Jump to content
Dogomania

Anecioreczek

Members
  • Posts

    3509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anecioreczek

  1. i jeszcze ostatnie zdjęcia malucha mojego.. znaczy z zeszłego roku okolo ale..które ukazują co kochał Tosiek.. [img]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc3/28608_114472745258008_100000858501610_92990_374614_n.jpg[/img] [url]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/39717_140089212696361_100000858501610_200071_6344273_n.jpg[/url] [url]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash2/72423_158445060860776_100000858501610_289218_7097066_n.jpg[/url] [url]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc4/162741_171731492865466_100000858501610_356240_6112534_n.jpg[/url] [url]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/167391_171731529532129_100000858501610_356242_6082381_n.jpg[/url] jego ostatnia zima, którą tak bardzo kochał..:(
  2. Byłam u veta, opowiadziałam mu co się działo.. serce nie wytrzymało + nerki... no i brak jedzenia przez 5 dni a po wodzie i lekach ciagłe wymioty... możliwe że był skręt żołądka..:( Atos w nocy bardzo cierpiał, bolało go strasznie, brzuszek bulgotał, nie byłam w stanie nic zrobić..... cały wieczór się lizał po brzuszku, i noc... no i w końcu...:( koniec końców... bylismy razem... kiedy ostatni raz wzioł oddech swój.. a teraz czekamy.. będzie już spał na zawsze pod gruszką na podwórku TZ-ta. będzie do niego blisko... Nie mogę przestać płakać.. nie mogę przestać, kiedy dzisiaj szłam wszędzie widzialam go. jak biega.. jak sie bawi.. na podłodze nadal i dlugo będa leżeć jego kłębki białej sierści...
  3. Teraz już możecie nazwać go aniołeczkiem.... o 4:19 Atos usnoł poraz ostatni.... do konca byłam z nim, żałuje tylko że tak cierpiał przed śmiercią.... dziękuje wam kobietki za wsparcie... Atos... ;( kocham Cie... edit: [url]http://www.youtube.com/watch?v=7KN76vHfKpo[/url]
  4. pech by chciał iż nie mam allegro.. ;/
  5. [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/953/spa0064.jpg[/IMG] :(
  6. cholera..:( a właśnie skończyłam robić zdjęcia...
  7. antybiotyki dostaje w zastrzykach, natomiast te leki są w tabletach na serducho :( które będzie musiał dostawać dożywotnio :( Niestety, bardzo się boje jak to się może skończyć.. podobno na rentgenie jego serduszko nie jest w "formie" serca.. tylko jest zniekształcone:( Niestety, niewiem czy to jeszcze działa ale będę musiała wystawić bazarek dla Atoska.. bo nie mam już pieniędzy praktycznie na nic.... wstyd troche.. ale sytuacja u nas jest krucha od momentu udaru ojca..
  8. zatrucie mocznikiem, to główny powód jego wymiotów oraz braku apetytu. musimy wypłukać mocznik :( najgorsze jest to że atos wymiotuje po lekach, które musi brać mimo tego że nie je... bo serduszko musi zaczać pracować, właśnie mu dam teraz Theorent .. potem vetmedin na noc i enerenal..
  9. własnie wróciliśmy z dzisiejszej kroplówki. Nie powiem - jest ciężko. Atoskowi po wczorajszych lekach na szczęście serce 'minimalnie' sie unormowało a teraz najważniejsze jest to aby serce ruszło wtedy ruszą tez nerki. Natomiast nadal nie chce jeść, i w nocy znowu wymiotował pare razy po lekach.. jutro kolejna kroplówka..i kolejny zestaw leków.. szanse są... jeżeli tylko Atos zacznie normlanie funkcjonować.. nie jest tak tragicznie jak było w piątek, ale nie ejst też dobrze. dzisiaj przychodzi do nas znany wam ZonkOne - Tomek. żeby zobaczyć się z Tośkiem, w końcu też go wychowywał.. ;3
  10. serduszk genetycznie. natomiast nerki.. niewiemy.. atos w miare mial dobra diete..
  11. tak było USG, lekarz mówił że wątroba wygląda źle, ale na wyniku wyszło ok. Natomiast serce Atosa jest w tak kiepskim stanie że kroplówke bardzo powolno dostaje... dostaliśmy VETmedin Theorent i enerenal... niewiecie czy ktoś nie potrzebuje aparatu? sprzedam mojego nikona d80 jest w świetnym stanie za 700 złotych :( bardzo pilnie potrzebuje kazdego grosza, bo nie mam pieniedzy na leczenie atosa:( wrocilismy z kroplowki wlasnie.. atos lezy i spi... :( niestety nie jest dobrze... jutro kolejna kroplówka..:(
  12. właśnie wstalismy i zaraz wychodzimy na drugą kroplówkę, noc była nie przespana, Atos bardzo się trząsł, i generalnie 1 raz w życiu w nocy tak potrzebował mnie do przytulania się, praktycznie cały kładł się na mnie..:( jak go ni obejmowałam zaraz mnie budził.. 3majcie kciuki...
  13. mam nadzieje że się uda.. Atos niestety cały czas w śpiączce mocznikowej :( nawet juz sie nie cieszy na mój widok..
  14. generalnie to póki co całą noc spedze na telefon na porzyczce.. dostalismy dzisiaj na kreche badanie krwi.. a gratisowo pan vet dał nam próbke royala - renal na nerki, i hillsa prescription renal health
  15. eh, wszystko zmieniło sie w paru godzinach od godziny 13:00 Atos nie mógł już kompletnie wstać... poszliśmy natychmiast do veta. kroplówka- nie dawno wróciliśmy Atos ma się troche lepiej. zrobiliśmy badanie krwi.. i niestety mamy złe wieści, bardzo złe... alt w normie - 36.400 U/L AST troche powyzej ale lekarz mowi ze raczej w normie - 39.117 u/l [B]MOCZNIK - 76.241 mh/dl H[/B] Amyl w normie 1112,806 u/l [B]KREATYNA -4.993 mg/dl H [/B] I mamy diagnoze - chore nerki, które są przyczyną jego nie wstawiania bo zapewne go bolą.. Niestety nie zapisałam zastrzyków jakie dstał atos ale było ich bardzo dużo, przeciwzapalne, przeciwbólowe,antybiotyki cos na Met..., i cos na Du.. pomarańczowe, dostawał to dużo razy.. I możemy tylko czekać... :( jutro powtórka z kroplówki i zastrzyków..
  16. na to bedziemy robic morfologie.. juz rozmawiałam z vetem. Jest zdania że ma jakis ucisk przy kręgosłupie... Generalnie to, Atos "wygrał" kumulacje w lotku.
  17. wróciliśmy przed chwilą od veta... Atos sie czymś struł..i trzeba go wyleczyć z tego zatrucia..bo nie ma siły na nic.. i 2.. niestety gorsze... wstępnie lekarz zdiagnozował u Atosa Arytmie...:( Monika ona nie zleciła odrobaczania tylko, najpierw pojechaliśmy na rtg, potem odrobaczanie.... póki co Atosowi musi wrócić apetyt, jest mega odwodniony, właśnie wypił całą miskę wody..
  18. 5 lat, to tyle samo co Atos. Niestety Atos, nie ma w sobie teraz zycie jest osowiały, nie chce wstawać bawić się a tym bardziej wykonywać komend. wczoraj przed wieczornym spacerem, zwymiotował chyba wszytsko co mógł, ponieważ nie jadł cały dzień, dzisiaj w nocy wymiotował 2 razy samą żołcią, a rano po wypiciu wody, zwymiotował całą wodę z żołcią. Potem musiałam na chwile jechać na uczelnie, jak wróciłam zakupiłam mu puszkę butchersa, i zjadł może z dwie łyżki tego... póki co nie wymiotował jeszcze. Leży i śpi, więc nie jestem w stanie powiedzieć ile razy dziennie ma teraz probley ze wstawaniem. Wcześniej zdarzyło się to 2 razy w ciągu tygodnia. Za pierwszym razem, zleciał z łóżka, więc nie brałam pod uwagi że to cos poważnego, poporstu spadł i nie mógł sie podnieść, uznałam że miał sen, i zleciał z wyra albo łapy mu zdrętwiały, po minucie wstał. Potem zdarzyło sie to dwa razy kiedy ojciec krzyczał, właściwie to po jakiejś kłotni, i po tych 2 razach pojechalismy na rentgen który nic nie wykazał. Kosci są w porządku. strasznie się męczy, długie spacery odpadają, chce chodzić ale chodzi strasznie wolno, jak staruszek.. i za mna wcześniej gnał zawsze przedemną.
  19. jak Atos nie wydali żadnych robaków to od razu...
  20. Rano bylismy u veta, niestety dzisiaj obyło (albo i stety) bez zastrzyków ponieważ, nasza pani doktor (przemiła kobieta, najlepszy lekarz vet jakiego spotkałam) spojrzała że atos ostatnie odrobaczanie miał 9 miesięcy temu, więc dzisiaj podaliśmy mu tabletki na odrobaczanie, sprawdzimy jego kał czy nie ma robaków i dopiero wtedy zaczniemy zastrzyki. Mamy duży problem z posiłkami ( Atos od 1,5 roku dostawał gotowane posiłki przygotowywane przez mame TZ-ta, ponieważ od ponad 9 lat gotuje ich bernardynowi uznaliśmy że Atoskowi też się przydadzą takie posiłki) a teraz Atos dostaje Dog Chowa adult, i niestety, nie chce tego jeść.... Chodzi okropnie osowiały, nie ma w nim życia... wygląda to jak depresja..Serce mi pada...Bardzo schudł, waży 18.9 (dzisiejsza waga) <- ważył 21 kilo kiedy był kastrowany a to bylo w 9 miesiącu jego życia :( Jego brzuszek jest tak wklęsły że mogłabym go porównywać do brzucha zwierzaków w schronisku... spędzam z nim praktycznie cały dzień oprócz 2-4 godzin na uczelni, i weekendów w pracy.. jedyne co robi to tylko myśle czy jak nie wróce do domu nie zastane go w gorszym stanie... Pinczerka, trzymam kciuki za jamniczka, ile ma lat?
  21. dziękuje, że pomimo tylu lat zechciałyście spojrzeć na nasz wątek kobietki. Jutro idziemy na pierwszy zastrzyk, mam nadzieje że to pomoże, jeżeli nie, to wizyta u neurologa to napewno będzie kolejny krok :( na bierząco będę wam pisać co się dzieje... póki co młody lezy i merda ogonem ;)
  22. Jeżeli ktoś jeszcze nas czyta... chciałam się z wami podzielić tym co się dzieje. Nie dawno Atos skończył 5 lat, najlepszego życzę całemu rodzeństwu i przede wszystkim zdrowia którego niestety nam brakuje :( A konkretnie Atoskowi... Atos od 2 tygodni ma poważne problemy z chodzeniem. Nie są to problemy związane z układem kostnym, ponieważ jesteśmy po badaniach rtg, i nie wykazało żadnej zmiany, a tym bardziej poważnej. Generalnie, Atos ma co jakiś czas ( zazwyczaj raz dziennie) tak jakby paraliż (tak to określa również vet), jego mózg wysyła mu sygnały o tym że ma wstać, niestety jego ciało jest nie posłuszne, wygląda to jakby się przemęczał i nie był w stanie utrzymać na łapach, wstaje, i tak jakby nagle mu ktoś wyjął baterie - upada. Zazwyczaj nie dochodzi nawet do wstania, tylko do podniesienia łap Trwa to około 2-5 minut. Od jutra będziemy mieli zastrzyki b12. Jego dieta przerodziła się w bardziej wartościowe w witaminy posiłki. Nie męczymy się na spacerach. Mamy nadzieje że to tylko przejściowe... Przez tydzień miałam wrażenie że to ze względu na stres w domu( tata od 2 lat jest sparaliżowany i jeździ na wózku, niestety, ze względu na to ma często humory w domu) ponieważ na początku działo się to kiedy tata krzyczał. Jednak przepuszczenia zanikły kiedy byliśmy na spacerze i Atos nie mógł się podnieść.. ( zdarzyło się tak 2-3 razy) Jeżeli komuś coś przychodzi do głowy, lub miał podobny przypadek, bardzo proszę o kontakt może mi to wiele pomóc. Od wczoraj Atos ma także drgawki po takim "wstawaniu"... :(
  23. :angryy: Pikenie... moja aukcja zostala zamknieta bo nie zajrzalam do skrzynki i podobno zdjecia byly za duze....:angryy: u mnie sa okej.... ja piernicze....
  24. [quote name='Feigned']te ostatnie było w polecanych na fbl prawda? :eviltong: swietne :loveu:[/quote] Tak,Było ;)
  25. A to może ja coś dodam... Nie mam ochoty ich zmniejszać ani wgrywać,więc kopiuje z DA. [url]http://fc99.deviantart.com/fs42/i/2009/070/7/e/My_green_Eyes_III_by_AnettSC.jpg[/url] [url]http://fc17.deviantart.com/fs42/f/2009/072/b/2/Snake_by_AnettSC.jpg[/url] [url]http://fc22.deviantart.com/fs44/i/2009/072/2/f/Scotty_by_AnettSC.jpg[/url] [url]http://fc27.deviantart.com/fs43/f/2009/070/7/0/My_Big_Green_Eyes_by_AnettSC.jpg[/url] [url]http://fc81.deviantart.com/fs42/f/2009/066/b/9/Raven_by_AnettSC.jpg[/url] I moje naj naj naj ulubieńsze :diabloti: [url]http://fc02.deviantart.com/fs45/f/2009/066/3/a/Give_me_my_ball_back_by_AnettSC.jpg[/url]
×
×
  • Create New...