Jump to content
Dogomania

Goldenka 02

Members
  • Posts

    714
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Goldenka 02

  1. Musisz poszukać w internecie, moze gdzieś w okolicach ciebie cos małego jest. Z resztą takie szkółki nie są codzienne tylko np, co sobota. W terenie jak spuszczam mojego psa to tez leci przed siebie! potem wraca jak mój tato gwizdnie (to jest taki baaaardzo charakterystyczny gwizd, na który mój pies działa jak na niewidzialną linkę :] Myślę że to między innymi zależy od przywiązania do właściciela. A zresztą golden tak na prawdę sie trochę boi iść gdzieś zupełnie sam i chce mieć właściciela na oku ;)
  2. Ile złotych ludzi!!! Mam nadzieję że z kluczami wszystko dojdzie do składu.;)
  3. :p Bardzo sie cieszę, że wszystko idzie tak szybko:cool3::multi:
  4. wiem że championem byc jeszcze nie moze, ale mlodzieżowy champion? czemu nie, w najblizszym czasie? :)
  5. Goldenka 02

    Cruft

    dzieki :) [COLOR=paleturquoise]<10 znakow>[/COLOR]
  6. tak, mi właśnie o to chodzilo, zawsze mozna powiedziec że tamten pies nie dojechał czy coś i jest się w katalogu... McDzik - na wątku 'szukam/oferuję psa na JH' jest do pożyczenia wyżełka niemiecka na Opole ;) możesz zajżeć.
  7. Wiedżma, bardzoie cieszę!!! Zeby ludzie chętni do pomocy rownie szybko się pojawiali jak pieniądze, a my dalej trzymamy kciuki i myślimy o Was - zwłaszcza o 22:00 ;)
  8. ŚLICZNA!!! Takie mi się podobają Karolina1625 najlepiej z goldkiem pójść na szkolenie, to nie będzie problemow, fachowiec zawsze coś ewentualnie poradzi, a goldeny są pojętne i raczej słuchają. Mój na szkoleniu był dawno i tylko na jedzonko pamęta komendy. Ale na spacerze lata spuszczony to zawołam go i powiem luźne "chodź" (to żadna komenda bo komendy to "noga", lub "do mnie" - i te pamięta kiedy jest na 2 metry odemnie)i na "chodź' po jakimś czasie idzie w moim kierunku, nie domnie ale gdzieś koło mnie, w okolicach mnie biega ;] Jak pies nie chce przyjść to mówię "masz" i on myśli że mam jedzonko i przybiego natychmiastowo. Ja zazwyczaj coś tam dla niego mam więc sie psiak nie rozczarowuje. Na smakołyk zawsze przyjdzie, może się chwilę ociągsć ale dla goldena to największa mobilizacja - wyjątkiem od tej reguly jest inny pies... Jak go zobaczy to wołaj sobie psa, tona zarcia go nie zmobilizuje (chodź to tez w duzym stopniu zależy od charakteru i wyszkolenia). Dlatego nie polecam spuszczac psa ze smyczy na nieznanym terenie gdzie mogą chodzić obce agresywne psy.
  9. A co do mam z dziećmi, kiedyś jakas pani z małym dzieckiem w wózku, minęła mnie i zapytała czy pies nie jest groźny. Pierwsze co pomyślałam że widocznie bardzo się boi o to dziecko (np. że zostanie pożarte) ale nie... ona grzecznie zapytała czy dziecko może go pogłaskać (może w ramach socjalizacji), przez chwilę cos tam mówiła do dziecka,(to jest piesek, czy coś takiego), ogólnie miło mnie zaskoczyła że zamiast uciekać chce aby dziecko lubiło zwierzeta, i później się ich nie bało. Inna sytuacja idę z psem przy nodze a dziewczynka (może 8-letnia) ucieka i chowa się za kogoś...;-( Albo kiedyś na plaży małe dziecko może1,5 roku miało (samodzielnie chodziło-dreptało) z rodzicami i gdybyście widzieli jak się do psa rwało!!! Pozwoliłam jej pogłaskać psa to złapała go za ogon (oczywiście lekko, mój pies nawet nie zauważył) i sę przytuliła, głaskała... Ile radości może dac takie coś dzieciom :)
  10. iLE BANERKÓW SIE SYPNĘŁO!!!:multi: Ja miałam dużo miejsca w podpisie i wzięłam największy jaki się dało:)
  11. Goldenka 02

    Cruft

    dasz link?
  12. Goldenka 02

    Cruft

    Tak, goldki to tez pierwsza, prawda? I czy ma ktoś ich stawkę , ewentualnie zdęcia?
  13. ANETTTA trzeba będzie pogadać z Edytką. A z tym grafikiem uważam ze świetny pomysł.:)
  14. Na pierwszym ma tą głowę tak śmiesznie wyciągniętą - oj, jakies dobre smakołyki tam schowałać :D A na drugim super, może tylnią nóżkę bym wyrównała. Nie zły champion się szykuje (o ile już nim nie jest :))
  15. Może Izis zrobi banerek, poprosze ją. Edytko nie pisz że Bóg Was nie kocha, bo patrz ile osób do pomocy wam daje. Jest z wami i docenia to co robicie, jeszcze Wam to wynagrodzi!!! ;( NIe martwcie się, wszyscy są z wami. Teraz tylko potrzebni dobrzy ludzie którzy mają blisko do sosnowaca, ktos kto wyprowadzi psy, zrobi zakupy... Może nawet cos ugotuje... Ale będzie dobrze na pewno, Wy macie wyjątkowego pecha, ale tez wyjątkowe szczęście!!!
  16. He, he... Wołasz pieska kucasz rozkładasz ręce jakbyś chciała go przytulić i on przyleci, nie martew się o to. Ewentualnie pokazujesz smakołyk i pies jest zahipnotyzowany - zrobi wszystko ;D.
  17. [quote name='an1a'][B]Goldenka_02 [/B]do mojego psa też podchodziły psy zupełnie nieagresywne, o pokojowych zamiarach, chcące się bawić itp. (zapewnienia właścicieli) Tylko szkoda że psy były bardzo pewne siebie (mój i tamten) i po kilku podskokach ten przyjaźnie nastawiony pies próbował zdominować mojego. I stały scenariusz: właściciel bez słowa wyciągał swojego psa spod mojego i oddalał się szybkim krokiem...[/quote] Moj na szczęście nie ma chrakteru dominującego ;). Oczywiście nie spucszczam go dozabawy z całkim obcymi psami... Jak widze innego psa to pytam czy się powąchają jak właściciel się zgadza to zazwyczaj na wąchaniu suię kończy, nie daje mu się bawić z nowo poznanym duzym psem, tu się mogą powąchać, ale jerzeli to suczka, młodszy pies, - to nie widzę żadnych przeszkód :). Tak samo jak jest pies starszy gdzie juz dawno ustalone jest kto jest ważniejszy. Zresztą mój pies nie skacze na inne (nie "gwałci" ich), nie próbuje ich zdominować :) Zazwyczaj to inne skaczą na mojęgo, (ale on się nie daje), jednak żadnej bijatyki z tego nie ma. a wrazie czego reakcja właścicieli i moja jest szybka. :cool3: [SIZE=1]WŁADCZYNI ja nie chcę się kłucić, mam swoje racje, ty masz swoje. Moja kurtka nie ma kieszeni, a nie wyobrażam sobie chowac nic do kieszeni jeansów. Zrasztą tam nie ma ani jednej osoby która by sprzątała, więc na to że wdepnę w coś szanse są takie same. Mój pies sie nie taża w niczym, nie turla po ziemi. mi to nie przeszkadza, innym ludziim też, zwłaszcza że tam nie chodza sobie na spacerki rodzce z małymi dziećmi w wózkach... Ale to dobrze że ty sprzątasz, nikogo do tego nie chcę zniechęcac, ale ja sprzątac nie będę, bo mi nie zależy ;).[/SIZE]
  18. McDzik - co do pieska jest osobny temat, ale mniejsza z tym. Nie musisz jechac do Opola z psem (jeśli chcesz startować na MP) tylko na miejscu na samej wystawie go pożyczyć od dowolnej osoby = podejdź do kogoś i zapytaj czy ci pozycz psa na MP i podaj godzinę, zapewne większość odmówi, ale na 100% znajdą się ludzie którzy bez problemów oddadzą ci psa na cały konkurs. A do wybnoru piesów dużo... :)
  19. Mój pies nigdy nie przejawiał i nie przejawia agresji w stosunku do innych psów, co bardzo mnie cieszy. :) Od małego bawił się z pieskami, nie mam z nim żednych problemów, bawi się z dprosłymi psami, suczkami, szczeniusiami, a nawet staruszkami, które rozruszać potrafi :p. A co do tego sprzątania po psie, to dodam że mi tez odchody na trawnuikach nie przeszkadzają. I jak ktos mówił że taką kupkę w torebce mozna schować do kieszeni... nie wszyscy mają malutkie... pieski;)
  20. Ja nie sprzątam po moim psie i nie poczuwam się do najmniejszej odpowiedzialności. Poniewaz po pierwsze mój pies nie załatwia się na chodniki, ani na trawniki publicznie, po drugie na mojej trasie spacerowej nie ma ani jednego kosza na śmieci, więc skoro właścicielom terenu nie zalezy to czemu mi na zalezeć? Mimo to że mam w domu torebki to nie zabieram ich ze sobą, bo skoro nie ma koszy (ja nie mówię o specjalnych tylko o normalnych koszach) to ja nie mam zamiaru nosic gowna cały spacer w ręce:angryy:. Winnych częściach mojego miasta są spevjalne kosze i tam sprzątam, w miejscach gdzie należy sprzątać (na terenie jakichś domków itp. ) sprzątam. Jak wyraźnie jest pokazane że mam posprzątać to sprzątam, w centrum sprzątam... W Pradze w Czechach sa specjalne pojemniki z torebkami i szufelkami (jednorazówki) z darmo...
  21. Fajnie. I jak się podoba piesek?
  22. [quote name='BeataSabra']Inu mylisz się niestety.. Znam kilka labków rodowodowych i goldenów a wcale nie są łagodnie usposobione i przyjazne z natury. Dobór rodziców na łapu capu byle jak byle szybko. I są skutki. Każda modna rasa źle kończy.[/quote] Jeszcze się podepnę pod 'zeszły' temacik...: Wg mnie INU wcale się nie myli. Czesto agresywne zachowanie rasowych labradorów jest winą jak mówisz żle dobranych psow, byle szybko znaleśc, byle malo zaplacić:shake:..., ale przedewszystkim z winy właściciela, która wynika z mody. Ludzie myślą: o Jaki śliczny piesek, bezproblemowy, dla dzieci, wcale się nim nie trzeba zajmować, sam się wszystkiego nauczy... A pies potrzebuje bardzo dużo ruchu, pielęgnacji uszu (bo to pies wodny), dobrej diety, poza tym zabawa małego dziecka z psem jest warunkowa, LABEK TO DUZY PIES, może zrobić dziecku krzywdę nie umyślnie poniewaz jest bardzo silny, a z siły tej nie zdaje sobie sprawy, może uderzyć ogonem, podrapać, wywrócić malucha, wymaga szkolenia, wychowania, często mają dość wrażliwe żołądki, duzo jedzą = dużo kosztuje utrzymania psa. Ludzie nie zdają sobie zprawy z temperamentu psa i czasem źle go wychowują. Albo ponieważ pies bardzo ciągnie do innych psów (jak to u tych zwerzaków jest) nie socjalizują go z innymi (nie chcą się szarpać, nie mają czasu na spotkania z innymi przedstawicielami gat.). Zazwyczaj kupno nawet rodowodowego psa przez takiego właściciela nie gwarantuje ze charakter psa będzie odpowiedni... A o pseudohodowlach juz nie wspomnę.
  23. Goldenka 02

    Cruft

    [quote name='Agasia']Niczego Ci nie losują... ;) Ola byla z borzojem na 100% - czy z Wiktorem nie wiem :)[/quote] Jeśli to nie, to w takim razie bardzo podobny borzoj.;) Alu, dziękuję(emy) za fotki
  24. Zgadzam się ;)
×
×
  • Create New...