kolega z ktorym ostatnio bawil sie Mushu ( springer) jest od wczoraj w schronisku.
Wolontariusze go znalezli biegajacego samopas po stawach, niewiem gdzie byla wlascicielka, no ale jak widac zas psa w du.. miala ;/ ciekawe czy wpadnie na pomysl pojechac do schroniska.
wiecie jak ten czas leci...
dzisiaj mija pół roku od odejścia mojego ukochanego Atoska...
bardzo za nim tęsknie...
[img]https://lh5.googleusercontent.com/-z9XeeAnkA1Q/SVD4Zn0elEI/AAAAAAAAAsM/k60qgEbkakk/s720/DSC_0089.JPG[/img]
Czasem nawet zdarzy mi sie, krzyknac na Mushu - Tosiek..