym domu
No taki pieknis to musi szybko znalezc dom :) Szkoda ze moj maz widzi psy tylko jako Onki bo ja chcialabym wlasnie takiego cudnego. Trzymam kciuki za nowy kochajacy domek -
Łódź-uderzyli go w głowe i wrzucili do studni-Tobi ma DOM!!!! :-)
graynew replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Boże kochany co człowiek wymysli. Tytuł watku jest porazajacy!!!! A co do kotów, to bywaja koty ktore sie nie boja nie uciekaja i wogole nie zwracaja uwagi na psy. No ale musi byc pies ktory nie zje takiego kota. Moze sprawdzic na takim kocie jak Tobi reaguje zeby miec pewnosc. Trzymam kciuki za nowy kochajacy domek!!! -
Kiro, wyrzucony….. MA DOM - ZOSTAJE w DT NA ZAWSZE
graynew replied to paros's topic in Już w nowym domu
hmmm kasa przeliczona. A kto wie ile kosztuja leki ktore pies musi przyjmowac? Czy on je dostaje codziennie czy tylko jak ma gorszy okres. Co dokladnie powiedzial wet ?? I co to sa za leki ich nazwy jakby ktos mogl napisac. A jezeli to sa typowo psie leki to czy maja odpowiedniki dla ludzi? Moze beda tansze jak sie je wykupi na recepte to beda cos refundowane. CZasami sie tak da a wiele lekow ktore dostaja psy to leki ludzkie. Co do dwóch psów to troche sie boje a nawet bardzo. Jak znajdziecie kogos innego to ja sie nie upieram :) ale wiem ze pies potrzebuje wydostac sie ze schroniska bo nawet najlepsze nie jest takie jak chocby DT. WIec musze dac rade skoro sie zaoferowalam. Maz i kot i tak juz uwazaja ze mieszkaja z "wariatka" podobno w dobrym slowa znaczeniu. A co do decyzji i stalych bazarkow to potrzeba jakichs wspolnych ustalen. Czekam na wiesci. Aaa pytacie jeszcze o suczke.Ma byc do miesiaca bo jeszcze sterylizacja to okolo 3 tyg i czas po zanim to sie zrosnie. No i zalezne kiedy znajde transport. Caly czas szukam na dogo-transport. -
No ale z tym wyjazdem to jest jakies male i nikle ale zawsze swiatelko w tunelu. Trzymam kciuki, ze sie uda. JA z tego co wychodzi wezme innego strauszka na DT, ale mam nadzieje ze i jemu sie uda. Szkoda, ze nie da sie pomoc zawsze i wszystkim psom :( ale tym razem napewno wszystko pojdzie swietnie!!!!
-
Kiro, wyrzucony….. MA DOM - ZOSTAJE w DT NA ZAWSZE
graynew replied to paros's topic in Już w nowym domu
Chyba za szybko powiesilam psy :D na Pani od suczki z Białegostoku. JA to czasami sie irytuje jak sobie mysle ze tu czlowiek ze skory wychodzi a tam dostaje ktos psiaka bo jest blizej. Ale widac ze tak nie bedzie. Skladam tutaj wlasna samokrytyke ze tak sie pospieszylam z wydawaniem opini. No jakby sie udalo z kotem to super a jak nie to tez jakos chyba przezyje byle by mu sunia w kosc nie dawala bo ona ma 8miesiecy wiec energia moze ja rozpierac. Zeby biedaka nie zameczyla! Kot to chyba zlozy protest i uzna ze na "leb" jego Pani juz calkiem upadla. Czy Kiro je normalne jedzenie czy tylko karme?? No i co do kasy na leki i weta to bede wdzieczna bo tak jak juz pisalalm to by mi budzet mocno nadszarpnelo. Wiadomo wizyty kontrolne raz czy dwa razy w roku to co innego niz staly kontakt jak przy tak chorym i leciwym psie. Ze swojej strony moge zobowiazac sie do najtanszego weta we Wrocławiu. Można powiedzieć, że mam dwóch zaprzyjaźnionych i pewne "wejscie" w normalnej służbie zdrowia. Wiec cos takiego jak badania krwi czy inne potrzebne rzeczy ktore da sie od ludzi zastosować jestem w stanie załatwić za darmo, albo za bardzo symboliczna kwote. No dobra czyli na czym stoimy??? No i ufam, ze ciagle bedzie szukany DS bo tak jak pisałam na wakacje nie bede w stanie zabrac psa w takim stanie zdrowia nie da sobie rady na jachcie. A my cały urlop spedzamy na jeziorach i morzu. -
Kiro, wyrzucony….. MA DOM - ZOSTAJE w DT NA ZAWSZE
graynew replied to paros's topic in Już w nowym domu
No sprawy sie powli rozwiazuja bo jak maż do domu wrocił to go przycisnelam zadzwonilam do tej PAni od suczki z Białegostoku i sie okazało, że Pani dała ogłoszenie do lokalnej gazety i 100osób zadzwoniło wybrała jakies 5 domków i ma je zamiar sprawdzac i dopiero jak sie jej wszystkie nie spodobaja to da nam znac. Hmmm przegraliśmy z jakimiś osobami z telefonu i gazety. Bo mieszkamy daleko mimo tego za zalatwilam transport nawet na jutro :( Jednak wieloletnia reputacja dobrego zajmowania sie Onkami ( znjomosc rasy) nic nie znacza dla niektorych :( bo waze ze Pani moze tamtych ludzi sama zobaczyc. Zero zaufania do ludzi z innego miasta. Przeciez zawsze sie mozna umowic z osoba trzecia ze do mnie przyjdzie zobaczyc warunki :( Ale zla jestem. No ale jak chodzi o sprawe Kiro to sie ulatwia bo zostaje tylko kot :) Jakby sie wam udalo to sprawdzic to bylabym spokojniejsza moze ktos da sie namowic na wizyte z wlasnym kotem dla pokazania :) wiem ze dla "noramlnego" kota to stresogenna sytuacja a;e moze ktos ma tez kocie o odpornej psychice :) CZekam na wiesci i od was i od Pani :) Normalnie oczekujaca jestem :D -
Kiro, wyrzucony….. MA DOM - ZOSTAJE w DT NA ZAWSZE
graynew replied to paros's topic in Już w nowym domu
Mieszkam na parterze w kamienicy. Nawet powiem, że niskim parterze Wyjscie z klatki tez bez schodow jest jeden ale to schodami nie nazwe. Ale izolacja nie wchodzi w gre ja mam duże mieszkanie 75 metrów ale poza drzwiami wejsciowymi sa jeszcze tylko do lazienki. A ani psa ani kota w lazience nie zamkne!! No i mam jeszcze jeden ale to juz mniejszy problem mój mąż który jest zakochany w ONkach " namierzył" sobie (nam) suczke na owczarku.pl I czy psy sie zgodza ze soba. Boze jak ja skladam oferte i go o niej informuje to on mi oswiadcza, ze on tego samego dnia tez znalazl i juz sie wlasciwie umówil. No ale nie rzucajmy słow na wiatr jak obiecalam to obieclalam na tylu metrach chyba sie zmiescimy wszyscy. A co do czystosci to jeden z naszych ONków mial raka watroby i ze to nazwe po imieniu sral gdzie popadnie jak mial atak. Wiec wszyscy przyzwyczajeni :) Postarajcie sie cos ustalic z kotami. Moja kotka to kretacz maly wiec przed takim staruszkiem to nawieje tyle tylko ze nie chce zeby ja wzial z zaskoczenia bo ona wychowana przy ONkach sie poprostu nie boi.