-
Posts
3394 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Natussiaa
-
Celestynki: tu znajdziesz najpiekniejsze psy!
Natussiaa replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
[COLOR=Red][COLOR=Black]Znalazłam takie ogloszenie może warto to sprawdzic?: [URL]http://www.4lapy.pl/ogloszenia/pokaz.php?id_ogl=35711&id_kat=13[/URL] [/COLOR][/COLOR] Przygarnę do domu z ogrodem, spokojna okolica. Przygarniemy młodego pieska lub szczeniaczka, który może już zostać odstawiony od mamy. Najchętniej beagle lub inne drobne psy - jamniki nie - schody. [B] Otoczymy je troskliwą opieką.[/B] tel. 501729872 ,,[B]Otoczymy je troskliwą opieką[/B].'' czyli może jak domek byłby dobry to te 2 beagle Sara i Rita mogłyby isc razem do domu?:roll: -
Znalazłam takie ogłoszenie,może warto by to sprawdzic?: [url]http://zwierzeta.eurocity.pl/ogloszenia.php?v=og&p1=21&m_kateg=346[/url] [B]kupie przyjme amstaffa[/B] Przyjme lub kupie szczenie amstaffa do 100zł. W wieku o 1-8 miesięcy Wrocław 2008-06-09 [B]Email:[/B][EMAIL="karolina.miss@interia.pl"]karolina.miss@interia.pl[/EMAIL]
-
prawie amstaff - 6 miesięczna suka (Kraków) - MA DOM!
Natussiaa replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Foksia i Dżekuś']Jest szansa na dom dla Wery .[/quote] no to super:lol: -
Ma ogłoszenia ale tylko tutaj: [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#32503d][SIZE=2][COLOR=#5584aa][SIZE=2][COLOR=#808080][B][SIZE=4][COLOR=DarkGreen][COLOR=Olive][URL]http://www.eoferty.com.pl/id73760.html[/URL] [URL]http://www.kokosy.pl/ogloszenie/6036[/URL] [URL="http://www.oglosze.pl/oferta8072_zenek_sliczny_psiak_w_typie_goldena_na_krotkich_la.html"]http://www.oglosze.pl/oferta8072_zen...otkich_la.html[/URL][/COLOR] [/COLOR][/SIZE][/B][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE][/FONT] [COLOR=Olive][B][URL]http://www.rozglos.net/ogloszenia/ogloszenie-12246.html[/URL][/B][/COLOR]
-
Ogłoszenia: [url]http://www.eoferty.com.pl/id80414.html[/url] [url]http://www.oglosze.pl/oferta10270_amstafka_piekna_bialo_czarna_mirabelka_szuka_domu.html[/url] [url]http://www.kokosy.pl/ogloszenie/8878[/url] [url]http://www.rozglos.net/ogloszenia/ogloszenie-18222.html[/url] [url]http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?aid=1967500&cid=732[/url] [url]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=27491&show_still=1[/url]
-
Medor [img]http://www.schronisko-medor.webd.pl/adopcja/100_2844.jpg[/img] [img]http://www.schronisko-medor.webd.pl/adopcja/100_2845.jpg[/img] [COLOR=red][B]Fundacja "Medor"[/B][/COLOR] [B][B]Przyjaciele Bezdomnych Zwierząt ul.Urocza 9 95-100 Zgierz kom. 506-761-221 e-mail: [EMAIL="schronisko.medor@op.pl"]schronisko.medor@op.p[/EMAIL]l[/B][/B]
-
Pies SHAR PEI z przytuliska Jędrzejowie teraz JUŻ W NOWYM DOMU!
Natussiaa replied to saga_86's topic in Już w nowym domu
nie mam pojęcia czemu wrzesień dopiero..:roll: pani jest teraz na gg dostępna to proponuje napisac:) -
Pies SHAR PEI z przytuliska Jędrzejowie teraz JUŻ W NOWYM DOMU!
Natussiaa replied to saga_86's topic in Już w nowym domu
Pani jest zdecydowana na Fąfelka,ale adopcja jest możliwa dopiero we wrześniu..:roll: -
podnoszę..
-
Pies SHAR PEI z przytuliska Jędrzejowie teraz JUŻ W NOWYM DOMU!
Natussiaa replied to saga_86's topic in Już w nowym domu
właśnie napisała do mnie ta kobieta jest nadal chętna na Fąfelka ale pyta się ile Fąfelek ma lat,czy dogaduje się z kotami bo w domu są i czy dogada się z psem-samcem. -
Czy Fila odnajdzie jeszcze swego Anioła??
Natussiaa replied to Natussiaa's topic in Już w nowym domu
podnoszę.. -
Pies SHAR PEI z przytuliska Jędrzejowie teraz JUŻ W NOWYM DOMU!
Natussiaa replied to saga_86's topic in Już w nowym domu
Proponuję napisac do tej kobiety na gg bo ja o Fąfelku nic nie wiem..:roll: -
Pies SHAR PEI z przytuliska Jędrzejowie teraz JUŻ W NOWYM DOMU!
Natussiaa replied to saga_86's topic in Już w nowym domu
:lol: Napisał do mnie kobieta która jest chętna na Fąfelka,znalazła Go na ogłoszeniach Jej numer gg: 7487068 -
XNO 413 Cavalier King Charles Spaniel suka, po zabiegu sterylizacji[B] możliwość adopcji od: 25.06[/B] ok. 6 miesięcy spokojna, łagodna przyjazna sunia. Do Schroniska trafiła w połowie czerwca. [img]http://schronisko.com/galeria/371_big.jpg[/img]
-
Sznaucery ze schroniska w Chorzowie szukają domu!!
Natussiaa replied to Natussiaa's topic in Już w nowym domu
podnoszę.. -
[COLOR=Black]http://www.dogomania.pl/threads/136015-Brak-20-z%C5%82-deklarcji-sta%C5%82ych.-Spajku%C5%9B-bez-oczka-prosi-o-pomoc-i-dom. Spajki ma ok 10 lat (ur. 1998r), do schroniska trafił 25.11.2007r z ul. Szpitalnej. Jest jak na swój wiek bardzo energicznym, wesołym psiakiem. Potrafi do upadłego uganiać się za kobietkami To cudowny i przeuroczy staruszek, który ma dużo siły i wdzięku w sobie. Bardzo lgnie do ludzi, uwielbia głaskanie i przytulanie, jest troszke zazdrosny o inne psy w czasie pieszczot, lubi mieć tylko na sobie skupiana uwagę człowieka. Akceptuje kotki. Ma rozbrajające miny co widać poniżej [B] [IMG]http://i575.photobucket.com/albums/ss199/HotelAmicus/DSC07222.jpg[/IMG] [/B][/COLOR] [COLOR=DarkOrchid][COLOR=Black]Marcinek trafił do schroniska 19.05.2003r z ul. Kaczeńcowej. Jest to starszy piesek, ma 12 lat (ur. 1996r). To wspaniały pies Bardzo kontaktowy, przyjazny, łagodny, wierny i oddany. Uwielbia wszelkie kontakty z ludźmi, jeżeli zauważy kogoś znajomego na pewno nie odpuści mu i będzie tak nalegał aż dostanie swoją dawkę pieszczot i zabawy. Jest bardzo uparty - zawsze dopnie swego, nie ma co się odwracać do jego próśb. Jak na swój wiek ma dużo siły i energii, jest bezkonfliktowym psiakiem ale broni swoje damy zawsze Rozbraja nas swoimi cudownymi uszkami i radosnym spojrzeniem Marcinek jest niewidomy.[/COLOR][/COLOR] [IMG]http://img150.imageshack.us/img150/1376/dsc02570of7.jpg[/IMG] [IMG]http://img150.imageshack.us/img150/4418/60906087lh0.jpg[/IMG] [COLOR=Purple][COLOR=Black] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/136018-Stivi-du%C5%BCy-%C5%82aciaty-niewidomy-pies-prosimy-o-deklaracje-na-DT[/URL] Stivi, mimo swojego wieku i tego, że nie widzi jest świetnym psem, enegicznym, lubiącym zabawę i kontakt z człowiekiem no i oczywiście wszelkiego rodzaju drapanka, mizianka itd. Mieszka w boksie z dwiema niedużymi suczkami, znakomicie sie dogadują, Stivi radzi sobie bardzo dobrze. Spragniony jest spacerów inormalnego życia. Na pierwszy rzut oka nie widać po nim jego ułomności, korzysta ze słuchu i radzi sobie fantastycznie. [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/9821/stivi7.jpg[/IMG] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/133889-Grom-sparalizowany-strachem-tak-zyje-od-trzech-lat....Pomocy-[/URL]!!! [/COLOR][/COLOR]Grom - około 4 letni mix "owczarka niemieckiego". Trafił do Konińskiego Schroniska w styczniu 2006 roku jako niespełna roczny pies. Przedtem był psem wolnożyjącym dokramianym przez ludzi i dzięki nim żył... Jest psem nie ufnym i bardzo płochliwym. Unika kontaktu z człowiekiem. Na jego widok ucieka i chowa się za budę, albo wciska mocno w kąt [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] To pies, który potrzebuje bardzo dużo ludzkiej uwagi, opieki a przede wszystkim miłości. Niestety od 3 lat nikt mu jej nie dał, a on wciąż czeka. Według mnie to najbardziej niedostępny pies w schronisku, który za wszelką cenę unika nawet ludzkiego spojrzenia.... [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/8571/gromv.jpg[/IMG] [URL="http://www.otozkonin**********/najstarsi-i-najbardziej-potrzebujacy,33/kredka,187.html"][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/6188/1006832.jpg[/IMG] [/URL]
-
[B]Morus[/B] żył sobie wraz ze swoim właścicielem przez wiele lat, był szczęśliwym psem i nigdy niczego mu nie brakowało. Niestety los zapewnił mu bolesną rozłąkę z człowiekiem - jego właściciel odszedł - Morus został sam, a rodzina właściciela nie chciała dalej opiekować się pieskiem. I tak odwieźli Morusa [B]16 sierpnia 2007 roku do schroniska. [/B]Morus to jeden z najstarszych psów w schronisku, liczy sobie już [B]17 lat (ur. 1992).[/B] Od początku był zdystansowany, po śmierci właściciela zamknął się w sobie, mimo ubytków w uzebięniu przy dotyku ludzkiej ręki próbował złapać, nie chciał być głaskany, brany na ręce. Nie chciał również jeść, bardzo przeżył tą bolesną rozłąkę ze swoim człowiekiem. I tak w mgnieniu oka minęło 2, 5 roku. Wiek Morusa już dawno dał się we znaki, problemy ze słuchem, słaby wzrok, niestety przez ostatni rok czas poszedł do przodu, Morusek nie widzi i nie słyszy już kompletnie Nasz staruszek pozwala się już brać na ręce. Ale co taki mały bezbronny, głuchy, ślepy pies ma do gadania, już się nawet nie przeciwstawia. Morus przebywa wraz z innymi psami w pomieszczeniu, przeważnie śpi sobie słodko na posłaniu. Niestety jest tym psem, który potrafi wejść pod nogi on nie wie gdzie jest, nie ma orientacji przestrzennej, nie słyszy..... Załatwia się tam gdzie chce, nie rozróżnia czy jest na dworze czy w pomieszczeniu . Jest mi tego psiaka okropnie żal, taki zapomniany, mały bezkonfliktowy, nitk nie daje mu szansy. Ile jeszcze mu zostało ? Czy doczeka się domu? Czy te ostatnie chwile spędzi we własnym posłaniu ? Bardzo chciała bym, aby ktoś dał mu taką szanse........... Chciałabym wierzyć, że tak się stanie. [B]Morusek to już ślepy i głuchy starszy pies. Czy takie psy nie zasługują na miłość?[/B] Obecnie Morus przebywa w domu tymczasowym w Sochaczewie u Renatki, tam czeka na stały dom. Kontakt do Reantki w sprawie adopcji Moruska: tel. 793-505-810 e-mail: [EMAIL="Renatalew5@poczta.onet.pl"]Renatalew5@poczta.onet.pl[/EMAIL] [COLOR=DarkSlateGray][B][IMG]http://img386.imageshack.us/img386/7879/morusba2.jpg[/IMG] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/105954-ALWARKO-uleg%C5%82-wypadkowi-przy-czym-straci%C5%82-czucie-w-tylnych-%C5%82apkach%21-Szuka-domu"]http://www.dogomania.pl/threads/105954-ALWARKO-uleg%C5%82-wypadkowi-przy-czym-straci%C5%82-czucie-w-tylnych-%C5%82apkach!-Szuka-domu[/URL]! [/B][/COLOR][COLOR=Red][B]ALWARO –[/B][/COLOR] został znaleziony na poboczu ruchliwej jezdni w sierpniu 2007r. Miał sporo szczęścia, gdyż niedaleko niego, leżała suczka, zapewne jego przyjaciółka, dla której było już za późno – nie przeżyła? Dla Alwaro, tego dnia, walka o życie dopiero się rozpoczęła… Gdy Alwaro trafił do schroniska nie miał czucia w tylnich łapkach, co utrudniało mu jakiekolwiek poruszanie się. Wtedy właśnie staneliśmy przed dylematem – skrócić jego cierpienie czy walczyć o zdrowie? Zgadnijcie na co się zdecydowaliśmy….. Dzięki stałemu kontaktowi z weterynarzem, wielu zastrzykom i badaniom Alwaro radził sobie z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc coraz lepiej. Dziś potrafi już samodzielnie unieść tylnie łapki do góry i poruszać się, choć nie zawsze dobrze mu to wychodzi. Postępy jakie robi napawają nas dumą i dają nadzieję, że któregoś dnia, za jakiś czas, Alwaro będzie taki jak każdy inny pies. Jednak aby tak mogło się stać Alwaro potrzebuje dobrego domku oraz właściciela, który się nim zaopiekuje. Potrzebuje stałej opieki i troski oraz dużo miłości i ciepła aby dalej walczyć o normalność. Pomóż nam znaleźć mu dom. [URL="http://www.youtube.com/watch?v=vKWmEDc67V8"]YouTube - ALWARO[/URL] [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/4162/alwaro4.jpg[/IMG] [COLOR=DarkSlateGray][B][COLOR=SandyBrown][IMG]http://img%3C/font%3E386.imageshack.us/img386/7879/morusba2.jpg[/IMG][/COLOR][/B][B][URL]http://www.dogomania.pl/threads/135543-niegdy%C5%9B-sparali%C5%BCowany-dzi%C5%9B-chodzi-Promyk-nadal-szuka-domu[/URL]![/B][COLOR=DarkSlateGray][B][COLOR=SandyBrown] [/COLOR][/B][/COLOR][/COLOR][B][COLOR=green]Promyk trafił do schroniska pod koniec marca. Nie miał nawet roku. Był po wypadku - okazało się,że ma złamaną kość miednicy oraz kręgosłup. Szczęście w nieszczęściu miał też czucie w tylnych łapkach, dlatego schronisko zdecydowało się nie usypiać go. Operacji podjął się dr. Kaczor z Gniezna. [/COLOR][/B] [B][COLOR=green]Promyk nadziei tlił się w nas wszystkich,że pomimo dwóch złamań Promyk przeżyje operację. Tak też się stało - mimo tego, iż kręgosłup był pęknięty w odcinku piersiowym, co stanowiło poważne zagrożenie dla serca podczas operacji, piesek przeżył Złamaną kość miednicy udało się nastawić bez cięcia, również podczas tej samej operacji. Kilka dni później Promyk wrócił do schroniska. Od tamtej pory jest rehabilitowany w schronisku. [/COLOR][/B] [B][COLOR=green]Na przełomie lipca i sierpnia Promyczek zaczął się podnosić i stawiać pierwsze kroki. W chwili obecnej jest już w stanie chodzić, jednakże nie kontroluje potrzeb fizjologicznych[IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_frown.gif[/IMG][/COLOR][/B] [B][COLOR=green]Zielony to kolor nadziei - czy Promyczek nadal może ją mieć na znalezienie DT lub DS?[/COLOR][/B] [IMG]http://img410.imageshack.us/img410/2476/1004151.jpg[/IMG] [B]Golf[/B] trafił do schroniska [B]29 października 2009r.[/B] z ulicy Przemysłowej. [B]Ma około 5 lat. [/B]Trafił do nas po wypadku samochodowym, w wyniku tego miał porażoną przednią prawą łapkę. Weterynarze postanowili dla dobra psiaka łapkę jednak usunąć. [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/1347/golf3.jpg[/IMG] [COLOR=DarkSlateGray][COLOR=DarkSlateGray][B][COLOR=SandyBrown] [url]http://www.dogomania.pl/threads/176255-Mam-nie-spe%C5%82na-rok-i-uszkodzon%C4%85-%C5%82ap%C4%99-Putin-prosi-o-pomoc[/url]! [/COLOR][/B][/COLOR][/COLOR][B]Putin[/B] to młody, owczarkowaty psiak, trafił do konińskiego Schroniska [B]10 lipca 2009r.[/B] z Władzimirowa. [B]Ma rok (ur. III 2009r.).[/B] Putin prawdopodobnie został porzucony, błąkał się a w rezultacie wylądował pod kołami pędzącego samochodu. Szczęście w nieszczęściu, nie uszkodził sobie kręgosłupa. Ma niestety poważny uraz łapy. Powłóczy prawą tylną łapką. Gdy do nas trafił była opuchnięta, poraniona. Łapka z czasem przybrała normalne rozmiary, ale nadal niestety jest poodzierana. Putinek mieszka z kotami, zaczepia je i bawi się grzecznie. Jest towarzyskim pieskiem, bardzo przyjaznym i zabawowym. Akcpetuje inne psy, lubi się z nimi bawić i szaleć. Chodzi na spacerki, bardzo je lubi, a na smyczy chodzi bardzo ładnie. Czeka go operacja usunięcia pazurków. Uniknął amputacji łapki mimo, że nie było z nią najlepiej. [B]Chcę być szczęśliwym psem we własnym domu. [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/8015/putina1.jpg[/IMG] [/B][COLOR=DarkSlateGray][COLOR=DarkSlateGray][/COLOR][/COLOR][B]Irys[/B] trafił do schroniska w [B]styczniu 2009r.[/B] Miał na sobie obrożę i nie wyglądał najgorzej, choć zanim został przywieziony były sygnały, że biega po całym mieście już jakiś czas. Nikt się po psa nie zgłosił, a w schronisku okazało się co mogło być tego przyczyną - a mianowicie okazało się, że[B] Irys ma padaczkę.[/B] Czy to rzeczywiście skreśla go z listy szczęśliwców? Irysek jest wyjątkowy, przymilny i bardzo kochany. Każdy kontakt z człowiekiem, zabawa, pieszczoty są dla niego ważne, nie przegapi żadnej z takich okazji. Szybko przywiązuje się do człowieka i nie odstawia go na krok, uwielbia długie spacery i zabawę. Na smyczy chodzi bardzo ładnie. Kontakt z psami jest dobry, to spięć dochodzi jedynie z samcami i dość sporadycznie... [B]Irysek to jeszcze młody psiak. [/B] Irysek za człowiekiem wejdzie wszędzie. Parę miesięcy temu, mocno uszkodził mu dolną szczękę, jeden ze staffordów. Jest troszkę zdeformowana, ale jak najbardziej w niczym mu nie przeszkadza. Ten psiak naprawdę załsużył na dobry dom. [COLOR=red][B]Irys jest po kastracji.[/B][/COLOR] [IMG]http://img571.imageshack.us/img571/6103/spacer2.jpg[/IMG] [COLOR=DarkSlateGray] [URL="http://www.otozkonin**********/najstarsi-i-najbardziej-potrzebujacy,33/elza,195.html"] [/URL][/COLOR]
-
Pyszczolina to malutka, przyjazna i towarzyska suczka. W stosunku do innych psów bywa różnie, żyje z nimi na ogólnym wybiegu, ale nie raz okazuje się, że to właśnie ona sprowokowała sprzeczkę. Potrafi chodzi na smyczy. Jest przymilna i kontaktowa. Pyszczolina urodziła się w 2000 roku - [B]ma ok 10 lat.[/B] [COLOR=red][B]Sunia jest po sterylizacji. [/B][/COLOR] [img]http://img97.imageshack.us/img97/8356/pyszczolina5.jpg[/img] [img]http://img638.imageshack.us/img638/8913/pyszczolina1.jpg[/img] [B]Kwazi[/B] trafił do nas w[B] grudniu 2008r. [/B]Wpadł pod koła pędzącego samochodu, który uszkodził mu łapę. Niestety nie dało się już jej uratować. Wciąż była bezwładna, a psiak ją tylko okaleczał. Po konsultacjach z weterynarzem, podjeliśmy decyzje o jej amputacji. Łapka nie była do wyleczenia i przeszkadzała mu w poruszaniu się. Powodowała ryzyko zakażenia, które mogło pojawić sie w ranach z otarć na łapce. Kwazi to mały [B]około 8-letni niewielki piesek,[/B] waży ok. 5 kg. Bardzo wesoły, uroczy psiaczek, który bez problemu dogaduje się z innymi psami. Bardzo lubi wskakiwać na kolana, typowy kanapowy przytulaniec. Mały ma swój charakterek nie na wszystko sobie pozowli, nie lubi czesania, zastrzyki i tego typu rzeczy, strasznie się wtedy denerwuje. Raczej nie nadaję się do mieszkania z dziećmi. Jest bardzo zazdrosny o swojego opiekuna. To on wybiera porę kiedy chcę być przytulany i głaskany. Pogodził się ze swoim losem, choć tak bardzo pragnie domu. Brak łapki w niczym mu nie przeszkadza. Radzi sobie doskonale. [COLOR=red][B]Kwazi jest po kastracji. [img]http://img23.imageshack.us/img23/6301/kwazi3.jpg[/img] [/B][/COLOR] [B]Lars [/B]trafił do schroniska [B]29.12.2005r. ma około 8 lat.[/B] Nie znamy przeszłości Larsa, ale wiemy tyle, że była dość nieciekawa. Lars trafił do nas bez stópki u jednej z tylnych łap. Absolutnie w niczym mu to nie przeszkadza. Nawet nie chcemy wiedzieć jak ją stracił [IMG]http://picsrv**********/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Jest psem spokojnym, ale za to dośc chimerycznym. W pierwszym kontakcie jest przyjazny, cieszy się, da się pogłaskać i niestety na tym koniec. Lars nie lubi czułości, całusów, miziania. Dlaczego? A kto to wie.. Snuć można wiele podejrzeń. To nie zmienia faktu, że siedzi w schronisku i cierpi. Potrzebuje miłości, zainteresowania, ciepła. Wtedy naprawdę może się zmienić, pozowlić do siebie dotrzeć, i przekonać się do człowieka no i zaufać mu bezgranicznie. Wiemy również, że Lars nie toleruje zwierząt, a zwłaszcza samców, budzi się w nim wielka chęć dominacji. [B]Czy pozwolisz mu się kochać? On tego potrzebuje... [img]http://img20.imageshack.us/img20/3339/lars1.jpg[/img] [/B] [B]Alwa ma około 5 latek. Trafiła do nas 20 listopada 2007r. [/B]Alwa jest małą, bardzo delikatną i łagodną suczką, która choruje na padaczke. Regularne podawanie leków zmniejsza jej ból i zapobiega atakom. Jest suczką wyjątkową, tak wyjątkową, inną.. Jej różniące się od innych psów zachowanie po wielkiej części spowodowane jest chorobą. Suczka jest bardzo wrażliwa, spokojna i bardzo opanowana. Jej zachowania nie da się tak do końca sprecyzować, wydaję się być czasem bardzo zagubioną, przez chorobę czasem nie może odnaleść się w schroniskowej rzeczywistości. Myślę, że przeżywa i wie, że to miejsce to nie to, w którym powinna być. Potrzebuje ona przede wszystkim spokoju, miłości i troskliwej opieki. Musi trafić do odpowiedzialnych właścicieli, którzy nie zaniedbają podawania jej lekarstw i ułagodzenia jej cierpienia. [COLOR=red][B]Alwa jest po sterylizacji. [img]http://img185.imageshack.us/img185/3461/alwa2.jpg[/img] [/B][/COLOR] [COLOR=DarkGreen][/COLOR][IMG]http://www.tozkon.webd.pl/images/stories/psy/viewsize/granda1.jpg[/IMG]
-
[LEFT][COLOR=Red][I][SIZE=3][B][SIZE=4]DRUGI WĄTEK OGÓLNY Z PSAMI : [url]http://www.dogomania.pl/threads/116840-W%C4%85tek-og%C3%B3lny-ps%C3%B3w-z-Konina-Bulowate-Teriery-jamnk-labrador-bokser-i-inne?p=10530617#post10530617[/url] [/SIZE][/B][/SIZE][/I][/COLOR][COLOR=Red][I][SIZE=3][B][SIZE=4] Wątek ogólny psów w schronisku w Koninie[/SIZE][/B][/SIZE][/I][/COLOR] [I] Starość nie radość, kości wciąż bolą, Nogi jak z waty,iść nie pozwolą, Czasem też myśli już niezbyt zdrowe, Uszka zawodzą,oczka też płowe. I tak niestety starość u piesków wygląda, Szyderczym wzrokiem do serca zagląda, I byłoby lepiej,gdyby w domku były, Tam swoją starośc na radośc zamieniły, Na radośc, bo ona ich życie odmładza, Ociepla duszę,a smutek ochładza. "-Więc czemu nie senior,lecz szczenię zabierasz" Pomyślisz: "a po co i tak tu umierasz, I tak juz Twe dni w tym boksie ostatnie, Przeżyłeś tak wiele,więc Twe życie blaknie, Wolę wziąć młodego,bo nauczę,przytulę, A Tobie jedynie serdecznie współczuję." "-Bo jestem stary,bo nie mam siły, Gdybym miał rodzinę na pewno by były, Na pewno bym miał tyle werwy co młodzik, Bym bawił się z Tobą,przy nodze chodził, Pokazał,że starszy nie jest już stracony, Więc daj mi ten jeden domek upragniony, Ten jeden jedyny,gdzie odżył bym ponownie, Poczuł się jak szczenię, przy Tobie ...tak cudownie"[/I] napisała anetek [B]Sambor[/B] trafił do schroniska bardzo chudy i zaniedbany. Musiało już na starcie spotkać go wiele bólu i cierpienia. Jego poprzedni właściciel potraktował go okrutnie, każdy gwałtowny ruch, uniesienie ręki, podniesiony głos wywoływały w nim strach. Przypominały mu o okrutnej przeszłości. Możliwe, że to właśnie dlatego ma padaczkę. Sambor inaczej Paluszek jest wrażliwym psem, a warunki w jakich żył i w jakich teraz przebywa są ponad jego siły. Od kiedy dostaje leki jest mu o wiele lepiej, rzadko miewa ataki ale, żeby tak było nie biega już tak jak kiedyś z innymi psami, tylko siedzi zamknięty w pomieszczeniu. Oddał swobodę za zdrowie. [B]Ma zaledwie około 5 lat[/B], a tyle już doświadczył, mimo tego nadal ufa człowiekowi i nie potrafi żyć bez niego. Dlatego gdy tylko mam okazję garnie się do ludzi, nadstawia do pogłaskania, jest bardzo grzeczny i spokojny. Często chodzi na spacery. Paluszek potrzebuje dużo spokoju, miłości i troskliwej opieki. Jego właściciele muszą pamiętać o regularnych podawaniu leków i oszczędzaniu mu wielu nerwów to jest główną przyczyną ataków. [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/2512/dscf2149.jpg[/IMG] [B]Misiu[/B] trafił do schroniska [B]w październiku 2009r. [/B]z Brzeźna. Został potrącony przez samochód. Przebył operację prawej, tylnej łapy. To spokojny, opanowany, łagodny pies. Lubi spędzać czas z człowiekiem na spacerach. [IMG]http://img262.imageshack.us/img262/4237/pb081740.jpg[/IMG] [B]Santi [/B]trafiła do nas prawdopodobnie po wypadku samochodowym i przeszła operacje łapy, która była dość mocno uszkodzona (w łokciu). Długi czas nie chodziła ponieważ łapka bardzo ją bolała i wolała leżeć, potem kulała, jednak na dzień dzisiejszy jest znaczna poprawa, chodź i tak łapa jest mało rozchodzona. Spacer santi trwa 2 minuty i zaraz wraca. Powinna mieć dużo ruchu, weterynarz zalecał również w miarę możliwości aby Santi pływała. Wciąż ma lekkie problemy z poruszaniem więc troche od przybycia jej się przytyło. [B]Ma około 3,5 roku. [/B] Santi jest bardzo łagodną, sympayczną suczką. Otacza opieka wwzystkie nowo przybyłe kocięta i szczeniaki. Wygląda to tak, że przybywa np. dwójka nowych szczeniaków, wystraszone zostają umieszczone w pomieszczeniu a gdy wejdzie się za godzinę leżą wciśnięte w Santi.... Przygarnia wszystkie psie i kocie maluchy, bez wyjątku !!! Świetna zrównoważona oraz bardzo czujna suczka. Wprost można użyć tutaj stwierdzenia - idealny pies! Świetny kanapowiec, ale dla Santi przydałby się dom z ogrodem, gdzie będzie mogła wybiegać kilogramy, tym samym napewno spełni się w roli stróża. [COLOR=red][B]Santi jest po sterylizacji. [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/8798/7897.jpg[/IMG] [/B][/COLOR][B]Biszkopcik[/B] trafił do Konińskiego Schroniska [B]17 czerwca 2008r. [/B]ze Ślesina po wypadku samochodowym. W wyniku urazu, którego doznał stracił część prawej, tylnej łapy. To mały, uroczy i spokojny psiak. Ze względu na wygodę psiaka amputowano mu wyżej łapkę oraz przy okazji wykastrowano. Biszkopt zupełnie nie okazuje, że przeszkadza mu brak łapki. Radzi sobie doskonale. Na szczęście pozostał radosnym, energicznym psem. Lubi zainteresowanie człowieka, wymusza je szczekaniem. [COLOR=red][B]Biszkopcik jest po kastracji. [/B][/COLOR] Ma około 4 lat (ur. 2006r.). [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/7894/pb081703.jpg[/IMG] [B]Bażancik[/B] trafił do schroniska[B] 7.12.2009r. [/B]z ul. Objazdowej. Jest już piesiem wiekowym,[B] liczy sobie 12 lat. [/B] Leżał na prywatnej posesji w bez ruchu. Pan, który go znalazł podejrzewał, że psiak został postrzelony, ma dwie ranki wskazujące na postrzał. [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/5360/1007964.jpg[/IMG] [COLOR=DarkOliveGreen] [/COLOR] [B] [U]KONTAKT :[/U] [/B] [EMAIL="schroniskokonin@poczta.onet.pl"]schroniskokonin@poczta.onet.pl[/EMAIL] tel. /63/ 243-80-38. [/LEFT]